Dodaj do ulubionych

Jak to wygląda w myśl prawa budowlanego

15.04.07, 17:42
czy przepisy regulują wielkość takich budowli jak grill polączony z wędzernią,
chciałbym coś takiego postawić, częściowo zadaszony, murowany. Czy potrzebne
jest pozwolenie jakieś czy zgłoszenie, w jakiej odległości od granicy działki
można to postawić?
Obserwuj wątek
    • ewa8a Re: Jak to wygląda w myśl prawa budowlanego 15.04.07, 18:59
      Obiekt taki nie jest jednoznacznie zdefiniowany i dlatego prawo budowlane nie
      wymienia go z nazwy, okreslając w stosunku do niego tryb postępowania. W takich
      przypadkach wiele zależy od interpretacji przepisóe przez urzędnika.
      Z pewnością nie jest to budynek gospodarczy, (do pow. 35 m2), wymagający
      zgłoszenia. Moim zdaniem jest to element małej architektury, a taki, nie
      podlega zgłoszeniu w przypadku, gdy nie jest usytuowany w miejscu publicznym.
      Przepisy budowlane mówią o usytuowaniu w stosunku do granicy działki budynków,
      zbiorników na nieczystości, śmietników. Grill nie jest budynkiem, choć bardzo
      uparty urzędnik mógłby go do budynku zakwalifikować, bo wystarczy, gdy jakiś
      obiekt (obiektem jest) zgodnie z definicją jest wydzielony z przestrzeni za
      pomocą przegród budowlanych, posiada fundamenty oraz dach. Nie stawiałabym go
      przy samej granicy, bo można wówczas postawić zarzut o uciążliwości i narazić
      się na ciągnące się latami procesy z sąsiadem. Bezpieczną odległością będzie
      min.3 m, wówczas nie podpadasz przepisom, dotyczącm sytuowania budynku.
    • jokaer Re: Jak to wygląda w myśl prawa budowlanego 15.04.07, 20:35
      grill zalicza się do małej architektury, tak jak : schody,murki, drogi-
      ścieżki,pergole, altanki. trejaże,piaskownice,place zabaw,śmietniki, oczka
      wodne,baseny,

      poczytaj tu, jest troche informacji szczególnie lokalizacji

      dom.gazeta.pl/ogrody/1,72079,2489466.html

      ---
      dagmargallery.republika.pl
          • ewa8a Re: Jak to wygląda w myśl prawa budowlanego 17.04.07, 10:23
            szadoka napisała:

            > Takiej definicji nieruchomosci uczono mnie na prawie gospodarczym. A
            informacje zaczerpnelam od pani urzedniczki stosownej...


            Z całą pewnością nie mogli cię tego uczyć, bo tam przecież nie wykładają
            idioci, a twoja definicja – wybacz zupełnie jest dziecinna.
            Nie mogłaś także zasięgnąć informacji od urzędniczki, bo z takimi
            wiadomosciami owa pani nie miałaby szans zaistnieć w stosownym urzędzie ani
            jednego dnia, no chyba, że był to urząd patentowy, pracy, statystyczny ds.
            repatriacji i cudzoziemców itp.

            Dawanie porad prawnych tym się różni od ogrodniczych, że w tych ostatnich na
            pytanie : jaką ziemię lubią stokrotki, możesz odpowiedzieć : ponoć zasadową,
            ale u mnie rosną świetnie na kwaśnej i bedzie OK. Natomiast w przypadku
            prawnych musisz się podeprzeć jakimś aktem. W budownictwie jest to Prawo
            budowlane i szereg aktów wykonawczych, o których istnieniu przeciętny obywatel
            nie ma pojęcia i wcale nie musi, ale nie musi także wprowadzać innych w błąd.
      • jokaer Re: skąd wytrzasnęsnełas ten "przepis" 16.04.07, 17:30

        Nie wymaga zgłoszenia ani pozwolenia:

        • budowa m.in.:

        – ogrodzeń (poza budową ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów, torów kolejowych
        i innych miejsc publicznych lub ogrodzeń powyżej 2,20 m wysokości);

        – obiektów przeznaczonych do czasowego użytkowania w trakcie realizacji robót
        budowlanych, położonych na terenie budowy, oraz ustawianie barakowozów używanych
        np. przy wykonywaniu robót budowlanych;

        – tymczasowych obiektów budowlanych stanowiących wyłącznie eksponaty wystawowe,
        niepełniących jakichkolwiek funkcji użytkowych, usytuowanych na terenach
        przeznaczonych na ten cel;

        – obiektów małej architektury m.in.: wodotryski, piaskownice, śmietniki (pod
        warunkiem że nie są budowane w miejscach publicznych);

        – altan i obiektów gospodarczych na działkach w pracowniczych ogrodach
        działkowych o powierzchni zabudowy do 25 m2 w miastach i do 35 m2 poza granicami
        miast oraz wysokości do 5 m przy dachach stromych i do 4 m przy dachach płaskich,


        grill- to element małej architektury- czyli
        obiekt małej architektury - należy przez to rozumieć niewielkie obiekty, a w
        szczególności:

        a) obiekty kultu religijnego, takie jak: kapliczki, krzyże przydrożne, figury;

        b) posągi, wodotryski i inne obiekty architektury ogrodowej;

        c) użytkowe służące rekreacji codziennej i utrzymaniu porządku, takie jak:
        piaskownice, huśtawki, drabinki, śmietniki.


        portal budowlany

        www.architekci.pl/prawoinwestorow/index.php?id_dzialu=14&id_fragment=1853&od=0

        ---
        dagmargallery.republika.pl
          • jokaer Re: prawo budowlane 17.04.07, 10:07
            jest chyba w Polsce jeszcze jedno- odsyłam Cie wobec tego do niego uważnie
            przeczytaj
            i wtedy uzbrojona w wiedzę będziesz pani urzedniczce mogła cos powiedzieć

            Prawo budowlane- arty.3 ptk4- okresla co jest obiektem małej architektury

            dalej art.29 określa co nie wymaga zezwolenia na budowę


            ---
            dagmargallery.republika.pl
            • jokaer Re: jeszcze raz prawo budowlane 19.04.07, 08:17
              podaję jeszcze raz link do prawa budowlanego- jest w pdefie- tekst ujednolicony
              isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20032072016
              dla wszystkich , którzy maja wątpliwości i są zainteresowani
              art.29 , 29a i 30;

              istotne jest rozróżnienie : zgłoszenie a zezwolenie

              ale w art.30 ptk.1. podp.4- jest napisane :
              wymaga zgłoszenia budowa małej architektury w miejscach publicznych

              ja bym rozumiała, że mój teren prywatny nie jest miejscem publicznym
              i wyciągnęłabym w końcu wniosek, że na terenie własnej posesji nie jest wymagane
              ani zgłoszenie ani zezwolenie;

              ale czy moje rozumowanie jest słuszne ???

              ---
              dagmargallery.republika.pl
                • ewa8a Re: jeszcze raz prawo budowlane 19.04.07, 14:45
                  Nie porzucaj logicznego myślenia – po prostu nie udzielaj rad na podstawie
                  przepisów, które istnieją jedynie w twojej wyobraźni. W urzędzie nie pracują aż
                  tak niekompetentne osoby i z pewnością nikt ci nie udzielił takich informacji.
              • ewa8a Re: jeszcze raz prawo budowlane 19.04.07, 14:43
                jokaer napisała:

                > ale czy moje rozumowanie jest słuszne ???

                Jak najbardziej słuszne. Problem jednak polega na tym, że zalożycielka wątku
                nie wspomina o grillu, bo to pryszcz, lecz o jakiejś bardziej złożonej budowli.
                Nie wiemy jakie gabaryty ma to ,,coś’’ i zakwalifikowanie tego do obiektu małej
                architektury może być sprawą dyskusyjną. Oczywiście nikt z nadzoru budowlanego
                nie będzie sobie zawracał głowy czymś takim na prywatnej posesji (miejsce
                publiczne to takie, do którego mają dostęp osoby trzecie), bo dużych samowoli
                budowlanych jest wystarczająco dużo, by było co robić, ale w przypadku
                sąsiedzkiego donosu trzeba sprawę rozpoznać. Może się zdarzyć, że to ,,coś’’
                będzie już podpadało pod budynek i wówczas należy dokonać zgłoszenia. O
                pozwoleniu na budowę oczywiście w tym przypadku nie ma mowy.
                • 33qq Re: jeszcze raz prawo budowlane 19.04.07, 15:46
                  Założyciel, jeśli łaska, nie wiem czemu, ale jestem dość przywiązany do swojej
                  płci ;)
                  Budowla będzie nieduża, myślę, że po obrysie będzie miała max 3 m2, częściowo
                  zadaszona, właściwie to zadaszony będzie blat głównie blat i może troszkę wyjdę
                  nad głowę kucharza, ot cała inwestycja.
                • wami41 Re: jeszcze raz prawo budowlane 20.04.07, 22:08
                  ewa8a napisała:

                  > jokaer napisała:
                  >
                  > > ale czy moje rozumowanie jest słuszne ???
                  >
                  > Jak najbardziej słuszne. Problem jednak polega na tym, że zalożycielka wątku
                  > nie wspomina o grillu, bo to pryszcz, lecz o jakiejś bardziej złożonej
                  budowli.
                  >
                  > Nie wiemy jakie gabaryty ma to ,,coś’’ i zakwalifikowanie tego do o
                  > biektu małej
                  > architektury może być sprawą dyskusyjną. Oczywiście nikt z nadzoru
                  budowlanego
                  > nie będzie sobie zawracał głowy czymś takim na prywatnej posesji (miejsce
                  > publiczne to takie, do którego mają dostęp osoby trzecie), bo dużych samowoli
                  > budowlanych jest wystarczająco dużo, by było co robić, ale w przypadku
                  > sąsiedzkiego donosu

                  Moze by to nazwac inaczej? Zamiast nazywac "sasiedzkim donosem"? Nazwac to np.
                  postawa obywatelska? Bo tak sie nazywa takie rzeczy w krajach cywilizowanych.
                  Trudno to sobie wyobrazic, prawda?
    • ignorant11 Głupota urzednicza i przeregulowanie 19.04.07, 23:54
      Sława!

      I pomyslec,że słynne z odpornosci na wszelkie huragany i opady sniegu chaty
      wiejskie, szczególnie goralskie byly budowane bez architektów, konstruktorów,
      nadzoru budowlanego, i inspektorów i calej tej bandy darmozjadów...

      I NIE zawałaly sie...
      :))

      A teraz wystarczy, że spadnie nieco sniegu i mamy ok setki pogrzebów...
      :(((

      I to nie tylko u nas.., ale w calej kretyńskiej ŁE.

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • ewa8a Re: Głupota urzednicza i przeregulowanie 22.04.07, 11:42
        Wiejskie chaty także padały często ofiarą wiatru, pożaru i niedbałego
        wykonawstwa, tyle, że nie rozpisywały się o tym gazety. Teraz buduje się nieco
        bardziej skomplikowane obiekty niż wiejskie chaty, a cała ta ,,banda
        darmozjadów’’ jest własnie po to, by ustrzec wszelkiej maści ignorantów przed
        następstwami samowoli ( to także bywa bardzo uciążliwe) i katastrof
        budowlanych.

        Sława !
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka