co to za szkodniki?

05.05.03, 15:20
Na roślinach w pracy pojawiły sie dziwne szkodniki. Forma dorosła (tak sądzę)
ma długość około 1-1,5 milimetra i jest ciemnoszara z jasnym prązkiem w
środku. Larwy sa mniej wiecej tej samej wielkości ale kremowe.
Co to jest i jak to zwalczać?
Marta
    • wkrasnicki Re: co to za szkodniki? 05.05.03, 18:34
      Skwapliwie przylaczem sie do watku, poniewaz mam podobny
      problem. Na mojej ulubionej sosence (inwalidka uszkodzona
      w trakcie budowy), zauwazylem gromade czarnych robaczkow
      usadowionych w miejscach ponizej tegorocznych przyrostow.
      Stracilem je na ziemie, ale watpie w dobry rezultat tego
      zabiegu. Sosna byla zlamana i uszkodzone miejsca zalane
      sa zywica. Pewnie wlasnie to zwabilo szkodniki, bo na
      sasiednich drzewach ich nie zauwazylem.
      Chce ratowac to drzewo, ale nie chcialbym stosowac
      bardzo radykalnych srodkow chemicznych w obawie o
      zaszkodzenie, bo sosna jest zapewne jeszcze dosc slaba.
      • piasia Re: co to za szkodniki? 06.05.03, 08:51
        Szkodnik pierwszy to wciornastek (wciórności....). Nie znam dobrej metody
        niechemicznej, żeby zwalczyć to paskudztwo. Można myć roślinę regularnie co
        kilka dni, żeby spłukać owady, ale i tak wylęgną się nowe.

        Szkodnik drugi - to najprawdopodobniej mszyce. Jeśli nie chcesz stosować chemii
        (tak na marginesie - to bardziej zaszkodzi sosence inwazja szkodników niż
        rozsądnie zastosowany środek przeciw mszycom) - spróbuj zwalczac je
        mechanicznie. Ale nie strąceniem na ziemię, bo wlezą z powrotem. Możesz je
        rozgniatać przez papierowy ręcznik, a potem spłukiwać strumieniem wody. Mszyce
        mają jeszcze tę brzydką właściwość, że wydalają słodki płyn (tzw. spadź), który
        oblepia igły, a na spadzi żyją czarne grzyby sadzaki. Tak więc drzewko jest i
        wyssane, i oblepione, i jeszcze umorusane...
        Powodzenia w walce.
        • ma__ Re: co to za szkodniki? 06.05.03, 10:08
          A jaka jest chemiczna metoda usunięcia wciornastków? Jakiego preparatu trzeba
          użyć żeby się ich pozbyć?
          Marta
          • wkrasnicki Re: co to za szkodniki? 06.05.03, 13:32
            Wielkie dzieki Piasia, wpierw sprobuje wojny mechanicznej
            a jesli nie pomoze chemicznej. Zaczynam w piatek.
            Kosy na sztorc. ;-)
            • piasia Re: co to za szkodniki? 06.05.03, 13:40
              Czym zwalczać wciornastka - nie pamiętam, ale doradzą w każdym ogrodniczym.
              Może Karate? Nie chcę strzelać, tych środków jest cała masa.

              Kosy na sztorc i do boju!
      • jerzy.wozniak Re: co to za szkodniki? 08.05.03, 20:08
        Witam na forum Gazety!
        Szkodnik ten to jeden z gatunków miodownicy – rodzaju mszyc żerujących na
        sosnach. Zwalczamy je opryskując drzewka kilka razy w roku jednym z
        preparatów - Promanal 60 Ec -ten jest na pewno najlepszy i najmniej szkodliwy
        składa się głownie bowiem z oleju parafinowego który uniemożliwia owadom
        oddychanie. Inne środki to – Ripcord 10 EC, Sumi-alpha 050EC i Sherpa 10EC.
        Pozdrowienia,
        Jerzy Woźniak
    • jerzy.wozniak Re: co to za szkodniki? 08.05.03, 20:13
      Witam na forum Gazety!
      To, co wygląda jak przecinki to wciornastki, jeszcze, gdy mieszka to na
      spodniej stronie liścia to bankowo one. Dorosłe wyglądają jak przecinki, młode
      są szkliste i mało je widać. Charakterystyczne są również ich odchody, które
      wyglądają jak czarne kropeczki. Resztę odpowiedzi przenoszę z cytryny,
      wybaczcie, ale naprawdę mam trochę pisania i nie chcę dopuścić do tego, aby
      ktokolwiek z was czekał.
      Jeśli młode liście są zdeformowane i powyginane, a na ich powierzchni widnieją
      srebrzyste plamy, na spodzie zaś - czarne punkciki. Przebarwienia stopniowo się
      rozszerzają, a liście zaczynają schnąć to mamy do czynienia z wciornastkami. Są
      na tyle małe, że podobnie jak wypadku przędziorków trzeba mieć silną lupę, żeby
      można się było przyjrzeć ich mordkom.
      Wykończymy je stosując FASTAC 10, ECTALSTAR 10 EC i MARSHAL 250EC. Roślinę
      opryskujemy dwukrotnie, co 7-10 dni. Podobnie jak w wypadku przędziorków na
      zachodzie stosuje się niewielkie torebeczki zawierające roje niewielkich
      pajęczaków zwanych po łacinie Amblyseius. Te żarłoczne kreatury błyskawicznie
      wykańczają
      wciornastki podążając ich tropem po wszystkich roślinach w mieszkaniu. Czynią
      tak bestie aż wykończą je do ostatniego! Niestety w Polsce biologiczne
      zwalczanie szkodników jest stosowane tylko w szklarniach. Wiec proszę nie pytać
      o Amblyseius w kwiaciarni, bo Pani sprzedawczyni może się poczuć obrażona lub
      coś w tym rodzaju. Dobrymi środkami są również owadobójcze pałeczki doglebowe,
      które wszystkim polecam. Są to: Tarcznik, Bayer oraz pałeczki nawozowo –
      owadobójcze produkowane przez firmę „Zielony Dom”.

      Powodzenia i oglądajcie rośliny, chociaż raz na tydzień, czy nie ma na nich
      czegoś, co je żre. Wiele szkodników przynosimy z kwiaciarni lub z kwiatami
      ciętymi. W domu rozmnażają się błyskawicznie, a w warunkach domowych walka z
      nimi jest niezwykle trudna. Niestety pałeczki doglebowe nie zawsze są skuteczne
      (szczegóły ich działania opisałem w wątku 80 Tarczniki)
      i czasem trzeba zrobić opryski, co niestety jest szkodliwe dla zdrowia.

      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
Pełna wersja