b_ska56
14.11.06, 10:21
W zeszłym roku kupilismy piękna dracenę;pięć "pni" o różnej wysokości.
Zgodnie z zaleceniem pani z kwiaciarni, po kilku tygodniach,przesadziliśmy ją
do dużej donicy ceramicznej.Podlewałam z nawozem co 2 tygodnie.
Dracena stała w miejscu jasnym, ale kilka metrów od okna, więc nie na słońcu.
Po kilku miesiącach liście gwałtownie zaczęły opadać.
Najpierw musiałam usunąć najniższą część, bo pień zrobił się miękki a "góra"
wyłysiała, po nastepnych kilku miesiącach kolejne dwa "poziomy" były do
wyrzucenia.W tej chwili dogorywa najwyższy pień.Pozostał jeszcze jeden, który
na razie trzyma się dzielnie.
Efekt jest taki, że w ogromnej donicy pozostanie jeden cienki pieniek.
Mam pytania:
1.Czy przesadzać to, co zostanie do mniejszej doniczki, czy tak zostawić?
2.Być może miejsce,w jakim stoi dracena nie jest odpowiednie ( za mało
światła?), więc jaka inna roslina może tam rosnąć? Chodzi mi o coś wysokiego
160-180 cm i nie za bardzo rozłożystego (80-90 cm) .Może jakiś rodzaj drzewka
"pokojowego" o ile coś takiego istnieje? Bardzo proszę o radę.