ratunku wszystko ma plamy i kropki!!!!

16.09.06, 13:55
Dopiero w tym roku zaczęłam przygodę z ogódkiem i niestety czuję się jakby
wszystkie plagi spadały właśnie na móje biedne roślinki... tym razem kiedy
wreszcie znalazłam trochę czasu zeby na dłużej tam zajrzeć szlag mnie
trafił... wszystkie roślinki mają czrerwone plamy albo kropki albo uschnięte
brzegi liści... dokładnie wszystkie... pomocy...mioże ktoś wie co im jest...
pryskałam chyba na wszystko co możliwe wiosną i latem ...a może za mało tych
oprysków... może częściej pryskać... może ktoś poradzi cokolwiek bo już nie
wiem...
    • horpyna4 Re: ratunku wszystko ma plamy i kropki!!!! 16.09.06, 14:16
      Wyluzuj trochę. W tym roku sporo roślin ma usychające liście z powodu lipcowych
      upałów i wyjątkowo parzącego słońca. Zobacz, czy przypadkiem pod nimi nie
      wyrastają gdzieniegdzie świeże, młode liście. Wtedy te z usychającymi brzegami
      można usunąć.
      No i ja bym nie zaczynała przygody z ogródkiem od oprysków. Może niektóre liście
      zostały poparzone?
      • paskuda-to-ja Re: ratunku wszystko ma plamy i kropki!!!! 16.09.06, 23:31
        No nie wiem jeśli chodzi o te opryski to jednak stawiam ze za mało...
        podejrzewam jakieś inne "cholerstwo" szukałam w necie ale moje kropki pasują mi
        do kilku przypadłości i w sumie mam problem bo podobne to i do mączniaka
        rzekomego i do przędziorków i do plamistości liści ale czy o tej porze roku
        jeszcze się pryska ... nie mogę najbardziej przeżyć lawendy całe listeczki w
        mikrokropki a miałam prawie pole... dzięki za rady ale jakoś nie mam przekonania
        do niechemicznego zwalczania/zapobiegania choróbskom roślin... może dlatego ze
        całe życie w betonowej dżunglii...pozdrawiam :(
        • paskuda-to-ja może ktoś wie czy o tej porze się jeszcze pryska? 17.09.06, 22:58
          nie za późno już na pryskanie???? ja nie mam pojęcia. zakupiłam środki na
          domniemane odlegliwości i nie wiem co robić "pani" w sklepie nie wiedziała czy
          można jeszcze pryskać...??/ :((((
          • 1966f Re: może ktoś wie czy o tej porze się jeszcze pr 18.09.06, 09:08
            Pogoda sprzyja chorobom grzybowym,jest ciepło i wilgotno.Horpyna ma racje teraz
            już nie ma sie co przejmować.Proponuje poprzycinać co się da,jeżeli są chore
            rośliny jednoroczne to je już polikwidować ,wyzbierać opadłe liście,podsypać
            dla wzmocnienia roślin jakimś jesiennym nawozem a opryskać też jeszcze można
            tylko odczekaj 10-14 dni i zrób słabszy roztwór.Może faktycznie to coś czym
            pryskałaś było za mocne ,ja tak załatwiłam wiosną swoje róże ale zastosowałam
            sie do rad Horpyny poobrywałam poskręcane liście i róże dostały nowych zdrowych
            liści.
            • paskuda-to-ja Re: może ktoś wie czy o tej porze się jeszcze pr 18.09.06, 09:22
              ok wielkie dzięki po południu ruszam pryskać...ale z tym nawozem to nie wiem bo
              podobno nie ma czegoś takiego jak nawóż jesienny -to taki pic na wodę i podobno
              nawozenie kończymy gdzieś w sierpniu. pozdrawiam...
              • gabi9917 Re: może ktoś wie czy o tej porze się jeszcze pr 18.09.06, 21:56
                paskuda-to-ja napisała:

                > ok wielkie dzięki po południu ruszam pryskać...ale z tym nawozem to nie wiem bo
                > podobno nie ma czegoś takiego jak nawóż jesienny -to taki pic na wodę i podobno
                > nawozenie kończymy gdzieś w sierpniu. pozdrawiam...
                to nie jest żaden pic na wode te jesienne nawozy nie są złe jest nawet nawóz
                jesienny do iglaków firmy Florowit jest też nawóz jesienny do ogrodu ale nazwy
                firmy nie pamiętam kupowałam w Castoramie
    • tram_ktos Re: ratunku wszystko ma plamy i kropki!!!! 20.09.06, 21:32
      A ja niczego niczym nie pryskam. Jak coś sobie nie radzi, to znaczy, że się nie
      nadaje do mojego ogródka. I czy moje drzewa, krzewy i rośliny zielne mają
      choroby? Owszem, ale nie na taką skalę, by im uniemożliwiały rozwój. Mój
      ogródek to prawie strefa bez chemii. Jedyna chemia to to, co trafia na kompost
      w postaci obierków z kupnych warzyw i owoców no i to, co jest w powietrzu.
      P.S. To już prawie jesień, schyłek wegetacji. W tym okresie jest dużo różnych
      plam, rdzy, przebarwień.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja