Dodaj do ulubionych

kłopoty z daturą

26.10.06, 10:54
młoda roślina całe lato miałam z nią kłopoty-ciągle pojawiały się na niej w
okolicy łodygi pajęczyny i na końcówkach liści takie rude brudzące jak rdza
zbitki pajęczyn z odchodami. Zwalczałam tego szkodnika ( do końca nie wiem
jakiego bo go nie widać) co 2 tygodnie. Liście po tych zabiegach w większosci
opadały. Myslałam że sobie poradziłam a tu psiakrew znowu liście i łodyga w
pajęczynach. Co mam zrobić i jak tą roślinę przechować przez zimę. A może
jest na tyle zarażona że dać sobie spokój.Proszę poradzcie co mam robić. Czy
zawsze datury są takie kłopotliwe czy ja nie mam ręki
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: kłopoty z daturą 26.10.06, 11:08
      Czy to ne jest przedziorek? Popatrz na artykul, z ktorego skopiowalam ten
      akapit:
      ogrod.to.jest.to/rosliny/datura.htm
      DATURA
      szkodniki i choroby: żółknięcie liści i opadanie związków kwiatowych, może być
      spowodowane niedoborem składników pokarmowych i wilgoci w podłożu. Roślina,
      nierzadko, może być opanowywana przez mszyce i przędziorki, co stwierdzimy
      oglądając spodnią stronę liści. Na małych egzemplarzach roślin, szkodniki
      możemy usuwać mechanicznie, szczotką lub pędzlem. Można też zastosować
      przemywanie wodą z dodatkiem środka do mycia naczyń. Duże rośliny opryskujemy
      środkami chemicznymi np. Danitol, Karate, Torque, Decis

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • majka307 Re: kłopoty z daturą 26.10.06, 15:05
        dzięki za materiał- rzeczywiscie tez podejrzewałam że to jest przędziorek, ale
        on sie uczepił tego kwiatka i nie mogę sie go pozbyć. Przyszło mi na myśl czy
        nie zastosować pałeczek przeciw szkodnikom wtykanych do ziemi w doniczce. Ale
        pojęcia nie wiem jakie bo widziałam już tyle ich rodzajów a składy chemiczne
        środków w nichg zawartych nic mi nie mówią. Może któryś hodowca ma jakieś
        doświadczenie praktyczne w tym temacie

    • nassin Re: kłopoty z daturą 27.10.06, 08:47
      To na pewno był przędziorek - charakterystyczna dla niego jest pajęczynka u
      nasady liści i czasami pod spodem oraz slady na liściach jakby ukłucie igłą.
      Liść robi się coraz bardziej żółty i w koncu odpada - przędziorki wysysają
      soki. Robale te bardzo lubią datury i pojawiają się gdy jest suche powietrze,
      nie znoszą wilgoci, dlatego gdy mam z nimi problemy -oj, latem często -
      spryskuję roślinę wodą i dodatkowo środkiem chemicznym na przędziorki. Na
      wszelki wypadek włożyłabym pałeczki do gleby, ale nie mogę ich niestety dostać -
      w sklepach ostatnio są tylko pałeczki nawozowe. Można przeprowadzić kurację
      roślinie: spryskac wodą, nałożyć worek foliowy, podnosi się dzieki temu
      wilgotność, ale trzeba uważać, żeby nie zniszczyc rośliny. Po kilku dniach,
      oczywiście wietrząc worek w międzyczasie, robale powinny zniknąć. Swoim daturom
      na zimę obcinam liście i przenoszę je do ciemnej piwnicy, nigdy nie miałam w
      tym czasie problemu z przędziorkiem, ale gdybym miała to przeprowadziłabym ten
      zabieg z workiem (na bezlistnej daturze jest to łatwe), a później
      profilaktycznie "umyła" roślinę wodą z ludwikiem i wstawiła na miejsce zimowego
      odpoczynku. Pozdrawiam
      • majka307 Re: kłopoty z daturą 27.10.06, 10:22
        dzieki tak zrobię. Teraz jeszcze do przymrozków potrzymam ją na balkonie i
        często będę kąpać w prysznicu wodnym a na zimę przeniosę do ciemnego garażu.
        A może jeszcze te pałeczki zaaplikuje na te liczę 2 tygodnie. Może coś
        poprawią. Wczoraj straciła juz wszystkie liście, została sama łodyga. No jak na
        daturę jest "śliczna"
        • nassin Re: kłopoty z daturą 27.10.06, 12:55
          Hmm, radziłabym jej nie spryskiwac na powietrzu. Skoro nie ma liści to może
          lepiej ten zabieg wykonywać w jakims pomieszczeniu, nawet ciemnym tzn.
          sztucznie oświetlanym na czas wykonywania "zabiegu". W nocy niespodziewanie
          może przymrozić i nie odratujesz datury, bo jest bardzo wrażliwa na mróz. Wiem
          z doświadczenia, w ubiegłym roku straciłam dwie sztuki z tego powodu, po jednym
          delikatnym przymrozku. Pozdrawiam
          • biesiadnik1 Re: kłopoty z daturą 27.10.06, 15:29
            Jesli datura jest dosyc duza tzn 1.20cm to mozna ja uciac.
            Zostawiajac 1/3 w doniczce.
            Uciete lodygi wstawiamy do szklanego sloja z woda i w chlodnmym pomieszczeniu
            +3 do 5°C trzymamy do wiosny.
            Na wiosne zobaczysz ze te uciete lodygi ukorzenily sie bardzo ladnie i nadaja
            sie na nowe sadzonki.
            W ten sposob rozmnazam swoje.
            Datura potrzebuje dobrego nawozenia w trakcie wzrostu dlatego nalezy ja nie
            tylko dobrze podlewac ale i dokarmiac!
            • best-seler1 Re: kłopoty z daturą 27.10.06, 20:06
              Mam dokładnie ten sam kłopot co Założycielka wątku.Do Biesiadnika mam pytanie:
              Czy sama obcięta łodyga bez liści (Bo przez przędziorka lada chwila odpadną
              mojej daturze liście)też ma szansę się ukorzenić? Moja datura ma ok. 1m. Czy
              przyciąć jej łodygę czy nie?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka