barba50
19.10.07, 17:24
Mam problem. Pokrótce - mieszkam za miastem, dom i duży ogród. W rodzinie
cztery wychodzące koty. Koty czasami wymiotują. Przyczyny bywają różne -
zakłaczenie sierścią, problemy żołądkowe /jak u każdej żywej istoty/ lub
zarobaczenie. No i dzisiaj znalazłam w ogrodzie jedną kotkę nad wczorajszą
kolacją z dodatkiem w postaci robali /wybaczcie laickie określenie/. Zrobiłam
zdjęcie po usunięciu dania głównego czyli wołowiny
img263.imageshack.us/img263/1831/robaleli6.jpg
Jest bardzo mało prawdopodobne, że są to robaki kocie. Raczej jakieś
zewnętrzne /ogrodowe/, bo Lolka ma zwyczaj żywienia się na własną łapę:)
Właściwie moje pytanie brzmi tak: czy jest to "robak" zewnętrzny, zjedzony
przez Lolkę i zwymiotowany czy Lolka jest zarobaczona i potrzebne byłoby
podanie jakiegoś weterynaryjnego preparatu na odrobaczenie.
Zdaję sobie sprawę, że zdjęcie nie jest najlepsze, a to co zostało
sfotografowane jest już z lekka przetrawione