petronika1
17.05.07, 21:57
Pisałam o nich wiosną: że maja duże liście, a kwiatów jak na lekarstwo. A
potem te liście zaczęły brzydnąć: wyglądały tak, jakby były zgnite, miekkie
łodygi, leżące na ziemi. Rosliny bez życia, tylko szpeciły działkę.
Pomyślałam: wóż, albo przewóz. Wszystkie wykopałam. Co sie okazało! Jakieś
robaki podobne do stonogi znalazły sobie w nich lokum. Cebulki "nadgnite",
miekkie, sparciałe...
Połowę cebulek wyrzuciłam. Reszę suszę.
Ale czy jest sens? czy coś jeszcze z nich będzie?
Poradźcie, proszę, co robić.