co zrobi z pieskiem w ogrodzie...

04.09.07, 14:08
mam dużego pasa rasy dog biega po naszej działce ale posialiśmy niedawno trawe
chcemy żeby sie trosze ukorzeniła, a piesek robi spore szkody zrobiliśmy mu
duży kojec do biegania i ale niestety skacze na deski i po pwenym czasie je
wyłamuje...już nie mamy pomysłu jak sobie z tym poradzić
    • irenazu Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 04.09.07, 15:53
      Szwagier poradził sobie w ten sposób,że na świeżo wysianą trawę położył siatkę
      taką jak zatapia się w kleju przy ocieplaniu domu.Na pewno na bardzo dużej
      powierzchni będzie to trudne ,ale na mniejszej zdaje egzamin.Siatkę usunął przed
      pierwszym koszeniem.Możesz spróbować spryskiwania terenu substancjami
      odstraszającymi zwierzęta.
      • joloczka Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 04.09.07, 16:57
        wymienic pieska na grzeczniejszego :-))) Ja ze swoimi (mam 2 w tym
        jednego rasy - "kundel sam przyszedl")poradzilam w ten sposob ze
        naciagalam sznurki i mowilam ze za sznurki nie wolno wchodzic. W
        chwili obecnej mam juz trawnik, co wiecej przy ogrodzeniu mam piekna
        rabate kwiatowa, ktora jest "odgrodzona" ozdobnym plotkiem z
        zielonej siatki wysokosci 20 cm i tez mi nie wchodza na rabate. Psa
        wystarczy nauczyc, nawet moj kompletnie nie scocjalizowany kundel
        dal sie nauczyc. (Gdy przyszedl mial juz ze 2 lata). Z psem jak z
        dzieckiem - dgy sie na niego decydujemy, musimy mu poswiecic troche
        czasu...
        • qubraq nic nie zzrobisz z pieskiem w ogrodzie... 04.09.07, 18:17
          niestety masz przerąbane! albo pipka albo rybka... ja mialem na
          szczesie suki - gordonkę i dwie jamniczki szorstkie ale suki sa
          madrzejsze i poza tym nie sikaja ma drzewa!
          • szadoka Re: nic nie zzrobisz z pieskiem w ogrodzie... 05.09.07, 08:21
            otoz to , albo ogrod albo piesek. Ja mam malenka maltanke , co prawda nie
            niszczy mi ogrody ( znaczy nie kopie dziur i nie rujnuje roslin) ale ogrod po
            zimie wyglada malo zachecajaco...
        • e28chru Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 04.10.07, 15:36
          Masz absolutną racje!
    • grimmil Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 05.09.07, 12:24
      mój sąsiad poradził sobie z podobnym problemem zrobił kojec dla pieska i
      wybiegiem zagrodzony gdzie mógł sobie piesek biegac do woli tylko że użył
      super wytrzymałej siatki zamiast desek, chyba to jest jedyna rada...
      • basia961 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 06.09.07, 05:01
        Mam ogród, mam psy...
        Na trawniku połóż białą włókninę, zdejmiesz jak trawa wykiełkuje.
        Pies musi biegac. Trzeba chodzic z nim na spacery. Kojec jest rozwiązaniem na
        "chwilkę", jak listonosza albo inkasenta na posesję wpuszczasz.
        Pies kopie doły, niszczy rośliny jak jest znudzony. Wybiegany i wybawiony, jest
        spokojny.
        Czy zimę pies też spedzi w kojcu? Dog nie nadaje się do "mieszkania" na
        zewnątrz, szczególnie w mrozy.
    • ewa553 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 06.09.07, 09:48
      opowiadano mi ostatnio o pani, ktora ma psa - zapomnialam jakiej
      rasy, ale taki co plywa. I otoz wlasnie ten pies wskakuje namietnie
      do wiekszego oczka ktore maja na dzialce i z triumfem prezentuje w
      pysku rosliny, ktore wlasciciele w oczku posadzili......
      • 1966f Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 06.09.07, 10:45
        Ja już przestałam sie przejmować.Nie mam własnego psa ale psy
        znajomych i sąsiadów ciągle biegają mi po działce.Zamieściłam na
        forum zwierzaki nawet taki wątek:psy na mojej działce.Dobrym
        sposobem jest położenie siatki lub starej firanki na posianą
        trawe.Jest jeszcze jeden sposób na jakiś czas nie wypuszczać psa do
        ogrodu.
        • irenazu Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 08.09.07, 21:39
          Tak sobie czytam ten wątek i to naprawdę już o zwierzątkach,więc jeszcze dodam
          coś od siebie.My mamy kotka,takiego 8kg żywej wagi i on też nieźle sobie
          poczynia w ogródku.Gdy trawka była tylko co posiana i udeptana korzystał z tej
          ogromnej"kuwety"gdzie tylko chciał,a ja widziałam to często dopiero po
          fakcie,tam,gdzie pielę albo coś posadzę i ziemia jest ruszona on "swoje" też
          dokłada.Z trawnikiem poradziłam sobie w ten sposób,że jak już trawka
          urosła,dosiałam na łysych plackach i jest w miarę równo,a na rabatkach bywa
          różnie.Ale kocham tego mojego kotka-głupotka i znoszę to cierpliwie.
    • agaelgam ja mam ochotę swojego ukatrupić 06.09.07, 14:27
      moja trawa ma już ponad rok, jest gęsta i ładnie rośnie. Pies ma 13
      lat i ciągle gdzieś sika a później zasypuje to miejsce wyrywając
      dziury w trawie. W ubiegłym roku z umiłowaniem sikał na tuje, a w
      tym sika do donic z daturami. To był kiedyś mój największy
      przyjaciel, urodził się w moim domu ale teraz odkąd mam nowy dom i
      ogród a on to wszystko dewastuje marzę, żeby odszedł już do
      wieczności i więcej psa już nie chcę.
      • ewa553 jestes straszna! - ntxt 07.09.07, 09:17

        • agaelgam straszna to bym była, gdybym 07.09.07, 10:06
          zaprowadziła go do uśpienia. Oczywiście tego nie zrobię, ale
          strasznie żal mi mojej ciężkiej pracy. Mam wrażenie, że on z upływem
          lat jest coraz gorszy i coraz więcej szkód poczynia. Nie tylko w
          ogrodzie ale i w domu. Jak pisałam dom jest nowy a pies od pół roku
          drapie drzwi. Nigdy wcześniej tego nie robił a teraz drzwi wejściowe
          są do wymiany. Wygląda na to, że wiek powoli wpływa na jego
          zachowanie, które staje się coraz gorsze. Nie znałam go od tej
          strony.
          • ewa553 Re: straszna to bym była, gdybym 07.09.07, 15:12
            nie mam psa, tylko dwa koty. Te to dopiero dranie! A nigdy by mi
            nawet na mysl nie przyszlo powiedziec to, co Ty. Moze masz racje,
            ale dla mnie jest to okropne.
            • 1966f Re: straszna to bym była, gdybym 08.09.07, 20:51
              I tak od trawy do zwierzątk.Uwielbiam patrzeć jak te wszystkie psy
              turlają się po tej trawie ,ile radości im to daje.Jeszcze raz
              zapraszam na mój wątek.Prosze zobaczyć ile różnych psów przewija się
              przez ten mały ogródek a jak dobrze ma sie trawa i inne rośliny.
              • ewa553 Re: straszna to bym była, gdybym 08.09.07, 22:30
                zapraszasz a adresu nie dajesz....
            • agaelgam nie jestem potworem :) 10.09.07, 11:40
              w sumie kocham mojego psa, bo przecież jest ze mną od całe swoje
              życie. Czasami jednak mam już dosyć wszystkiego co robi. Tak jak
              pisałam, ma ponad 13 lat i chyba w zwiąku z tym jego zachowanie tak
              się zmieniło. Nie chodzi mi o ogród, choć pracy szkoda, ale o dom.
              Decydując się na budowę wzięłam kredyt na 30 lat i szkoda mi
              pieniędzy na naprawę szkód, które robi pies. Musiałam ponarzekać,
              ale jakoś wytrzymam :) A kota też mam. Przybłędę. Wybrał sobie nasz
              nowy dom jeszcze w trakcie budowy i zamieszkał w nim przed nami. Z
              nim nie ma problemu. Chyba nawet nie załatwia się na ogrodzie.
