cyklamen mi "karłowacieje"

04.01.07, 11:58
Witam. Od kilku lat hoduje w domu cyklameny i jeszcze nigdy nie zdarzyła mi
się podobna sutuacja. otóż z mojego pieknego cyklamena o duzych liściach,
jędrnych i grybawych łodyżkach, wielkich paczkach robi sie jakiś karzeł!
Liscie wyrastaja jakieś malutkie na cieniuteńkich łodyżkach, kwiatki tez sa
mizerne na tak cieniutkich łodyżkach, że odrazu rosną w dół a nie do góry.
Nie wiem co robić. Sam srodek zimy, więc powinien kwitnąć w najlepsze. Czy
ktoś może mi pomóc?
I jeszcze jedno pytanie?
Obok stoi drugi, który tez pieknie rósł (na jesieni posadziłam bulwę).
Zapowiadał się pieknie, aż tu nagle liscie zaczęły żółknąc na potegę. Czyzby
to jakaś choroba?
Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za informacje.
    • fasola23 Re: cyklamen mi "karłowacieje" 04.01.07, 12:46
      Moze maja za mokro?
      • marva Re: cyklamen mi "karłowacieje" 04.01.07, 12:50
        Raczej nie, podlewam do podstawki i wylewam po godzinie to co zostanie,więc nie
        powinien. Będę chyba zmuszona wyjąc ta bulwe z doniczki i sprawdzić o co
        dokładnie chodzi.
        • fasola23 Re: cyklamen mi "karłowacieje" 04.01.07, 13:15
          Napisz jak je przechowujesz po sezonie.
          Moze w tym jest pies pogrzuebany?
    • jokaer Re: cyklamen mi "karłowacieje" 04.01.07, 14:39
      cyklameny powinny przejść okres spoczynku, przecież występują w naszych gorach,

      należy pozwolić im zaschnąć ale pod kontrolą aby nie zaschła na amen bulwa,
      tlko musi zachować pewną jędrność, najlepiej postawić gdzieś w bardzo chłodnym
      miejscu i poczekać do wiosny, aż z bulwek zaczną się tworzyć zawiązki liści;

      wtedy przesadzić do swiezej ziemi i podlewać w wiadomy sposób;

      cyklameny są dość wymagające jeśli chodzi o nawożenie;

      w hodowli ogrodniczej takim sprawdzianem czy wystarczająco cyklamen jest
      "nakarmiony" jest postawienie go do góry nogami, na liściach i jeszcze
      postawienie na jego doniczce drugiej doniczki;
      liście powinny byc tak mocne, że mają to wszystko wytrzymać

      po za tym jeśli to nie jakaś choroba tylko własnie wchodzenie w stan spoczynku
      to cyklameny mogą wracać do swojej formy wyjściowej botanicznej, tej jak mówisz
      karłowatej


      ----
      dagmargallery.republika.pl
      • leda16 Re: cyklamen mi "karłowacieje" 04.01.07, 18:21
        Pewnie masz rację, bo z moim dzieje się to samo. Drugi miniaturowy jeszcze
        żyje. Mam zwyczaj wiosną przesadzać je do ogrodu gdzie kwitna ponownie i
        wykopywać późną jesienią.
    • jerzy.wozniak Re: cyklamen mi "karłowacieje" 04.01.07, 20:30
      Kwitnące bulwy.
      Pojawiają się w kwiaciarniach głównie późną jesienią. Cyklameny doniczkowe - bo
      o nich mowa - pochodzą od cyklamena perskiego, wprowadzonego do uprawy już na
      początku XVIII wieku. Od tego czasu wyhodowano kilka tysięcy odmian różniących
      się kolorem kwiatów i wyglądem płatków, które u jednych są gładkie, u innych
      zaś postrzępione. Kwiaty cyklamenów dziko rosnących są o wiele mniejsze niż u
      tych uprawianych w mieszkaniu, ale za to pięknie pachną. Dlatego właśnie
      dawniej cyklameny nazywano fiołkami alpejskimi. Na stanowiskach naturalnych
      rosną one w górach południowej Europy, aż do Iranu, oraz na wybrzeżu Afryki - w
      Algierii i Libanie. W okresie gorącego lata gubią liście i zapadają w stan
      spoczynku. Ten niedogodny okres potrafią przetrwać dzięki dużej, zagrzebanej w
      ziemi bulwie, czekając na nadejście jesiennych opadów. Ponieważ wegetację
      rozpoczynają na jesieni, w uprawie wymagają chłodnych pomieszczeń z temperaturą
      nie wyższą niż 18°C. Ten cykl życiowy zachowały również odmiany uprawne, które
      zaczynają kwitnąć, gdy dni stają się coraz krótsze, a temperatura powietrza
      niska.
      Cyklameny w mieszkaniu
      W kwiaciarni wybierajmy te egzemplarze, które mają sztywne, ciemnozielone
      liście oraz dużo pąków kwiatowych. W mieszkaniu ustawiamy rośliny w miejscu
      widnym, ale nie bezpośrednio na słońcu. Najlepiej, gdy temperatura nie
      przekracza 15-18°C. Rośliny powinniśmy codziennie podlewać, tak aby podłoże
      było przez cały czas wilgotne (co nie znaczy mokre - bulwy bowiem łatwo
      pleśnieją, gdy woda długo zalega na podstawce). Podlewamy je przez podsiąkanie,
      czyli napełniając wodą podstawkę, tak aby nie moczyć i bulw i kwiatów.
      Najbardziej odpowiednia jest przegotowana woda o temperaturze pokojowej. W
      takich warunkach cyklameny kwitną nawet kilka miesięcy aż do wiosny. Podczas
      wietrzenia pomieszczeń zwracajmy uwagę, by nie przemrozić roślin. Cyklameny
      lubią chłód, lecz nie są odporne na mróz. Kwitnących egzemplarzy nie należy
      przesadzać. Co kilka dni usuwamy zwiędłe kwiaty razem z szypułką, obrywając je
      przy samej bulwie. Roślin nie należy opryskiwać ani nabłyszcz.. im liści.
      Nie tylko na jeden raz
      Cyklameny - są roślinami okresowo rosnącymi, które zwykle wyrzucamy po
      kwitnieniu. Mało kto wie, że z powodzeniem możemy przechować je do następnego
      sezonu. Po przekwitnięciu ograniczamy ich podlewanie, a gdy liście zaczną
      usychać, w ogóle zaprzestajemy. Zwiędłe liście usuwamy, aby bulwy nie
      zainfekowała szara pleśń. Doniczkę z bulwą stawiamy w chłodnym, ocienionym
      miejscu i od czasu do czasu (co 2-3 tygodnie) lekko podlewamy. Dzięki temu nie
      dopuścimy do całkowitego zaschnięcia korzeni. Cyklamen zakwita ponownie po
      około 4 miesiącach od pierwszego obfitego podlania, jeśli więc chcemy, aby
      zakwitł w listopadzie, umilając nam swymi kwiatami szare listopadowe dni,
      powinniśmy go trzymać w stanie spoczynku aż do końca lipca. Najwcześniejszym
      terminem pobudzenia bulwy do wzrostu jest początek czerwca. Wtedy przesadzamy
      ją do nowego podłoża tak, aby co najmniej 1/3 jej wysokości wystawała ponad
      powierzchnię ziemi. W żadnym wypadku ziemia nie może przykrywać miejsca, z
      którego wyrastają liście. Tak jak wszystkie rośliny górskie cyklameny sadzimy
      do ciasnych doniczek (najlepiej używać doniczki o tej samej średnicy). Podłoże
      powinno składać się z typowej ziemi do kwiatów zmieszanej w równych proporcjach
      z torfem i gruboziarnistym piaskiem lub perlitem. Cyklameny stawiamy w widnym
      miejscu i po ukazaniu się pierwszych liści zaczynamy podlewanie. Aby zdrowiej
      rosły, należy je co 2-3 tygodnie zasilać specjalnymi nawozami dla roślin o
      ozdobnych liściach, a z chwilą pojawienia się pierwszych szypułek kwiatowych -
      nawozem dla roślin kwitnących. Warunkiem obfitego kwitnienia jest prawidłowe
      przechowanie bulwy; zbyt obficie podlewana lub zasuszona wydaje mniej kwiatów.
      Siejemy cyklameny
      Najłatwiej rozmnażać je z nasion wysiewanych pod koniec lata. Nasiona możemy
      otrzymać sami, ponieważ cyklameny dają się bardzo łatwo zapylić. Najlepiej, gdy
      mamy kilka kwitnących roślin, gdyż wówczas prawdopodobieństwo zawiązania się
      owoców będzie o wiele większe. Ponieważ kwiaty cyklamenów doniczkowych nie
      pachną i nasze krajowe owady nie interesują się nimi prawie wcale, musimy sami
      zabawić się w pszczółkę. Za pomocą malutkiego pędzelka ostrożnie przenosimy
      pyłek z pylników jednej rośliny na słupek drugiej. Po pewnym czasie zawiązują
      się kuliste owoce, pękające na wierzchołku. Wystarczy kilka owoców, by po ich
      wyschnięciu otrzymać ponad sto nasion. Wysiewamy je na wilgotne podłoże,
      składające się z równych części torfu oraz piasku, który przed wymieszaniem
      dokładnie przepłukujemy gorącą wodą. Wysiane nasiona przykrywamy jak
      najcieńszą warstwą piasku i obficie zraszamy. Następnie musimy okryć pojemnik
      szarym papierem lub nieprzepuszczającą światła pokrywką, gdyż nasiona kiełkują
      tylko w ciemności. Dopiero po skiełkowaniu nasion przenosimy go na pierwszych
      kilka dni w cieniste miejsce, a gdy siewki przyzwyczają się do światła - w
      widne , ale nie nasłonecznione. W celu przyspieszenia wzrostu możemy je co 2
      tygodnie zasilać nawozem dla roślin doniczkowych, rozcieńczonym 2 razy w
      stosunku do zalecanej dawki. Jeśli roślinki nie rosną zbyt gęsto, do większego
      pojemnika pikujemy je dopiero wtedy, gdy mają 2-3 liście. Kiedy podrosną,
      ostrożnie, aby nie uszkodzić korzeni i bulwki, przesadzamy je do doniczek, tak
      aby bulwa znalazła się około 1 centymetra pod powierzchnią ziemi. Rośliny
      zależnie od odmiany kwitną po kilku lub kilkunastu miesiącach. Stanowczo nie
      polecam rozmnażania przez podział bulw, gdyż w wyniku tego najczęściej gniją
      one zainfekowane chorobami grzybowymi.
      Z wizytą u doktora
      Ze względu na specyficzne warunku uprawy, niską temperaturę i wilgotne podłoże,
      cyklameny są podatne na choroby grzybowe, szczególnie szarą pleśń. Pierwszym
      objawem jej jest pojawienie się brunatnych plam na brzegach liści, które z
      czasem pokrywają się szarym nalotem. Szczególnie narażone są rośliny
      opryskiwane zimną wodą oraz takie, które obficie zasilamy nawozami o dużej
      zawartości azotu. Sprzyjającym czynnikiem jest również ustawianie doniczek w
      nieprzewiewnych miejscach oraz nieusuwanie przekwitłych kwiatów i liści. Gdy
      zauważymy pierwsze objawy choroby, należy zainfekowane liście usunąć, a roślinę
      opryskać preparatem Kaptan 50 lub Ronilian 50 WP.
      Spośród szkodników najczęściej na cyklamenach żeruje roztocz cyklamenowiec.
      Objawem wskazującym na jego występowanie, jest wygląd liści, które sprawiają
      wrażenie, jakby były zakurzone pod spodem. Oprócz tego wykrzywiają się ogonki
      liściowe i deformują liście. Zmienione chorobowo liście obrywamy, a rośliny
      opryskujemy preparatem Mitac 20 EC.
      Jurek

      • jokaer Re: dodam tylko,że 04.01.07, 22:30
        cyklamen perski był krzyzowany właśnie z owym alpejskim a zwanym fachowo
        Cyklamen purpurascens = europaeum, który również jest uprawiany w ogrodach od 16
        wieku, wystepuje w południowych Alpach i mozna go spotkac w naszych górach;
        tak więc ten , który jest sprzedawany w kwiaciarniach niewiele ma już wspolnego
        z perskim;
        aczkolwiek właśnie wszytkim odmianom ogrodowym zdarza sie wracać do form
        wyjściowych- z reguły zdecydowanie mniejszych = karłowatych


        ---
        dagmargallery.republika.pl
      • leda16 Re: cyklamen mi "karłowacieje" 05.01.07, 07:29
        Ale cyklameny doniczkowe, zamiast zalegać piwnice w postaci cebuli, mogą - ze
        względu na dekoracyjne liście - przez cały sezon stanowić piękną ozdobę ogrodu,
        obok host i paproci, bo ta roślina lubi wilgoć i nie znosi słońca.
    • jerzy.wozniak Re: cyklamen mi "karłowacieje" 05.01.07, 08:13
      Jak widzę o cyklamenach naczytaliście się w pisemkach ogrodniczych które, kwilą
      o ogrodach. Z punktu widzenia botaniki, a nie pań nawiedzonych ogrodnictwem
      sprawa ma się tak.
      Cyclamen hederifolium (syn. C. neapolitanum) - cyklamen neapolitański. To
      najczęściej uprawiany w ogrodach gatunek i polecany do uprawy przez prof.
      Krause- poleskiego eksperta od roślin cebulowych. Pochodzi z terenów nad Morzem
      Śródziemnym. Kwitnie we wrześniu-listopadzie. Dekoracyjne liście wyrastające po
      kwitnieniu. Rośnie w miejscach zacienionych i jeden z najładniejszych gatunków.
      Wymaga okrycia na zimę na przykład grubą warstwa torfu. Jak nie ma większych
      mrozów liście są zielone nawet zimą. Lubi ziemię przepuszczalną i lekka jak w
      wypadku wielu roślin cebulowych nie może być podmokła. Jedna z najstarszych
      ozdobnych roślin cebulowych uprawianych od XVI w.

      Cyclamen purpurascens - cyklamen czerwieniejący zwany też purpurowym(syn. C.
      europaeum) Rośnie dziko w Alpach, ale w klimacie cieplejszym od naszego. Od
      niego pochodzi nazwa większości cyklamenów w tym także perskiego Cyclamen
      persicum „fiolek alpejski". Liście ma nerkowate na górnej powierzchni liści
      charakterystyczne srebrne plamy, dolna zwykle karminowoczerwona. Kwitnie w
      końcu lata, a podobnie jak u innych gatunków kwitnieniem można sterować.
      Gatunek ten dość dobrze u nas zimuje i jest kolejnym gatunkiem który można
      uprawiać w ogrodzie. Jednak tu uwaga dla wszystkich gatunków – bulwy podczas
      ostrych zim przemarzają, więc zaleca się ich wykopywanie na zimę. Sadzimy je
      jak rozmarznie ziemia.
      Cyclamen coum (C. vemum) - cyklamen dyskowaty. Gatunek ten pochodzi z
      gózrystych terenów Kaukazu. Bulwy jak nazwa wskazuje są silnie spłaszczone.
      Liście ciemnozielone, nerkowate, często z drobnymi plamkami. Kwiaty drobne,
      stosunkowo mało dekoracyjne. Cyklamen bardzo wcześnie już lutym-marcu i musi z
      tego powdu zimować w gruncie no chyba że jest uprawiany w doniczce.
      Odmiana 'Album' ma kwiaty białe.
      Cyklamen perski (C. persicum) o nim już pisałem więc się nie powtarzam.
      Ponieważ w cieplejszych rejonach europy otrzymano wiele odmian powszechnie
      uważanych za mieszańce, a w sklepach sprzedawane są też formy miniaturowe
      (sztucznie skarlane), panuje tu bałagan i nie można wierzyć etykietom.
      Większość cyklamenów to rośliny lubiące chłód, dlatego w doniczce w ciepłym
      mieszkaniu szybko przekwitają i tracą liście. Jest to bowiem charakterystyczny
      dla wielu roślin moment wejścia w okres spoczynku, warunkujący następne
      kwitnienie. A wywołany jak to sobie roślina interpretuje nadejściem suchego
      lata. Pamiętajcie na koniec bo w pisemkach różnie podają. Cyklameny jak i inne
      rośliny cebulowe lubią wilgotne, próchnicze podłoże, ale to nie znaczy, że
      można je sadzić do ciężkiego mokrego, czarnoziemu, często z zastoiskami wody.
      Większość niepowodzeń w ich uprawie wynika właśnie z tego, że ziemia nie jest
      próchnicza (a więc lekka i przewiewna), a gliniasta i ciężka.
      Jurek


      • jokaer Re: Panie Jerzy 05.01.07, 08:31
        pracując w Tatrach konkretnie Zachodnich w roku 1980-81 spotkałam fiołka
        alpejskiego w lesie, nie pamietam dokładnie w której z dolinek, ale w poblizu
        Doliny Chochołowskiej,
        to nie była fatamorgana, to nie była pomyłka, jestem z wykształcenia
        ogrodnikiem- a moją pasją od dziecka była botanika :))

        a odbywając praktykę w Ogrodzie Botanicznym w Krakowie - cyklameny , które
        gdzieś się tam "poniewierały " w doniczkach , były zawsze po przekwitnięciu
        postawione w najzimniejszym miejscu i praktycznie zostawione samym sobie

        mogę tylko żałować , że nie miałam wtedy aparatu

        ----
        dagmargallery.republika.pl
    • marva Re: cyklamen mi "karłowacieje" 05.01.07, 09:37
      Przechowuje bulwy w piwnicy. Przesadzałam je do doniczki dopiero wtedy jak z
      bulwy zaczynały wyrastac pierwsze zawiązki listków. Może Problem tkwi w tym, że
      ja bulwę wkładam całą w ziemię?!? Ale nigdy nie zalewm jej wodą a tylko wlewam
      w podstawke, więc wydawało mi się, że to nie będzie stanowiło problemu.
      Natomiast te, które mi karłowacieją to są nowe okazy zakupione bodajrze ok.
      września. Ich kwiaty są białe i pachnace i to głównie skłoniło mnie do
      zakupu:o). Z nasionek już udało mi się wyhodować cztery kolejne, ale jeszcze
      nie kwitną niestety. Ich liście są jedrne i grube.
      Może rzeczywiscie wraca do swojej pierwotnej formy??? Albo był to poprostu
      mówiąc brzydko "trefny zakup"
      Pozdrawiam serdecznie i dziekuję za odpowiedzi, Marta
      • olek73 Re: cyklamen mi "karłowacieje" 13.01.07, 21:22
        Ja swoje Cyklameny zawsze przechowywałam w ziemi.Może suchej i chłodnej,ale
        zawsze przesadzałam po puszczeniu zaczątków liści.Prawdę mówiąc,ja swoje
        Cyklameny mam parę kilka ładnych lat,a nawet rozmnażałam je przez podział bulwy
        i kwitły co roku .Może Twój problem z tymi roślinami polega na tym ,że nie
        dajesz im odpocząć,albo je "pędzisz".Bulwa MUSI wystawać ponad ziemię inaczej
        żle kwitnie.Moje cyklameny zawsze są z kwiaciarni (imieniny)i kwitną jak
        szalone .
        Ps.|Zdrowego Cyklamena można "postawić na liściach",odwracając do góry nogami
        donicę.Liście tracą jędrność dopiero jak na Wiosnę robi się się porządnie
        ciepło.Częstym szkodnikiem tych roślin jest Przędziorek ,on też powoduje słabe
        wybarwienie liści i kiepskie kwitnienie(małe i baardzo słabe kwiaty)
Pełna wersja