brynia2
06.03.07, 21:29
Zachodzę dzisiaj do ogrodu, patrzę na kilkuletnią kępę czerwonych sasanek i
rozpacz czarna mnie ogarnęła ..... :( Całe szczęście, że czerwoną mam jeszcze
w innym miejscu :)
Chciałam pousuwać zeszłoroczne brzydkie liście. Okazało się, że wszystkie pędy
z grubiutkimi świeżymi pąkami mogłam swobodnie wyjąć :( One wyglądały, jakby
zgniły, ale zauważyłam malusieńkie muszelki i jedną dużą. Czy to możliwe, że
ślimaki załatwiły sasankowy bukiet? :(