mamap
30.04.07, 07:53
W sierpniu ub roku moja hortensja krzewista,3 letnia i ladna, nagle stracila
liscie-zbrazowialy doslownie z dnia na dzien i opadly. Przycielam, zostawilam
w nadziei, ze wiosna cos wypusci. Niestety. Pytalam ogrodniczke o zdanie.
zapytala, czy obejrzalam korzenie. No to wykopalam-jakis malenki swiezy
korzonek tylko wiec zaczelam rozrywac bryle korzeniowa zeby wytrzasnac
ziemie. A w srodku pelno zolnych kuleczek, jakies mrowki male wychodzily. Czy
to mozliwe, ze one zalatwily moja hortensje? Podobnie stracilam rododendron-
rok wczesniej, rosl w poblizu, kwitl 4 lata, a potem nagle zbrazowial i padl.