              Przynajmniej nigdy nie widziałam.
              • filosofka piesek w ogrodzie 10.09.07, 16:07
                dziękuję za wszystkie rady:)po pierwsze skorzystałam z rady aby więcej z
                pieskiem spacerowac to jest faktycznie dobre rozwiązanie wybiegany jest
                spokojniejszy a poza tym dobrze to zrobi mojej kondycji:) poza tym znajomi
                poradzili nam dobra siatkę która można wykorzystac do ogrodzenia kojca zobaczymy
                czy ie sprawdzi opowiem wam jak ja już przetestujemy, a dziś montaż;)
                • grimmil Re: piesek w ogrodzie 11.09.07, 16:29
                  no i jak siatka zamontowana??pomaga??
    • filip1961 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 12.09.07, 09:54
      Cierpiałam jak ty z powodu niszczycielskiej działalności mojego pieska. gdy
      ciężko zachorował odpuściłam sobie. Kocham moje roślinki ale mój goldenek jest
      ważniejszy. Uwielbia tarzać się w trawie, gryźć patyczki czyli moje roślinki,
      wylegiwać się w barwinku i bluszczu. Czasami "siknie" sobie (jeżeli masz wodę na
      działce warto natychmiast to spłukać obficie - jeżeli widzisz). Warto trochę
      poświęcić czasu na wychowywanie pieska. Pieski to bardzo, bardzo mądre
      zwierzątka, okaż mu trochę niezadowolenia z szalonego zachowania. Przecież on
      zrobi wszystko dla ciebie i kilku słów pochwał. Siatki, kojce ...wytrzymasz jego
      wzrok pełen wyrzutów gdy go zamkniesz. Nic nie jest idealne nasze ogrody również
      nie muszą. Liczy się szczęście wszystkich członków rodziny tego czworonożnego
      też. Może warto trochę wyluzować. Trawę można dosiać a roślinki dosadzić. Moc
      niszczycielską posiadają nie tylko pieski. Wystarczy jakiś grzyb, mszyca czy
      inne "robaki" i po wszystkim. Jak wtedy będziesz się czuła wobec swojego
      zamkniętego pupilka?
      • ateresa21 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 12.09.07, 10:10
        Mam również pieska ale w mieszkaniu. Na początku gdy go
        przyprowadziłam do domu ze schroniska to zwalił mi na podłoge
        skrzynkę i doniczkę z kwiatkami z parapetu. Nabrudził okropnie bo
        rozsypało się to wszystko na dywan. Teraz tego nie robi może
        widział , że sprzątałam ten bałagan i zrozumiał ze to nie jest do
        zabawy. Równiez na początku pobytu sikał w mieszkaniu (z 5 razy) ale
        gdy zobaczył ze te jego siki zmywam przestał to robić.
        • filip1961 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 12.09.07, 10:53
          Chociaż to nie psie forum napiszę jeszcze parę słów. Banałów, ale nasze
          społeczeństwo (większość) ciągle jest "p r y m i t y w e m". Stosunek do
          zwierząt i ludzi starszych świadczy o naszym człowieczeństwie. Żadnego psiaka
          nie wolno traktować instrumentalnie. Uśpienie to wyjątkowa sytuacja (np.
          agresja, choroba) ale nie zdeptany trawnik.
          • joloczka Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 12.09.07, 11:34
            Filip1961 dolaczam sie do twoich wypowiedzi i cieszy mnie fakt ze sa
            na swiecie tacy Ludzie. To nie jest kwestia psa, kota czy
            innego "szkodnika" (dzieci tez robia w ogrodzie swoje...), to
            jest "cos" w nas...

            Mam 1 dziecko (chlopak-tornado uwielbiajacy pilke nozna), 2 psy, 2
            koty przy tym trawnik, na rabatach okolo 50 krzewow roz, nie wiem
            ile powojnikow, caly taras zastawiony donicami, w domu ponad 100
            roslin doniczkowych - i bez tego wszystkiego nie wyobrazam sobie
            zycia!!!
            • capa_negra Wychowac psa :-)) 12.09.07, 14:24
              Mam 2 psy - jeden 7lat suka i pies 3 lata
              Obydwa wychowywały sie na bruku czyli w mieście.
