wykopałam tulipany...

17.05.07, 21:57
Pisałam o nich wiosną: że maja duże liście, a kwiatów jak na lekarstwo. A
potem te liście zaczęły brzydnąć: wyglądały tak, jakby były zgnite, miekkie
łodygi, leżące na ziemi. Rosliny bez życia, tylko szpeciły działkę.

Pomyślałam: wóż, albo przewóz. Wszystkie wykopałam. Co sie okazało! Jakieś
robaki podobne do stonogi znalazły sobie w nich lokum. Cebulki "nadgnite",
miekkie, sparciałe...
Połowę cebulek wyrzuciłam. Reszę suszę.

Ale czy jest sens? czy coś jeszcze z nich będzie?

Poradźcie, proszę, co robić.
    • marbor1 Re: wykopałam tulipany... 17.05.07, 23:51
      Cebule były porażone jakimś grzybem. Należało je przed sadzeniem zaprawić np.
      Kaptanem zawiesinowym. Wiosną, kiedy wychodzą liście należy bacznie obserwować
      tulipany i te których liście wyglądają na chore należy usuwać z grządki aby nie
      zarażały innych cebul. Uważam, że cebule wykopane przez Ciebie należy
      przeznaczyć na straty.
      • petronika1 Re: wykopałam tulipany... 18.05.07, 21:27
        Chyba masz rację...

        Tulipany zaprawiałam 2 lata temu przed posadzeniem. Niestety, choróbska nie
        zwalczyłam.
        • venus22 Re: wykopałam tulipany... 19.05.07, 09:02
          chyba tak... a nowe posadzic gdzie indziej. tulipany, i w ogole cebule, nadaja
          sie tez swietnie do doniczek.

          Venus

Pełna wersja