Ratujmy drzewa i Przyrodę Warszawy!

19.10.06, 09:22
Przesyłam Wam list który otrzymałem parę dni temu. Nie będę go oceniał. Jedno
co mogę dodać, że dość rzadko spotyka się wśród ekologów tak wyważony i
dobrze skrojony tekst. Ze swej strony mogę jedynie dodać że Wszyscy, którzy
mnie odwiedzali w Warszawie a są prawdziwymi botanikami i co ważne nie
kończyli PRL owskich studiów lecz zajmują się ochroną środowiska w innych
wysoko uprzemysłowionych krajach zazdroszczą nam Wisły. Dlaczego? Zapytacie
jest brudna i śmierdzi – to prawda ale tak dzikiej rzeki, o tak pięknych
naturalnych brzegach trudno znaleźć w Innych krajach. Nie mówię tu o
rzeczkach mówię o wielkich rzekach. Zobaczcie sobie Ren on ma super
przepustowość, ale to kanał a nie rzeka. Wisła jest dzika i nadbrzeżne lasy i
plaże to miejsce nieprawdopodobnej ilości dzikiego życia. Ale widać Ci od
wycinki drzew zamiast usuwać śmieci zawalające koryto biorą się za naturalne
tarasy zalewowe, które w wielu krajach ponownie są tworzone w celu
przywrócenia pierwotnego wyglądu rzek. No cóż podobnie jak w wielu innych
dziedzinach nie umiemy lub nie chcemy (dla firmy robiącej taka wycinkę to
super okazja zarobienia w prosty sposób szalonej kasy!) brać przykładu z tych
co już w przyrodzie skopali więcej niż my. Polska bowiem to jedne z
najbardziej naturalnych rejonów Europy, szkoda gdyby się to zmieniło.
Jurek
Jutro przysiądę aby odpowiedzieć na zaległe posty.

ZANIM WYTNĄ 10 000 DRZEW NAD WISŁĄ W WARSZAWIE

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie planuje wycinkę 10 000
(słownie: dziesięciu tysięcy) drzew nad Wisłą. Wycięte mają zostać drzewa na
prawym brzegu przy Saskiej Kępie i lewym na Siekierkach. (a to tylko
pierwszy etap prac)

