Znów się zliża mróz...

29.04.07, 11:55
A zapowiadała się taka wspaniała wiosna.
Ledwo półtora tygodnia temu zmarzły orzechy, trójklapowce, etc, a tu znowu
zapowiadają mróz, jakiego w zimę nie było. Podobno jutro.
Kochani,szykujecie się jakoś do tego? Okrywacie może azalie, róże, winobluszcz
trójklapowy? Czym? Jeśli tak, to w jaki sposób, całe rośliny, czy tylko
korzenie? (oczywiście wykluczając trójklapowce, bo ich się okryć nie da). A
Azalie lada moment mają zacząć kwitnąć...
    • gabula777 Re: Znów się zliża mróz... 29.04.07, 15:31
      To winobluszcz trójklapowy cierpi od przymrozków?Posadziłam go w tym roku na
      miejsce aktinidii o liściach pstrych,kiedy okazało się,że często liście na
      wiosnę marzły.
      Meszko,korzeni nie trzeba okrywać przed przymrozkami,które niszcza młode
      przyrosty,kwiaty,albo liście,ale rośliny nie giną.Zostają tylko oszpecone,albo w
      przypadku młodych pędów zostaje zahamowany wzrost.Okrywa się włókniną.Azalii nie
      mam,więc nie wiem jak reaguje na przymrozek.
      Ja niczego nie okrywam,bo wiele roślin jest za dużych na to,chowam tylko
      pelargonie,begonie i tym podobne.
      • meszko Re: Znów się zliża mróz... 30.04.07, 22:51
        Niestety, trójklapowiec cierpi, ponad tydzień temu liście pierwsze liście
        przymarzły, teraz coś wypuszcza, ale pewnie zmarznie tej nocy... Mam też
        p[ięcioklapowiec, nie marznie, ale ma trochę inną urodę...Generalnie w tym roku
        była za wczesna wegetacja, gdyby była o tydzień późniejsza... Cholerne mrozy.
        Nigdy więcej tak wcześnie.
        A Azalie okryłem workami foliowymi na kwiatach, bo już zaczynały kwitnąć, Za
        wcześnie. Zobaczymy co się rano okaże. I co z orzechem...

        Pozdrawiam
        • halfoat Re: Znów się zliża mróz... 30.04.07, 23:42
          przyjdzie się pożegnać z morelami, brzoskwiniami i czereśniami, co za
          beznadziejna pogoda, raz gorąco, raz zimno i do tego sucho :/
        • szadoka Re: Znów się zliża mróz... 03.05.07, 18:20
          Ja starcilam wiekszosc kwiatow na azalii :( i szparagi ale te odbija.
    • mjot1 i był... 03.05.07, 17:13
      Jako że natura człeka ciągnie okrutnie, polazłem w las...
      Właśnie kilka dni temu swe listki rozwinęły buki.
      Niby nic, zieleń jak zieleń, wiosną nic nadzwyczajnego, lecz zieleń buczyny
      jest jakaś taka delikatna, radosna, kojąca... Las cały wypełnił fantastyczny
      seledynowy półcień.
      I w ten to właśnie półcień postanowiłem zanurzyć grzeszną swą powłokę...
      Niestety. Większość buków zostało usmażonych przez mróz który w nocy z 1 na 2
      maja zdecydowanie przesadził. Wszystkie młode buki tak niedawno radosne
      wyglądają jakby jakiś szaleniec polał je ukropem. Widok przygnębiający...
      Zadziwiające że w środku lasu są miejsca gdzie spustoszenie wynosi nawet ok.
      90% a na naszej polance zniszczenia niewielkie. Szczęście że nasz buk dzielnie
      sobie poradził.

      Najniższe ukłony!
      Smętny M.J.
      • halfoat Re: i był... 03.05.07, 18:07
        Mróz był i to zdaje sie rekordowy w historii pomiarów. Tak jak przewidywałem,
        nie muszę juz się martwić owocówkami czy trześniówką. Poszły wszystkie śliwki,
        morele, brzoskwinie i jakieś 90% wiśni. Orzech włoski też usmażony. :/
        Współczuję sadownikom, jedna noc i cały rok stracony.
        • hanka31 Re: i był... 04.05.07, 00:13
          oj był , był u mnie zmarzły młode listki tulipanowca, liscie winobluszczu, a
          klony palmowe tez wyglądają nie ciekawie- liście oklapłe, bidule takie. A
          rododendrony które zaczeły kwitnac typy Baden -Baden czyli repensy wszystkie
          kwiaty mają zwarzone przez mróz. I najgorsze to ze tak strasznie sucho jest.
          • litorija Re: i był... 04.05.07, 00:17
            mi już drugi raz zmarzły młode listki perukowca (odmiana czerwona), a pierwszy
            raz kwiaty żywokosta no i pięknych tulipanów papuzich..:(

            Co do perukowca to chyba zacznę szukać innej rośliny (a miała to być perełka
            mojego ogrodu :((
            • gabula777 Re: i był... 04.05.07, 08:13
              A ja się zastanawiałam co niedobrego dzieje się z moim czerwonym perukowcem,bo
              mam jeszcze drugi,bardzo duży,taki bardziej zielony z odcieniem bordo i tego
              przymrozek nie zniszczył.Tamten rośnie jednak w bardziej otwartym miejscu,więc
              może też dlatego.
              • litorija Re: i był... 04.05.07, 08:41
                Gabula - a może właśnie on jest wrażliwy w młodszym wieku..? no to nic tylko
                przeczekać..i zostawić nareszcie ten sekator..
            • ewa8a Re: i był... 04.05.07, 08:53
              U mnie było tej felernej nocy - 4. Perukowiec nietknięty. Natomiast u glicynii
              padły wszystkie świeżo wypuszczone pędy.

              • gabula777 Re: i był... 04.05.07, 09:13
                Perukowiec"Royal Purple" to jest odmiana,a odmiany często są wrażliwsze niż
                gatunek.Ja mieszkam pod Wrocławiem i u nas było "tylko" 0 stopni.Ten mój wielki
                perukowiec też jest najpierw czerwony,a potem w ciągu lata lekko zielenieje.Nie
                widziałam go nigdy w szkółkach,a wzięłam obciętego prawie w kikut od kogoś komu
                przeszkadzał,bo za mocno rósł.
    • anna.2007 Re: Znów się zliża mróz... 07.05.07, 07:58
      Mróz był bardzo duży. Podobno -8. Pomarzło mi wszystko co puściło młode
      przyrosty, nawet świerki, winobluszcz 5płat. Czereśnie, grusze, wiśnie oberwały
      w 100%. Głupio dałam zamordować sadzonkę winogrona. Co nie zmarzło pewnie
      wyschnie bo susza jest okrutna. Sąsiadka okrywała swoje skrzynki z kwiatami,
      ale i tak przemarzło jej wszystko. No to pożaliłam się.
    • alua_mm Re: Znów się zliża mróz... 07.05.07, 12:28
      U mnie zmarzły listki magnolii. I co teraz? Czy wypuści nowe na miejscu tych
      przemarznietych? I jak teraz będzie sobie długo leczyła rany, to czy jest szansa
      na zakwitnięcie w przyszłym roku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja