nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki

18.04.07, 08:59
przepikowałam 30 sadzonek aksamitki klauna ( śliczna odmiana kwiaty w takie
wyraziste paski pomarańczowo - brązowe )i ustawiałam na balkonie. Wszystko
było ok przez kilka dni aż tu wczoraj z doniczek sterczą same łodyżki a
listków zero wszystko objedzone. No nie mogę uwierzyć- co mogło je wrąbać na
balkonie na I pietrze. Ptaki czy jakiś robol.
    • venus22 Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 18.04.07, 09:03
      hmmm. na dole to bym powiedziala ze slimaki a tak to dobrze sprawdz ziemie,
      moze faktycznie jaki robol..

      Venus
    • pieskuba Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 18.04.07, 10:09
      Roboli widywałam w różnych okolicznościach, nigdy jednak z aksamitką w zębach :o)
      • venus22 Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 18.04.07, 10:20
        predzej pod szyja, nie? :)

        Venus
        • gabula777 Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 18.04.07, 10:36
          Ja myślę ,że to ptaki,one lubią młode rośliny,np.sałatę zawsze mi skubią.No ale
          aksamitki są chyba niedobre...
          • venus22 Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 18.04.07, 10:43
            no ale ptaszkom smakuja robaczki a ja bym za nic nie sprobowala...

            Venus
    • yoma Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 18.04.07, 13:13
      Na pierwszym piętrze też bym jeszcze powiedziała, że ślimaki. Nie zauważyłaś
      milosnego życia ślimaczego w skrzynkach?
      • majka307 Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 19.04.07, 08:40
        no właśnie nic nie zauważyłam - śliczna czysta robota jak w białych
        rękawiczkach. Jedna tylko roślinka leżała wyciągnięta z ziemi to tak jakby
        ptaszek ją dziobkiem wyciągnął z ziemi. Mnie trochę żal, tak mnie te roślinki
        cieszyły ale dla moich znajomych to to kupa śmiechu. Po prawdzie to nie mogę
        mieć do nich żalu bo te 7 cm łyse łodyżki sterczące w każdej wytłoczce bez
        jednego nawet listeczka to naprawdę można pęc ze śmiechu. No cóż jestem bogatsza
        o jeszcze jedno nowe doświadczenie.
        • horpyna4 Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 19.04.07, 08:43
          A sprawdź, czy przylatują do Ciebie gołębie. One potrafią wszystko załatwić.
          • majka307 Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 19.04.07, 08:49
            gołębie nie ale jest sporo tych kurdupelków wróbli. Coś mi się wydaje że to będą
            główni podejrzani.
            • venus22 Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 19.04.07, 10:00
              szkoda ze pewnie nie masz kamery video- a moze masz? fajnie by bylo przylapac
              paskudnika. puscialbys nam na youtube :)

              nie poddawaj sie- posadz jeszcze raz ale zrob takie przykrywki z siatki - to
              sie nie dostana. zdejmiesz jak kwiatki juz podrosna.

              kiedys posadzilam takie stokrotki- mesembryanthemum:
              cactiguide.com/graphics/x_noncacti_iceplant_600.jpg
              tak sie cieszylam jak zaczely kwitnac. podziwialam je przez szybe z patio i
              nagle patrze wiewioreczka hop hop lapka pozrywala na pol otwarte paczki
              poskubala poskubala i takie nadgryzione rzucila na ziemie.
              lo matko myslalam ze mi czacha peknie..

              potem widzialam jak to samo zrobily z zielonymi jeszcze truskawkami!!


              oj skakala gula i to jaka..

              Venus
              • podyanty Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 19.04.07, 14:45
                Hej, Venus,
                Moze to i lepiej, ze Ci te "stokrotki" wiewiora pozrywala ?
                en.wikipedia.org/wiki/Ice_Plant
                A propos kamery video - mysmy sie tak kiedys zasadzili, zeby wysledzic co nam wyzera owoce w
                koszyku stojacym w kuchni na podlodze (to cos preferowalo gruszki i banany). Kto zgadnie co to bylo?

                Pare dni temu ustawilismy kamere w ogrodzie, zeby zdybac dziwaczaka (Mirabilis jalapa) jak sie otwiera
                o 4
                po poludniu dowodzac slusznosci swej angielskiej nazwy - 4 o'clock bush. Zdjecia byly pstrykane co
                1'. Jak chcecie moge wstawic na ogrody.
                • venus22 Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 20.04.07, 10:36
                  te pourywane akurat chyba rosly w doniczce, a poza tym u nas jest za zimno aby
                  przezyly (nasionka tez) na zewnatrz - mialam i takie wysadzone do gruntu.

                  jedynie co mi sie z tego typu roslin samo wysialo to o dziwo Portulaca:
                  www.beddingplants.com.au/downloads/PORTULACA.JPG
                  tylko biala, ale za to jaka mocna i jak pieknie kwitla az nie moglam uwierzyc.
                  ale wiecej sie to nie powtorzylo :( za zimno albo za mokro.

                  Co wam moglo zzerac gruszeczki i bananki?? pojecia nie mam bo ty chyba jestes z
                  antypodow :) czyli Aussie, right?
                  no ale probuje..

                  domowy piesek?

                  jakis Possum? (opos)

                  a moze jakies papuzki?


                  e nie wiem :)

                  co do dziwaczkow (Mirabilis) - bardzo lubie te rosliny sama mialam zolte i
                  rozowe i jeszcze chetnie je posieje - ale czy faktycznie otwieraja sie
                  dokladnie o 4 PM to nie wiem.

                  Roza Bozenarodzeniowa (Hellebores) na pewno jeszcze nigdy nie zakwitla mi w
                  Boze Narodzenie a nawet paskudna spoznia sie dwa miesiace..

                  pewnie ze wstaw chetnie zobacze :)

                  Venus
                  • podyanty Re: nie do wiary-co mogło zeżreć moje sadzonki 20.04.07, 12:59
                    venus22 napisała:

                    > te pourywane akurat chyba rosly w doniczce, a poza tym u nas jest za zimno aby

                    > przezyly (nasionka tez) na zewnatrz - mialam i takie wysadzone do gruntu.
                    >

                    No, to sie uspokoilm ;)
                    Dalas sie nieco podpuscic :)
                    Domyslalam sie, ze w Twoich okolicach jest zbyt zimno aby te poludniowoafrykanskie rosliny staja sie
                    chwastami.

                    > Co wam moglo zzerac gruszeczki i bananki?? pojecia nie mam bo ty chyba jestes z
                    >
                    > antypodow :) czyli Aussie, right?
                    Rzeczywiscie, jestem Aussie :)
                    > no ale probuje..
                    >
                    > domowy piesek?
                    Nie, Foggy nie gustuje w owocach (natomiast dusze by sprzedal za
                    a/brokula
                    b/fasolke
                    c/cukinie)
                    >
                    > jakis Possum? (opos)
                    Tez myslalam, ze to moglo byc jakies male possumowate dudu
                    >
                    > a moze jakies papuzki?
                    Papuzki pasa sie na dekoracyjnych sliwkach japonskich, na chinskim drzewie lojowym i na silk tree, zas
                    papugi wielkie jak gesi obzeraja orzech wloski. Do domu nie wchodza (w przeciwienstwie do magpies,
                    ktore olewaja kotke Laure, pakuja sie do srodka przez kuchenne drzw i zadaja sera)
                    >
                    >
                    > e nie wiem :)
                    zrob jescze jedno podejscie:)
                    >
                    > co do dziwaczkow (Mirabilis) - bardzo lubie te rosliny sama mialam zolte i
                    > rozowe i jeszcze chetnie je posieje - ale czy faktycznie otwieraja sie
                    > dokladnie o 4 PM to nie wiem.

                    Otwieraja, otwieraja, a nawet biora pod uwage czas zimowy ;)
                    img81.imageshack.us/img81/8555/amarantowylq6.jpg
                    >
                    > Roza Bozenarodzeniowa (Hellebores) na pewno jeszcze nigdy nie zakwitla mi w
                    > Boze Narodzenie a nawet paskudna spoznia sie dwa miesiace..
                    No, moja Winter Rose kwitnie 2 miesiace PRZED Bozym Narodzeniem... Jak Antypody to Antypody!
                    Pozdrawiam jesiennie
                    img178.imageshack.us/img178/3427/jesien3eh7.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja