dziura w ziemi - co to znaczy

15.06.07, 23:32
wczoraj zauważyłem dziurę w ziemi,na działce oczywiście, o średnicy no kilka
cm. Lałem w te dziurę wodę chyba z 15 min. i nie było końca. jaki szkodnik z
niej wychodzi-w niej zyje?. Nie moze to byc kret, bo ten robi kopce. W
zasadzie chyba ziemi wyrzuconej obok nie zauwazyłem, no może niewielką
ilość.Czy ktos mi cos podpowie.
    • 33qq Re: dziura w ziemi - co to znaczy 15.06.07, 23:52
      Nornica?
    • yoma Re: dziura w ziemi - co to znaczy 15.06.07, 23:58
      Mrówki?
    • neti74 Re: dziura w ziemi - co to znaczy 17.06.07, 16:12
      Niestety nornica - znam ten ból:(
      • eryka16 Re: dziura w ziemi - co to znaczy 17.06.07, 22:51
        współczuje - to nornica. Ja walczę od 3 tygodni z kretami ( chyba 2 lub 3 ) i
        nornicą.
    • qrystyna21652 Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 12:09
      Myślę, że to chyba turkuć podjadek. Robi korytarze w ziemi a nocą wychodzi na
      zewnątrz, dlatego te dziurki. Walka z nimi jest trudna ale możliwa i konieczna
      bo zniszczą wszystko co rośnie.
      • mirzan Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 12:21
        Uważaj, bo narazisz się jakiemuś miłośnikowi turkuci,czy nornic i będą
        przykrości.
        • 33qq Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 13:08
          Mirzan, a może tak zabetonować wszystko? Czy takie rozwiązanie by ci odpowiadało?
          • mirzan Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 13:32
            33qq napisał:

            > Mirzan, a może tak zabetonować wszystko? Czy takie rozwiązanie by ci
            odpowiadał
            > o?

            Nie rozumiem po co.Czy sprzedajesz cement?Źle trafiłeś, ja sie nie buduję.
            • 33qq Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 14:31
              To ty tu sprzedajesz swoje pseudofilozoficzne wywody "W przyrodzie cały czas
              trwa walka o warunki do życia, nawet rośliny zabijają
              się w dążeniu do światła, więc nie ma się co rozczulać, jeśli ktoś dba o siebie.
              Żałowanie os w trakcie jedzenia kotleta ze zwierzątka, siedząc na skórce z
              owczego dziecka." Jeśli ktoś lubi turkucie czy osy to nie twoja sprawa, na
              swojej działce możesz robić co chcesz, proszę bardzo. Jest tu janek 40 czy
              jakoś tak który równie dobrze wie co jest "dobre" dla innych, z tym, że tamten
              ma odchył w drugą stronę.
              • mirzan Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 20:55
                Jest tu janek 40 czy
                > jakoś tak który równie dobrze wie co jest "dobre" dla innych, z tym, że tamten
                > ma odchył w drugą stronę.

                Nie wiem co Ci jest.Janek wie, co jest dobre w jego ogrodzie, Ty wiesz co w
                Twoim, ja wiem co w moim.Jak ktoś ma węże czy krokodyle, to jego sprawa, czy
                chce je usunąć, czy z nimi mieszkać.
                Jeśli spyta, jak z nimi postąpić, a będę wiedział, to odpowiem.Ale nie myślę
                wymądrzać się,że będzie mi brakować jego krokodyla, jak go upoluje.Jego ogród,
                jego sprawa.Zanim coś chlapniesz, zastanów się, czy nie boli Cię mój brzuch.
                • 33qq Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 21:24
                  Janek tak samo jak ty wie lepiej co kto ma myśleć, ot co. I tak samo wtrąca się,
                  w tamtym przypadku z odchyłem proekologicznym w cudze podejście do ochrony
                  zwierzaków czy roślin. A o mój brzuch morzesz się nie martwić, ma się całkiem
                  dobrze czego i Tobie życzę.
                  • mirzan Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 22:03
                    Nic nie rozumiesz od początku do końca.Nie mam nastawienia ani pro ani anty
                    ekologicznego, każdy sam wie co mu potrzebne lub nie.
                    Nie martwię się o Twój brzuch, tylko pytałem, czy Cię nie boli MÓJ brzuch.
                    To taki żartobliwy zwrot, który ma oznaczać, abyś się martwił o swoje sprawy,
                    nie o moje.Jak ktoś pryśnie rondupem u siebie,żebyś sie nie martwił,że mu krowa
                    zdechnie, bo on nie ma krów. Poniał?
                    • 33qq Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 22:26
                      Rzeczywiście źle przeczytałem o tym brzuchu, może rzeczywiście nieporzebnieśmy
                      sobie pogadali,nawet jeśli ktoś chce mi coś tam wcisnąć to cóż to u licha może
                      mnie obchodzić.
    • jerzy.wozniak Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 19:03
      Janusz to kret i nie masz się czym przejmować. Nornice robią płytkie,
      powierzchniowe tunele i jak wlewa się do nich wodę to szybko pokazuje się ona
      gdzieś obok. Kret robi niezwykle skomplikowane korytarze o znacznej nieraz
      długości posiadające specjalne syfony, które chronią niektóre odcinki przed
      zalaniem wodą. Dlatego kreta możesz topić tygodniami, a jemu nic. Kret nie
      zawsze robi kopce. Czyni to głównie wiosna gdy przemieszcza się z dolnych
      warstw gleby w górne. Wówczas gdzieś musi wywalić ziemię wybraną z
      odbudowywanych po zimie tuneli. Latem często robi otwory wentylacyjne lub takie
      za pomocą których nocą wyłazi na powierzchnię, aby skonsumować parę ślimaczków
      czy innych bezkręgowców, nie może przecież ciągle żreć pędraków i dżdżownic –
      tez jest smakoszem.
      Jurek
      • mirzan Re: dziura w ziemi - co to znaczy 07.07.07, 20:47
        W krecich tunelach prawie zawsze buszują nornice.W roślinach kret robi tylko
        bałagan, za to nornica zeżre co na drodze spotka.Jeśli się ktoś zaprzyjaźni
        z kretami, będzie miał straty w roślinach.
        Zaskakujący widok, jak trzy metrowy miskant ucieka do ziemi, źdźbło po żdźble.
        Zastawiałem na krety i nornice w krecich dziurach sprężynowe pułapki.Kret
        zamykał sprężynę, wciskając w zapadkę ślinaka w skorupie. Skąd wziął ślimaka,
        w dziurze, za pułapką?Czasem wkładał kamień. Już ich nie używam, bo zawsze czymś
        zatrzaśnie, próżna robota.
        • petronika1 Re: dziura w ziemi - co to znaczy 09.07.07, 22:21
          Wlewam w te otwory mamoczone pety z papierosów. Chyba nie lubia tego zapachu,
          bo nie zauważyłam więcej korytarzy.
        • yoma Re: dziura w ziemi - co to znaczy 10.07.07, 16:17
          Jeśli się ktoś zaprzyjaźni
          > z kretami, będzie miał straty w roślinach.

          A także w pędrakach.
    • matpro4 Re: dziura w ziemi - co to znaczy 16.07.07, 02:24
      Czy ta dziura jest idealnie równa ? czy brakuje wokół ziemi ? czy wygląda
      dziwnie ? tj, jakby niewykonana ani przez człowieka ani przez zwierzę ? jeśli
      tak, to obawiam się że to nie kret ani nornica :), tylko masz duużo
      poważniejszy problem,porównaj tą dziurę do tej tutaj, którą znalazł mój znajomy
      na swojej działce www.youtube.com/watch?v=kv0pXUaNBds, była bardzo
      głeboka, jeżeli dziura na twojej działce przypomina tą z linka, to wejdz też w
      podobne linki na YouTube oraz www.nautilus.org.pl na tej stronce musisz znależć
      temat tego typu dziur, obecnie jest chyba drugi od góry po lewej, pozdrawiam

      matpro@o2.pl
    • zbity.pies Re: dziura w ziemi - co to znaczy 19.07.07, 17:33
      mirzan napisał: "Zastawiałem na krety i nornice w krecich dziurach sprężynowe
      pułapki.Kret
      zamykał sprężynę, wciskając w zapadkę ślinaka w skorupie. Skąd wziął ślimaka,
      w dziurze, za pułapką?Czasem wkładał kamień. Już ich nie używam, bo zawsze czymś
      zatrzaśnie, próżna robota."
      Fantastyczne. Wyobrażam sobie tego inteligentnego zwierzaka, jak obmyśla
      strategię postępowania z co raz to nowymi pułapkami. Rozkłada plany na desce i
      drapie się ołówkiem za uchem. W spiżarce trzyma zapas ślimaków, które co jakiś
      czas wysyła na zwiad. Zanim wrócą z wiadomością, że otwór jest bezpieczny, kret
      się irytuje i kopie kolejny otwór (stąd ich tyle). To taki żart - nie złośliwie-
      nie gniewaj się, Mirzan.
      Ja tam lubię te stwory. Otwory mi nie przeszkadzają - zachowuję większy dystans
      do roślin w moim ogrodzie, traktując je jako całość-przyrodę, nad którą staram
      się trochę panować. Ale też pozwalam jej kierować się swoimi prawami. Przy
      takim nastawieniu ubytki w roślinności nie są takie bolesne. Straty w marchwi,
      zjedzony krzewik - są wliczone w cenę tego współistnienia. Co innego ingerencja
      istot, które nie powinny w tym funkcjonować (np. kierowca próbujący ominąc
      błoto na ulicy poprzez staranowanie mojego klombu przed podjazdem!, albo pies
      przeskakujący ogrodzenie i buszujący w moich kwiatach!).
      Ale rozumiem i szanuję też pasjonatów i tych postępujących bardziej radykalnie.
      • mirzan Re: dziura w ziemi - co to znaczy 19.07.07, 22:44
        Nie jest to wszystko takie proste.Nie wiem, czy lubię krety, nie próbowałem.
        Podobają się,czym dalej to bardziej.Gdybym traktował ogród jako źródło żrania,
        to byłoby mi wszysko jedno, czy buszuje kret, czy nornica, mógłbym im kupować
        pokarm jak dla kotów i marchew dla nornic.Ale hobby to nie burak w garczku,
        albo berecik z liśćmi na grządce.
        Wybrać ciekawe rośliny, zapylić, zebrać nasiona -jeden sezon. Wysiać i
        doprowadzić do wielkości orzeszka laskowego, drugi.Jeszcze ze dwa latka poczekać
        na przyrost cebulki,ma zakwitnąć w tym sezonie, przychodzisz rano, a tu wszystko
        poprzewracane, zaproszone na obiad nornice i cztery latka pracy zniknęło.
        I tak to wygląda z punktu widzenia hobbysty.Zawsze znajdzie się miłośnik
        buraków i marchwi, któremu wszystko jedno, wiadro w tę czy drugą stronę nie ma
        znaczenia.
        Też mam spory kawał ogrodu, gdzie wszelka zwierzyna buszuje, ma do tego prawo.
        Kret jest inteligentny, nie musi mieć planów, a wie jak pułapki działają.
        Jako test na lubienie, sprowadź kilka drogich roślin np. ze Stanów, posadź na
        kreciej drodze, niech pobuszują.
        Krety polują na ludzi.
        Pozdrawiam.Mirzan
        • zbity.pies Re: dziura w ziemi - co to znaczy 20.07.07, 12:17
          Już Cię lubię! Twoje wpisy bardzo dobrze o Tobie świadczą - przynajmniej w
          mojej ocenie. Pieruńsko inteligentne, dowcipne. Znowu poprawiłeś mi humor.
          Całkowicie się z Tobą zgadzam. Osobiście mam tendencję do wielkiego
          emocjonalnego przywiązywania się niemal do wszystkiego, co stanowi dla mnie
          wartość (to mogą być nawet stare zniszczone buty). I właśnie dla własnego
          spokoju i równowagi narzucam sobie takie luźne podejście do ogrodu. Ale
          uwielbiam Twojego typu teksty i zazdroszczę pasji. Pozdrawiam serdecznie i z
          wielkim uśmiechem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja