Mam już chyba wszystko i przyjdzie się załamać

01.07.06, 18:02
Wyliczam! Larwy chrebąszcza majowego, przędziorki, mszyce, mączniak właściwy,
robale na jabłonce
Zwalczam to z zapałem, ale dziś siedząc w ogródku zwątpiłam w sens mego
działania. No bo co z tego ,że ja zwalczam, jak sąsiad tuz za siadką nie robi
w swoim NIC. Przecież to musi przenosić się do mnie, cudów NI MA:(
Co robić?
    • jerzy.wozniak Re: Mam już chyba wszystko i przyjdzie się załama 04.07.06, 07:21
      W ochronie roślin przed szkodnikami ma znaczenie nie tylko ilość wylanych
      środków, ale przede wszystkim prawidłowe oznaczenie rodzaju szkodnika i
      zastosowanie odpowiedniego środka w odpowiednim terminie. Jest to podstawowa
      gwarancja sukcesu w walce z nimi. Oprócz tego warto profilaktycznie opryskiwać
      rośliny preparatami ekologicznymi które słabo działają gdy szkodniki lub
      choroba się rozwinie ale za to zabezpieczają rośliny przed ich atakami.
      Zagęszczone rośliny, nieodpowiednie słabe gatunki posadzone niezgodnie z ich
      wymaganiami, uchybienia w pielęgnacji, nadmierne nawożenie powodują że
      szkodniki i choroby mają w większości ogrodów cudowne warunki do rozwoju. To
      czy sąsiad ma takie czy inne zapatrywania na ogród nie ma znaczenia. Szkodniki
      przeniosą się nawet na duże odległości i czy są za płotem czy też milę stąd nie
      ma dla ogrodu znaczenia. Ważne jest tez odpowiednie sadzenie roślin i dobór
      gatunków odpornych na niektóre choroby takie jak na przykład mączniak.
      Jurek
      • tram_ktos Re: Mam już chyba wszystko i przyjdzie się załama 05.07.06, 00:39
        Ja na swoim ogródku niczego nie pryskam. Drzewa mają choroby i szkodniki, ale
        są na tyle silne że mimo to rozrastają sie i owocują. Tych egzemplarzy, które
        sobie nie radziły po prostu już nie ma.

        Polecam zainteresowanie się starymi odmianami drzew owocowych na silnie
        rosnących podkładkach. Wiele z nich odznacza się bardzo dużą odpornością na
        mróz, szkodniki i choroby.

        Można je kupić m.in. w Wandzinie, Bolestraszycach.
    • gabi9917 Re: Mam już chyba wszystko i przyjdzie się załama 05.07.06, 18:06
      Nie przejmuj się ja jeszcze na dodatek mam multum mrówek i sporo ślimakow
      czychajacych na moje ukochane funkie.Nie pryskam teraz prawie wogóle chemią żeby
      nie zaszkodzić pożytecznym i pomalu sie wszystko uspakaja.Jabłoń ok.30letnia
      (służy jako zielony parasol)miała w tym roku multum zawiązków i bardzo dużo tych
      zawiązków spadło ale na drzewie zostało kilka kilogramów jabłek więc nie ma
      zmartwienia.Sliwki spadły prawie wszystkie :trudno >Te co są najbardziej podatne
      na choroby i robaki wytne w tym roku.Ślimaki wyjadają pomału żaby i jeż ,mszyce
      zjadane są pomału przez małe ptaszki,skorki,biedronki i złotooczki.Obsadziłam w
      tym roku funkie begoniami(tak ktoś radził w niusach rec.ogrody i narazie się
      sprawdza.Ale bestie zaczynaja wchodzić na jabłoń rosnącą nad funkiami i z drzewa
      hop na funkie trzeba będzie je zbierać jak jagody-trudno.Inne robactwo wyjadaja
      pomału ptaki które przylatują do baseniku specjalnie dla nich zrobionego.Jedyny
      duży problem to szczury i nornice bo koty które były na działkach gdzieś
      zniknęły idzie plotka że zajeli się nimi działkowcy-gołębiarze.Gryzonie są
      naprawde beszczelne bo narazie nie mają naturalnych wrogów.Niedawno spotkałam w
      truskawkach szczura jak sie dożywiał witaminkami wcale się mnie nie bał.Będe
      musiala pomyśleć o trutce na szczury ale nie wiem gdzie ją dać żebym czasami nie
      zaszkodziła jakiemuś zwierzęciu.Może ktoś wie gdzie dać trutkę tak zeby zeżarł
      ją szczur a nie np.jez czy wiewiórka bo te też są przychodzą już teraz jak
      zastuka się orzechem.
      • mali_na Re: Mam już chyba wszystko i przyjdzie się załama 05.07.06, 21:01
        Oj mrówek to ja w ogóle nie liczę:( a ślimaka znalazłam wczoraj w jałowcu
        wielkości chomika
        Co do kotów to w moim ogródku jast pępek kociego świata. Sąsiad ma sporą
        gromadkę, a inni sąsiedzi tylko po jednym, ale spotykają się oczywiście u mnie.
        Mniej mnie to denerwuje niż mojego kota. Ten pędzi wszystkie
        Z czego zrobiłaś basenik dla ptaków, jaki materiał?
        • gabi9917 Re: Mam już chyba wszystko i przyjdzie się załama 05.07.06, 23:42
          kupiłam 5lat temu beczkę 100litrową po płynie do mycia naczyń.Była w całości
          więc mąż odpilował równo górę dół wkopaliśmyw ziemię (jest zapas wody na ciężkie
          chwile)a z odciętej góry zrobiliśmy przykrycie,które ma ok.4 lub
          5cm.Przykrywając beczkę wpadliśmy na pomysł napełniania tego denka
          wodą,wcześniej ptaki szukały wody na działkach a w tej chwili tak się
          przyzwyczaiły do tego baseniku że jak im nie zmienimy wody na czystą to się
          głośno dopominają (zwłaszcza kosy krzyczą).Poza tym jest na co popatrzeć jak się
          kąpią ,jakie są nieraz awantury.Wesoło jest jak przylatują z młodymi które
          jeszcze za bardzo nie umią się kąpać.Myślimy o zrobieniu 2 baseniku,ale musi to
          byc miejsce takie żeby widziały czy nie skrada się kot(choc od dłuższego już
          czasu nie widzę żadnych kotów).Korzyść jest wspólna bo po kąpieli zostają na
          posiłek, zwłaszcza na starej jabłoni mają 3 posiłki dziennie+czasami deser.Ztej
          wody korzystają też owady zwłaszcza pszczoły.Jest na co popatrzeć nie
          spodziewałam sie że na takich działkach może być tyle gatunków ptaków,owadów a i
          zdarza sie że przyjdzie i jeż i wiewiórka.Warto zrobić taki basenik tym bardziej
          że teraz można załatwić taką beczkę na targu (po ogórkach lub kapuście)są też w
          sprzedaży.Tylko jest 1 minus jeżeli robi sie opryski to oczywiście wieczorem i
          środkami ekologicznymi.Ale robactwa złośliwego jest z roku na rok mniej.Jest
          mniej niż jak stosowałam tylko chemię.
          • zastepowa Re: Mam już chyba wszystko , 06.07.06, 00:09
            pokażę jak Pan Kos uprawia kapiele w naszym oczku. Nikim i niczym się nie
            przejmuje.Wyglada to kapitalnie, niestety zdjecie tego nie odda.
            Opócz kosa, przylatuja synogarlice, cukrówki, sikorki i przeróźne żądłówki.
            Koty też przychodzą. Innych zwierzatek nie widziałam. Ale na pewno zagladają.
            img462.imageshack.us/my.php?image=sa4000060ap.jpg
            img274.imageshack.us/my.php?image=sa4000079zs.jpg
            • gabi9917 Re: Mam już chyba wszystko , 06.07.06, 00:41
              Sliczny i ogród i oczko i kos.Czy u Ciebie też robią fontanne
              skrzydełkami?Śmiesznie to wtedy wygląda tak jakby parskał.Ostatnio widziałam
              wiewiórkę, ale ona nie boi się ludzi.Wystarczy zastukac orzechami i już
              jest.Muszę też zrobić zdjęcie ,,swoim,,ptaszkom i wkleić je.
          • mali_na Re: Mam już chyba wszystko i przyjdzie się załama 06.07.06, 16:47
            Mam nieduże oczko , ale dla ptaków jest za glębokie. Myślałam o poidełku.
            P.Jerzy wypowiadał się w ubiegłym roku z czego można zrobić poidełko, by nie
            struć ptaków.
            Kamionka, żeliwo, ale jakoś nie mogę znaleźć niczego nadającego się
            • gabi9917 Re: Mam już chyba wszystko i przyjdzie się załama 06.07.06, 17:25
              ja nie mogę mieć oczka wodnego bo nie mam prądu na działce.Przy takich upałach
              jak są teraz woda by szybko kwitła.Zazdroszcze ci z tego powodu bo oczko to
              wspaniała rzecz.Ja dlatego właśnie wykorzystuję to przykrycie beczki,beczka jest
              wkopana obsadzona niskimi i sredniowysokimi roślinami żeby nie było widać że to
              plastyk.Wodę zmieniam prawie codziennie bo ruch jest duży:)Pozdrawiam.
Pełna wersja