Czy ktos z Was ma tez takie problemy?

23.10.06, 18:51
Od dwu lat probuje zagospodarowac swoj ogrod. Posadzilam mnostwo drzew
owocowych i ozdobnych oraz roznych krzewow. Spieszylam sie gdyz chcialam aby
wszystko zaczelo rosnac jak najszybciej. Ciagle mam problem, ze ktoras z
moich sadzonek nie znajduje sie we wlasciwym miejscu wiec przenosze i
przesadzam. Wiem,ze to nie sluzy dobrze krzakom czy kwiatom ale ciagle mnie
cos nie pasuje, nie znajduje sie we wlasciwym miejscu. Czy ktos z Was mial
podobne problemy?
    • brynia2 Re: Czy ktos z Was ma tez takie problemy? 23.10.06, 18:53
      wami41 napisała:

      > Czy ktos z Was mial
      > podobne problemy?

      No pewnie :)))
    • ulako Re: Czy ktos z Was ma tez takie problemy? 23.10.06, 19:13
      Ja już jetsem zmęczona ciągłymi przenosinami ,a jeszce kilka roślin muszę
      przesadzić ,obiecuję sobie ,że to już koniec.
      Życzę wytrwałosci !
      • horpyna4 Re: Czy ktos z Was ma tez takie problemy? 23.10.06, 19:31
        Nigdy nie będzie końca. Może tylko nie tak często, ale nawet po latach trzeba
        pewne rzeczy zmieniać. Jedne rośliny rosną, inne marnieją, miejsca niegdyś
        słoneczne robią się cienistymi...
        • aja9 Re: Czy ktos z Was ma tez takie problemy? 23.10.06, 20:33
          A ja gdybym nie mogła czegoś wsadzic, przesadzic albo chociażby pogrzebac
          palcem w ziemi to bym nie mogła spac. Ja to kocham!!!

          Pozdrawiam Ania
          • brynia2 Re: Czy ktos z Was ma tez takie problemy? 23.10.06, 20:39
            Tu sami zakochani :)))
            • zyga5 Re: To ja jestem wyjątkiem. 23.10.06, 21:55
              No to tylko nie zlinczujcie mnie ale od samego początku /2003r./ nic jeszcze
              faktycznie nie przesadzałem.Jak sobie sam zaprojektowałem i wymyśliłem tak
              rosną.Początkowo zawsze wsadzam na kilka dni dany zakup do ziemi z doniczką i
              przyzwyczajam wzrok,jak coś nie pasuje przesuwam.Potem dopiero wsadzam na
              stale.Cżęść roślinek wsadzam do doniczek i potem z nimi po odrodzie wędruję.Co
              rok to w innym miejscu.Kontakt z ziemią mam przy rozmnażaniu.Sieję
              ,pikuję,przesadzam. Namiot foliowy ciągle pełny.Teraz bawię się z
              zebrinuskami.Pozdrawiam.
              Bardzo ważny jest początek zakładania ogrodu.
              • wami41 Re: To ja jestem wyjątkiem. 24.10.06, 21:41
                Zyga5 to zdecydowany czlowiek. Zazdroszcze mu. Fakt pospiech jest dobry wiecie
                w czym ale mnie sie wydawalo ze sadzic i sadzic niech wszystko rosnie jak
                najszybciej. Teraz widze, ze sadzonka orzecha wloskiego przysloni mojego
                swierka Omorica a wierzba placzaca siedzi nie w tym miejscu co powinna itp.itd.
                • zastepowa Re: To ja nie jestem wyjątkiem, 24.10.06, 23:33
                  całe szczęście. U mnie są inne problemy, ja uwielbiam zmiany. Mam mnóstwo
                  nowych pomysłów i dlatego ciagle coś zmieniam. Jedno jeszcze nie skończone
                  a już coś nowego zaczyna mi świtać.
                  Narazie przenoszę rośliny w wolne miejsca pod drzewami, bo ogród japoński musi
                  mieć więcej przestrzeni.
                  A propos gdzie kupię wiśnię japońską piłkowaną ? A duży kamień polny
                  granitowy ?
                  • nnike Re: To ja nie jestem wyjątkiem, 25.10.06, 01:27
                    zastepowa napisała:

                    > A propos gdzie kupię wiśnię japońską piłkowaną ? A duży kamień polny
                    > granitowy ?

                    O wiśnię zapytaj w szkółce na Piaskach:
                    www.marekgurgul.pl/oferta.php
                    albbo w Bielsku Białej (jest w ofercie):
                    www.walaszczyk.pl/
                  • anials Re: Kamień 26.10.06, 13:49
                    Kamienie polne granitowe są w polach tuż za Łodzią w kierunku na morze - to
                    piękne granity skandynawskie przywleczone tu przez lodowiec (więc szare,
                    zielonkawe, beżowe i wszelkie czerwone). Jeśli Ci po drodze to polecam - są
                    wszędzie, każda miedza, dziura, rów.
    • nnike Re: Czy ktos z Was ma tez takie problemy? 25.10.06, 01:19
      Mam lepszy problem.
      Posadziłam za szklarnią 2 brzozy i modrzewia, aby szybko stworzyły dla niej
      zielone tło...

      Stworzyły i po roku widać je już nad dachem. Są duże i dorodne, a ja muszę je
      przesadzić, gdyż rosną za blisko przewodów elektrycznych.
      Żeby tylko nie przypłaciły życiem mojej bezmyślności :(
      • zastepowa Re: Czy ktos z Was ma tez takie problemy? 26.10.06, 20:44
        Olu,
        ktoś gdzieś pisał, że brzozy nie znoszą przesadzania. Modrzew - nie wiem.
        Ale może BONSAI - ci Ty na to?
        Ja moją brzózkę będę ciąć wczesną wiosną.
        W pierwszym roku będzie wyglądać tragicznie, ale za 2 lata robi się piękny
        parasol.
        Modrzew znosi b. dobrze cięcie, spróbuj- powodzenia.
        Wiem, że jesteś przeciwniczką, ale to może lepsze rozwiązanie niż utrata.
        Dzięki za link-a, przejerzdźam codziennie obok tej szkólki i jeszcze tam nie
        byłam - ale wstyd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja