amania 21.06.06, 10:45 Chodzi mi o niezabudowaną działkę. Czy jest przepis, który mówi o utrzymaniu "zieleni" na działce budowlanej w odpowiednim stanie? Czy mogę mieć na niej busz ;) jeśli chcę? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rispetto Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 10:49 Pomyśl przede wszystkim o sąsiadach, którym ten busz rozsiewa się po ich działkach i klną Cię przy walce z chwastami pleniącymi się wzdłuż granicy z Twoją posesją. Odpowiedz Link Zgłoś
heart_of_ice Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 11:00 > Pomyśl przede wszystkim o sąsiadach no nie wiem... zawsze mam myslec przede wszystkim o sasiadach?:) ja jednak akurat o nich mysle raczej w drugiej kolejnosci:) Pauli -- Mężczyźni są z Marsa,a kobiety ze... Snickersa;) Odpowiedz Link Zgłoś
revalidon [...] 06.07.06, 23:23 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kszynka Re: Koś tę trawę leniwy bękarcie !!!!!!! 07.07.06, 08:20 zachciało się działki z zieloną trawką, to trzeba kosić! Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek1005 Re: Koś tę trawę leniwy bękarcie !!!!!!! 07.07.06, 08:31 A jak komuś się zachciało łąki kwietnej to kosi 2 razy do roku. www.luczaj.com/polskal.htm Odpowiedz Link Zgłoś
europa130 [...] 07.07.06, 10:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 07.07.06, 12:48 spalić to można ciebie za herezje chce mieć busz na działce to niech ma, a tobie nic do tego co za ciemnogród na tym forum, chyba katolicy jacyś wściekli jak zwykle na wszystko co inne od nich - jedynie słusznych.. Odpowiedz Link Zgłoś
gtxpl Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 07.07.06, 13:57 Trzeba kosić, bo jak nie to skonczysz jak mój siąsiad. Nie chciał skosić ... zrobiłem mu taką afere, włączając w to straż miejską ... aż miał dość. W końcu sprzedał (mi) tę działkę ... Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 10.07.06, 22:08 europa130 napisała: > i niech cie nikt juz nie zobaczy zacofany durniu,gdzie ty zyjesz ? w jakim > swiecie wspolczuje sasiadom(a moze by tak spalic tego chlopka?)klopot z > glowy,co za pustoglowie Sądzisz, że chamstwo zwiększa wiarygodność wypowiedzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
amania Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 12:19 nie mam sąsiadów ;) tzn. działki z którymi graniczę, są niezamieszkałe hmmm, czyli nic wam nie wiadomo o takich przepisach? Odpowiedz Link Zgłoś
k.65 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 05.07.06, 09:04 Miałem podobny problem ze sąsiadem zgłosiłem w gminie i z gminy przyszedł kosiarz skosił a gmina pobrała za usługę odpowiednie pieniądze. Teraz mam spokój sam kosi, czyli koszty były duże. Gmina lezy w powiecie Bielskim Odpowiedz Link Zgłoś
znajomy_jennifer_lopez A czy sąsiedzi myślą jak ich porządek 06.07.06, 23:06 "rozlewa" sie sąsiadowi na działke? - patrząc z drugiej strony. Bo "porządek" to nie jest stan idealny i niektórym (chocby teoretycznie) może przeszkadzac tak samo jak drugiemu busz. Albo: Dlaczego sąsiad może postawić sobie szambo na działce a drugi nie może miec buszu? Odpowiedz Link Zgłoś
foxtrot3 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 11:22 O śmieciach są przepisy ale o zieleni nie slyszalem, nie daj sie zastraszyc :) Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer Re: powinno się 21.06.06, 11:55 nie wiem czy są takie przepisy, ale wiem jak od czerwca do wrzesnia wykanczam się bo mam uczulenie na trawy i chwasty Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Chyba ci się pomyliło joaker? 08.07.06, 19:29 > ię bo mam uczulenie na trawy i chwasty ??? Naprawdę na trawy i chwasty , a czy nie przypadkiem na pyłek roslinny? Tyle ,że koszenie trawy pod twoim blokiem niczego nie zmieni. Największą fabryką pyłków są pola uprawne, jak będziesz krzyczeć ,żeby je kosić w czerwcu to zginiemy z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer Re: przepisy 21.06.06, 12:32 § 8 1. Zobowiązuje się właścicieli posesji i działek rolnych nie uprawianych rolniczo do systematycznego ich wykaszania i utrzymania w takim stanie, aby nie powodowały rozsiewania się chwastów i nie były siedliskiem gryzoni. 2. Obowiązek określony w ust. 1 nie może być realizowany poprzez wypalanie roślinności znajdującej się na posesji lub działce rolnej. 3. Zakaz wypalania obejmuje także łąki, pastwiska, rowy, pasy przydrożne, nieużytki rolne, szlaki kolejowe, trzcinowiska i szuwary zgodnie z przepisami odrębnymi (ustawa o ochronie przyrody). tak więc istnieją jednak przepisy regulujące te sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Te przepisy są szalenie nieprecyzyjne 05.07.06, 10:37 Tymi przepisami wogóle nie należy się przejmować, bo są szalenie nieprecyzyjne. Zawsze mozna zeznać ,że teren jest systematycznie koszony raz na 3 lata, to po pierwsze . Po drugie kto wie czym różni się chwast od zioła leczniczego , które mam prawo uprawiać na swojej posesji ? Po 3 mamy juz XXI wiek ,a nie jakiś zasrany XX w którym wymyslono DDT, ROUNDAP,pestycydy herbicydy, które rozregulowaly systemy sterowania chemicznego naszych kobiet. XXI wiek będzie pod znakiem ekologii i nalezy tylko wspólczuć prymitywom głoszącym stare hasła ,że im więcej się kosi i roundapuje tym lepiej. Kiedy dziesięć lat temu odwiedzałem Kopenhage , przeżyłem szok wychodząc z eleganckiego supermarketu , przekroczyłem asfaltową jezdnię i znalazlem się w trawie po pachy. Trawy nikt nie kosił bo to były tereny rekraacyjne dla mieszkańcow metropolii. Przychodzili tam calymi rodzinami ,żeby zachłysnąc się pięknem dzikiej przyrody. Żaden urzędniczyna nie będzie mi machał XX wiecznymi przepisami jak ja mam kaprys posiadania trawy po pachy pod posesją. Odpowiedz Link Zgłoś
wami41 Re: Te przepisy są szalenie nieprecyzyjne 06.07.06, 21:37 janu5 napisał: > Tymi przepisami wogóle nie należy się przejmować, bo są szalenie nieprecyzyjne. > Zawsze mozna zeznać ,że teren jest systematycznie koszony raz na 3 lata, to po > pierwsze . Po drugie kto wie czym różni się chwast od zioła leczniczego , > które mam prawo uprawiać na swojej posesji ? Po 3 mamy juz XXI wiek ,a nie > jakiś zasrany XX w którym wymyslono DDT, ROUNDAP,pestycydy herbicydy, które > rozregulowaly systemy sterowania chemicznego naszych kobiet. XXI wiek będzie > pod znakiem ekologii i nalezy tylko wspólczuć prymitywom głoszącym stare > hasła ,że im więcej się kosi i roundapuje tym lepiej. > Kiedy dziesięć lat temu odwiedzałem Kopenhage , przeżyłem szok wychodząc z > eleganckiego supermarketu , przekroczyłem asfaltową jezdnię i znalazlem się w > trawie po pachy. Trawy nikt nie kosił bo to były tereny rekraacyjne dla > mieszkańcow metropolii. Przychodzili tam calymi rodzinami ,żeby zachłysnąc się > pięknem dzikiej przyrody. > Żaden urzędniczyna nie będzie mi machał XX wiecznymi przepisami jak ja mam > kaprys posiadania trawy po pachy pod posesją. Ucywilizuj sie czlowieku.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Te przepisy są szalenie nieprecyzyjne 06.07.06, 21:48 I pewnie chcesz kulturalnie wypoczywać na swojej posesji przy dobrej muzyce. Cudownie, że nie mieszkasz koło mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Prostopadłościenno betonowa cywilizacja 07.07.06, 09:04 > Ucywilizuj sie czlowieku.Powodzenia Dla ciebie pewnie podstawa cywilizacji jest prostopoadłościenny beton. Bioróznorodność chetnie zamienisz na monokulturę , przy popmocy filtra zwanego roundapem i spalinowej kosiarki produkujacej hałas , smierć , zniszczenie i przepalającej resztki ropy naftowej jakie na tym globie pozostały. Odpowiedz Link Zgłoś
tymulek Re: Prostopadłościenno betonowa cywilizacja 10.07.06, 13:41 zdecydowanie polecam kose reczna bezspalinowa albo krowke wypozyczyc od sasiada - o ile krowka dosiegnie trawki pozdrawiam mieszkam w zachwaszczonym osiedlu wielickim od roku i od roku mam alergie... Odpowiedz Link Zgłoś
tram_ktos Re: przepisy 05.07.06, 11:24 Jak widać, jakieś przepisy istnieją, chociaż ja na to patrzę trochę z innej strony. Żyjemy w czasach, gdy człowiek ingeruje w przyrodę na każdym kroku i kształtuje krajobraz prawie wszystkich obszarów. Do tego dochodzi uprawa monokultur i chemizacja rolnictwa. Giną kolejne gatunki roślin i zwierząt. Tymczasem właśnie tzw. dzikie ogrody mogą być ostoją dla wielu ciekawych organizmów. Dodam jeszcze, że są już pewne gatunki "chwastów", którym grozi wyginięcie. W woj. lubuskim istnieje organizacja ekologów, która zakłada nawet ogródki chwastowe, by uchronić pewne gatunki - kiedyś uważane za groźne chwasty, a dziś zagrożone wyginięciem. Nie ma również porównania pomiędzy bogactwem flory i fauny dzikiej łąki a typowego miejskiego trawniczka. Sterty gałęzi, czy kupki opadłych liści przyciągają jeże, itp. Wystarczy poprzyglądać się poszczególnym roślinom z "buszu", żeby zobaczyć, jakie jest wśród nich bogactwo form - różne kształty liści, kwiatów, łodyg, itp. Zresztą nawet zdaje się, że UE dopłaca rolnikom za to, że rzadziej koszą łąki - np. raz w roku zamiast 2-3 pokosów. Taka łąka ma wówczas status użytku ekologicznego. Tymczasem u nas postępuje rozwój tzw. "czystych" ogrodów. Wszędzie trawka niziutko wykoszona i gnieniegdzie iglaki. Skoszonę trawę zamiast na kompost najchętniej wyrzuca się do kubła lub wywozi w różne inne miejsca. P.S. Kiedyś na ogródku wyrosła mi pokrzywa o wysokości 2 m 80 cm. Ciekawostką jest fakt, że literatura podaje, iż maksymalna wysokość tych roślin to 2 - 2,5 m. Odpowiedz Link Zgłoś
poczciwiec jakby ta pokrzywa miała 4 metry to mozna by sie za 07.07.06, 09:39 chwycac a tak .. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Ja mam 2 metrowego habra. 08.07.06, 20:03 Już ma pierwsze kwiatki. Może to nawet nie haber nie ważne kwiaty ma nienieskie i trochę przypomina oset i jest dwumetrowy, bez nawozów. Tram_ktoś jesteś gość . Za rok tak myslących bezie wiekszość. Ludzkośc musi wyzbyć się trych atawizmów , karczowania koiszenia i wypalania. Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Re: przepisy - tylko działki rolne!!! 06.07.06, 20:28 Po pierwsze przepisy te tyczą tylko działek rolnych (a nie każdej niezabudowanej), po drugie akurat one są zasadniczo bezsankcyjne. Przepisów z sankcją mandatową można szukać w uchwałach gmin. Jednak przypadki ukarania mandatem za niewykoszenie nie zdarzają się. INNA RZECZ, GDY WRAZ Z NIEWYKOSZANIEM TERENU POJAWIĄ SIĘ ŚMIECI! Odpowiedz Link Zgłoś
anna-dark Z czego to jest ? 06.07.06, 22:24 Z czego to jest ? jokaer napisała: > § 8 > > 1. Zobowiązuje się właścicieli posesji i działek rolnych nie uprawianych rolnic > zo do > systematycznego ich wykaszania i utrzymania w takim stanie, aby nie powodowały > rozsiewania > się chwastów i nie były siedliskiem gryzoni. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Uchwała Rady Gminy w Polskiej Cerekwi 08.07.06, 19:43 Podobny zapis znajduje się w Uchwała Nr XVIII/152/2005 Rady Gminy w Polskiej Cerekwi § 8 Zobowiązuje się właścicieli posesji i działek rolnych nie uprawianych rolniczo, do systematycznego ich wykaszania i utrzymania w takim stanie, aby nie były siedliskiem gryzoni i nie dochodziło do rozsiewania chwastów. Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: przepisy 10.07.06, 22:12 jokaer napisała: > § 8 > > 1. Zobowiązuje się właścicieli posesji i działek rolnych nie uprawianych rolnic > zo do > systematycznego ich wykaszania i utrzymania w takim stanie, aby nie powodował Super byłoby jeszcze podać skąd ten przepis. To nawet chyba dosyć ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi9917 Re: przepisy 14.07.06, 20:43 daj spokój z przepisami jestem też uczulona na pyłki trawy ale jeszcze gorzej reaguje na skoszoną trawę a zwłaszcza zapach skozsonej świeżo trawy i zapach siana bo akurat u nas nie zawsze zbierają tą skoszoną trawę.To koszenie traw to taki sam głupi pomysł jak i wypalanie trawy znalazł się ktoś co stwierdził że można na tym zarobić i nagle wszystko koszą obojętnie czy potrzeba czy nie czy ładnie to wygląda czy wygląda jak prawie pustynia.Pamiętajmy że w trawie żyją też pożyteczne stworzenia czasami jak wysoka trawa to gnieżdżą się ptaki a nasze trawniki nie muszą wyglądać jak pole golfowe szczególnie jak działka jest poza miastem taki wymuskany trawnik czasami wygląda śmiesznie.Ja na miejscu tej pani nie kosiłabym trawy ewentualnie jak już to bym poprosiła jakiegoś gospodarza żeby popasł albo kozy albo owce to są dobre kosiarki.Przecież ta pani wyrażnie pisze że nie ma żadnych sąsiadów za granicą działki. Odpowiedz Link Zgłoś
kura_domowa15 Re: przepisy 17.07.06, 00:39 To jest ustawa o ochronie przyrody???!!!! Chyba o niszczeniu przyrody!!!!???? Odpowiedz Link Zgłoś
d.wludyka Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 12:35 Nie wiem czy są jakieś przepisy w tym zakresie (chociaż moim zdaniem powinny być). Dla mnie to jest kwestia kultury osobistej właściciela. Niedawno oburzali się tu wszyscy na bałaganiarskich mieszkańców różnych wsi. Dla mnie nie ma wielkiej różnicy między składowiskiem rupieci na działce, a 2 metrowymi chwaściskami wśród zadbanych ogrodów. Jedno i drugie szpeci i przeszkadza sąsiadom. Po pierwsze zastanów się czy busz na Twojej działce komuś przeszkadza. Jeżeli wokół są takie same działki, to ok niech sobie rośnie busz na zdrowie, jeżeli dookoła mieszkają ludzie, to pomyśl czy sama chciałabyś mieć taką działkę w sąsiedztwie. Działki nie trzeba przecież kosić co tydzień, wystarczy ze dwa razy do roku roku dać kilka złotych jakiemuś rolnikowi żeby ją skosił i już to zupełnie inaczej wygląda, ja mam z jednej strony taki busz właśnie, a z drugiej działkę koszoną 2 razy do roku więc mam porównanie. Odpowiedz Link Zgłoś
amania Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 12:41 Jokaer - dzięki za odpowiedni paragraf:) d.wludyka - z jednej strony mam działkę niezamieszkałą, z drugiej pole, a z trzeciej jest sąsiad, który wyrzuca ścięte zielsko na naszą stronę - więc z przyjemnością nie kosiłabym - jemu na złość ;) poza tym aż taki busz, to to nie jest po prostu wysoka trawa Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 13:09 No to powinnaś kosić i wyrzucać na jego stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
d.wludyka Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 21.06.06, 13:36 Szczerze mówiąc to ja też rzucam ściętą trawę pod płot albo nawet za ale nie ze złośliwości tylko żeby mi busz (latem ponad 2-metrowy) sąsiada aż tak do mojego ogrodu nie wchodził. A z sąsiadami to lepiej niepotrzebnych wojen nie toczyć i to dla własnych korzyści. Nigdy nie wiesz czy jak się już zaczniesz budować nie przyjdzie Ci czasem od sąsiada np. prądu "pożyczyć" albo poprosić żeby dał znać gdy zauważy coś niepokojacego na twojej działce. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 06.07.06, 21:56 Otóż to. Dobrzy, w miarę zaprzyjaźnieni sąsiedzi to ogromna zaleta posesji. Ja się przekonałam przy budowie - gdy pan z drewnem na dach nie mógł skręcić na działkę, a sąsiedzi pomogli wyładować drewno i wieźc je traktorem (sąsiada) na podwórko. Następne to to, że gdzie są aktywni i ciekawscy sąsiedzi, a wszyscy o tym wiedzą,kradzieże zdarzają sie naprawdę rzadko. Mnie z działki przy budowie praktycznie nigdy nic nie zginęło. Kolejna sprawa to chociażby ktoś kto podleje kwiaty przy nieobecności, wyciągnie kontener na śmieci we właściwym dniu itp. Odpowiedz Link Zgłoś
anna-dark Kogo obchodzą twoje doznania estetyczne? 06.07.06, 22:27 Kogo obchodzą twoje doznania estetyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
gabi9917 Re: Kogo obchodzą twoje doznania estetyczne? 14.07.06, 21:12 A cchociażby mnie i napewno wielu innych ludzi.A co coś przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 10.07.06, 22:21 d.wludyka napisała: > Nie wiem czy są jakieś przepisy w tym zakresie (chociaż moim zdaniem powinny > być). Dla mnie to jest kwestia kultury osobistej właściciela. > Niedawno oburzali się tu wszyscy na bałaganiarskich mieszkańców różnych wsi. > Dla mnie nie ma wielkiej różnicy między składowiskiem rupieci na działce, a 2 > metrowymi chwaściskami wśród zadbanych ogrodów. Jedno i drugie szpeci i > przeszkadza sąsiadom. Nie dla każdego taki zarośnięty teren jest szpetny. Dla mnie np. nie jest. Wolę takie teren niż pozbawione zwierząt i roślin monokultury trawnikowe. Jeśli ja nie wtrącam się do trawniczków sąsiada, to nie widzę powodu, aby on wtrącał się do moich "chaszczy". Nie widze tez powodu, aby ktoś mi mówił co jest szpetne, a co nie jest i aby zmuszał mnie do przyjęcia swojego zdania pod groźbą sankcji. > Po pierwsze zastanów się czy busz na Twojej działce komuś przeszkadza. Jeżeli > wokół są takie same działki, to ok niech sobie rośnie busz na zdrowie, jeżeli > dookoła mieszkają ludzie, to pomyśl czy sama chciałabyś mieć taką działkę w > sąsiedztwie. Ja bym chciał. Uwielbiam zarośnięte tereny. > Działki nie trzeba przecież kosić co tydzień, wystarczy ze dwa razy do roku > roku dać kilka złotych jakiemuś rolnikowi żeby ją skosił i już to zupełnie > inaczej wygląda, ja mam z jednej strony taki busz właśnie, a z drugiej działkę > koszoną 2 razy do roku więc mam porównanie. Ale to Twoje porównanie, masz wyrobiony pogląd i nie dopuszczasz, że ktoś może mieć inne zdanie. Ja z kolei uważam,że trawnik to "betonowa" biologiczna pustynia, nie podoba mi się i żądam jego zachwaszczenia. Absurdalne tak samo jak żądanie skoszenia "chaszczy". Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 żądanie zachwaszczenia 14.07.06, 19:28 >Ja z kolei uważam,że trawnik to "betonowa" biologiczna > pustynia, nie podoba mi się i żądam jego zachwaszczenia. Absurdalne tak samo > jak żądanie skoszenia "chaszczy". Tu bym polemizował. Zachwaszczanie miast ma więcej sensu nisz nadmierne koszenie. Jak w tym roku kosili w mojej spóldzielni to mn ostwo przestraszonych jezy migrowało na chybił trafił. Niestety wiele znich zostało po prostu rozjechanych przez samochody. Żądanie zachwaszczania to walka o byt dla tych jeży , a także świerszczy , jaszczurek ropucj i całej innej gromadki której naturalne tereny się kurczą , a człowiek wymyslił ,że chaszcze są symbolem nieporządku. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi9917 Re: żądanie zachwaszczenia 14.07.06, 21:04 ja też twierdzę że chaszcze to nie śmietnik .Mieszkam na betonowym osiedlu więc wiem co piszę,a te troche trawy które rośnie na osiedlu co dwa tygodnie jest koszone-koszmar zwłaszcza teraz kiedy jest tak upalne lato bo przecież trawa daje ochłodę ale u nas teraz moda kosiarkowa i nie przekona się ludzi tak jak nie przekona się żeby nie wypalali traw.My zawsze jesteśmy do tyłu,inne kraje odchodza od koszenia u nas jest odwrotnie a przecież można by wziąść z innych przykład widać że koszenie wszystkiego jak leci nie zdało u nich egzaminu.Więc może by kosić tylko tam gdzie jest to niezbędne? Odpowiedz Link Zgłoś
ka1311 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 22.06.06, 10:08 No cóż, wypowiem się z tej drugiej strony. Mam sąsiada, który walczy z nami o ognisko. Pisałam kiedyś tu o tym, nie jest to ognisko palone codziennie wielkości grożącej pożarem, raczej malutkie palenisko (max. 30 cm średnicy) potrzebne do spalenia gałęzi zarażonych jakimś choróbskiem. Niestety on właśnie ma totalny busz na działce obok, najpierw mlecze w ilości ogromnej, potem reszta wszelkich chwastów z pokrzywami, dzikim chmielem itp na czele. Jakiekolwiek próby zaprzyjaźnienia się lub choćby rozmowy kończą się trzaśnięciem drzwiami przed nosem. Przy czym nie jest to zgłaszanie pretensji z naszej strony, ale chęć zwykłego porozmawiania i ustalenia choćby godzin w jakich sąsiadów nie ma i ognisko mogłoby być palone. O buszu nawet nie warto wspominać, ponieważ natychmiast słyszymy, że to ich teren i mają w nosie nasz problem. Te przepisy wyżej cytowane niestety dotyczą terenów rolnych, a to jest zasadnicza różnica i prawdopodobnie nie mają zastosowania to działek budowlanych. Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer Re: przepisy?? 22.06.06, 10:50 teraz nie mam czasu, ale jestem ciekawa odnośnie tych przepisów,( bo nie wydaje mi się , żeby one dotyczyły tylko terenów rolnych., znalazłam je pod hasłem dbanie o posesje)więc poszukam jeszcze w necie; ale z tego co wiem obowiązki dbania o posesje dotyczą również terenów zabudowanych tak w mieście jak i po za,a szczegóły są chyba w gestii gmin Odpowiedz Link Zgłoś
elijana Re: przepisy?? 22.06.06, 10:57 Własnie mam identyczną sytuację,sąsiad ,który na działce obok nie był 4 lata ,chwasty,nawłoc,trawa ze 2 metry na obszarze ok 1400 m2 to dośc dużo ,wysiewają sie mi i rolnikowi na polu chwasciory z tego sfu,żeby jeszcze była niczyja . telefony i tp rzeczy raczej nie poskutkują,muszę się tym zająć poprzez drogę administracyjną ,szukam przepisów żeby to jakoś ugryźć ,najbardziej bedą przydatne konretne Dzienniki ustaw z nr i pozycjami,na stronie bipowskiej mojego urzędu miasta nie mogę znaleźć tego lokalnego aktu dot. utrzymania czystości w gminie. Odpowiedz Link Zgłoś
tofffi Re: przepisy?? 06.07.06, 21:04 Ja mam alergię na ogrody typu boisko piłkarskie plus trzy tuje dookoła, lubię jak w przyrodzie występuje rozmaitość i dowolność. Nie mam dżungli, trawę koszę co ok. 3 tygodnie, jak mam czas, bo nie mam zamiaru czuć się niewolnikiem kosiarki. Ale mam sąsiadów na emeryturze, mają wolny czas i działkę dziesięć razy mniejszą od mojej, koszą ten swój skrawek średnio co trzy dni. A tuje podcinają pod odpowiednim kątem:-) Problem w tym, że mają do mnie pretensje, że przez to, że nie koszę z taką częstotliwością jak oni mój ogród wyglada niechlujnie (czyli nie ma źdźbeł identycznej wysokości)i im jest wstyd przed gosćmi (nie do końca rozumiem dlaczego sie poczuwają przed swoimi znajomymi do odpowiedzialności za MOJĄ działkę). Poza tym "ode mnie przeskakują im chwasty". Nic to, że obok jest bezpański ogród zaniedbany od 20 lat, stamtąd im nic nie skacze, tylko ode mnie. Ostatnio usłyszałam, że jestem bezczelna bo oświadczyłam, że nie mam zamiaru niczego kosić w 35-stopniowym upale i zamiast tego wolę iść na basen. Ratunku. A jak w zeszłym roku zasadziłam sobie wzdłuz płotu kwiatki, z rodzaju tych, co łatwo rosną, długo kwitną i same się sobą interesują to kochany sąsiad polał mi je randapem, stwierdziwszy, że to są chwasty bo on takich kwiatków nie zna i ja je zasadziłam specjalnie mu na złość:-))))))) A podobno praca w ogrodzie odstresowuje. Pozdrawiam wielbicieli boisk i niewolników kosiarek. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Wyślij sąsiada do psychoanalityka 08.07.06, 20:39 Ma natręctwo. Wszędzie widzi chwasty , kore pewnie dybią na jego zycie. A za wylewanie treucizn na twoją działkę to nalezy mu się sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
szadoka Re: przepisy?? 13.07.06, 15:26 to chory czlowiek jakis... utlukalabym chyba gdyby ktos na mojej dzialce mi taki numer zrobil. Ja mam dobrosoasiedzkie winogrona i winobluszcz, ktoryrozpelza mi sie po ogrodzie. Do glowy by mi nie przyszlo zeby lac to randupem. Przycinam tylko na odpowiednia dlugosc i juz. A na dzialce tez mam chaszcze rozne, zadnego wimbledonu. Wlasnie kwitna mi krwawniki i jakies cosie zolte. Odpowiedz Link Zgłoś
kitizz Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 06.07.06, 22:38 Pozdrowienia dla sąsiada. Panie sąsiedzie-walcz pan. Ze śmierdzielami należy walczyć wszystkimi możliwymi sposobami. Odpowiedz Link Zgłoś
wami41 Re:Oczywiscie, ze tak 06.07.06, 21:36 Masz obowiazek zwalczania chwastow na nie zabudowanej dzialce. Reguluja to przepisy prawa miejscowego tzw. Uchwala Rady Gminy w sprawie utrzymania czystosci i porzadku w Gminie ......... Uchwaly te sa uchwalane od pewnego czasu dosc regularnie. Troche gorzej jest z egzekwowaniem zapisow. Odpowiedz Link Zgłoś
omacku Kupiłem mieszkanie na cichym osiedlu. 06.07.06, 23:35 Do mieszkania był przypisany mały ogródek, w którym poprzednia lokatorka posadziła trochę kwiatów, trochę krzewów i trochę trawy. Niestety, ani nie lubię zajmowac się ogrodem, ani nie mam na to czasu. Poza tym nie przeszkadza mi wysokość trawy ani ilość mniszków lekarskich, za to przeszkadza mi nieustanny warkot kosiarek do trawy. Jak sąsiad spod czwórki kosi rano, to ten spod siódemki po południu. Za to ten spod trójki goli trawę nazajutrz, ale zaraz po nim jakiś kolejny. To ja już wolę busz na działce. Pomysł z "Obszarem ekologicznym" w obrębie działki jest świetny. Zamówię tabliczkę z takim napisem i gwiazdkami UE i wbiję na widocznym miejscu, żeby się ci golarze trawników odczepili, bo już podobno jakieś pretensje co do "estetyki" w moim ogródku mają. Oczywiście, palenie ogniska to zupełnie inna sprawa, dym może przeszkadzać, ale ciekawe, że właśnie ci esteci beztrosko palą jakieś tam resztki gałęzi czy czegoś tam, a sąsiedzi, którzy może właśnie chcieliby posiedzieć przy otwartych oknach, muszą je czym prędzej zamykać. Krótko mówiąc: My home & garden is my castle, wolnoć Tomku w swoim domku, szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie, a jak się komu niepodoba, to chrzanić go. Odpowiedz Link Zgłoś
arturpio oaza natury 07.07.06, 01:05 Mam ogrodek z 1000m2, zostawilem go calkowicie "dziki", nie tykajac niczego, specjalnie. Wyrosly wiec u mnie najprzerozniejsze "chwasciska", rozmaite piekne rosliny, z kwiatami i teraz nasionami. Wysoko, nawet do 2 metrow, az wejsc nie mozna bylo. W srodku az roilo sie od intensywnego zycia, owadow, insektow, lataly motyle, siadaly ptaki. Widzialem nawet weza. Dookola sasiedzi wszystko pracowicie wycieli, wyrownali, wyrwali, polali jakas chemia... Moja dzialka byla jedyna oaza natury, pozwalajaca na przetrwanie roznosci. Przypominaja mi sie publiczne ogrody w Wielkiej Brytanii, ktora slynie ze wspanialych trawnikow. Otoz tam nie kosi sie calosci trawnika, ale zostawia sie "wysepki" pozwalajace na wyrosniecie trawy i innych roslin do stanu kwiatow i wyprodukowania nasion. Wszystko po to aby trawnik , jako calosc, mogl dlugo i zdrowo zyc w calej jego roznorodnosci. A wiec - niech zyja "chwasty" ! (jak rowniez gryzonie, robaki, slimaki, pajaki, osy, trzmiele) i wszelkie inne istoty zywe, ktore maja tyle samo prawa do zycia na Ziemi co "nagie malpy", czyli istoty zywe zaliczajace sie (same) do tzw. "ludzi"... Odpowiedz Link Zgłoś
metalplas Re: oaza natury 07.07.06, 05:03 Chciałbym dołączyć do arturpio.To co teraz dzieje się to jest chore , albo wycinają w pień albo zasypują kamieniami.Przecież na działce często i nisko koszonej, żaden chwast nie urośnie oprócz trawy. Mam też dużą działkę , koszę mały skrawek i to tylko przd domem a w innych miejscach tylko ścieżki. Od czasu kiedy kosiarz podkaszarką spalinową utłukł trzy małe zjączki ( dwa przeżyły ale pewnie na krótko , jednego znalazłem padniętego ),staram się jak najrzadziej kosić.Tym którzy nie lubią dzikiej przyrody, polecam audycje prof. Simony Kossak w radiu Białystok około 10-tej może ich rozkocha w dzikiej roślinności i zwierzątkach.Niech żyje dzika przyroda , żuczki ,mrówki i gryzonie.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kura_domowa15 Re: oaza natury 17.07.06, 00:04 Dzięki za głos rozsądku, chyba zaczynamy być górą. Może chociaż jeden zapalony "wycinacz wszystkiego co ma więcej niż 5 cm wysokości" zostanie przekonany. Odpowiedz Link Zgłoś
wami41 Re: my home is my castle?? 08.07.06, 19:44 Moj dom jest tez moim castle i nie wolno ci palic smieci a dymu posylac na moja dzialke gdzie wlasnie sobie siedze i czytam gazete. Pal sobie smieci i odpadki w salonie nawet przy zamknietych oknach. Odpowiedz Link Zgłoś
omacku Re: My home & garden is my castle!! 08.07.06, 23:12 W moim ogródku nie palę śmieci, nie wyrzucam odpadków, nie słucham głośno muzyki, nie koszę trawy, nie robię NIC poza ścięciem odczasu do czasu jakiegoś kwiatka do wazonu. Nic z niego nie śmierdzi i nie ma niczego, poza roślinnością; dla jednych zwaną chwastami, dla innych ziołami, a dla mnie po prostu roślinkami. I wara wszystkim od ingerowania w to, jak tam wygląda, bo zdanie większości kosiarkowej mnie nie interesuje. Howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
kura_domowa15 Re: Kupiłem mieszkanie na cichym osiedlu. 16.07.06, 23:59 Amen. Święta racja. Oraz się podpisuję rencyma i nogami. Zgoda też, że nie ma piękniejszych kwiatów niz mniszki lekarskie w słońcu. Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re:Oczywiscie, ze tak 10.07.06, 22:28 wami41 napisała: > Masz obowiazek zwalczania chwastow na nie zabudowanej dzialce. Czy w uchwałach gmin jest spis chwastów ? To jest poważny problem, bo chcę mieć pole mniszka lekarskiego. Dla mnie to nie jest chwast, ale dla sąsiadów może być. Odpowiedz Link Zgłoś
jokaer Re:Oczywiscie, ze tak 10.07.06, 22:46 uważam , że w tym wszystkim to potrzebny jest również umiar i zdrowy rozsądek; nie wiem czy ktoś czytał artykuł na temat chwastów, który podałam; dobrze znależć złoty środek, tak jak robią to właśnie w Anglii, gdzie w ogrodach obrzeża nie są koszone tylko sobie rosnie rózna roślinność, zwłaszcza, że walka z roslinnością endemiczną jest bezsensowna bo ona i tak będzie powracać i ciągle będzie właściciel trawnika narzekał na "chwasty"; ja nigdy nie zapomnę jak pierwszy raz pojechałam w Beskid Niski, gdzie był zlot różnej gawiedzi z Europy - i jak Ci wszyscy Holendzry , Niemcy, Francuzi, Anglicy zachwycali się łąkami, które notabene nie wszystkie na moje oko prezentowały sie dobrze, bo na niektórych bardzo zaczęły panoszyc się ekspansywne osty; ale oni byli tym wszystkim tak zachwyceni, bo fakt, że bardzo dziko to wyglądało; ale też byli zachwyceni tym, że można się tu poruszać swobodnie i nikt nie zabrania i nie krzyczy, że to teren prywatny; natomiast naprawdę piękne łąki to są tam gdzie od czasu do czasu są koszone, kosą, albo wypasane jest bydło; bo wtedy nie rozwijają się rośliny, które są bardzo ekspansywne, i na takich łąkach jest całe mnóstwo kwiecia Odpowiedz Link Zgłoś
gabi9917 Re:Oczywiscie, ze tak 14.07.06, 21:19 i wspaniale pachnie łąką i przyszłym miodkiem a nie spalinami i niestrawioną przez kosiarkę ropą Odpowiedz Link Zgłoś
kura_domowa15 Re:Oczywiscie, ze tak 16.07.06, 23:56 Czystości i porządku, taaaa..... chwasty są brudne czy nieporządne? Czy mlecz jest mniej porządny niż tuja? Nie dość, że nie odróżniam, to nie wiem, co dobre, a co złe, a mam działkę, gotowi mi wlepić mandat. Kto mnie oświeci?! Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.kochaniewicz Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 07.07.06, 08:29 w Ustawie o ochronie przyrody NIE MA przepisu nakazującego kosić łąkę [można to sprawdzić. Dzu. u nr 92 poz. 880 z roku 2004.] Osoba, która cytuje paragraf 8 tej ustawy świadomie wprowadza w błąd pozostałych forumowiczów. A fe ! Wstyd Pewnie posiada sąsiada, który nie kosi i chce wprowadzić zamieszanie. Z drugiej strony, rzeczywiście mogą istnieć przepisy prawa lokalnego, nakazujące koszenie itp, ale dla mocy obowiązującej, muszą być ogłoszone wcześniej w dzienniku urzędowym danego wojewódzwtwa. Zwykła uchwała Rady Gminy, nie ogłoszona w takim dzienniku po prostu jest życzeniem sobie, a nie przepisem prawa Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Dzisiaj trawę ,a jutro wytniecie lasy Amazoni . 07.07.06, 09:08 I to wszystko pod pretekstem robienia porządków. Hitler też tylko porządki chciał robić i bioróżnorodność rasowa mu przeszkadzała. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 koszenie trawy to atawizm 08.07.06, 19:57 Taki sam jak wypalanie traw i ściernisk. Psy zaznaczają swoje terytorium podnosząc nogę przy krzaczku. Człowiek pierwotny zaznaczał ,że bierze sobie nowe tereny w posiadanie , karczując i wypaljąc busz i trawy. Jak widać niektórym pozostalo to po dzień dzisiejszy. Upał nie upał z kosiareczkami zanaczają granice swoich terytorów , Jak pieski na trzech nóżkach. Co za prymityw. Odpowiedz Link Zgłoś
kura_domowa15 Re: Dzisiaj trawę ,a jutro wytniecie lasy Amazo 17.07.06, 00:08 No i kosiarzom zrobiło się smutno, bo nie pomyśleli, że mają coś wspólnego z lasami Amazonki, nie mówiąc o Hitlerze. Ale taka prawda, dobrze ( chociaż mocno) to ująłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 koszenie trawy to cywilizacja smierci. 07.07.06, 09:11 Niszczycie nature , ograniczacie zieleń , powiekszacie wysypiska śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
palo_ma1 Re: koszenie trawy to cywilizacja smierci. 07.07.06, 10:00 janu5 napisał: > Niszczycie nature , ograniczacie zieleń, > powiekszacie wysypiska śmieci. Hola, dlaczego w drugiej osobie? A Ty Mieszkasz w lepiance? Myjesz się w strumyku? Jesz korzonki? Zrezygnowałeś z ogródka, aby nie niszczyć jeszcze jednego skrawka pierwotnej ziemi? Zrezygnowałeś z domu z tego samego powodu? Oczywiście nie posiadasz samochodu, telewizora i t. p.? Pozdrawiam pm Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 schematyczne prymitywne myslenie 08.07.06, 19:24 palo_ma1 napisał: > A Ty > Mieszkasz w lepiance? > Myjesz się w strumyku? > Jesz korzonki? > Zrezygnowałeś z domu ? > Oczywiście nie posiadasz samochodu, telewizora i t. p.? > Palo! no wlasnie! nie potrafisz otrząsnąć się ze schematu, że koszenie trawy ( czytaj niszczenie zieleni) to postęp i cywilizacja, a każdy kto jest temu przedciwny to zacofany prymityw mieszkający w lepianace bez telewizora i kanalizacjii. Niszczenie trawy i buszu oznacząło rozwój i cywilizacje , ale parę tysięcy lat temu , gdy ludzkość wydzierała naturze kolejne połacie ziemi pod swe pola uprawne i to rzeczywiście był wtedy postep. Dzisiaj dyskutujemy o skrawkach zieleni kt ore na tzw terenach miejskich nie pozostały jeszcze zabetonowane czy zaasfaltowane. Rzucanie się na te skrawki z ryczącymi kosiarkami w jednym ręku i roundupem w drugim to atawizm objaw prymitywnego schematycznego myslenia . Powoli bo powoli ludzkość jednak zaczyna zdawac sobie sprawę , że nasza ingerencja w naturę przybrała rozmiary katastrofalne. Już na tym forum widać ,że budzi się taka świadomość, choć wielu mysli jeszcze atawistycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
palo_ma1 Re: schematyczne prymitywne myslenie 08.07.06, 22:56 janu5 napisał: > Palo! no wlasnie! nie potrafisz otrząsnąć się ze schematu, > że koszenie trawy (czytaj niszczenie zieleni) to postęp i cywilizacja Janu! Ja tylko chciałem Cię podpytać, jak daleko jesteś konsekwentny w tym co deklarujesz. A deklaracja Twoja bardzo stanowcza, gdyż stawiasz się zupełnie poza tym, co zarzucasz innym. Takie z Ciebie niewiniątko? Co do mnie i schematów, jestem bardzo nieschematyczny. Weź choćby to, co znaleźć można w moim ogrodzie - bambusy, bananowce, palmy i kaktusy mrozoodporne, juki pienne - no, może to też jest jakis schemat... W każdym razie co do trawy, nie bronię rytuału koszenia dla koszenia i pokazu sąsiedzkiej wspólnoty zachowań, potrzebuję po prostu kawałka czystej równej trawy, a żeby taka była, trzeba ją dość często kosić, nie mam też nic przeciwko pozostawieniu części ogrodu w stanie kompletnie dzikim. Natomiast nie znoszę postaw "wolnoć Tomku w swoim domku", czyli po prostu stawiania siebie ponad innymi. Jeżeli innym przeszkadza matecznik rozsiewający dookoła chwasty, to należy to uwzględnić, a nie arogancko wciskać ideologię jakie to jest super dla całego świata, ten mój ugór. Lepiej wziąłbyś się za zwalczanie parkietów z drewna egzotycznego, chociaż i tak Japońcy wszystko co ścięto w tropikach wykupią... Ja jestem pesymistą. Jeszcze raz dla jasności. Ja uważam, że normalne, przez nikogo nie inkryminowane procesy, jak budowanie domów, dróg, melioracje, czyli urządzanie się człowieka na mateczce Ziemi, to najbardziej ze wszystkiego groźna postępująca katastrofa. Nikt raczej z tym nie będzie walczył, bo nikt nie chce mieszkać w lepiankach. Dlatego jestem pesymistą. Pozdrawiam pm Odpowiedz Link Zgłoś
gabi9917 Re: koszenie trawy to cywilizacja smierci. 14.07.06, 21:31 Palo ma1 czy myślisz że facet z kosiarą lub piłą elektryczną lub spalinową wygląda bardziej męsko?nic bardziej mylnego bo wygląda śmiesznie zwłaszcza w gatkach wypływającym bandziołem z tych gatek ,w skarpetkach i sandałach(takich często się spotyka)z miną zdobywcy patrzącego ukratkiem czy przypadkiem sąsiad nie ma lepszej i większej kosiary.Mężczyżni traktują te kosiarki ,piły jak zabawki bo często w ich młodzieńczych czasach nie było kosiarek,były tylko kosy i sierpy. Odpowiedz Link Zgłoś
igrega Re: stepy akermańskie pod blokiem? 07.07.06, 09:42 a ja kocham taką dzicz Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: stepy akermańskie 07.07.06, 09:49 a ja nie koszę! nie podoba sie to moim sąsiadom ale to JA mam dzieki temu pole poziomek, piękne łąkowe kwiaty, jagody i nie muszę już walczyć z kretami! ale jeśli twoją łączka jest koło jakichś upraw- mogą być problemy! sąsiedzi mają prawo zażądać koszenia! Odpowiedz Link Zgłoś
palo_ma1 Re: stepy akermańskie 07.07.06, 10:02 drzejms-buond napisał: > a ja nie koszę! nie podoba sie to moim sąsiadom ale to JA mam dzieki temu > pole poziomek, piękne łąkowe kwiaty, jagody i nie muszę już walczyć z kretami! A ja ma i tak, i tak. Czsasem lubię chodzić boso po porannej rosie (bez obawy o osty). Pozdrawiam pm Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: stepy akermańskie 10.07.06, 22:33 drzejms-buond napisał: > ale jeśli twoją łączka jest koło jakichś upraw- mogą być problemy! sąsiedzi maj > ą > prawo zażądać koszenia! Na podstawie jakiego przepisu ? Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 stepy akermańskie dla kochających taka dzicz 08.07.06, 19:48 "Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu, "Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi; Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi, Omijam koralowe ostrowy burzanu." A dzisiaj nie ma już fali łak szumiących i kwiatów powodzi. Kosiarze z ryczącymi kosiarkami wycieli ,przepalając ropę kupioną ,za deficytowe dewizy. Dziś wieszcz musiałby pisać o krociutko przyciętych wyschniętych trawnioczkach z rzedem prostopadłościennych tui obok. Odpowiedz Link Zgłoś
palo_ma1 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 07.07.06, 14:44 amania napisała: > Chodzi mi o niezabudowaną działkę. Czy jest przepis, który mówi o utrzymaniu > "zieleni" na działce budowlanej w odpowiednim stanie? Czy mogę mieć na niej > busz ;) jeśli chcę? Przepisu, że trzeba się myć, też zdaje się nie ma... Pozdrawiam pm Odpowiedz Link Zgłoś
ziutek1005 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 07.07.06, 16:14 A może by tak ogrodzić się wysokim szczelnym płotem od sąsiada - buszmena. I na zasadzie: czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, zająć się własnym ogrodem. Nasiona chwastów i tak do nas dolecą, niekoniecznie od sasiada. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz777 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 07.07.06, 21:18 Czym innym jest piękna, kwitnąca łąka, a zgoła czym innym dwumetrowe chaszcze. Rzecz w tym, że dzikie chaszcze (a zwłaszcza maliny) z czasem wysychają i są świetnym materiałem do wzniecenia pożaru. I własnie przepisy przeciwpożarowe powodują, że władze gmin wypisują właścicielom posesji mandaty, rzędu 700 zł. Taki mandat, kilka razu z rzędu otrzymał mój sąsiad i nie było żadnych tłumaczeń, ani zmiłuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 08.07.06, 19:45 No właśnie. Istnieją różne zbiorowiska roślinności i nie należy wszystkich wrzucać do jednego worka. Co innego łąka, co innego roślinność tzw. ruderalna. Ta druga charakteryzuje się obecnością gatunków ekspansywnych: odpornych na niekorzystne warunki i łatwo rozsiewających się. Niestety, są to "rośliny towarzyszące człowiekowi", zarastające śmietniki, opuszczone podwórka no i najrozmaitsze gruzowiska. Gwarantuję, że nikt nie chciałby, żeby coś takiego graniczyło z jego posesją. Roślinność ruderalna jest skutkiem szkodliwego wpływu działalności człowieka na środowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 A wolisz gruz ,czy gruz zarośnięty? 08.07.06, 19:51 Co wtym złego ,że trochę cywilizacyjnego betonu zarośnie. To nie powód ,żeby uruchamiać zaraz ryczące maszynki produkujące hałasy i odpad na wysypisko. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: A wolisz gruz ,czy gruz zarośnięty? 08.07.06, 20:08 Wolę, żeby nie było śmieci i gruzu. Zresztą po dłuższym czasie pojawia się tam inna roślinność, najgorsza (pod względem uciążliwości) jest ta świeża. Odpowiedz Link Zgłoś
palo_ma1 Re: A wolisz gruz ,czy gruz zarośnięty? 09.07.06, 20:28 janu5 napisał: > Co wtym złego ,że trochę cywilizacyjnego betonu zarośnie. To nie powód ,żeby > uruchamiać zaraz ryczące maszynki produkujące hałasy i odpad na wysypisko. Ja ściętą trawę przeznaczam na kompost. Pozdrawiam pm Odpowiedz Link Zgłoś
wari Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 10.07.06, 22:37 xyz777 napisała: > Czym innym jest piękna, kwitnąca łąka, a zgoła czym innym dwumetrowe chaszcze. > Rzecz w tym, że dzikie chaszcze (a zwłaszcza maliny) z czasem wysychają i są > świetnym materiałem do wzniecenia pożaru. I własnie przepisy przeciwpożarowe > powodują, że władze gmin wypisują właścicielom posesji mandaty, rzędu 700 zł. > Taki mandat, kilka razu z rzędu otrzymał mój sąsiad i nie było żadnych > tłumaczeń, ani zmiłuj się. Sąsiad mało w prawie obyty. Mógł nie przyjąć mandatu, a finał sprawy sądowej wcale nie taki pewny. Ja bym się powoływał np. na przepisy o bioróżnorodności, ustawe o ochronie przyrody. Dwumetrowe chaszcze sa też dobrym miejscem do zakładania gniazd przez wiele gatunków ptaków, miejscem życia wielu bezkręgowców, ssaków czy gadów. Odpowiedz Link Zgłoś
xyz777 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 10.07.06, 23:49 wari napisał: > xyz777 napisała: > > > Czym innym jest piękna, kwitnąca łąka, a zgoła czym innym dwumetrowe chas > zcze. > > Rzecz w tym, że dzikie chaszcze (a zwłaszcza maliny) z czasem wysychają i > są > > świetnym materiałem do wzniecenia pożaru. I własnie przepisy przeciwpożar > owe > > powodują, że władze gmin wypisują właścicielom posesji mandaty, rzędu 700 > zł. > > Taki mandat, kilka razu z rzędu otrzymał mój sąsiad i nie było żadnych > > tłumaczeń, ani zmiłuj się. > > Sąsiad mało w prawie obyty. Mógł nie przyjąć mandatu, a finał sprawy sądowej > wcale nie taki pewny. Ja bym się powoływał np. na przepisy o bioróżnorodności, > ustawe o ochronie przyrody. > Dwumetrowe chaszcze sa też dobrym miejscem do zakładania gniazd przez wiele > gatunków ptaków, miejscem życia wielu bezkręgowców, ssaków czy gadów. Wystarczy jeden pożar i bioróżnorodność, gniazda ptasie, bezkręgowce, ssaki, gady tracą racje bytu, a przy okazji kilka domostw usytuowanych w sąsiedztwie, dorobek życia sąsiadów, itp tragedie ludzkie ... Taki pożar miał już tu miejsce, więc urząd miasta (bo to nie wieś ani gmina, tylko miasto) dokłada wszelkich starań by taka tragedia nie została już nigdy więcej powtórzona. Tłumaczyć ewidentne lenistwo można na różne sposoby, na szczęście urzędnicy, a tym bardziej sądy mają trochę oleju w głowie! Odpowiedz Link Zgłoś
sliwka1977 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 08.07.06, 21:22 Ja mam połowę działki zarośniętej piękną trawą, ziołami, drzewami i krzewami. Wcale nie zamierzam jej kosić, bo uwielbiam obserwować pająki wijące swoje niesamowite sieci, bąki, pszczoły, osy i inne owady spijające nektar z kwiatów, ptaki szukające cienia w wysokiej trawie i wszelkie inne organizmy żyjące razem ze mną na tej planecie. Jeżeli jadę na działkę, to chcę uciec od "poukładanego" miejskiego świata, a zatopić się w naturze. Nie chcę patrzeć na kolejny park stworzony przez ludzi. Chcę patrzeć na park stworzony przez naturę. Można tyle się od niej nauczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
lady-r Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 09.07.06, 00:08 jest takie prawo w terenie miejskim trzeba ciąć lub można opryskiwać(ale przez specjalistów) dotyczy to jednak terenu zabudowanego w mieście pomyśl jednak o sobie jaki bank nasion sobie wychodujesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 10.07.06, 10:19 Mialam taka na wpol dziką dzialke tuz obok.Slicznie tam bylo.Teraz buduja.Moja jest zadbana,mam zaprojektowany przez siebie ogrod ale milo bylo popatrzec na taka nieujarzmona przyrode.Z tej dzialki teraz w panice uciekly do mnie myszy,jeze i rozne robaczki.Kiedys miejscowosc w ktorej mieszkam byla dzika,byly wrzosowiska laski i jagody a teraz nic tylko domy i domy.Szkoda tej przyrody i szkoda mi dzieci ktore nie wiedza co to bawic sie w jakis chaszczach tajemniczych,wstac rano i poszukac grzybow czy jagod.No,coz - postep.Tego sie nie cofnie. Nie kos swojej dzialki jak nie chcesz - takie dzikie enklawy są potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
leda16 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 17.07.06, 07:39 I słusznie. W Londynie za "ekologiczny" trawnik policja wlepiłaby błyskawicznie wielbicielowi "natury" 500 funtowy mandat ;). Londyn też do UE należy, jakby ktoś nie wiedział. I była tam już cywilizacja jak jeszcze Słowianie w jaskiniach mieszkali. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi9917 Re: Czy mam obowiązek kosić trawę na swojej dział 17.07.06, 11:15 poczytaj dokładnie ale to dokładnie kartka po kartce historię powstania cywilizacji i gdzie ona powstawała a póżniej się dopiero wypowiadaj.My mówimy o sytuacji gdzie w tej chwili kosi się wszystko,obojętnie czy jest taka potrzeba czy nie w Londynie jest tak jak w całej UE własność prywatna i nikomu do tego czy ma taki ogród czy inny zresztą widać w programach angielskich jak niektórzy mają zaniedbane zarośnięte ogrody.W parkach koszą owszem ale nie tak krótko jak u nas na tzw.jeżyka bo koszą specialiści a nie przygodni ludzie którzy gdzieś na giełdzie kupili zdezelowaną kosiarkę i teraz na tym zarabiają,kosząc wszystko jak leci kwiaty, krzaki a co tam byle tylko wziąść pieniądze.W Anglii za takie koszenie-niszczenie to oni właśnie płacili by kary.A pozatym czy my musimy być jak te małpy i wszystko małpować myślisz że wszystkie pomysły z zachodu to są takie cacy?zwłaszcza w Anglii?że już nigdzie dobrze nie robią tylko w Anglii?a przecież tam też głupoty nie brakuje tak jak i wszędzie na całym Swiecie,dlaczego dajesz przykład Anglii jednego z brudniejszych państw dlaczego np. nie dajesz przykładu ze Skandynawii gdzie wiadomo nie od dziś że są to państwa dbające o ekologię. Odpowiedz Link Zgłoś