renard1 10.10.06, 12:36 W jakich warunkach przechowywac pelargonie zimą?Jak często je podlewac, i jak krótko je ściąc?Mam mase skrzynek, a w zeszłym roku po zimie żadna się nie ostała. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
1capri1 Re: Pelargonie - jak przechowywać? anielskie? 10.10.06, 22:25 ja też o to pytam, szczególnie Randy anielska - czy ktos ja rozmnazał. Z tego co znalazłam , to ponoc trudno Odpowiedz Link Zgłoś
mali_na Re: Pelargonie - jak przechowywać? anielskie? 11.10.06, 08:40 Nie wiem jak angielskie, ale ja w ubiegłym roku postawiłm swoje pelargonie w jasnym , ale chłodnym pomieszczeniu (około 10 st)ograniczyłam podlewanie Wiosną niepotrzebne odnóżki oberwałam zaczełam więcej podlewać, a gdy skończyły się przymrozki wystawiłam ns dwór W tym roku chcę ukorzenić kawałki pelargonii( bez kwiatów) a resztę wyrzucę Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Pelargonie - jak przechowywać? anielskie? 11.10.06, 09:51 Z tego, co piszą stare księgi, wynika, że pelargonie angielskie należy sadzonkować wyłącznie w sierpniu, po przekwitnięciu. Sadzi się do małych doniczek, a po ukorzenieniu (2 - 3 tygodnie) przesadza w ziemię kompostową z dodatkiem torfu. W przeciwieństwie do pozostałych gatunków, pelargonie angielskie wymagają żyznej ziemi. Oczywiście w trakcie sadzonkowania należy przestrzegać "ogólnopelargoniowych" zasad - przetrzymanie ściętych sadzonek przez kilka godzin na powietrzu i sadzenie w piasek lub ziemię z dużą ilością piasku zapobiega gniciu sadzonek. Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 do Capri i Horpyny 11.10.06, 10:08 W tamtym roku jesienią robiłam sadzonki angielskiej Randy, tej niskiej o drobnych kwiatuszkach) i niestety żadna nie przyjęła się :( Wiosną zrobiłam ponownie (bo starych letnich krzaczków nie wyrzuciłam i przechowałam w chłodzie) i kilka sadzonek przeżyło i latem pięknie kwitły. Muszę przyznać rację Capri, że Randy jest trudna do rozmnożenia. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: do Capri i Horpyny 11.10.06, 10:47 A stosowałaś ukorzeniacz? Bo w starych książkach o tym nie piszą, zresztą skąd w PRL-u za Bieruta takie dziwactwa. A wiem, że w latach 80-tych moja mama stosowała. Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: do Capri i Horpyny 11.10.06, 11:33 Stosowałam, u mnie ukorzeniacz jest na porządku dziennym. Muszę powiedzieć, że Randy jest kapryśna, za to bluszczolistna ukorzenia się z ukorzeniaczem jak i bez niego, wystarczy wetknąć badylek do ziemi i korzonki będa. Odpowiedz Link Zgłoś
1capri1 Re: do Capri i Horpyny 11.10.06, 15:11 brynia, wytłumacz mi jak blondynce, co mam zrobic z tymi Randy . Mam 3 sztuki , całe lato kwitna na skarpie, sa piekne i baardzo chce je chociaż przechować i jak sie da rozmnozyć. Nie robiłam nigdy z pelargoniami , to nie wiem 1. kiedy wykopac z ziemi i przenieść do chłodnego 2. czy obciąć 3. kiedy zacząć dawać w cieplejsze i więcej podlewać 4. jak zrobic sadzonki - czy trzymać po ścięciu żeby obeschło (?), dać ukorzeniacz, czymś przykryc czy cos takiego 5. czy teraz moge jecze zrobić sadzonki 6. a może podzielić roslinke? Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: do Capri 11.10.06, 16:23 Capri, wszystko napiszę Ci wieczorem, bo teraz nie mam czasu na dłuższy post, a nie chciałabym napisać głupot. OK? :) Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: do Capri 11.10.06, 20:32 No, więc tak: 1. Jeśli temperatura ma spaść do 0 stopni, to trzeba wykopać z ziemi, inaczej padną. Moje też jeszcze są w gruncie. Proponuję wykopać je już teraz i zostawić w pojemniku na świeżym powietrzu w ciepłym miejscu, żeby jakoś przetrwały tę przeprowadzkę. W tym czasie korzonki dojdą do siebie, a jak przyjdzie zimna pora, to myk i szybciutko zabierzesz je do domku w chłodniejsze i widne miejsce. 2. Usunąć trzeba wszystkie suche listki i uszkodzone pędy i trochę skrócić. 3. W podanym niżej linku wszystko napisali o pelargoniach, ale nic o angielskich :( Myślę, że wskazówki o podlewaniu są takie same dla wszystkich pelargoni. 4. Masz rację Zosiu, że gałązki po ścięciu można zostawić do obeschnięcia (ja tak zawsze robię) i potem w ukorzeniacz i do pojemnika z ziemią. 5. Możesz spróbować, ale mi nie udała się ani jedna sadzonka zeszłej jesieni. Dopiero na wiosnę powiodło się ukorzenianie. Robiłam maleńkie sadzoneczki, takie po 10 cm i trzymałam pod przeźroczystą pokrywką. 6. Nie praktykowałam, więc nie wypowiem się, ale przypuszczam, że dzielenie korzenia chyba nie jest dobrym pomysłem. Nigdzie nie czytałam o czymś takim. Wiele nie pomogę, ale poczytaj tutaj: www.ogrody.cvd.pl/pliki/pelargonie.html W internecie jest sporo informacji o rozmnażaniu pelargoni, ale niestety nie o angielskiej, a już tym bardziej o Randy. Może na zagranicznych stronach byś coś znalazła. Jeśli znasz angielski, to spróbuj. Jeśli dowiem się czegoś nowego i przydatnego, to dam znać na gazetową :) Pozdrówka, Benia Odpowiedz Link Zgłoś
zastepowa Re: do Beni i Zosi 11.10.06, 22:34 a jak wyglada ta Randy ? ja mam angielke o mocno bordowo-fioletowej barwie. Kupiłam w zeszłym roku w OBI. Horpyna juz pisała o niej aby sadzonki ukorzeniać w sierpniu, ale moja tak pieknie kwitła, że było mi żal. Wracając do zeszłego roku to udało mi się uratować po jakiś przymrozkach 3 maleńkie gałazki. Trwały tak całą zime w doniczce bez jakichkolwiek objawów zycia. Ani umierały ani nie rosły. Na wiosne wsadziłam do donicy na balkon i podlewałam zgodnie z sugestia Beni tak jak surfinie. Urosła rewelacyjnie i na poczatku sierpnia po upałach pokazała co najlepsze. Tylko pytanie czy to ta sama pelargonia. Może mam fotkę, to wyslę.Straciłam chyba z 20 min i poszłam na balkon zrobić zdjęcia. Wybaczcie jakość ale jest ciemno i nie widziałam co robię. img189.imageshack.us/my.php?image=sa400002sz2.jpg z lewj różowa img276.imageshack.us/my.php?image=sa400001pi3.jpg Od sąsiadki ukradłam 2 sadzoneczki różowej z ciemnym srodkiem. Wyglada ładnie, ale nie zagladam do korzonków. Tą ciemną tez juz ukorzeniam bez ukorzeniacza. A co zrobię z bluszczolistną i z Lagestromią ????????? Napiszcie czy o tej samej piszemy ? Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: do Gosi 11.10.06, 22:45 Syn mnie pogania, żebym już skończyła, więc tylko fotkę dam. Gosiu moja Randy w skrzynce wygląda tak: img102.imageshack.us/img102/452/dsc00186jv6.jpg ale w ogrodzie w gruncie też bardzo dobrze rośnie, nawet jest bujniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
1capri1 Re: do Gosi i Bryni 12.10.06, 11:28 Moje też takie są, ale bujniejsze niż Twoje to nie , A teraz lece je przesadzać do doniczek. Odpowiedz Link Zgłoś
zastepowa Re: do Gosi 12.10.06, 20:27 brynia2 napisała: > Syn mnie pogania, żebym już skończyła, więc tylko fotkę dam. Gosiu moja Randy w > skrzynce wygląda tak: > img102.imageshack.us/img102/452/dsc00186jv6.jpg > ale w ogrodzie w gruncie też bardzo dobrze rośnie, nawet jest bujniejsza. No i taką "ukradłam" sąsiadce. Moja ma identyczne listki i kwiatki tylko jest większa no i w innym kolorze. Odpowiedz Link Zgłoś
1capri1 Re: do Beni i Zosi 12.10.06, 11:25 Małgosia, po mojemu to nie sa Randy Moje wyglądają tak jak te w linku - przy odpowiednim opisie. www.primaflora.com.pl/nowosci_bott.htm Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty Re: Dla wielbicielek pelargonii 12.10.06, 14:11 wakacyjne zdjeciowe lupy - z tych niestety zapomnialam podprowadzic zaszczepke :( img171.imageshack.us/img171/3341/geraniumplusur1.jpg img97.imageshack.us/img97/2166/geraniumrozli8.jpg Z tych bluszczolistnych natomiast pobralam solidny bukiecic (nie pytajcie mnie o te cegly, nie mam pojecia dlaczego tam lezaly...) img241.imageshack.us/img241/9043/pelargoniapnacaab8.jpg Ja sadzonki pelargonii czasem trzymam w wodzie az puszcza korzonki a czasem po prostu wtykam do ziemi. Pozdrawiam serdecznie, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: Dla wielbicielek pelargonii 12.10.06, 15:48 podyanty napisała: >... (nie pytajcie mnie > o te cegly, nie mam > pojecia dlaczego tam lezaly...) > img241.imageshack.us/img241/9043/pelargoniapnacaab8.jpg Nie będziemy pytać :) Pewnie robią za domek dla owadów. Te angielskie są śliczne, a bluszczolistne piękne. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
zastepowa Re: Dla wielbicielek pelargonii 12.10.06, 20:33 brynia2 napisała: > podyanty napisała: > > >... (nie pytajcie mnie > > o te cegly, nie mam > > pojecia dlaczego tam lezaly...) co tam cegły, ten dzwonek mnie najbardziej interesuje, oprócz oczywiście pięknych pelargonii. > > img241.imageshack.us/img241/9043/pelargoniapnacaab8.jpg > > Nie będziemy pytać :) Pewnie robią za domek dla owadów. > > Te angielskie są śliczne, a bluszczolistne piękne. > Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
1capri1 Re: Dla wielbicielek pelargonii 12.10.06, 21:03 pelargonie masz piekne, dzwonek jeszcze ładniejszy, no ale te palmy w tle .....cudo Ale my też w stolycy mamy palmę na Rondzie de Goula, sztuczna bo sztuczna ale jaka duża, hehe Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
1capri1 Re: brynia i horpyna - zrobiłam z pelargoniami 12.10.06, 21:21 korzystając z Waszych rad wykopałam z ziemi->wsadziłam do skrzynki -> przycięłam -> podlałam -> uciete gałązki do ukorzeniacza a potem do ziemi. Co będzie to będzie Najważniejsze, żeby mi mateczne przetrzymały Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
brynia2 Re: do Zosi 12.10.06, 21:50 Do odważnych świat należy. Tak trzymać :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
1capri1 Re:pelargonie Randy cd 14.11.06, 13:18 z przycietych krzaczkow pelargonii powyrastały mi już nowe pędy. Mam je zostawić czy uciąć - prosze podpowiedzcie. Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
zastepowa Re:pelargonie Randy cd 14.11.06, 22:49 Ja duże Ci urosły te nowe pedy ? A czy z tych odciętych wcześniej zrobiłaś sadzonki ? Odpowiedz Link Zgłoś
1capri1 Re:pelargonie Randy cd 15.11.06, 10:11 Zrobiłam sadzonki i jeszcze kilka ma zielone listki na czubkach - a to juz miesiąc . To moze jakies sie uchowaja Na tych matecznych to młode przyrosty maja ok 20 - 25 cm i sa chude i blade Odpowiedz Link Zgłoś
zastepowa Re:pelargonie Randy cd 15.11.06, 21:29 To muszą mieć za mało swiatła, poobcinaj je i wsadzdo wodu lub ziemi, zobaczysz czy coś z nich będzie. O roslinę mateczną nie martw się, wypuści nowe pedy. A przy okazji moze sie rozkrzewi. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś