Polska północno-wschodnia

12.01.07, 08:56
Mam działkę na Mazurach. Ziemia piaszczysta bardzo szybko przesychająca. Wody
gruntowe na poziomie ok 7 m. Teren jest narażony na silne wiatry do czasu
kiedy urosną drzewa( z roku na rok jest lepiej). Proszę podzielcie się swoimi
doświadczeniami w uprawie drzew i krzewów owocowych w podobnych warunkach.
Jakie odmiany polecacie? Interesuje mnie szczególnie wasza praktyka. Często
wiedza książkowa nie przekłada się do końca na rzeczywistość. Nie mogę
podpatrywać sąsiadów bo w najbliższej okolicy tylko stare jabłonie i
porzeczki. Dzięki horpynie wiem,że orzech włoski jest w stanie się utrzymać.
Jaka odmiana jest najlepsza. Czy ktoś ma morelę? Jeśli tak to jaką odmianę i
jak się nią opiekuje aby nie przemarzła. Interesują mnie też grusze i
czereśnie. Z doświadczenia wiem, że jak ktos się uprze to często ma sukcesy.
Moja hortensja szerokolistna miała w tym roku kwiaty na 4 gałązkach :)
    • tram_ktos Re: Polska północno-wschodnia 19.01.07, 21:42
      Wydaje mi się, że interesujący Cię materiał szkółkarski znajdziesz w Wandzinie
      www.ekosz.republika.pl/
      lub Bolestraszycach
      www.bolestraszyce.com/wydawnictwa.html (tylko jabłonie)

      Z czereśni najbardziej odporna na mróz jest Bladoróżowa.
      Spośród uprawianych w Polsce drzew owocowych najbardziej odporne na mróz są
      jabłonie (nie dotyczy to odmian z Europy Zachodniej), więc chyba nie warto z
      nich rezygnować na "polskim biegunie zimna". Bardzo odporna na mróz podkładka
      dla jabłoni to siewka Antonówki - "płynie w niej trochę krwi" jabłoni
      syberyjskich.
      Dobieraj odmiany odporne na mróz i mało wymagające co do gleby.
      Użyźnij glebę, siejąc łubin żółty na zielony nawóz.
      • tram_ktos Re: Polska północno-wschodnia 19.01.07, 21:44
        Gdybyś chciała więcej wyjaśnień, napisz na forum - chętnie odpowiem.
    • anna.2007 Re: Polska północno-wschodnia 28.01.07, 07:09
      Dzięki za odpowiedź. Straciłam nadzieję , że ktoś odpowie i nie zaglądałam do
      swojego wątku. Zaraz obejrzę polecone strony i przyjrzę się mapie. Mam 5 letnie
      oliwki inflanckie na antonówce W tym roku po raz pierwszy miały więcej owoców.
      Kolejno wymarzają mi wiśnie . Pozostały 2 szt. odmiany North Star. Czereśnie,
      niestety nie wiem jakiej odmiany bo na pewno nie jest to to co kupowałam stoi
      jak zaczarowane, brak przyrostów od 3 lat. Ze względu na dzieci chcę mieć jak
      najszerszy wybór owoców dlatego będę eksperymentować.
      • horpyna4 Re: Polska północno-wschodnia 28.01.07, 13:24
        Wprawdzie nie zajmuję się uprawą owoców, ale pamiętam z dzieciństwa, że w
        miejscach nienajlepszych dla drzew owocowych zdawały egzamin krzewy. Myślę, że
        warto się nad tym zastanowić. Ostatecznie istnieją porzeczki, agrest, maliny,
        jeżyny...
        Poza krzewami warto uprawiać też truskawki i poziomki.
    • anna.2007 Re: Polska północno-wschodnia 29.01.07, 08:25
      Mam właściwie wszystkie możliwe krzewy. W tym roku dosadziłam jeżynę
      bezkolcową. Wyrzucam nawet część porzeczek bo „nie idą”. Z dziećmi już tak
      jest, że wolą czereśnie. Dla sadu i warzywnika warunki są złe. Uprawiam je
      tylko dlatego bo lubię i dlatego bo na najbliższy targ mam 20 km i w sezonie
      wygodnie mieć wszystko u siebie. Pewna praktykę ogrodniczą mam, ale zdobytą na
      Śląsku i w okolicach Warszawy. Na Mazurach jest inaczej. Wańkowicz w „Na
      tropach smętka” przytoczył taką anegdotę której dokładnie nie pamiętam, ale to
      było mniej więcej tak. Pan Bóg postanowił sprawdzić jak się ludziom na ziemi
      żyje. Spotkał ludzi chorych i uzdrowił ich, śmierć odwrócił, dał bogactwo
      potrzebującym. Potem spotkał człowieka siedzącego przy drodze i płaczącego.
      Spytał go dlaczego płacze, a on odpowiedział, że jest rolnikiem w Prusach
      Wschodnich i dobry Bóg usiadł obok niego i też zapłakał. Tu teoria czasami nie
      do końca się sprawdza. Dam przykład. Mam borówkę amerykańską i aronię. W suche
      lato o dziwo lepiej udaje się borówka. Aronia ma owoce drobne i podsuszone jak
      rodzynki. Wytłumaczenie jest proste. Borówkę łatwo jest podlać, bo ma korzenie
      blisko powierzchni i jest dobrze ściółkowana. Aronia ma korzenie chyba zbyt
      głęboko abym mogła ja dostatecznie podlać gdy obniża się poziom wód gruntowych.
      W tym roku posadzę orzech włoski i w miejscu wyrzucanych porzeczek morelę.
      • horpyna4 Re: Polska północno-wschodnia 29.01.07, 09:04
        Czyli wychodzi na to, że każdą roślinę trzeba przetestować i dopiero wtedy coś
        się wie. Jak to zwykle w świecie roślin, one czasem potrafią zaskakiwać.
    • anna.2007 Re: Polska północno-wschodnia 29.01.07, 09:34
      No właśnie trzeba. Mam nadzieję znaleźć na forum jakiegoś ogrodnika
      ekstremalnego i dzielić się doświadczeniem. Bardzo przydatna jest kompetentna
      osoba w sklepie ogrodniczym ale w mojej okolicy to nie są fachowcy tylko
      sprzedawcy . Towar przywożą z okolic Skierniewic i mają wszystko nawet
      brzoskwinie. Przeczytałam właśnie wątek pomologa , spróbuję tam.
Pełna wersja