Problemy z rozchodnikiem okazałym

15.09.07, 21:02
Rozchodniki okazałe hoduję od wielu lat z sukcesami (o które raczej nie trudno).
Problem nr1: W tym roku część roślin (gatunek o jasnoróżowych kwiatach) zaczęła żółknąć, rosną słabo, wygląda na to, że dostały grzyba. Czy mam je jeszcze spryskać? Czym? Czy zostawić i liczyć na to, że w przyszłym sezonie im przejdzie?
Problem nr2: Część rozchodników (takie większe, ciemniejsze) rosną jak szalone (80-90cm), w związku z czym wykładają się jeszcze zanim zaczną się na dobre wybarwiać. W ogrodzie zapanował chaos, plątanina łodyg, kłębowisko kwiatów, ogólny miszmasz. Ponieważ mają potężne korzenie, wymyśliłam, że będą nieco niższe i tym samym stabilniejsze jeśli od przyszłego sezonu ograniczę je sadząc w donicach, skrzynkach, które zakopię w ziemi. Dobrze kombinuję?
    • horacy-horacy Re: Problemy z rozchodnikiem okazałym 15.09.07, 21:08
      1. z opisu trochę trudno wywnioskować co im dolega, może masz jakieś zdjęcie..?
      2. pomysł raczej marny - nie da porządnego skutku.
      • morgana_le_fay Re: Problemy z rozchodnikiem okazałym 15.09.07, 21:28
        1. nie mam zdjęcia. Nie "zdanżam" robić zdjęć, bo ciągle kopię, przesadzam, aż padam na pysk.
        2. Te same rozchodniki (ich rodzeni bracia) w skrzynkach na balkonie trzymają fason i są o połowę niższe...
        • julia3 Re: Problemy z rozchodnikiem okazałym 15.09.07, 22:47
          Myslę, że ostatnie obfite opady miały wpływ na taki wygląd rozchodników,
          one nie lubią nadmiaru wody.

          Moje też pięknie rosną, ale jeszcze jakoś "trzymaja fason" :))
          • gabula777 Re: Problemy z rozchodnikiem okazałym 15.09.07, 23:30
            Mnie się wydawało,że rozchodnik okazały ,to taka bezproblemowa roślina, bo
            widuję okazałe kępy w miejscach gdzie niezbyt się o nie dba.Jednak nie mogę się
            takiej doczekać.Po kilku latach w miarę jako takiego rozwoju kępa zaczęła
            marnieć, wyrosła tylko 1/3 pędów, reszta zaczęła żółknąć.Po wykopaniu znalazłam
            mrowisko rudych mrówek, a korzenie były zniszczone.U mnie jest dość wilgotna
            gleba, nowe posadziłam na stoku skalniaka, narazie mają się dobrze.To fakt one
            nie lubią żyznej i wilgotnej gleby.
            • graja7 Re: Problemy z rozchodnikiem okazałym 16.09.07, 10:50
              Tak w tym roku rzeczywiście cos jest nie tak. Ja mam je od kilku
              lat i zawsze kwitną w pięknych dużych kępach. Mam posadzone w kilku
              miejscach i najlepiej rosną w miejscu z najgorszą glebą, prawie
              całkiem suchą i piaszczystą. Tam gdzie ziemia jest lepsza,
              rozkładają się w tym roku na boki (jest im za dobrze). Poza tym
              wyjątkwo w tym roku obżerają je ślimaki, robiąc w liściach dziurki.
              Noc się na to nie poradzi, może za rok będzie lepiej.
            • morgana_le_fay Re: Problemy z rozchodnikiem okazałym 16.09.07, 20:18
              Gabulu! One Ci zaczęły marnieć, bo nie dzieliłaś kępy. Trzeba je dzielić co 2 lata. Ja swoje dzieliłam nawet co roku, (bo sąsiadki stały w kolejce po sadzonki) i powiększały się w zastraszającym tempie.
              A jeżeli chodzi o za dobrą ziemię, to fakt. U mnie ziemia jest taka, że wszystko rośnie jak po napromieniowaniu... Trzymetrowe ostróżki to norma, tawuły japońskie, zwykle kobiercowe u mnie - 1,5 metra. Niby fajnie, ale opanować to towarzystwo to nie lada sztuka, no i chwasty też monstrualne... Nawet kupiłam kiedyś ciężarówkę takiej niby kiepskiej ziemi, co to ludziska używają do budów, nic nie pomogło.
              Dobra. W przyszłym roku wszystkie rozchodniki podsypię piaskiem!
              • gabula777 Re: Problemy z rozchodnikiem okazałym 16.09.07, 20:29
                Morgano słuszna uwaga.One szybko sie przyjmują po wykopaniu.Ja moim w tym roku
                sadzonym dodałam wapiennego starego tynku z piaskiem (znalazłam na dzikim
                wysypisku)i wyglądają ładnie choć jeszcze nie okazale :-), bo kępy narazie
                niewielkie.
Pełna wersja