Brzoza na suchej glinie?

08.05.07, 11:01
Urośnie? Jaki gatunek brzozy?
Obiecałam mężowi kilka lat temu, że będzie miał swoje ukochane brzózki. On się nie zna na ogrodnictwie i żąda tych brzózek coraz natarczywiej, a jedyne na nie miejsce jest na górce, gdzie ziemia jest wybitnie ciężka, a latem sucho. Będą rosły? To kupię parę tych brzózek i uniknę rozwodu.
    • ewa8a Re: Brzoza na suchej glinie? 08.05.07, 11:13
      Brzoza to drzewo mało kapryśne i jak sądzę przystosuje się do każdych warunków.
      W górach mam brzozy, które rosną na ciężkiej, kamienistej, gliniastej ziemi, tu
      natomiast gdzie mieszkam na stałe, rosną w czystym piasku, w warunkach prawie
      pustynnych i też sobie radzą znakomicie.

      • horpyna4 Re: Brzoza na suchej glinie? 08.05.07, 11:37
        Brzozy niby nie mają wielkich wymagań, ale warto pamiętać, że różne gatunki
        brzóz preferują różne warunki. Brzoza omszona (betula pubescens) wymaga wilgoci
        i nie występuje na suchych piaskach, brzoza brodawkowata (betula verrucosa)
        nadaje się na lotne piaski. Brzoza nadrzeczna (betula nigra) znosi długotrwałe
        zalanie korzeni wodą, brzoza karpacka (betula carpatica) lubi gleby wapienne
        (brodawkowata zresztą też), a kilka gatunków (niższych zresztą) rośnie dobrze
        na torfowiskach.
        • ewa8a Re: Brzoza na suchej glinie? 08.05.07, 12:13
          Masz rację, to mogą byc cenne uwagi dla Morgany. Widać dlatego się u mnie tak
          dobrze czują, bo choć nie zwracam uwagi na ich gatunek, to przenoszę je z ich
          naturalnego środowiska w warunki prawie identyczne. Mam blisko las, zarówno w
          jednym, jak i w drugim miejscu.
          • morgana_le_fay Re: Brzoza na suchej glinie? 08.05.07, 13:19
            A, no faktycznie. Cenne uwagi. Coś mi świtało, że są różne gatunki. Dzięki za informacje. Ciekawe gdzie ja teraz taki sklep znajdę, żeby mieli różne te brzozy. Chyba należy spróbować z brodawkowatą w moim wypadku. Mam wprawdzie też wolne miejsce zalewowe - las łęgowy, ale tego rodzaju brzozy spotkać mi się jeszcze nigdzie w handlu nie udało.
            Dzięki.
            • ewa8a Re: Brzoza na suchej glinie? 08.05.07, 14:47
              Najprościej wobec tego przynieść z pobliskiego lasu. Brzozy wysiewają się
              bardzo ochoczo, często rosną w dużym zgęszczeniu, a lekkie przerzedzenie tylko
              dobrze im zrobi.
              • horpyna4 Re: Brzoza na suchej glinie? 08.05.07, 15:03
                To prawda, na ogół gleba w pobliżu nie różni się tak drastycznie, a poza tym
                jest taki sam klimat. Nie będzie więc specjalnego szoku przy przesadzaniu, tym
                bardziej, że na małą odległość na ogół można przenosić z większą bryłą ziemi.
                • morgana_le_fay Re: Brzoza na suchej glinie? 08.05.07, 15:16
                  To myślisz Horpyno, że zrobić tak: Podjechać samochodem ze szpadlem i wykopać takie brzózki ciach, ciach z większą bryłą ziemi? Później do wora i chodu do domu. Może i spróbuję. Mam nawet w okolicy jakieś 0,5 ha własnego lasu (na pewno z brzozami), co mi tam chłopy szabrują drzewa na potęgę, to podjadę i przy okazji zobaczę co z niego zostało...
              • morgana_le_fay Re: Brzoza na suchej glinie? 08.05.07, 15:09
                No, właśnie nie bardzo. Po pierwsze teraz już chyba trochę za późno na przesadzanie takich siewek (dlatego chcę kupić sadzonki z bryłą ziemi). Po drugie, co ważniejsze - wszystkie lasy w pobliżu to zupełnie inna bajka. Pięćset metrów dalej są już piachy, lasy sosnowe i mieszane. Nasza działka jest takim jęzorem gliniastego czarnoziemu w pradolinie rzeki. My mamy łęg - jesiony, klony, lipy, olchy, wierzby i dęby. Tyż piknie, gdyby nie te chętki Ślubnego i jego jęki, że chce brzózki! :))
                • horpyna4 Re: Brzoza na suchej glinie? 08.05.07, 16:06
                  Wykop większy dół, sypnij do niego piachu i innego badziewia typu igliwie. Jak
                  to przemieszasz, to glina nie będzie się już tak sklejać. Zwłaszcza igliwie
                  poprawia strukturę w tym przypadku, a jak wsadzisz w to brzózkę rosnącą w
                  towarzystwie wrzosów, to znaczy, że ten konkretny gatunek nie boi się kwaśnej
                  gleby. Ja bym w każdym razie próbowała, jeżeli masz dostępnych sporo siewek.
                  Możesz też brzozy po prostu wysiać w tym miejscu i już nie przesadzać. Wtedy
                  najlepiej będą sobie radzić. Sieje się wczesną wiosną (marzec-kwiecień) lub
                  jesienią (październik-listopad), można też na pierwszy śnieg, jeżeli spadł na
                  niezamarzniętą ziemię. Sieje się płyciutko i przykrywa np. chrustem, który
                  zdejmuje się pod koniec maja, po wzejściu. Młode siewki należy osłaniać nie
                  tylko przed mrozem, ale i przed silnym słońcem. Jeżeli wzejdą gęsto, można po
                  prostu nadmiar wyrwać lub przepikować w inne miejsce.
Pełna wersja