gabula777
26.04.07, 10:48
Mojemu 2 metrowemu lilakowi drobnokwiatowemu zasychają końcówki
kwiatostanów.Tak naprawdę, to przez cały czas jak go mam na palcach jednej
ręki mogę policzyć ile razy kwitł normalnie,a kwiatostanów zawsze ma
dużo.Często jednak jak zaczynają wyrastać, to nagle końce schną i zostają
jakieś szczątki,albo zasychają całe.Może ktoś wie co jest tego powodem,bo w
tym roku znowu częściowo przyschły.Może zmarzły?(było niedawno 0 st.)Oglądałam
inne lilaki ,te o większych kwiatach(też przecież wrażliwych na mróz)i są w
porządku.
Dzięki z góry za odpowiedź.