Daktylowiec kanaryjski

13.11.01, 09:49
Będąc na wakacjach przed trzema laty przywiozłem naisona Phoenix'a podobno
karłowatego. Rośnie ładnie ( przyjęło sie jedno nasiono z trzech ), niestety
zauważyłem ostatnio, ze na kilku rozczepionych już liściach pojawiły się
brunatne plamki. Cóż to jest i jak temu zaradzić ( jeśli jest się czym
przejmować ). Zasilam raz w miesiącu glebę preparatem dla palm.
    • jerzy.wozniak Re: Daktylowiec kanaryjski 16.11.01, 19:44
      Witam na forum Gazety
      Zaczynam od palmy, bo przy cytrynie jest więcej pisania.
      Ni wiem skąd Pan wziął nasiona. Rodzaj Phoenix obejmuje wiele gatunków palm, z
      których jedna - daktylowiec Robeliniego jest rzeczywiście miniaturą palmy
      daktylowej, czy może bardziej kanaryjskiej. Są to jedyne daktylowce doskonale
      rosnące, kwitnące i owocujące w mieszkaniu. Nawet w warunkach naturalnych ich
      wielkość rzadko przekracza 3m. Najczęściej mają około 2 metrów wysokości.
      Niewielkie najwyżej metrowej długości liście są podobne do liści pozostałych
      gatunków palm należących do tego rodzaju. W Polsce są do kupienie w sklepie
      Tomaszewski w Alei Krakowskiej.
      Daktylowiec Robeliniego to jedna z nielicznych palm dobrze rosnących w
      mieszkaniu. Z innymi są tylko kłopoty. Niestety Pana opis jest mało
      szczegółowy. Jeśli te plamki maja około 3mm długości, gładką błyszczącą
      powierzchnię i wystają około 1mm ponad blaszkę liścia to są to tarczniki.
      Pasożyty łatwe do zwalczenia za pomocą doglebowych środków owadobójczych np.
      firmy „Bayer”.
      Jeśli natomiast na liściach pojawiają się żółtawe, niewielkie plamki, na
      których następnie powstają dobrze widoczne czarne lub brązowe brodawkowate
      owocniki grzyba, wielkości 1,5—2 mm, o twardej, zgrubiałej osłonce, które są
      matowe i chropowate i wyglądają jak niewielkie narośla na liściu. Które po
      pęknięciu i wysypaniu ( a właściwie wystrzeleniu) zarodników, brodaweczki długo
      pozostają na liściach w postaci małych zaschniętych zagłębień. To te objawy
      wskazują, że ma Pan do czynienia ze śmiertelną chorobą grzybowa palm – głownią
      palmową.
      W przypadkach silnego opanowania liście stopniowo zasychają i zamierają,
      zwłaszcza przy wysokich temperaturach i dużej wilgotności.
      Już sama nazwa grzyba Graphiola phoenicis mówi, co ona atakuje i niszczy.
      Choroba jest pospolita na terenie Polski i często wyrządza duże szkody.
      Większość nasion jest również zainfekowanych i przed posadzeniem, sa one
      zaprawiane zaprawą nasienną T lub innymi preparatami. Stąd moje pytanie na
      początku odpowiedzi skąd Pan wziął nasiona? Do Polski nie wolno przywozić bez
      certyfikatu fitosanitarnego żadnych nasion i roślin - nawet doniczkowych.
      Przepisy zezwalają na wwiezienie tylko jednej rośliny doniczkowej kupionej w
      sklepie. Ma to na celu ochronę Polskiego rynku przed wieloma chorobami
      grzybowymi, których nie można zwalczyć w mieszkaniu.
      Głownia palmowa jest szczególnie groźna dla młodych siewek, które w wyniku
      opanowania przez grzyb zwykle całkowicie zasychają. W początkowej fazie roślinę
      można jeszcze uratować (mnie się to nigdy nie udało). Należy dokładnie ja
      opryskać Miedzianem lub Cynkotoksem lub innym preparatem miedziowym. Dobre są
      również preparaty takie jak Benlate. Wszystkie stosujemy z dodatkiem środka
      zwiększającego przyczepność cieczy. Chore liście należy wyciąć i spalić.
      Inne (większe) brązowe plamy na liściach mogą powstać od: Poparzenia przez
      słońce, zwykle po spryskaniu liści wodą. Jest to również objaw nadmiaru wapnia.
      Trzeba wtedy zmienić ziemię i podlewać rośliny tylko przegotowaną wodą lub
      deszczówką.
      Gdy zaś na początku są żółtawe i przeświecające, a następnie brunatniejące od
      środka - to objawy choroby grzybowej, zwanej żółtą plamistością liści. Silnie
      porażone liście należy ściąć i spalić pozostałe opryskać preparatem Brawo lub
      Rowral.
      Powodzenia i mam nadzieję, że to nie Graphiola phoenicis!!
      Jerzy Woźniak



      • mikmik Re: Daktylowiec kanaryjski 19.11.01, 09:36
        Widać złamałem prawo gdyż nasiona Phoenix'a przywiozłem sobie z wakacji na
        Wyspach Kanaryjskich. Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Obejrzałem uważnie
        liściom. Na plamkach nie ma zgrubień nawet minimalnych. Nie są to pojedyncze
        plamki ale nawet całe ciągi przebarwień na znacznej długości liścia.
        Przebarwienia są na brzegach jaśniejsze i prześwitujące, natomiast w środku
        plamy ciemniejsze brązowe. Na końcach liści nawet całkowicie przeschnięte,
        kruszące się. Plamy występują na kilku liściach. Na wszelki wypadek przeniosłem
        palmę dalej od źródła ciepła. Z tego co mogłem wywnioskować po opisie na
        opakowaniu nasion, mój Phoenix to daktylowiec kanaryjski.
        • jerzy.wozniak Re: Daktylowiec kanaryjski 19.11.01, 11:53
          A ja na podstawie opisu moge na 100% powiedzieć, że ta choroba to żółta
          plamistość liści. Natychmiast opryskać Bravo, Topsin lub Rovral! Liście mocno
          porażone najlepiej wyciąć!
          Powodzenia!
          Jerzy Woźniak
          • mikmik Re: Daktylowiec kanaryjski 19.11.01, 15:39
            dziękuję, dzisiaj po pracy natentychmiast kupię !!!
Pełna wersja