Apeluję do wszystkich, którym zależy na ocaleniu unikatowego zjawiska,
jakim jest las łęgowy w mieście o przybycie W SOBOTĘ 21 PAŹDZIERNIKA O
GODZINIE 10, POD MOST ŁAZIENKOWSKI OD STRONY SASKIEJ KĘPY. Odbędzie się tam
terenowa wizja lokalna z przedstawicielami RZGW i organizacji pozarządowych,
dotycząca obszaru planowanej wycinki. Być może po raz ostatni obejrzeć będzie
można drzewa nad Wisłą. Wierzę jednak, że uda się odwieść RZGW od planu
całkowitej wycinki i osiągnąć kompromis. Sądzę, że może nim być usunięcie z
terenów nadrzecznych nielegalnych obwałowań i płotów, wysypisk gruzu i
śmieci, połamanych i martwych drzew i zawałów drzewnych naniesionych przez
wodę. Jeżeli jednak muszą gdzieś zostać drzewa, to w pierwszej kolejności
powinny być to klony, będące nad Wisłą gatunkiem obcym, a przez niezwykłą
plenność wypierającym rodzime gatunki z lasu łęgowego. Pozostałe drzewa,
nawet młode, powinny podlegać szczególnej trosce i opiece, a nie wycince.
Decyzję o planowanym usunięciu drzew RZGW motywuje: "podstawowym sposobem
zapobiegania zagrożeniom katastrofalnymi lokalnymi spiętrzeniami wody, jakie
mogą nastąpić w czasie dużych wezbrań i sytuacjach związanych z zatorami
lodowymi". Ochrona ludzi i miasta przed groźnym żywiołem wody to argument, z
którym trudno polemizować. Ale czy wycięcie drzew nad rzeką jest istotnie
jedynym sposobem zabezpieczenia miasta przed powodzią? Nie jestem
hydrotechnikiem i nie zamierzam wchodzić w kompetencje hydrotechników. Jest
faktem, że rozstaw wałów przeciw powodziowych w centrum miasta jest
dwukrotnie za mały (460 metrów zamiast 1000) i wielka woda naprawdę może
grozić miastu. (Skąd wynika troska RZGW o maksymalnie dużą przepustowość
międzywala i chęć wycięcia drzew). Ale bywam nad rzeką częściej niż
Dyrektorzy RZGW w Warszawie i znam ten teren dobrze. Wiem, więc że troska
RZGW, jest co najmniej wybiórcza: - W 2004 i 2005 firma Mador Sp.z o.o.
remontująca na zlecenie RZGW bulwary od Spójni na Żoliborzu do Starówki,
wyrzuciła do Wisły tysiące ton gruzu betonowego (stanowiącego w myśl Ustawy o
Ochronie Środowiska odpad budowlany) skutego z remontowanych bulwarów
schodkowych, czym niewątpliwie przyczyniła się do zmniejszenia przepustowości
międzywala warszawskiej Wisły. (I trwale oszpeciła jej brzegi w najbardziej
reprezentacyjnym miejscu). -Bez skutecznej reakcji ze strony RZGW. - Na
terenie planowanej wycinki (będącym we władaniu RZGW), na Saskiej Kępie
właściciele klubu Nimfa usypali nielegalne wały przeciwpowodziowe i ogrodzili
łęgi z pewnością zwiększając zagrożenie powodziowe w tym rejonie Warszawy. -
Bez skutecznej reakcji ze strony RZGW. - Teren międzywala porośnięty lasem
łęgowym i wikliną (będący we władaniu RZGW) pozostaje bez skutecznej kontroli
ze strony władającego i jest na całym warszawskim odcinku, wysypiskiem
odpadów i gruzu, których warstwy narastają od lat i z pewnością przyczyniają
się również do zmniejszenia przepustowości międzywala. Regionalny Zarząd
Gospodarki Wodnej w Warszawie jest na pewno instytucją niezwykle potrzebną i
pracują w niej ludzie mądrzy, którzy znają się na wodzie. Chciałbym jednak
żeby RZGW pochyliło się nad przyrodą, o której być albo nie być, arbitralnie
decyduje. A w edukacji ekologicznej ma niestety elementarne braki. Jestem
przekonany, że w XXI wieku istnieją możliwości pogodzenia zachowania wartości
przyrodniczych doliny rzeki, z ochroną przeciwpowodziową. Las łęgowy nad
rzeką ( nawet wtórnie wkraczający na tereny wcześniej uregulowane przez
człowieka, jak ten, którego dotyczy wycinka) jest niezwykle cennym
ekosystemem i niezbędnym warunkiem prawidłowego funkcjonowania korytarza
ekologicznego Wisły, którego europejską rangę podkreśla objęcie ochroną w
ramach programu Natura 2000. Las łęgowy nad rzeką jest też miejscem
wypoczynku dla mieszkańców Warszawy i atrakcją turystyczną dla gości
odwiedzających naszą Stolicę. Powinien być troskliwie pielęgnowany i
zagospodarowany w formie ! parku łęgowego, umożliwiającego ludziom bezpieczny
kontakt z rzeką i wypoczynek a zwierzętom życie. Jeśli drzewa zostaną
wycięte, nie będzie już gdzie założyć parku. Dziś teren ten pozostaje jednak
poza skutecznym działaniem władz miasta i niestety chyba poza ich
zainteresowaniem. Plan Wiślanego Parku Przyrodniczego, zaprojektowany na
zlecenie Biura Ochrony Środowiska wiosną br., leży w szafie na 11 piętrze
Pałacu Kultury i nie jest dokumentem obowiązującym, a jedynie koncepcją,
której RZGW nie musi uwzględniać w swoich zamierzeniach... Zresztą takich
planów już było kilka. Szczególnie serdecznie zapraszam, więc na sobotnią
wizję lokalną przedstawicieli Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy
zainteresowanych Wisłą.
Przemysław Pasek
Fundacja Ja Wisła
    • jokaer Re: Ratujmy drzewa i Przyrodę Warszawy! 19.10.06, 10:44
      powiem tylko , że wszędzie tam gdzie sobie uregulowali rzeki, wspomniany Ren, to
      mają ciągłe powodzie;

      dlatego nie bardzo rozumiem argumenty za budowaniem wałów i regulowaniem
      nabrzeża. najlepszą ochroną przed powodziami jest jest szeroki pas zalewowy
      z nieuregulowanym brzegiem;

      to może byc w przyszłości problem ogólnopolski dlatego nie wolno dopuścić do
      zadnych precedensów w tej kwestii i ja z Lublina popieram protest
      • wypasior mają chrapkę na "paliwo ekologiczne" 21.10.06, 10:19
        w całej Polsce pod pretekstem zagrożenia dróg, rzek, domów itd.. trwa wycinka drzew

        związane jest to z popularnością opalania drewnem, spytajcie się co planują
        robić z drzewami po wycince... na pewno nie wyrzucą...

        drzewa stały się ekstremalnie niebezapieczne dla narodu polskiego ponieważ jakoś
        trzeba sezon grzewczy przetrwać
    • nnike Re: Ratujmy drzewa i Przyrodę Warszawy! 19.10.06, 10:45
      Wrzuciłam na forum Warszawa: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=50588080
    • ignorant11 Nie wiem 19.10.06, 13:24
      Sława!

      Ja mysle,że ochrona przeciwpowodziowa powinna miec priorytet.

      A tu okazuje sie,że sa bardzo dziwne inicjatywy...

      Jakis park na terenach zlewowowych(sic!).

      A stan naszych walow systematycznie sie pogarszał nie tylko za sprawa mizerii
      finansowej czy lekcewazenia przez polityków, ale rowniez prze idiotycnie
      pomyslana ekologie , gdy chroniono np nornice niszcząca waly.

      Pozatem jak sami ekolodzy przyznaja te zadrzewienia sa malo wartosciowe, gdyz
      dominuja tam gatunki obce.

      Teren wielkiego miasta nie musi i najczesciej nie powinien byc rezerwatem.

      Wisła w Warszawie to nie bagna Biebrzy.


      Ja widzialem powodź we Wroclawiu, widzialem w Gdańsku i Opolu.




      I raczej nie zycze jej Warszawie, a jesli ekolodzy chca to niech topia sie na
      wlasny rachunek.

      U nas ciagle nie ma wywazenia miedzy autentyczna ochrona i potrzebami ludzkimi.

      I bardzo czesto ekolodzy okazuja sie sprzedajna banda...

      Ilez to bylo afer gdy blokowali budowe jakiegos hipermarketu, a
      byli "sponosrowani" przez konkurencyjna sieć...

      Inna autentyczna i bulwersujaca,że ruch "wolnosc i pokoj", który doprowadzil do
      zamkniecia budowy elektrowni jadrowej w Zarnowcu był finanoswany przez lobby
      węglowe.., to wiemy. A pozatem sprzyjalo to dostawcom gazu zza wschodniej
      granicy i rodzimym posrednikom.

      Zdarzalo sie że blokowali jakas inwestycje tylko do czasu
      otrzymania "gratyfikacji" od inwestora.

      Uważam,że nalezy skończyc z terrorem ekologicznych band, a sama sprawa
      warszawskich drzew wydaje mi jak najbardziej naciagana...


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • wcyrku1 Re: Nie wiem 19.10.06, 20:15
        ignorant11 napisał:

        >
        >
        > Ja mysle,że ochrona przeciwpowodziowa powinna miec priorytet.

        $$$$$ Ty muslisz? a ja uważam, że ochrona p/powodziowa powinna być
        integralną-programową częscią ochrony środowiska

        >
        > Jakis park na terenach zlewowowych(sic!).
        $$$$$ Uwazasz ze betonowa rynna jest tym wlaściwym rozwiązaniem p/powodziowym?
        Oczywiście teren powinien być zagospodarowany w postaci parku zgodnego z
        charakterem terenu na którym się znajduje
        > ...
        >
        > Pozatem jak sami ekolodzy przyznaja te zadrzewienia sa malo wartosciowe, gdyz
        > dominuja tam gatunki obce.

        $$$$$ Mało wartościowe dla pl.Defilad ale dla terenów okresowo bedacych pod wodą
        jak najbardziej naturalne więc dlaczego twierdzisz ze obce

        >
        > Teren wielkiego miasta nie musi i najczesciej nie powinien byc rezerwatem.

        $$$$$ Nic takiego nie ma w tym artykule, wręcz przeciwnie pisze że teren
        powinien być przystosowany dla rekreacyjnych odwiedzin mieszkańców miasta
        Zabezpieczy to w pewnym stopniu przed urządzaniem dzikich wysypisk oraz
        może dać miastu dodatkowe dochody z urzadzanych imprez plenerowych, oczywiście
        z określonym w pewnych terminach ryzykiem.
        >
        >
        > Ja widzialem powodź we Wroclawiu, widzialem w Gdańsku i Opolu.

        $$$$$ Nie wystarczy widzieć , trzeba wyciagać wnioski i mieć świadomość że
        przyroda ma w nosie obliczeniowe,projektowane pojemności koryta rzecznego
        przebiegajacego przez miasto. Podnosząc wały trzeba pamiętać że każdy metr
        sześcienny wody to 1 TONA i lepiej by ta woda rozlała się na wiekszej
        powierzchni niz została podniesiona do góry. O ile pamietasz wiesz że
        popełniono do tego wiele kardynalnych błędów na odcinku przed Opolem i
        Wroclawiem. Wybetonowano wiele malych strumyków które zamiast z przyległymi
        łąkami stanowić pojemność retencyjną od razu jeszcze w czasie deszczu gwałtownie
        doprowadzają wodę do newralgicznych miejsc - siedzib ludzkich.

        >
        > ... a jesli ekolodzy chca to niech topia sie na
        > wlasny rachunek.

        $$$$$ Rzecz w tym że to nie ekolodzy sie topią tylko zwykli ludzie i ich
        dobytek, a mimo to wiele set nowych domow wybudowano na terenach zalewowych i
        zasypano "gruzem" setki ha polderow w okolicy Wrocławia już po powodzi
        >
        > I bardzo czesto ekolodzy okazuja sie sprzedajna banda...
        >
        > Inna autentyczna i bulwersujaca,że ruch "wolnosc i pokoj", który doprowadzil do
        >
        > zamkniecia budowy elektrowni jadrowej w Zarnowcu był finanoswany przez lobby
        > węglowe.., to wiemy. A pozatem sprzyjalo to dostawcom gazu zza wschodniej
        > granicy i rodzimym posrednikom.
        >
        > Zdarzalo sie że blokowali jakas inwestycje tylko do czasu
        > otrzymania "gratyfikacji" od inwestora.
        >
        > Uważam,że nalezy skończyc z terrorem ekologicznych band ...

        $$$$$ W tej części wypowiedzi się całkowicie zgadzam, a nawet mam wrażenie że
        jak ktoś sam się nazywa ekologiem do tego podajac nazwę jakiejś "fundacji" jego
        intencje mogą byc podejrzane.

        Dlatego mam nadzieję że nasz ekspert pan Jerzy Wozniak zaprezentował nam
        wypowiedz uczciwego człowieka.
        • jokaer Re: Nie wiem 19.10.06, 21:01
          podpisuję się pod wypowiedzią wcyrku1;

          mieszkając w Krakowie nad Wisłą niejednokrotnie widziałam wylewającą Wisłę, ale
          woda właśnie tam gdzie mieszkałam rozlewała się na b. szeroki pas nadbrzeżny
          utworzony z łąk częsciowo porośnietych wierzbą ,olchą itp. dopiero za tym
          szerokim pasem jest utworzony wał przeciwpowodziowy,

          oczywiście nie wszędzie tak jest bo przecież częśc brzegu wiślanego w Krakowie
          jest uregulowana ;
          • ignorant11 Re: Nie wiem 20.10.06, 00:49
            jokaer napisała:

            > podpisuję się pod wypowiedzią wcyrku1;
            >
            > mieszkając w Krakowie nad Wisłą niejednokrotnie widziałam wylewającą Wisłę,
            ale
            > woda właśnie tam gdzie mieszkałam rozlewała się na b. szeroki pas nadbrzeżny
            > utworzony z łąk częsciowo porośnietych wierzbą ,olchą itp. dopiero za tym
            > szerokim pasem jest utworzony wał przeciwpowodziowy,
            >
            > oczywiście nie wszędzie tak jest bo przecież częśc brzegu wiślanego w Krakowie
            > jest uregulowana ;


            Sława!

            Tego nie znam. Moze wlasnie zadrzewienia powyzej Krakowa maja spowolnic fale
            powodziowa, by ponizej woda spłynela rynna...

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
        • ignorant11 Re: Nie wiem 20.10.06, 00:46
          wcyrku1 napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          > >
          > >
          > > Ja mysle,że ochrona przeciwpowodziowa powinna miec priorytet.
          >
          > $$$$$ Ty muslisz? a ja uważam, że ochrona p/powodziowa powinna być
          > integralną-programową częscią ochrony środowiska
          ++++Dos c rozsadne sformulowanie.
          >
          > >
          > > Jakis park na terenach zlewowowych(sic!).
          > $$$$$ Uwazasz ze betonowa rynna jest tym wlaściwym rozwiązaniem p/powodziowym?
          > Oczywiście teren powinien być zagospodarowany w postaci parku zgodnego z
          > charakterem terenu na którym się znajduje

          +++Zartujesz? W razie powwodzi wszystko wycinac aby umozliwic splyw wody?
          oczywiscie,że w miescie rynna w miare szeroka i pojemna.
          A powyzej poldery, na których tylko trawa ma prawo rosnac.


          > > ...
          > >
          > > Pozatem jak sami ekolodzy przyznaja te zadrzewienia sa malo wartosciowe,
          > gdyz
          > > dominuja tam gatunki obce.
          >
          > $$$$$ Mało wartościowe dla pl.Defilad ale dla terenów okresowo bedacych pod
          wod
          > ą
          > jak najbardziej naturalne więc dlaczego twierdzisz ze obce
          ++Przeczytaj text wprowadzajacy.

          >
          > >
          > > Teren wielkiego miasta nie musi i najczesciej nie powinien byc rezerwatem
          > .
          >
          > $$$$$ Nic takiego nie ma w tym artykule, wręcz przeciwnie pisze że teren
          > powinien być przystosowany dla rekreacyjnych odwiedzin mieszkańców miasta
          > Zabezpieczy to w pewnym stopniu przed urządzaniem dzikich wysypisk oraz
          > może dać miastu dodatkowe dochody z urzadzanych imprez plenerowych,
          oczywiści
          > e
          > z określonym w pewnych terminach ryzykiem.

          +++Tylko rozlegle blonia na terenie polderu. A koryto musi byc drozne i
          zapewniac maxymalna prekosc spływu.

          > >
          > >
          > > Ja widzialem powodź we Wroclawiu, widzialem w Gdańsku i Opolu.
          >
          > $$$$$ Nie wystarczy widzieć , trzeba wyciagać wnioski i mieć świadomość że
          > przyroda ma w nosie obliczeniowe,projektowane pojemności koryta rzecznego
          > przebiegajacego przez miasto. Podnosząc wały trzeba pamiętać że każdy metr
          > sześcienny wody to 1 TONA i lepiej by ta woda rozlała się na wiekszej
          > powierzchni niz została podniesiona do góry. O ile pamietasz wiesz że
          > popełniono do tego wiele kardynalnych błędów na odcinku przed Opolem i
          > Wroclawiem. Wybetonowano wiele malych strumyków które zamiast z przyległymi
          > łąkami stanowić pojemność retencyjną od razu jeszcze w czasie deszczu
          gwałtowni
          > e
          > doprowadzają wodę do newralgicznych miejsc - siedzib ludzkich.

          ++++Własie wały byly za niskie, a miedzy wale niedrozne.

          Miedzywale musi byc czyste.

          >
          > >
          > > ... a jesli ekolodzy chca to niech topia sie na
          > > wlasny rachunek.
          >
          > $$$$$ Rzecz w tym że to nie ekolodzy sie topią tylko zwykli ludzie i ich
          > dobytek, a mimo to wiele set nowych domow wybudowano na terenach zalewowych i
          > zasypano "gruzem" setki ha polderow w okolicy Wrocławia już po powodzi

          +++ PO pwodzi nie, ale przed powodzia. Np jakis idiota zezwolił na zabudowe
          Kozanowa, który był rezerwa powodziowa.

          Wlasnie postyuje aby ekolodzy nie narazzali normalnych ludzi na utopienie, a
          sami sie potopili czym predzej.

          To wtedy nie bedziemy mieli kretyńskich blokad histerii o dziurze ozonowej, czy
          jeszcze bardziej kretyńskich protokołów z Kioto.

          > >
          > > I bardzo czesto ekolodzy okazuja sie sprzedajna banda...
          > >
          > > Inna autentyczna i bulwersujaca,że ruch "wolnosc i pokoj", który doprowad
          > zil do
          > >
          > > zamkniecia budowy elektrowni jadrowej w Zarnowcu był finanoswany przez lo
          > bby
          > > węglowe.., to wiemy. A pozatem sprzyjalo to dostawcom gazu zza wschodniej
          >
          > > granicy i rodzimym posrednikom.
          > >
          > > Zdarzalo sie że blokowali jakas inwestycje tylko do czasu
          > > otrzymania "gratyfikacji" od inwestora.
          > >
          > > Uważam,że nalezy skończyc z terrorem ekologicznych band ...
          >
          > $$$$$ W tej części wypowiedzi się całkowicie zgadzam, a nawet mam wrażenie
          że
          > jak ktoś sam się nazywa ekologiem do tego podajac nazwę jakiejś "fundacji"
          jeg
          > o
          > intencje mogą byc podejrzane.
          >
          > Dlatego mam nadzieję że nasz ekspert pan Jerzy Wozniak zaprezentował nam
          > wypowiedz uczciwego człowieka.

          +++Taka tez mialem nadziej. Ale gdy przytałem o urzadzaniu parku w miedzywalu
          to smiech mnie zdjal i przerazenie.
          • wcyrku1 Re: Nie wiem 20.10.06, 12:23
            ignorant11 napisał:


            >
            > +++Zartujesz? W razie powwodzi wszystko wycinac aby umozliwic splyw wody?
            > oczywiscie,że w miescie rynna w miare szeroka i pojemna.

            $$$$$ W miarę szeroka i pojemna
            • ignorant11 Re: Nie wiem 20.10.06, 12:42
              wcyrku1 napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              >
              > >
              > > +++Zartujesz? W razie powwodzi wszystko wycinac aby umozliwic splyw wody?
              > > oczywiscie,że w miescie rynna w miare szeroka i pojemna.
              >
              > $$$$$ W miarę szeroka i pojemna
              • litorija Wisła 20.10.06, 18:22
                Wisła jest największą nieuregulowaną rzeką w Europie. Lecz co my z tego mamy?
                Czy Polskę stać na to by nie budować korytarzy transportowych na wodach
                śródlądowych? Z drugiej strony wicinka lasów łegowych i olszowych jest straszną
                rzeczą (a to, że występują gatunki obce nie jest na pewno żadnym wytłumaczeniem
                wycinki - pomnikiem przyrody wg polskiego prawa, może być zarówno, drzewo obce
                jak i rodzime)
                • ignorant11 Re: Wisła 20.10.06, 23:49
                  litorija napisała:

                  > Wisła jest największą nieuregulowaną rzeką w Europie. Lecz co my z tego mamy?
                  > Czy Polskę stać na to by nie budować korytarzy transportowych na wodach
                  > śródlądowych? Z drugiej strony wicinka lasów łegowych i olszowych jest
                  straszną
                  > rzeczą (a to, że występują gatunki obce nie jest na pewno żadnym
                  wytłumaczeniem
                  > wycinki - pomnikiem przyrody wg polskiego prawa, może być zarówno, drzewo obce
                  > jak i rodzime)

                  Sława!

                  Nie bój bidy!

                  Mozna zaprojektowac tak by koryto byló splawne a na terenach zalewowych byly
                  łegi...

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
              • wcyrku1 Re: Nie wiem 21.10.06, 14:45
                ignorant11 napisał:

                >
                >
                > > > +++ PO pwodzi nie, ale przed powodzia.
                > >
                > > $$$$$ To jesteś w wielkim błędzie budują się po powodzi!!!
                >
                > +++Piszesz goloslownie

                $$$$$ piszę bo wiem, a na f. nie ma obowiązku dokumentowania zródła
                informacji wiec to Twój problem - wierzysz czy nie. W czasie powodzi bylem
                blisko sztabu p/p, kilka moich propozycji zostalo przyjetych do realizacji - bo
                się na tym znam.
                Piszesz ze widziałeś powodz z bliska, to nic nie znaczy Dziesiatki ignorantów
                jak zaczelo workami zamykać ulice to dopiero Zdrojewski musiał interweniować bo
                woda weszla do miasta i nie mogła wyjśc bo lokalni ignoranci pozamykali
                przeplywy. Tak samo ignorancją jest pisanie ze w czasie wysokiego stanu wody w
                rzece cofki kanalizacją to normalna rzecz !

                >
                > +++Cokolwiek by nie wymyslić, to jeszcze raz powtarzam,że koryto i miedzywale
                > musi byc czyste od wszelkich przeszkód spowalniajacych splyw wód powodziowych.
                >
                >
                >
                $$$$$ Rozpędzanie i podnoszenie do góry /wysokie wały/ tysiecy ton wody nie
                jest dobrym rozwiazaniem, taka rzeka staje się nieprzewidywalna i b. niebezpieczna

                Litorija napisała o budowie wodnych dróg transportowych, akurat to jest
                zupelnie inny temat dla Wisły bo na Odrze barki czesto stoją bez pracy. Tutaj
                podsunięto nam temat zagospodarowywania terenu bezposrednio przy rzece, czy to
                powinna być przez miasto goła "rynna" czy może to być teren w formie parku z
                większą funkcją rekreacyjną a jednocześnie stanowić dogodne siedlisko dla
                licznej flory i fauny ciągnace się przez srodek miasta
                • ignorant11 Re: Nie wiem 22.10.06, 15:18
                  wcyrku1 napisał:


                  Sława!

                  Zrozum wwreszcie,że koryto wielkiej rzeki w wielkim miescie to NIE park
                  narodowy w rozlewiskach Biebrzy

                  I jedynym rozwiazaniem jest rynna goła najszersza i najgłebsza.
                  A wszystkie drzewa, budynki itp przeszkody musza byc uzuniete z drogi fali
                  powodziowej tak aby ta spływała najszybciej przez miasto czy tereny zabudowane.

                  Jakies łegi itp to tereny zalewowe, które buduje sie poza drogimi terenami,
                  gdzie mieszka najmniej ludzi, gdzie ha ziemi kosztuje mniej niz metr w wielkim
                  miescie.


                  A rola Zdrojewskiego byla raczej negatywna niz pozytywna, a jedynym jego
                  pomysłem byly fajerwerki na walach...


                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • dakusia A co ogolnie zarzuca sie Kasztanowcom?? 22.10.06, 21:41
                    Witam,

                    dlaczego wg. was jest w porzadku, ze szrotowek zajada w najlepsze naszego
                    egzota kasztanowca? Chyba nie tylko dlatego, ze jest egzotem?? Co jest w
                    kasztanowcach takie zle??

                    Z pozdrowieniami
    • mjot1 Sloganów garść 23.10.06, 20:09
      Rzeka to nie jest zwykły zbiornik, basen czy jakaś rynna ściekowa. Rzeka to
      życie. Życie dosłownie i w przenośni.
      Przecie rzeka to meandry, wiry i toń gładka, to nurt wartki i zastoisko czy
      cofka, to płycizny i głębie bezdenne. Rzeka to także brzegi i tereny nadbrzeżne
      i zalewowe, to plaże piaszczyste i żwiry i muł grząski. Rzeka to mnogość wielka
      istot wszelakich. To i ryba i owad, ssak i mięczak to roślin świat przebogaty.
      To w końcu ptasząt mrowie.
      Rzeka to niejako jeden skomplikowany organizm.
      Lecz jeszcze jest i człowiek...
      „Nie było nas był las...” to fakt jednak część druga porzekadła w zetknięciu z
      radosną naszą działalnością nie jest już taka oczywista.
      Pomiędzy człowiekiem a naturą od zarania trwał i trwa konflikt interesów.
      Człowiek jak powszechnie wiadomo postępuje humanitarnie, czyli mając na celu
      tylko i wyłącznie dobro człowieka właśnie.
      Pośród wielu plemion ludzkich jesteśmy i my.
      „Polak potrafi”. „Nie ma takiej rury, której się nie da odetkać!”
      Nie będzie jakaś rzeka grać nam na nosie. Wytniemy, wybetonujemy, obwałujemy.
      Zrobimy to jak najoszczędniej a żywioł skutecznie spacyfikujemy. Efekt musi być
      widoczny za naszego żywota, najlepiej by stało się to jeszcze za tej kadencji
      (nie będziem mitrężyć nakładów dla tych co po nas by „oni” spijali sukces). No
      a gdyby jeszcze dało się na tym zarobić...? Hm... Wszak zaradniśmy jak nikt
      (drewno się opchnie).
      „Gdyby Polacy mieli tyle wytrwałości, co zapału byliby najwspanialszym narodem”
      Rzeka to arteria jak droga, jak ulica. Prędzej czy później okaże się, że
      wyliczenia były niedostateczne.
      Bo czyż tylko Warszawa ma prawo uczynić z rzeki kanał przelotowy? Czyż inne
      pośledniejsze miejscowości miałyby stanowić jeno tereny zalewowe?
      A gdy rzeka stanie się już jednym kanałem ujętym wałami obliczonymi
      skrupulatnie na „wielką wodę” i „nie do pokonania” to...
      Gdańsk (zdaje się)- powódź z powodu nieczyszczonego od lat kanału,
      Świętokrzyskie (chyba)- powódź z powodu niedrożnych przepustów i rowów
      melioracyjnych,
      Czy ktokolwiek jest w stanie zagwarantować, że matka natura nie będzie miała
      kaprysu by dać nam „prztyczka w nos” i nie ustanowi nowego rekordu bijąc po
      kilkakroć „wielką wodę”?

      Prywata:
      Ponieważ jednak w końcu człowiek musi gdzieś mieszkać...
      Więc niechaj już lepiej powycinają wszystko „w pień” w miastach i wokół miast
      niźli mieliby przybyć tu gdzie nasza starusieńka chałupinka stoi sobie cichutko
      na górce i piachach...

      Najniższe ukłony!
      Aspołeczny M.J.
Pełna wersja