sadzenie róży

09.03.07, 09:58
chciałam posadzić drzewko różane, z tego co czytałam róże najlepiej jest
sadzić w kwietniu, ale czy jeśli taka pogoda jak dziś utrzyma się, można to
zrobić pod koniec marca, czy lepiej jednak wstrzymać się ze względu na
możliwe nocne przymrozki? Mam też kilka krzewów róż posadzonych zeszłej
jesieni, po posadzeniu podcięłam je nieco, czy na wiosnę skracać ponownie, a
jeśli tak, czy można już teraz?
    • julia3 Re: sadzenie róży 09.03.07, 23:29
      Sadzę jutro
      mam 9 krzewów
      jest ciepło i nie zapowiadają ochłodzenia
      ryzyk-fizyk..:)
      • horpyna4 Re: sadzenie róży 10.03.07, 08:30
        Przecież prawie co roku bywają przymrozki w maju i nic nie szkodzą posadzonym w
        kwietniu krzakom. A teraz warto pospieszyć się z sadzeniem, bo jak pod koniec
        zimy (tak, tak, jeszcze przecież trwa astronomiczna zima) przyjdzie duże ciepło
        w połączeniu z suszą i silnym słońcem (a co, niemożliwe w naszym zwariowanym
        klimacie?), to może być dużo gorsze od kilku stopni mrozu.
        • gabula777 Re: sadzenie róży 10.03.07, 09:09
          Własnie,silne słońce jest gorsze niż przymrozki.Bywa,że kupi się róże mocno
          "podpędzone" w woreczkach foliowych(szczególnie w hipermarketach)i na takie
          trzeba trochę uważać po posadzeniu i najlepiej je na jakiś czas przycieniować.
        • julia3 Re: sadzenie róży 10.03.07, 09:10
          dzięki Horpynko:)))
          za opinię i poparcie mojego pomysłu

          pędzę już do roboty, bo sliczny dzień u mnie
          sucho, ciepło i słonecznie
          dobrego dnia życzę:))
          • donetta Re: sadzenie róży 10.03.07, 19:17
            jutro kupuję drzewko różane i sadzę.czekam jeszcze jak za jakiś czas dowiozą
            powojnik włoski.
            • julia3 Re: sadzenie róży 10.03.07, 19:40
              napisz co to za drzewko różane i gdzie je kupujesz?
              • donetta Re: sadzenie róży 11.03.07, 08:44
                dziś wybieram się do torseedu, napiszę później.pozdrawiam
                • donetta Re: sadzenie róży 17.03.07, 16:21
                  dopiero dziś kupiłam to drzewko różane i posadziłam do ogrodu( jako że u mnie
                  dość słonecznie, tylko wieje). Niestety na etykiecie nie ma nazwy róży, wiem
                  tylko, że jest wielkokwiatowa ,lubi stanowisko słoneczne,półcień. I co
                  zauważyłam, niestety w centrach ogrodniczych nie ma nazw róż, a szkoda.
    • jerzy.wozniak Re: sadzenie róży 19.03.07, 07:36
      Róże najlepiej sadzić jesienią oto kilka słów na ten temat. Można co prawda też
      wiosna ale jak najwcześniej.

      Jesień to nie tylko czas zbiorów, ale również najlepsza pora na sadzenie róż.
      Róże to jedne z najbardziej lubianych krzewów ogrodowych. W sprzedaży jest tak
      wiele ich odmian, że nawet najwybredniejsi nie odejdą z pustymi rękoma.
      Najbardziej popularne są róże wielokwiatowe - polianty, oraz wielkokwiatowe
      mieszańce herbatnie. Ostatnio na popularności zyskują też róże pienne,
      doskonale wyglądające w niewielkich przydomowych ogródkach. Mimo że krzewy te
      można sadzić na wiosnę, to jesienne sadzenie jest niewątpliwie najbardziej
      sprzyjające ich prawidłowemu rozwojowi - ukorzeniają się jeszcze przed
      nadejściem zimy i wiosną szybko podejmują wegetację.
      Jesienią na rynku dostępnych jest najwięcej odmian róż - zarówno w
      supermarketach, jak i w centrach ogrodniczych. Niemal wyłącznie możemy kupić je
      z odkrytym systemem korzeniowym, choć ostatnio zaczynają również pojawiać się w
      pojemnikach. Róże sprzedawane w taki sposób możemy sadzić właściwie przez cały
      rok.

      Nie kupujmy kota, tylko różę
      Najważniejszą sprawą jest nabycie zdrowych i dobrze rozwiniętych roślin.
      Wybieramy dorodne, prawidłowo rozrośnięte krzewy, których korona składa się z
      kilku młodych zielonych pędów, a na nich widoczne są dobrze wykształcone pąki.
      Krzewy powinny być młode (stare źle się przyjmują), co łatwo stwierdzić po
      braku grubych, pokrytych ciemną korą gałązek. Te sprzedawane w plastikowych
      workach czasami, z powodu zbyt wysokiej temperatury, zaczynają puszczać
      jasnozielone pędy jeszcze w sklepie - takich róż nie należy kupować. Baczną
      uwagę zwróćmy na korzenie, które powinny być długie na około 20 cm, mocno
      rozgałęzione i, co najważniejsze, wilgotne.
      Jak wszystkie krzewy i drzewa sprzedawane z gołym korzeniem, tak i róże są
      wrażliwe na przesuszenie korzeni, po kupieniu należy więc jak najszybciej je
      posadzić. Aby korzenie dłużej utrzymywały wilgoć, krzewy często pakuje się do
      plastikowych woreczków. Coraz częściej też sprzedawane są w opakowaniach i z
      korzeniami umieszczonymi w wilgotnym torfie. Aby ochronić róże przed utratą
      wody, ich pędy pokrywa się woskiem. Tak zabezpieczone można bez obawy
      przechowywać w chłodnej miejscu nawet przez 2-3 tygodnie. Przed sadzeniem nie
      usuwamy warstwy wosku, a jedynie zanurzamy krzewy na kilka godzin w wodzie.

      Miejsce to połowa sukcesu
      Róże są roślinami wrażliwymi i miejsce dla nich w ogrodzie nie może być
      przypadkowe. Najlepiej gdy rosną w miejscach dość słonecznych, osłoniętych od
      silnych wiatrów. Mimo że róże w większości są szczepione na gatunkach dzikich i
      bardzo odpornych, muszą być uprawiane na glebie lekkiej, żyznej, o odczynie
      lekko kwaśnym. Chociaż ich dzikie krewniaczki rosną niemal wszędzie, nawet na
      wydmach nadmorskich, to gatunków szlachetnych nie należy sadzić na jałowych
      piaskach i ciężkich, wilgotnych glebach gliniastych.
      Róż nie powinno się uprawiać w tym samym miejscu dłużej niż 8-15 lat (zależnie
      od rodzaju gleby). Po tym czasie rabatę obsadzamy innymi roślinami. Ponownie w
      tym samym miejscu róże możemy posadzić dopiero po 5 latach.

      Trudna sztuka sadzenia
      Róże są krzewami o głębokim systemie korzeniowym, dlatego przed posadzeniem
      rabat€ dokładnie przekopujemy, co najmniej na głębokość 60 cm, oraz wzbogacamy
      przeznaczonym dla nich podłożem. Krzewy zamaczamy w wodzie (całe lub tylko
      korzenie) z dodatkiem fungicydów, takich jak np. Kaptan czy Dithane. Kąpiel
      powinna trwać co najmniej 10 godzin. Bezpośrednio przed posadzeniem obcinamy
      ostrym i czystym sekatorem zbyt długie, martwe i połamane korzenie oraz
      wyciągnięte pędy. Przy jesiennym sadzeniu pędów nie musimy mocno skracać;
      robimy to tylko wtedy, gdy przeszkadzają.
      Niskie odmiany sadzimy w odstępach co pół metra. Róże wielkokwiatowe możemy
      posadzić bliżej siebie, jednak pamiętajmy, że dorosłe, zbyt zagęszczone krzewy
      na dużej rabacie są trudne do pielęgnacji - łatwo wówczas o poranienie rąk
      kolcami.
      Na mocno nasłonecznionych rabatach podłoże wokół świeżo posadzonych krzewów
      należy okryć gałązkami iglaków (w żadnym wypadki suchymi liśćmi!). Dzięki temu
      na przedwiośniu ziemia nie będzie zbytnio się nagrzewała w słoneczne dni i róże
      nie zaczną za wcześnie wegetacji.
      Krzewy te nie są roślinami trwałymi; po kilku lub kilkunastu latach zaczynają
      chorować i słabo kwitną. Nie pozostaje nam wówczas nic innego jak wyrzucić je i
      zastąpić nowymi.


      1. Przygotujmy dołek około 30 cm głębokości i podobnej szerokości, tak aby
      korzenie mieściły się w nim swobodnie i nie były pozaginane. Dno i boki należy
      spulchnić widłami. Na ubogich glebach wykopujemy głębszy dołek i na jego dno
      kładziemy trochę dobrze rozłożonego obornika, który przysypujemy ziemią.

      2. Na środku dołka usypujemy kopczyk z ziemi i równomiernie rozkładamy na nim
      korzenie. Krzew powinien znajdować się na takiej głębokości, aby miejsce
      szczepienia było widoczne kilka centymetrów poniżej poziomu gruntu. Korzenie
      obsypujemy ziemią i jednocześnie delikatnie potrząsamy krzewem, aż wypełni się
      przestrzeń między korzeniami. Ziemi nie powinno się ugniatać nogami, lecz
      jedynie lekko ubić ręką.

      3. Różę obficie podlewamy. Gdy woda wsiąknie, uzupełniamy osiadłą ziemię.
      Strumień wody nie powinien być za silny, gdyż wówczas może wymyć ziemię
      spomiędzy korzeni albo znad obornika, a korzenie nie mogą mieć z nim kontaktu.

      4. Aby róża nie zmarzła, usypujemy kopczyk z ziemi lub torfu, tak aby okrył
      podstawy pędów. Powinien on mieć 25-30 cm wysokości, zależnie od wielkości
      krzewu. Wiosną kopczyk rozgarniamy etapami, w pochmurne i wilgotne dni, ale
      dopiero wtedy, gdy na pędach róż pojawią się silnie nabrzmiałe pąki. Uwaga!
      Róże zbyt wcześnie odkryte często padają ofiarą przymrozków.
      Jurek
      • donetta Re: sadzenie róży 19.03.07, 07:53
        bardzo cenne informacje, z pewnością pomocne wielu początkującym ogrodnikom,
        dziękuję.Proszę jeszcze napisać kiedy mogę zasilać róże nawozem florovit do
        róż.kilka róż mam posadzonych zeszlą jesienią, kilka teraz, w te ciepłe dni.
Pełna wersja