              Od 2 lat mam za miastem dom.
              Zakładałam ogród kwiatowy, warzywny, trawnik , mam sporo drzewk
              i.... i nic.
              Psy nauczyły sie chodzic sciezkami, nic mi nie usycha, nie żólknie,
              żednych plam na trawniku i olanych drzewek.
              Spacery za brame czynia cuda.
              Gdy jeden usiłował kopac doły, szybko dowiadywał sie co o tym mysle,
              gdy drugi chodził w poprzek grzadek jak wyżej.
              A gdy posiałam trawe to poprostu wyprowadzałam psy za brame na
              smyczy.
              Wystarczy chcieć.
              Mam 2 psy i mam zadbany ogród, a o jakiegoś wyłamanego raz na czas
              astra nie będe robic rabanu.
              I mam koleżankę która tez ma 2 psy i klepisko....
              • 1966f Re: Wychowac psa :-)) 12.09.07, 20:00
                Mnie na początku jak kupiłam ogródek też denerwowało kopanie
                nor,sikanie a czasem coś zostało na bucie.Miałam do wyboru siedzieć
                sama w pięknym ogrodzie albo cieszyć sie towarzystwem i czasem
                przymknąć oko na małe zniszczenia.I wybrałam
                to:fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,67202930.html
            • filip1961 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 13.09.07, 09:30
              Dziękuję za ciepłe słowa, pozdrawiam gorąco. Oby było nas więcej.
              • czekamnawiosne2008 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 18.09.07, 10:12
                ja tez miłaem taki problem. Jakieś pół roku temu przygarneliśmy psa
                husky. Poniewaz adopcja była przez internet to przeczytaliśmy
                wszystkie informacje jak bardzo niesforne te psy potrafią być. Ze
                muszą
                się wybiegać ponieważ w innym wypadku niszczą ogródki. Niestety Milo
                nie lubi czekać na wyjście i jeżeli sam uważa ze ma wiele energii to
                nie traci czasu i wyrywa się za ogrodzenie. Po wcześniejszych
                siatkach przechodził - wdrapywał się bo siatka się wyginała. Dlatego
                jak chcecie kupujce siatkę Betafence- ona jest zgrzewana więc pies
                jej nie w ygnie. Milo już nie wlazi A do tego siatka ma
                zabezpieczenie
                u góry. polecam ;)
    • beatakar11 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 13.09.07, 03:44
      Poradziłam sobie w następujący sposób: pies ma kojec a w nim
      porządną budę. Kiedy wychodzę do ogrodu, to go wypuszczam i wtedy
      może się wybiegać. Bez opieki nie zostaje w ogrodzie, bo jest
      nieobliczalny.
    • filip1961 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 13.09.07, 09:24
      Filosofko! Odezwij się, co zdecydowałaś. Ty najlepiej znasz swojego piesa i
      które z zaproponowanych rozwiązań jest odpowiednie. Pozdrawiam i czekam
      niecierpliwie na wiadomość.
      • irenazu Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 13.09.07, 15:48
        Znowu w nowym miejscu posieliśmy trawkę i znowu nasz kotek-niecnotek nam
        pomaga.Przegrzebuje ubitą ziemię,nawozi,dzięki temu,że spulchnia te miejsca,to
        wiem gdzie nie stawać,żeby się nie poślizgnąć.Na wiosnę dosieję trawę tam,gdzie
        mój kocurek zadziała intensywniej i będzie ok.
        • piasia Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 14.09.07, 11:35
          Pies rasy "owczarek jurajski" ;)), pół roku, dramat!!! Kopanie
          grządek odbywało się metodą "łopata + cztery łapy i pysk". Jak coś
          było posiane, przychodził kret, więc piesek póbował wykoppać kreta.
          Jak kret nie przychodził, piesek się niecierpliwił że kreta nie ma i
          szukał go pod grządką. Czysta rozpacz. Nie wierzyliśmy znajomym
          którzy twierdzili że nauczy się chodzić po ścieżkach. A jednak! Jak
          podrósł to już dreptał tylko po ścieżkach! Kwestia cierpliwości i
          wychowania.
          Obecne psy rasy tej samej ;)))) łażą gdzie chcą i specjalnie nie
          niszczą. Fakt, że Kłopot uwielbia się rozłożyć na kwitnącym
          rozchodniku a Supeł preferuje przylaszczki. Trudno. Tam im dobrze i
          nie mam zamiaru odbierać im tej radości. A jeśli chodzi o sikanie i
          kupki to Supeł jako wiekowy kaleka bez łapy ma dyspensę i może sikać
          gdzie chce (czasem nawet nie zdąży na dwór) a Kłopot mając do
          dyspozycji hektar działki zawsze domaga się spaceru dalej od domu
          żeby nie paskudzić w pobliżu. Sam jakoś tak sobie wymyślił ;))
          • qubraq Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 25.09.07, 20:45
            piasia napisała:


            > Supeł jako wiekowy kaleka bez łapy ma dyspensę

            ...to jednak nie udalo sie, biedny Supełek...
    • hyperfonka Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 14.09.07, 16:00
      Są teaz w sprzedaży takie preparaty chemiczne-nie trujące-zapachowe,
      odstraszające zwierzęta-np Na psy ,koty ..Do "wyznaczania terytorum"
      zwierzęciu.Widziałam takie w Obi.Piszą na opakowaniu,że można krzewy spryskać
      itp,żeby pies nie podsikiwał-i nie niszczył.Sama nie mam psa,więc nie
      próbowałam, ale może warto sprawdzić?..
      Pozdrawiam!
    • mjot1 Co zrobi z pieskiem? 15.09.07, 10:15
      Tak cichutko proszę o jedno
      Nie zamykajcie doga w klatce! To niegodne.
      Przecie to dog!

      Najniższe ukłony!
      W pozie proszalnej pokornie wygły M.J.
      • basia961 Re: Co zrobi z pieskiem? 16.09.07, 05:53
        Drogi mjocie1, to wołanie na puszczy...
        Polak tak już ma ze wszystko potrafi w klatce zamknąc.
        Bo wypieszczony ogród najważniejszy, bo co sasiedzi powiedzą na wyłysiały trawnk
        albo uschniętą gałazkę...
        Najpierw bierze psa, bez zastanowienia czy odpowiedniej rasy, a potem...
    • jerzy.wozniak Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 18.09.07, 20:28
      Jejku, ale żeście się rozpisali. Co do psów to ostatnio tłumaczyłem
      obszerną książkę o psach. To że się podjąłem tłumaczenia wynikało
      głownie z tego że napisała ja wybitna specjalistka od tych
      zwierzątek która (co zdarzyło mi się po raz pierwszy przeczytać)
      bez ogródek wali czym jest pies i jak wiele zależy od tego jakiej
      jest rasy i jak został ułożony. Nie oszczędza tu nikogo i niczego.
      Po prostu wszystkie rasy psów zostały stworzone w określonym celu i
      kupując konkretną rasę nie kierujmy się jej wyglądem (wszystkie psy
      są ładne), ale tym jakie ma ona predyspozycje wynikające z tego do
      czego je wyhodował człowiek. Większość bowiem kłopotów wynika z
      tego że kupując psa nie kierujemy się jego potrzebami, a jedynie
      własnym widzimisię nie zastanawiając się że ma on (zależnie od
      rasy) swe potrzeby wymagania oraz usposobienie. Ja jestem
      miłośnikiem psów wyhodowanych po to aby żyły w przyjaźni i miłości
      do ludzi – dlatego wszystkim poecam buldogi – angielskie i
      francuskie bo są to fantastyczne psy niezwykle mało kłopotliwe. Są
      co prawda wrażliwe i wymagają troskliwej opieki, ale przecież po
      to mamy psa. Za to ich miłość do właściciela, chęć do zabawy,
      całkowity brak agresji i przymilność sprawiają, że są prawie
      idealną rasą. Mają tez stosunkowo słaby instynkt myśliwski, a co za
      tym idzie nie pognają za wiewiórką i nie przekopią całego ogrodu.
      Jeśli zaś kupicie sobie pasa o silnym instynkcie myśliwskim, o
      niskim progu pobudliwości, o wielkim temperamencie i chęci do
      pracy, to musicie mu dać możliwość życia w takich warunkach do
      jakich został wyhodowany, inaczej będą tylko kłopoty.
      Jurek
      • anka5515 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 22.09.07, 13:35
        Ja poradziłam sobie z pieskami (dog niemieckawy i owczarkopodobny) ogradzając
        nowy trawnik i grządki elektrycznym pastuchem (dla krów). Pomogło. W tej chwili
        prądu już nie ma od przeszło roku,zostały tylko druty, ale pieski się nauczyły i
        nie chodzą gdzie nie wolno. I nie piszcie, że jest to niehumanitarne: pieski
        nauczyły się szybko, uderzenie prądu jest nieprzyjemne, ale niebolesne
        (sprawdzalam na sobie), zostawiłam całkiem dużo miejsca do biegania i (niestety)
        kopania dołów. Innej możliwości nauczenia pieseczków grzeczności nie było, bo
        oboje pracujemy i pieski cały dzień są same na dworze.
    • inguszetia_2006 Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 23.09.07, 10:48
      Witam,
      Mam dwa duże psy; owczarki niemieckie i mam ogród..., ale... Nie ma
      w nim kwiatów, krzewów i małych płożących form. Zostałyby wykopane i
      rozniesione;)Psy uwielbiają sikać na iglaki i dlatego dałam sobie z
      nimi spokój;)Co mam? Otóż; mam piękną krótką trawę( trzeba często
      dosypywać ziarno, a trawa da sobie radę), bluszcz na murze( pięknie
      rośnie, ale osłaniam ziemię wokół korzeni małymi drewnianymi
      płotkami, żeby psy nie obsikały), oraz sumaka octowca. To jest
      drzewo do obsikiwania, ale mi go nie szkoda, bo po to zasadziłam
      tego chwasta:)Octowiec jest odporny na wszystko;)Psy chcą go czasami
      wykopać, ale ten twardziel się nie daje;) Gdy posadziłam iglaki, to
      w dwa dni były już wywleczone i poszarpane, a octowiec dał psom
      nauczkę;) A tak wogóle to mój ogród nie jest duży i zależało mi na
      przestrzeni. Ja mogę pograć w piłkę i nie wpadać w rabatki, dziecko
      ma dmuchany basen 3mx3 m.i może się chlapać, a psy mogą sobie
      pohulać. Jak się załatwiają, to wyrzucam kupkę i po sprawie;) Mój
      ogród nie jest kolorowy i bardzo zróżnicowany, ale jest zadbany i
      schludny. Zasady są takie;
      - po psie trzeba posprzatać,
      - jak wykopuje drzewko, to je czymś zabezpieczyć, albo dać sobie
      spokój
      - trawę kosić regularnie, lepiej się ukorzenia i pies jej nie wyrwie
      - nie nadymać się i nie sadzić drogich i oryginalnych gatunków,
      które są wrażliwe na psi mocz i potem będzie rozpacz, że padły;)
      - liczbę roślinności ograniczyć do niezbędnego minimum, ma być
      ładnie i zielono, ale nie za wszelką cenę!
      - dosypać trochę kamieni tu i ówdzie, to bedą dekoracja, a pies się
      nimi nie interesuje tak jak roślinnością
      - no i oczywiście skarcić psa sto razy, jak coś wykopie, to w końcu
      się nauczy, że tego nie wolno robić, ale zasada działa tylko na
      szczenięta;)
      Podsumowując; z psem da się żyć i mieć piękny ogród, lecz wymaga to
      albo wielkiej dyscypliny, albo zdrowego rozsądku;) Jako typowa
      minimalistka, postawiłam na to drugie;) Mam spokój a bluszcz,
      ulubieniec, jest najpiękniejsza ozdobą mojego ogrodu, a raczej płotu.
      Gdzie okiem sięgnę tam zielono a przestrzeni wciaż dużo;)Ale
      napisałam elaborat...;)
      Pzdr. Inguszon
    • bglodek Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 03.10.07, 06:27
      ciekawa jestem czy znalazłaś jakiś sposób , my od 3 dni próbujemy
      przytrzymać naszego berneńczyka w kojcu zrobionym z 60-70 cm desek ,
      wyskakuje czy przekopuje się nie wiem każdego ranka wita nas
      machaając ogonem przed drzwiami ! a trawa właśnie zasiana i nie wiem
      co robić dalej , bronię się przed siatką i prawdziwym kojcem bo aż
      żal patrzeć . ale jaki jest sposób ??????
      • joloczka Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 03.10.07, 16:03
        bglodek napisała:

        > ciekawa jestem czy znalazłaś jakiś sposób , my od 3 dni próbujemy
        > przytrzymać naszego berneńczyka w kojcu zrobionym z 60-70 cm
        desek ,
        > wyskakuje czy przekopuje się nie wiem każdego ranka wita nas
        > machaając ogonem przed drzwiami ! a trawa właśnie zasiana i nie
        wiem
        > co robić dalej , bronię się przed siatką i prawdziwym kojcem bo aż
        > żal patrzeć . ale jaki jest sposób ??????

        Sposób na berneńczyka??? A czytałaś może opis rasy (zgodnie z tym co
        expert radzi)? Berneńczyk w kojcu?!?!?! Przykro mi, ale czym sobie
        na to zasłużył?? Taka fajna rasa!!! Będąc członkiem rodziny zrobi
        wszystko co wlasciciel od niego oczekuje. Ale jak może zostać
        członkiem rodziny siedząc w kojcu??? Nie róbcie mu takiej krzywdy,
        proszę. On naprawde nie zrobi nic złego w ogrodzie jeżeli bedzie
        wiedział że wlasciciel sobie tego nie życzy... Przy berneńczyku nie
        tylko mam piękny trawnik, ale również i ogród różany oraz inne
        rabatki. Bardziej posłuszna rasa chyba nie istnieje!!!
    • wr_maryla Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 03.10.07, 15:17
      może nie do końca na temat ale dotyczy pieska na ogródku, idzie zima
      a ja mam od niedawna pieska który jest na ogródku, jest to stary
      piesek którym się teraz opiekuje - ma porządną bude - ale nie wiem
      czy wystarczy jak przyjdą mrozy ,- może macie jakieś dośwaidczenia
      jak najlepiej ochronić go (do domu nie mogę go wziąć)
    • popirna Re: co zrobi z pieskiem w ogrodzie... 04.10.07, 17:55
      Kiedyś mieszkałam w domu z ogrodem i miałam psa. Teraz, niestety w
      stolicy... ale miało być o pieskach.
      Już nie wspomnę, że jak wychodzę w mieście z dzieckiem na spacer, to
      pozostałości miejskich piesków piętrzą sie nie tylko na trawniku ale
      także na chodnikach i wymuszają prawdziwy slalom. Wiem, że nie jest
      to wina piesków, tylko właścicieli, którzy po nich nie sprzątają,
      więc czasem miewam mordercze zapędy w stronę onych właścicieli...
      W klatce mojego domu jest 15 mieszkań i ze 6 psów. Największe
      mieszkania mają po 50 m2, a trawnik pod blokiem jest mikroskopijny.
      I ludzie mają i dogi, i inne duże nieprzystosowane do takich
      warunków psy. I te psy jakoś żyją. Mówienie, że kojec na zewnątrz
      dla pieska jest barbarzyństwem jest dla mnie absurdem, bo
      barbarzyństwem, jeśli już, jest trzymanie tych psisków w
      mikroskopijnych mieszkaniach bez wybiegów. A na spacerek piesek
      idzie siknąć sobie na tych 10m2 trawnika.
      Mam działkę, zamierzam mieć psa, ale właśnie takiego "zewnętrznego",
      zamykanego kiedy trzeba w kojcu i trzymanego w budzie. Wiadomo, że
      nie może to być delikatny piesek krótkowłosy, ani piesek trzymany
      wcześniej w bloku, ale nie przesadzajmy, psy domowe przystosowane są
      do takich warunków i jeśli zapewni się im spacer, daleki spacer z
      bieganiem po łąkach, to kojec w ogrodzie nie jest złym rozwiązaniem.
      Jakby kto miał wątpliwości to jeszcze raz proponuję przypomieć sobie
      warunki, w jakich żyją miejskie psy. Wspólna przestrzeń z ludźmi na
      powierzchni często nie przekraczającej 50 m2 i wybieg na mocno
      wykorzystywany przez wszystkie okoliczne psy trawnik powierzchni
      metrów 10.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja