róże

03.01.07, 22:14
Dobrze, że jest to forum:)
Bardzo lubię róże i już na jesień wsadziłam kilka w ogródku. Jestem
ogrodnikiem-laikiem:) Proszę o porady.
Wsadziłam je w ziemię w ten sposób, że na dno każdego dołka wsypałam
specjalną ziemię do róż. Dół wykopałam dość głęboki, potem podlewałam.

Podejrzewam, że mam kwaśną ziemię na działce, a róże chyba tego nie lubią. Co
powinnam jeszcze zrobić aby ładnie rosły?

Jak uchronić się przed mszycami?

Na zimę okopałam trochę róże do szczepienia - musze je okryć agrowłókniną?

Czy i czym nawozić?

Będę wdzięczna za rady.
Pozdrawiam
Magda
    • fasola23 Re: róże 04.01.07, 13:13
      Beda rosly;-)
      Tylko podlewaj w przyszlym roku.
      Zrobilas wszystko prawidlowo.

      Roze wysokopienne przyginam do ziemi i robie kopczyk z ziemi na koronie.
      Wczesna wiosna ziemie odgarniam.
      Jesli jest taka zima jak tegoroczna odpukac.
      To nie trzeba nic robic.
      Niskopienne okrywam zwykle stoiszem.
      Jesli tego nie zrobilas to po swietach znajdziesz jeszcze jakies choinki.
      Jesli chcesz uzyc agrowloknine to nie wybieraj zbyt cienkienkiej bo wtedy
      trzeba nia owijac dwa razy.
      Nowe nasadzenia zawsze nalezy zabezpieczac przed zima.
      Wiec jesli tego nie zrobilas to jest juz czas najwyzszy, przyjdzie przeciez
      jeszcze miesiac luty i nawet jeden mrozny tydzien moze spowodowac duze szkody.
      Na mszyce otrzymasz w sklepach ogrodniczych srodek, kup ten wielofunkcyjny,
      ktory jest przciwko plesni, mszycom, grzybom itp.
      Buteleczka kosztuje 6 zlotych i wystarczy na cale lato.
      Jesli nie masz zbyt duzo roz.
      Osobiscie stosuje gnojowke zmieszana z szarym mydlem i plynem do naczyn
      ludwikiem jest rewelacyjne.
      Tylko troche waniajet.
      Z nawozow najlepsze sa naturalne, w ogrodniczych na wiosne dostaniesz kurzy.
      Kup ten granulowany jest lepszy mimo ze pachnie kurnikiem.
      Ten sproszkowany nie cuchnie tak ale i nie daje takich efektow jak ten w
      granulkach.Cena 5kg w granicach 30 zl.
      Diabli wiedza co w nim jest, poza tym zle sie go rozsypuje jesli jest wiatr.
      Pozdr.
      f.
    • jerzy.wozniak Re: róże 04.01.07, 20:32
      Witam na forum Gazety!
      Róże są roślinami wrażliwymi i miejsce dla nich w ogrodzie nie może być
      przypadkowe. Mało! Miejsce to więcej niż polowa sukcesu odpowiednie w ich
      uprawie!!!!! Najlepiej gdy rosną w miejscach dość słonecznych, osłoniętych od
      silnych wiatrów. Mimo że róże w większości są szczepione na gatunkach dzikich i
      bardzo odpornych, muszą być uprawiane na glebie lekkiej, żyznej, o odczynie
      lekko kwaśnym. Chociaż ich dzikie krewniaczki rosną niemal wszędzie, nawet na
      wydmach nadmorskich, to gatunków szlachetnych nie należy sadzić na jałowych
      piaskach i ciężkich, wilgotnych glebach gliniastych.
      Róż nie powinno się uprawiać w tym samym miejscu dłużej niż 8-15 lat (zależnie
      od rodzaju gleby). Po tym czasie rabatę obsadzamy innymi roślinami. Ponownie w
      tym samym miejscu róże możemy posadzić dopiero po 5 latach. Obecność
      rzucających cień drzew czy wilgotne cieniste stanowisko sprawiają ze są z nimi
      tylko kłopoty. W takich warunkach lepiej zrezygnować z uprawy róż szlachetnych.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • jerzy.wozniak Re: róże 04.01.07, 20:34

      Róże to jedne z najbardziej lubianych krzewów ogrodowych. W sprzedaży jest tak
      wiele ich odmian, że nawet najwybredniejsi nie odejdą z pustymi rękoma.
      Najbardziej popularne są róże wielokwiatowe - polianty, oraz wielkokwiatowe
      mieszańce herbatnie. Ostatnio na popularności zyskują też róże pienne,
      doskonale wyglądające w niewielkich przydomowych ogródkach. Mimo że krzewy te
      można sadzić na wiosnę, to jesienne sadzenie jest niewątpliwie najbardziej
      sprzyjające ich prawidłowemu rozwojowi - ukorzeniają się jeszcze przed
      nadejściem zimy i wiosną szybko podejmują wegetację.
      Jesienią na rynku dostępnych jest najwięcej odmian róż - zarówno w
      supermarketach, jak i w centrach ogrodniczych. Niemal wyłącznie możemy kupić je
      z odkrytym systemem korzeniowym, choć ostatnio zaczynają również pojawiać się w
      pojemnikach. Róże sprzedawane w taki sposób możemy sadzić właściwie przez cały
      rok.
      Nie kupujmy kota, tylko różę
      Najważniejszą sprawą jest nabycie zdrowych i dobrze rozwiniętych roślin.
      Wybieramy dorodne, prawidłowo rozrośnięte krzewy, których korona składa się z
      kilku młodych zielonych pędów, a na nich widoczne są dobrze wykształcone pąki.
      Krzewy powinny być młode (stare źle się przyjmują), co łatwo stwierdzić po
      braku grubych, pokrytych ciemną korą gałązek. Te sprzedawane w plastikowych
      workach czasami, z powodu zbyt wysokiej temperatury, zaczynają puszczać
      jasnozielone pędy jeszcze w sklepie - takich róż nie należy kupować. Baczną
      uwagę zwróćmy na korzenie, które powinny być długie na około 20 cm, mocno
      rozgałęzione i, co najważniejsze, wilgotne.
      Jak wszystkie krzewy i drzewa sprzedawane z gołym korzeniem, tak i róże są
      wrażliwe na przesuszenie korzeni, po kupieniu należy więc jak najszybciej je
      posadzić. Aby korzenie dłużej utrzymywały wilgoć, krzewy często pakuje się do
      plastikowych woreczków. Coraz częściej też sprzedawane są w opakowaniach i z
      korzeniami umieszczonymi w wilgotnym torfie. Aby ochronić róże przed utratą
      wody, ich pędy pokrywa się woskiem. Tak zabezpieczone można bez obawy
      przechowywać w chłodnej miejscu nawet przez 2-3 tygodnie. Przed sadzeniem nie
      usuwamy warstwy wosku, a jedynie zanurzamy krzewy na kilka godzin w wodzie.
      Miejsce to połowa sukcesu
      Róże są roślinami wrażliwymi i miejsce dla nich w ogrodzie nie może być
      przypadkowe. Najlepiej gdy rosną w miejscach dość słonecznych, osłoniętych od
      silnych wiatrów. Mimo że róże w większości są szczepione na gatunkach dzikich i
      bardzo odpornych, muszą być uprawiane na glebie lekkiej, żyznej, o odczynie
      lekko kwaśnym. Chociaż ich dzikie krewniaczki rosną niemal wszędzie, nawet na
      wydmach nadmorskich, to gatunków szlachetnych nie należy sadzić na jałowych
      piaskach i ciężkich, wilgotnych glebach gliniastych.
      Róż nie powinno się uprawiać w tym samym miejscu dłużej niż 8-15 lat (zależnie
      od rodzaju gleby). Po tym czasie rabatę obsadzamy innymi roślinami. Ponownie w
      tym samym miejscu róże możemy posadzić dopiero po 5 latach.

      Trudna sztuka sadzenia
      Róże są krzewami o głębokim systemie korzeniowym, dlatego przed posadzeniem
      rabat€ dokładnie przekopujemy, co najmniej na głębokość 60 cm, oraz wzbogacamy
      przeznaczonym dla nich podłożem. Krzewy zamaczamy w wodzie (całe lub tylko
      korzenie) z dodatkiem fungicydów, takich jak np. Kaptan czy Dithane. Kąpiel
      powinna trwać co najmniej 10 godzin. Bezpośrednio przed posadzeniem obcinamy
      ostrym i czystym sekatorem zbyt długie, martwe i połamane korzenie oraz
      wyciągnięte pędy. Przy jesiennym sadzeniu pędów nie musimy mocno skracać;
      robimy to tylko wtedy, gdy przeszkadzają.
      Niskie odmiany sadzimy w odstępach co pół metra. Róże wielkokwiatowe możemy
      posadzić bliżej siebie, jednak pamiętajmy, że dorosłe, zbyt zagęszczone krzewy
      na dużej rabacie są trudne do pielęgnacji - łatwo wówczas o poranienie rąk
      kolcami.
      Na mocno nasłonecznionych rabatach podłoże wokół świeżo posadzonych krzewów
      należy okryć gałązkami iglaków (w żadnym wypadki suchymi liśćmi!). Dzięki temu
      na przedwiośniu ziemia nie będzie zbytnio się nagrzewała w słoneczne dni i róże
      nie zaczną za wcześnie wegetacji.
      Krzewy te nie są roślinami trwałymi; po kilku lub kilkunastu latach zaczynają
      chorować i słabo kwitną. Nie pozostaje nam wówczas nic innego jak wyrzucić je i
      zastąpić nowymi.

      sadzenie
      1. Przygotujmy dołek około 30 cm głębokości i podobnej szerokości, tak aby
      korzenie mieściły się w nim swobodnie i nie były pozaginane. Dno i boki należy
      spulchnić widłami. Na ubogich glebach wykopujemy głębszy dołek i na jego dno
      kładziemy trochę dobrze rozłożonego obornika, który przysypujemy ziemią.

      2. Na środku dołka usypujemy kopczyk z ziemi i równomiernie rozkładamy na nim
      korzenie. Krzew powinien znajdować się na takiej głębokości, aby miejsce
      szczepienia było widoczne kilka centymetrów poniżej poziomu gruntu. Korzenie
      obsypujemy ziemią i jednocześnie delikatnie potrząsamy krzewem, aż wypełni się
      przestrzeń między korzeniami. Ziemi nie powinno się ugniatać nogami, lecz
      jedynie lekko ubić ręką.

      3. Różę obficie podlewamy. Gdy woda wsiąknie, uzupełniamy osiadłą ziemię.
      Strumień wody nie powinien być za silny, gdyż wówczas może wymyć ziemię
      spomiędzy korzeni albo znad obornika, a korzenie nie mogą mieć z nim kontaktu.

      4. Aby róża nie zmarzła, usypujemy kopczyk z ziemi lub torfu, tak aby okrył
      podstawy pędów. Powinien on mieć 25-30 cm wysokości, zależnie od wielkości
      krzewu. Wiosną kopczyk rozgarniamy etapami, w pochmurne i wilgotne dni, ale
      dopiero wtedy, gdy na pędach róż pojawią się silnie nabrzmiałe pąki. Uwaga!
      Róże zbyt wcześnie odkryte często padają ofiarą przymrozków.
      Jurek
      • nyska8 Re: róże 26.03.07, 14:11
        Witam
        Szukam odpowiedniej rózy do posadzenia przy nagrobku, zależy mi aby była to
        róża biała, która jest bogata w kwiatostan i wysoka 1,5 - 2 metry.Mój bliski,
        młody przyjaciel zginął i dla niego ta róża. Proszę o nazwę i ewentualnie
        podpowiedz gdzie mogę ją nabyć
        Dorota z Nysy
        • dorka556 Re: róże 26.03.07, 17:30
          Polecam różę Schneewitchen. Kwitnie długo i obficie. Prawie nie wymaga
          pielęgnacji. Mszyce nie bardzo ją lubią. Jest łatwo dostępna.
Pełna wersja