Czyja to sprawka?

06.03.07, 21:29
Zachodzę dzisiaj do ogrodu, patrzę na kilkuletnią kępę czerwonych sasanek i
rozpacz czarna mnie ogarnęła ..... :( Całe szczęście, że czerwoną mam jeszcze
w innym miejscu :)
Chciałam pousuwać zeszłoroczne brzydkie liście. Okazało się, że wszystkie pędy
z grubiutkimi świeżymi pąkami mogłam swobodnie wyjąć :( One wyglądały, jakby
zgniły, ale zauważyłam malusieńkie muszelki i jedną dużą. Czy to możliwe, że
ślimaki załatwiły sasankowy bukiet? :(
    • hhrenata Re: Czyja to sprawka? 06.03.07, 21:58
      Bryniu musiało Ci byc przykro:/ każda strata w roślinach to smutne wydarzenie.
      Jakieś stworzonko podjadło sobie...
      to dobrze że masz drugą kepkę a tu posadzisz orlęta:)
      • zastepowa Re: Czyja to sprawka? 06.03.07, 23:12
        Moje białe tak znikneły w ubiegłym roku.
        • gabula777 Re: Czyja to sprawka? 06.03.07, 23:45
          Już się boję,bo ja dzisiaj plewiłam skalniak i jakoś dziwnie mizernie wyglądały
          te sasanki,pączki takie ledwo widoczne.Jutro z samego rana idę je
          obejrzeć...żeby nie...
          • gabula777 Re: Czyja to sprawka? 07.03.07, 09:57
            Na szczęście w porządku,ale zauważyłam u mnie,że niektórym roślinom(prymule,
            sasanki,przylaszczka)ta ciepła zima nie służyła i teraz słabiej kwitną.Sasanka
            kwitła chyba w listopadzie no więc nie dziwię się,że teraz nie ma ochoty ruszać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja