Drzewa na Ziemi rosną od prawie 400 milionów lat

19.04.07, 09:31
Sława!
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070419/nauka/nauka_a_2.html
Drzewa na Ziemi rosną od prawie 400 milionów lat


Pierwsze drzewo miało smukły, nagi pień i mogło osiągać ponad dziesięć metrów
wysokości. Nie miało liści, tylko wiecheć gałęzi na czubku



W tych czasach, czyli u schyłku środkowego dewonu, na lądach Ziemi nie żyły
jeszcze żadne kręgowce. - Nic nie latało w powietrzu, nie było jeszcze
płazów, gadów ani tym bardziej ssaków -opisuje ówczesne środowisko jeden z
autorów odkrycia dr Ed Landing z amerykańskiego Uniwersytetu w Binghamton.
Jednymi zwierzętami lądowymi były wtedy stawonogi, np. owady i pajęczaki.
Dopiero w późnym dewonie (ok. 375 mln lat temu) na ląd wypełzły ryby, aby
stać się płazami. Zanim to się jednak stało, w nieurozmaiconym krajobrazie
lądowym Ziemi zaszła diametralna, brzemienna w skutki zmiana-pojawiły się
lasy.

O tym, że lasy istniały w środkowym dewonie, wiemy od bardzo dawna. W roku
1870 robotnicy wydobywający kamienie do budowy drogi w Gilboa w stanie Nowy
Jork w USA natrafili na przedziwne twory: coś niby wielkie stemple o średnicy
około metra. Naukowcy rozpoznali w tym znalezisku pozostałości prastarego
lasu. Jego wiek szacowany jest na 385 milionów lat.

Środowisko naukowe było zgodne, że skamieliny z Gilboa to prawdopodobnie
ślady najstarszego lasu świata. Problem w tym, że zachowały się tylko dolne
fragmenty pni, z ich wyglądu nie sposób było wywnioskować, jak wysokie były
drzewa w pralesie ani jak wyglądały ich korony.

Rewelacyjne znalezisko, opisane w dzisiejszym numerze "Nature", kładzie kres
tej niewiedzy.


Trójwymiarowe miotełki zamiast płaskich liści

Naukowcy z Muzeum Stanu Nowy Jork znaleźli w okolicy Gilboa dwie wielkie
skamieliny. Jedna z nich to pień drzewa. Druga to jego korona.

Pień ma długość około ośmiu metrów, jak jednak wynika z wyliczeń naukowców,
drzewa w najstarszym lesie mogły być także roślejsze, kilkunastometrowe.
Korona składa się z gałęzi zakończonych trójwymiarowymi strukturami
przypominającymi miotełki. Gałąź rozszczepiała się na kilka promieniście
ułożonych mniejszych gałązek i te mniejsze gałązki rozszczepiały się dalej.
Drzewo nie miało płaskich liści, proces fotosyntezy przebiegał właśnie w
miotełkach.

Naukowcy z Muzeum Stanu Nowy Jork poprosili o pomoc w oględzinach znalezisk
swoich kolegów z Uniwersytetu w Cardiff w Wielkiej Brytanii. Gdy ci ujrzeli
koronę pradrzewa, nie mieli wątpliwości: jest to pozostałość egzemplarza
gatunku nazywanego wattieza. Skamieniałe szczątki tej rośliny były nierzadko
znajdowane w różnych miejscach świata, np. w Wenezueli, Belgii i Chinach.
Dotychczas jednak nikt nie się domyślał, że roślina ta, należąca do gromady
kladoksylonów, mogła być wysokim drzewem -bo nigdy wcześniej nie znaleziono
pnia.


Organizmy, które odmieniły oblicze naszej planety

Z faktu, że najstarsze drzewo należy właśnie do tego szeroko
rozpowszechnionego gatunku, wynika, że lasy przed 385 mln lat rosnąć mogły na
znacznych połaciach Ziemi. Autorzy artykułu w "Nature" uważają, że wpływ
pojawienia się drzew na środowisko Ziemi jest trudny do przecenienia. W
procesie fotosyntezy drzewa pochłaniają dwutlenek węgla. Do atmosfery
wydalają tlen, węgiel zaś asymilują i przechowują.

Można więc przypuszczać, że pierwsze lasy bardzo zmieniły atmosferę Ziemi.
Nasyciły ją tlenem, dzięki czemu łatwiej było zwierzętom zapełnić lądy.
Niewykluczone, że to właśnie dzięki pradrzewom pojawiły się kręgowce lądowe.

- Te rośliny, formując pierwsze lasy, zupełnie odmieniły oblicze całej Ziemi -
powiedział dr Christopher M. Berry z Uniwersytetu w Cardiff - stworzyły nowe
rodzaje mikrośrodowisk, w których żyły mniejsze rośliny oraz owady, dzięki
lasom gleba stała się bardziej spoista.

Najstarsze drzewa rozmnażały się za pomocą zarodników. To bardzo pierwotny,
bezpłciowy sposób rozmnażania się roślin. Na drodze podobnego procesu tworzą
kolejne pokolenia dzisiejsze mchy i paprocie.

W skamieniałym pradrzewie ze stanu Nowy Jork oprócz pnia i korony dobrze
widoczne były też korzenie. Roślina - jak opisują naukowcy - była dość skąpo
ukorzeniona. Utrzymywała się w ziemi za pomocą kilku krótkich tej samej
długości korzeni wyrastających z pnia promieniście. Naukowcy wnoszą z tego,
że drzewo mogło rosnąć na terenach podmokłych.

Dewon był dla rozwoju flory lądowej epoką kluczową i dlatego mówimy dziś
często o dewońskiej eksplozji. Najbardziej znaną rośliną z tych czasów jest
paproć drzewiasta (Archaeopteris). Rosła na Ziemi 360 milionów lat temu i do
dziś uważana była za najstarsze drzewo. Osiągała 40 metrów wysokości, a jej
pień u podstawy mógł być gruby na 1,5 metra. Bardzo różniła się od wattiezy
pod względem budowy.


Prosta strategia: jak najszybciej rosnąć

Paproć drzewiasta miała przede wszystkim liście, poza tym z jej pnia na całej
długości wyrastały poziome gałęzie. Była też znacznie lepiej ukorzeniona. Jak
piszą naukowcy w "Nature", w porównaniu z drzewem ze stanu Nowy Jork paproć
drzewiasta była bardzo zaawansowaną machiną składającą się z wielu
wyspecjalizowanych tkanek umożliwiających roślinie rozrastanie się na boki.
Życiowa strategia wattiezy była znacznie prostsza, całą energię uzyskiwaną w
procesie fotosyntezy drzewo to wydatkowało na pionowy wzrost pnia.

ŁUKASZ KANIEWSKI



Forum Słowiańskie
gg 1728585
Pełna wersja