Czy bez problemu dostane glog (rozowy)?

13.04.07, 16:32
w szkolkach, w Warszawie?
    • aguskac Re: Czy bez problemu dostane glog (rozowy)? 15.04.07, 22:59
      chodzi Ci o ten co kwitnie tak całymi rózowymi kiściami , ma takie jakby
      maleńkie rózyczki?? Też bym chciała wiedzieć, może ktoś ma namiary?
    • heart_of_ice Re: Czy bez problemu dostane glog (rozowy)? 15.04.07, 23:41
      bez problemu, jest wszedzie
      no, moze nie w kazdej szkolce, bo nie kazda robi drzewa:)
      ale kazdy sklep ma w ofercie
      jesli nie teraz, to troche pozniej - w porze kwitnienia - wtedy juz obowiazkowo,
      bo bardzo handlowo wyglada:)) i masz pewnosc, ze kupisz odmiane Paul's Scarlet,
      czyli wlasnie te o rozyczkowatych, pelnych kwiatach

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;)
      • gabula777 Re: Czy bez problemu dostane glog (rozowy)? 16.04.07, 10:07
        Nie wiem jak jest teraz,ale jakieś dziesieć lat temu,a może więcej też szukałam
        czerwonego głogu ,bo chciałam posadzić go na ulicy(mam szerokie pobocze,z czego
        80 cm należy do naszej działki)to wtedy usłyszałam tłumaczenie,że głogów się nie
        sadzi bo przenoszą groźną chorobę zwaną zarazą ogniową.Nie wiem czy to
        prawda,może odezwie się ktoś kto zna się na tym.Głóg w końcu posadziłam,bo
        dostałam od znajomego leśnika,który na zwykłej siewce białego, zaszczepił
        czerwony.Teraz czasem atakują go mszyce,ale są tylko na dolnych gałęziach.Na
        wiosnę na młodych listkach są też takie czarniawe plamy jakby oparzenia(może to
        ta zaraza),ale ja szybko tracę je z oczu bo wzrok zaczynają przyciągać piękne
        kwiaty.Pozdrawiam
    • cereusfoto Re: Czy bez problemu dostane glog (rozowy)? 16.04.07, 10:13
      A po ilu latach zakwita? Ja mam już 3 rok i nic. Co prawda jest niewielki bo
      ok. 1,20 m ale nie wiem czy tylko to jest przyczyną. Niestety głogi bardzo
      lubią mszyce. Co roku mam z nimi problem.
      • gabula777 Re: Czy bez problemu dostane glog (rozowy)? 16.04.07, 10:33
        Mój zakwitł już następnego roku,ale dostałam już taki ok.1,5 metrowy,a pień
        przyrasta teraz tylko na grubość.Trochę miał problemy z przyjęciem się,bo ponoć
        w lesie wyrósł w miejscu gdzie nie dało się go zgrabnie wykopać.
Pełna wersja