Temat jak najbardziej ogrodowy...

09.05.07, 12:13
Tak sądzę. Chodzi mi o Wasze rady jak dbać o dłonie podczas i po pracach
ogordowych. Pomimo używania ( oczywiście ) rękawic ochronnych mam stale
problem ze zniszczonymi dłońmi. A Wy? Oczywiście pytanie skierowane bardziej
do Pań ogrodniczek.
    • ewa553 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 12:18
      I ja mam ten problem. Winna jestem o tyle, ze nienawidze rekawic, lubie
      bezposredni kontakt z ziemia i nawet z zielskiem. Zdecydowanie lepiej plewi mi
      sie bez rekawic. Tak wiec moj prawy palec wskazujacy to obraz nedzy i rozpaczy.
      Kremuje wielokrotnie wieczorem, ale jednak nie jest najpiekniejszy. Jesli
      chodzi o paznokcie, to zadna szczoteszka n9e pomoze do konca. Tak wiec juz po
      szczoteczce staram sie wyprac w rekach jakis drobiazg. Dopiero wtedy mam
      naprawde czyste rece. No i duuuzo kremu!
      • mirzan Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 12:22
        Pęka mi skóra na palcach od grzebania w ziemi.Stosuję wulkanizację palców,
        pęknięcie smaruję butaprenem, czekam aż wyschnie, smaruję jeszcze raz i trzymam
        łatę do zagojenia.Można na butapren dać latkę z plastra i zasmarować klejem.
        • ewa553 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 12:27
          hehe, lata do zagojenia? A co to? Ale Twoja historia przypomina mi inna sprzed
          wielu lat. Znajomy pochodzacy z bardzo malej wioski, bardzo zacofanej (wiele
          wiele lat temu to bylo), studiowal prawo. Jak przyjechal na ferie do domu i
          byly zniwa, to cala wies go wysmiewala, ze inteligencik, pewnie juz zapomnial
          jak sie w polu pracuje. Wzieli go na ambit. Chlopak pracowal tak, ze mial
          otwarte rany na dloniach I wiecie co zrobil? Polal dlonie smola, az zastygla i
          wtedy mogl calej wsi pokazac, jak dobrze potrafi pracowac. Prosze tej anegdotki
          nie traktowac jako sposob na rece!!!!
          • mirzan Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 12:34
            Do łatania głębszych skaleczeń na palcach, bardzo dobrze nadaje sie izolacja
            jakiej używają elektrycy.Nie można za mocno owijać, bo ona się sama kurczy
            i trzeba zmieniać opatrunek za wcześnie.
        • palo_ma1 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 10.05.07, 14:20
          :))
          Przypomniałeś mi Mirzanie jak mój Tato
          dokładnie w ten sposób opatrywał moje chłopięce
          skaleczenia.
          Używam rękawic a także kremu glicerynowego.

          Pozdrawiam pm
    • chwila.pl Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 12:48
      Nie lubie rekawic, ale trudno, wkładam je. Przedtem jednak moczę na krótko
      kostke mydła i przecieram je palcami, tak, aby to mydło wypełniło przestrzeń pod
      paznokciami. Im więcej weń wejdzie, tym lepiej. Zakładam rękawice, i do dzieła.
      Zawsze jednak mnie jakiś diabeł podkusi, by po skończeniu juz prac jeszcze coś
      wyrwac, jeszcze ubrudzić sobie łapy. I przed klęską chroni mnie właśnie to
      mydło. Wystarczy szczoteczką dobrze wyszorować i ręce doprowadzić do ładu. Potem
      mała przepierka w ręku, chociażby bielizny osobistej, krem i rączki nadają sie
      juz do całowania. :)
    • anna.2007 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 12:59
      Ręce mam w sezonie bardzo brzydkie niestety. Staram się używać rękawiczek, ale
      nie zawsze jest to wygodne więc zdejmuję. Aby domyć to tylko przepierka. Do
      smarowania mi pomaga jedynie Neutragena. Butaprenu nie używałam. Czy super glue
      też działa? W mieście noszę często ręce w kieszeniach niestety, taka niby
      nonszalancja, a tak naprawdę to po prostu czsem wstyd pokazać.
      • gabula777 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 13:23
        Do większych prac i plewienia zakładam rękawice i miałam już różne,różniste i
        często nasypie mi się ziemi do środka,albo zrobi dziura.Paznokcie i tak w
        efekcie mam czarne,ale najgorzej jest jak idę niby nic nie robić,a potem i tak
        kończy się grzebaniem w ziemi,a mąż tylko głową kiwa, że pomocy dla mnie nie
        ma.Jak ziemia jest wilgotna,to pęka mi i krwawi w kącikach kciuków,więc smaruję
        takim kremem do pękających pięt,albo Penaten na noc i zaklejam,aby się nie
        wytarło.Do prac przy drobniejszych roślinach i sadzenia w pojemnikach nie używam
        rękawiczek,bo nie lubię,a wtedy po wyszorowaniu i zmywaniu naczyń pomaga dobry krem.
    • szadoka Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 13:11
      Ja do grubszych prac uzywam rekawiczek ale juz do sadzenia zupelnie sobie nie
      wyobrazam, albo do wyrywania jakis drobiazgow.
      Kremuje rece na grubo tlustym kremem ale to niewiele pomaga...
      • cereusfoto Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 13:17
        Dlatego wywołałam wilka z lasu, bo u mnie właśnie mimo rękawic - i tak mam ręce
        jakie mam. Rękawiczki jak najbardziej lubię używać przy chwaściorach nie mówiąc
        o sadzeniu ( obowiązkowo! ) - wolę te bardzo przylegające do dłoni z dzianiny z
        jednej strony i oblane gumą z drugiej ale one są niestety kiepskie - 3 solidne
        akcje ogrodowe i już do śmieci. Bez sobie nie wyobrażam. A z tym butaprenem to
        nie wierzę - żartowaliście no nie? ( przecież to draństwo niszczy łapki gorzej
        jak detergenty ).
        • gabula777 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 13:29
          Jeszcze na pęknięcia stosuję taką metodę,że po wymoczeniu rąk obcinam cążkami
          zgrubiałe boki rany ,smaruję kremem i wtedy znacznie szybciej goi się pęknięcie
          na palcu.
    • heart_of_ice Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 13:28
      ja wdziewam cieniutkie lateksowe rekawiczki (latwo sie dziurawia, ale nie
      przemietaja) a na wierzch - takie cienkie bawelniane z warstwka gumy na
      wewnetrznej stronie dloni
      oczywiscie rece w tych talkowanych tez nie sa zachwycone, ale lepiej to, niz nic:))
      na noc gruba wartswa dermosanu (baaardzo pomaga)

      a domywac mozna cytryna lub pomidorem:)

      Pauli
      --
      *** sygnaturka w remoncie ***
    • witalia Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 13:34
      Ja uzywam takich gumowych rekawic do ogrodu zolto niebieskich (chyba jan
      niezbedny, ale nie jestem pewna) i musze powiedziec, ze jak do tej pory mnie
      nie zawiodly, to znaczy mimo ich intensywnego eksploatowania nie pękły. Wiem,
      ze wiele z Was spedza o wiele wiecej czasu w ogrodzie niz ja (ja
      dopiero "raczkuje"), ale mam te jedną parę od poczatku sezonu, a robie w nich
      wszystko. Nawet jak zakopywalismy oczko wodne to wybieralam suche grudy gliny i
      wrzucalam do dolu, myslalam ze takiego tarcia nie wytrzymaja. A jednak :) A
      rece jak na razie OK.
      pozdrawiam
    • horpyna4 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 13:59
      Nie testowałam, ale istnieje taki preparat, którym smaruje się łapy i on tworzy
      coś w rodzaju rękawiczki. Widziałam, jak używały tego laborantki przy pracach z
      parującymi lub pryskającymi kwasami i bardzo sobie chwaliły. Może warto czymś
      takim pokryć dłonie, nawet jak się zamierza włożyć rękawice? Nazwy nie pamiętam,
      ale sprzedawały to sklepy z odzieżą ochronną (i różnymi bajerami BHP-owskimi).
      Ja pozostaję na razie przy byle jakich rękawicach, a wieczorem ręczna przepierka
      i ewentualnie dermosan na noc.
      • armeria Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 15:59
        Ja się szybko nauczyłam nie wychodzić do ogrodu bez rękawiczek. Używam o rozmiar
        większych,bo tylko takie można szybko założyć albo zdjąć, żeby np. odebrać
        telefon. Ziemia jednak dostaje się do rękawiczek, mam podejrzenie, że drobne
        ziarenka przechodzą przez gumę i paznokcie brudzą się zaraz po włożeniu do
        używanej rękawiczki. Chyba najlepiej kupować hurtem niedrogie i często zmieniać :)

        Do pęknięć skóry jeszcze w ogrodzie nie pracowałam, ale na skaleczenia na rękach
        używam od zawsze aerosol na skórę Akutol, wtedy można obejść się bez plastra,
        który brudzi się i moczy przy myciu rąk.
        • zastepowa Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 09.05.07, 21:32
          Ciekawy pomysł z tym mydłem. Muszę go wypróbować, ale nie znoszę nic pod
          paznociami zaraza będę wyjmować.
          • brynia2 A co z piętami, żeby nie pękały??? 09.05.07, 21:47
            Mi też pomysł z mydełkiem przypadł do gustu, następnym razem wypróbuję. No i
            jeszcze ten pomysł Pauli z dwiema parami rekawiczek.

            Ja mam problem ze skórą na piętach, strasznie wysuszona się robi i czasami lubi
            pęknąć. Ojjj, jak to boli :( Ostatnio zakładam 2 pary skarpet + wieczorne
            moczenie i kremowanie. Fakt, że lubię klapki, ale z krytymi paluchami.
            • hhrenata fajne byłyby 09.05.07, 22:10
              drugie ręce na zmianę ale jak to wykombinowac;)
              metoda z mydłem jest b. skuteczna znam od dawna, jednak jak to z szalonymi
              ogrodnikami bywa...wychodzę tylko popatrzeć, sprawdzić albo pstryknąć
              zdjęcie ...a wracam usmarowana po łokcie:)
              Preparat wspomniany przez Horpynę równiez był w akcji, podbierałam czasem
              mężowi bo używał do majstrowania przy autach - bardzo był skuteczny, chronił
              wyjątkowo skutecznie, to było cos z silikonem.
    • chwila.pl Farba olejna 09.05.07, 22:40
      Każdy podobno ma jakiegoś bzika, ja tez. Ubóstwiam malować farbami olejnymi.
      Tylko dorwę jakąś puszkę, zaraz znajdę pędzel, wałek i do dzieła. Furtki, bramy,
      ogrodzenie, podpórki pod winogrona, ....po kolei co sie tylko da.
      Dobrze, że nie maluję pni drzew, ale kto wie, jak mi szajba odbije :)
      Upaprzę się przy tym niemiłosiernie, zwłaszcza ręce, mimo rękawic, które nie
      wiedzieć czemu musze stale zdejmować.
      Zmywałam potem resztki farby z dłoni zmywaczami. To strasznie niszczy skórę, w
      pewnym momencie miałam dłonie b. starej kobiety. To na chwilę ostudziło mój
      zapał do malowania. Ale oczywiście znalazłam i na to sposób, dzielę się nim w
      nadziei, że komus tez może się przydać. Otóż:
      - czekam cierpliwie, aż farba dobrze zaschnie,
      - smaruję brudne miejsca(farbę) tłustym kremem,
      - po godzinie mniej więcej myje dłonie w ciepłej, a nawet bardzo ciepłej wodzie
      z dodatkiem mydła,
      - farba sama schodzi całymi płatami, nie zostawiając żadnych śladów.
      Tak samo postępuję z "umalowanymi nogami", etc
      Pewnie wiele osób zna tę metodę, ale chyba nikt nie będzie mi miał za złe, że o
      niej piszę :)
      • dakusia a ja nie znalalam - i bardzo dziekuje 09.05.07, 22:42

    • ewa553 Piety 10.05.07, 08:42
      Jesli masz sklonnosci do pekajacych piet, to musisz je regularnie pielegnowac,
      a nie dopiero wtedy, gdy pekna. Potrzebuja codziennego smarowania/masowania
      tlustym kremem. U nas (w Niemczech) uzywam za porada lekarza tluszczu, ktory
      nazywa sie Melkfett i jest b.tani. Jest to tluszcz/krem ktorym sie smaruje
      wymiona krow, zeby byly delikatne i nie pekaly przy dojeniu. Znakomity srodek,
      kupuje sie w aptece. Wieczorem na telewizji smaruje piety, wkladam bawelniane
      skarpetki ktore przed pojsciem do lozka, jak krem juz wsiaknie, zdejmuje.
      Mam bardzo zadbane stopy, a przestalam chodzic do pedicure. Polecam goraco.
      • venus22 Re: Piety 10.05.07, 08:58
        ja uzywam rekawiczek bo nie znosze roznych "oslizglych" niespodzianek w
        plewieniu ktore, jak np slimaki bez skorupek, potrafia strasznie smierdziec.
        na poczatku bylo mi niewygodnie ale teraz znowu odwrotnie - nie wiem jak
        plewic golymi rekami :)
        to naprawde kwestia przyzwyczajenia, a zawsze na moment mozna zdjac zeby cos
        zawiazac. bardzo polecam.

        podobno bardzo dobre sa rekawiczki ze skory cos w tym stylu:
        www.gardenscape.ca/pages/GlovesDS.htm
        www.comparestoreprices.co.uk/images/unbranded/l/unbranded-leather-gardening-gloves-medium-large.jpg

        a ostatnio wymyslili jakies "superduper" bioniczne (?) rekawiczki ogrodowe:

        www.cleanairgardening.com/gloves.html
        www.bionicgloves.com/gloves/garden/
        (tu mozna klikac na zolte kropki)

        ponoc nawet Fundacja od Artretyzmu je poleca.
        (chetnie bym je kupila jakby byly tu w sklepie)
        mozna je prac recznie lub w pralce.

        na razie mam skromne bawelniane z takimi kropkami zeby sie nie slizgalo..

        no i tez mam brudnawe rece, grube skorki - ale co tam, za to jak ladnie
        rosnie :) uzywam jakiego badz kremu. na brud pomaga mycie naczyn.

        Venus

        • cereusfoto Re: Piety 10.05.07, 09:03
          > podobno bardzo dobre sa rekawiczki ze skory cos w tym stylu:
          > www.gardenscape.ca/pages/GlovesDS.htm
          > www.comparestoreprices.co.uk/images/unbranded/l/unbranded-leather-gardening-gloves-medium-large.jpg

          Ha te rękawiczki są prawie wyjściowe - takie eleganckie do ogródka?
          • gaga171 Re: Piety 10.05.07, 09:50
            Na pękające piety świetny jest krem Scholla (nie wiem czy dobrze napisałam, ale
            chyba wiadomo o jaka firmę chodzi), naprawdę super. To jest typowo na pękające
            piety, nawet jak są już pęknięte to wystarczy 2 razy posmarowac i juz widać
            radykalna poprawę. Polecam
            • venus22 Re: Piety 10.05.07, 10:55
              a co- nie mozemy wygladac w ogrodku elegancko :)

              (dobrze napisane - Scholl's)

              Venus
            • gabula777 Re: Piety 10.05.07, 16:46
              Na pękające pięty jest w aptece Epikrem też polecam -sprawdzony.
    • morgana_le_fay Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 10.05.07, 15:04
      Ja do ogrodu zakładam 2 pary rękawiczek: tzw. wampirki + rękawice gumowe (rozmiar większe, żeby się nie wściec przy zdejmowaniu). To jedyny wg. mnie sposób na uniknięcie niemiłych niespodzianek z ziemią wewnątrz rękawicy. Nawet jak zrobi się dziura na palcu, albo ziemia nasypie się przez mankiet - brud jest mniejszy. Zaprawdę powiadam wam: Przyzwyczaiłam się dość szybko, chociaż byłam wrogiem rękawic roboczych odkąd pamiętam (dotąd zmywam "na golasa" bo w rękawicach nie umiem) . Takie dubeltowe rękawice trzeba po robocie rozdwoić i przynajmniej rozpostrzeć do wysuszenia - bo te wewnętrzne sa wilgotne.

      Na łapki śliczne jak marzenie najlepsza jest dobra głębinowa oligocenka z wodociągu do mycia. Na wsi taką mamy i krem właściwie zbędny. W Warszawie bezwzględnie krem. Ja używam śmieśznie wręcz taniego różanego kremu glicerynowego (słój(wiadro) 350 ml za 10zł). Każdy inny albo nie działał, albo cuchnął mi niemiłosiernie. Na pękające pięty rewelacyjny jest Batrafen creme (ale on na receptę). Kupię sobie na wsi krem do wymion - zamiast się z niego śmiać spróbuję wypróbować za waszą radą. Zresztą stara krowa ze mnie to powinien się nadać.
    • ewa553 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 10.05.07, 16:52
      Ja sie dzis zabralam za plewienie. Trzy godziny na same grzadki jarzynowo-
      ziolowe! Ale po naszych wczorajszych rozmowach wlozylam na prawa reke cienka
      gumowa rekawice - taka jakich uzywaja u nas pielegniarki przy zabiegach.
      Po dwu godzinach musialam zdjac, wylac wode:)))), osuszyc rekawice i reke i
      dalej w niej pracowalam. Mysle, ze mozna sie przyzwyczaic. Rece bez problemow
      domylam. Polecam.
      • venus22 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 10.05.07, 20:40
        dlatego ja nie polecam rekawiczek gumowych lub latexowych.
        tylko bawelniane, takie jak te:

        img.alibaba.com/photo/51111673/Gardening_Gloves.jpg
        lub te:

        www.shelterrific.com/wp-content/uploads/2006/04/gloves.png

        ani jedne ani drugie sie nie "slizgaja" przy wyrywaniu no i reka sie nie poci.

        Venus
        • venus22 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 10.05.07, 20:41
          aha, i w ogole to z czasem nakupowalam chyba z dziesiec par tych rekawiczek jak
          nie wiecej- z kropkami i bez, i jak sa juz mocno brudne to mocze w wodzie z
          proszkiem a potem po oplukaniu wrzucam do pralki.
          i juz.

          Venus
          • cereusfoto Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 11.05.07, 07:52
            U mnie te się kompletnie nie sprawdziły strasznie szybko przemakają - używam
            takich z wierzchu dzianinowych a od strony dłoń oblanych guma. Fajne są tylko
            jak na moje potrzeby strasznie szybko się niszczą.
            • sunia11 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 11.05.07, 08:32
              u mnie też nie sprawdziły się żadne szmaciane rękawiczki ,jeśli chodzi o te ze
              skóry to u nas są w skórzanych sklepach,ze skóry więlbłąda,te lepsze na
              zdjęciach pokazywane u nas chyba nieosiągalne,jeśli chodzi o kremy do rąk
              polecam też "ziaja" tłuste super i cena w normie,na pięty stosuje oliwkę dla
              dzieci ,systematycznie,
    • ewa553 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 11.05.07, 08:36
      mam caly zbior tych bawelniano-gumowych rekawiczek, sa dobre, ale... Ja lubie
      miec blizszy kontakt nawet z zielskiem. A tego mi rekawiczki normalne nie daja,
      bo nie przylegaja tak scisle do dloni jak te gumowe. Ale po wczorajszym
      doswiadczeniu chyba faktycznie zaczne czesciej uzywac jakichkolwiek rekawiczek,
      zanim bede miala grube odciski na dloniach:))))
    • wcyrku1 Re: Temat jak najbardziej ogrodowy... 11.05.07, 14:53
      Najczęściej przyczyną slizgania sie rekawiczek gumowych jest uzywanie
      wczweśniej gliceryny bądz kremu z gliceryną
      do skutecznego mycia po pracy w ogrodzie nalezy uzywać wody
      miękiej,deszczówki, z filtra odwr.osmozy, wody studzienne z pokladów piasku/płytkie/
      tylko taka woda jest dobrym rozposzczalnikiem związków wapnia zalegających w
      mikroporach skóry, alternatywą jest pzepierka ponieważ uzywa się aktywnej chemii

      twarda woda/weglan wapnia/+ zw.wapnia w glebie powodują chemiczne rogowacenie
      naskórka i podatność na pękania, inaczej mówiąc niszczy nam skórę. Najczęsciej
      woda wodociągowa jest co najmniej średniotwarda. dlatego Morgana "w Warszawie
      bewzględnie krem, na wsi łapki jak marzenie"


      - jakość wody do mycia ma większy negatywny wpływ na skórę niż sam kontakt z
      glebą w ogrodzie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja