Dodaj do ulubionych

Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warszawie?

27.12.07, 21:05
Mam do zagospodarowania niedużą działkę. Ma ona ogólnie 400m, na
niej stoi połowa bliżniaka, a samego ogrodu jest niecałe 300m, a
może nawet 250.
Obserwuj wątek
    • leda16 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 30.12.07, 21:12
      Żadnych. Najprzyjemniej i najtaniej zaprojektować samemu. Zresztą
      tyle jest wzorów w internecie, książek, programów komputerowych oraz
      czasopism poświęconych projektowaniu ogrodu, że na pewno znajdziesz
      coś dla siebie. Pazerność polskich projektantów ogrodów jest zwykle
      odwrotnie proporcjonalna do ich umiejętności. W całej Europie
      istnieje coś takiego jak doradztwo projektowe - za parę groszy
      obejrzą teren i powiedzą gdzie co posadzić. Przyjadą nawet uformować
      jedno drzewko śliwy ałyczy lub krzaczek bukszpanu. Tutaj im się "nie
      opłaci". W Polsce jak nie wyrysują na kalce technicznej kilkunastu
      kół i trójkątów za co krzykną min. 2 tysiaki, to paluchem nie kiwną.
      Za samą "inwentaryzację" (jeśli mają do czynienia ze starym ogrodem)
      potrafią wrzasnąć tysiaka! Masz za dużo pieniędzy to im płać.Każdy
      rozsądny wolałby za te pieniądze kupić kilka dużych, dorodnych
      okazów roślin.
    • przemoaj5 Projekt ogrodu 31.12.07, 11:44
      Leda, w pełni zgadzam sie z Tobą, ale wszystko zależy jak się
      podchodzi do temetu. Ja nie biorę 2.000 zł tylko zdecydowanie
      wiecej. Nasz projekt to pełna dokumentacja wykonnaia ogrodu. Pracuje
      nad nią kilka osób. Poniżej podaje co zwiera dokumentacja, by
      pokazac, ze projekt ogordu to nie tylko kołka.
      Dokumentacja sporządzana jest w oparciu o poniższy spis rzeczy:
      Przedmiot opracowania
      opis terenu,
      powierzchnia działki,
      dane inwestora,
      Zakres opracowania.
      Wytyczne projektowe.
      Uzasadnienie koncepcji.
      Projekt koncepcyjno – sytuacyjny.
      Spis roślin zinwentaryzowanych i projektowanych.
      Ogólne warunki pielęgnacji.
      Harmonogram prac (przedmiot umowy o roboty budowlane).
      Załączniki: projekt koncepcyjno – sytuacyjny ogrodu, projekt
      instalacji nawadniającej, projekt instalacji elektrycznej, projekty
      elementów małej architektury (w przypadku zakupu elementów małej
      architektury, innych niż identyfikowalne elementy gotowe, konieczna
      jest dokładna specyfikacja obiektu).
      Kosztorys inwestycji
      Projekt zieleni zawierać ma wytyczne i instrukcje dotyczące: sposobu
      przygotowania terenu do prac, w tym usunięcie śmieci, chemiczne
      lub/i mechaniczne usunięcie chwastów, zagospodarowanie istniejącej
      nawierzchni (spulchnienie za pomocą pługa lub glebogryzarki),
      wyrównanie terenu, wyznaczenie poziomów i rodzajów podłoża z
      uwzględnieniem współczynnika odczynu gleby i jej struktury,
      nawiezienie ziemi lub piasku, podział terenu na sekcje tematyczne
      (rabaty, klomby, kwietniki, zielniki, podjazdy, trawniki, elementy
      małej architektury), określenie typu powierzchni układanej na
      włókninie (żwir, kora, kamień, grysik), stworzenie listy roślin
      (według nazewnictwa polskiego i łacińskiego) z określeniem ich
      standardu szkółkarskiego; w przypadku trawnika wymagane jest
      wskazanie, czy trawnik jest wysiewany z nasion (ze wskazaniem składu
      mieszanki) czy zakładany z rolki. Projekt zieleni zawiera dodatkowo
      instrukcje dotyczące sposobu i terminu wysadzania, uprawy i
      pielęgnacji roślin i dalej jest jeszcze kilkadziesiat
      wytycznych ....
      Pozdrawiam
      Przemo
      gg:7721862

      • leda16 Re: Projekt ogrodu 01.01.08, 17:45
        Bój się Boga przemoaj5, a po co tyle pisaniny i to za ciężkie
        pieniądze? Przecież inwestor swój teren zna, wie, jaką ma
        powierzchnię, co tam rośnie i stoi (inwentaryzacja) a piękna
        uzasadniać nie trzeba. Jeśli firma chce SOBIE robić inwentaryzację
        zamiast leżeć w ogrodzie i projektować, to jej problem i jej koszty.
        O warunkach pielęgnacji też można w książkach ogrodniczych
        przeczytać lub na Forum a prawdziwy zapaleniec ma ich raczej sporo,
        zna nazwy roślin, wymaganą glebę, a jak nie wie, to pyta, choćby
        tutaj. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zamawia za jednym zamachem
        nawodnienia, bo by z torbami poszedł. Oczywiście mam tutaj na myśli
        wyłącznie projekt a nie projekt z wykonawstwem, bo tu bierze się
        bezrobotnego do kopania lub koparkę - 50 zł. za godz. Można też
        wypożyczyć na 2 doby glebogryzarkę albo na godz. chłopa z pługiem.
        Najęcie firmy do pojedynczych czynności to finansowe samobójstwo.
        Mnie krzyknęli 400 zł za ułożenie 2 ton średnich kamieni wokół
        oczka, wyrównanie brzegów 1000 zł.(bezrobotni obie te prace wykonali
        za ...200 zł.) Większość z nas jednak krezusami nie jest przemoaj5.
        Szczególnie na wsi, gdzie ludzie mają rozległe kilkudziesięcio arowe
        tereny, zwykle z mnóstwem starych, pięknych drzew i chętnie
        widzieliby tam doradztwo kompozycyjne a nie kilkudziesięcio punktową
        pisaninę za którą słono sobie liczysz.
        Szczęśliwego Nowego Roku
        • przemoaj5 Wnioski 01.01.08, 21:06
          Powołujesz sie na bezrobotnych. W Poznaniu nie ma bezrobicia. To
          samo tyczy się Warszawy. Ceny o których piszę są co ceny rynkowe.
          Powołam sie na inną firmę:

          www.ogrody.wirtua.net/PartnerArtykuly.asp?PartnerID=26&PartnerArtykulID=26


          Ceny wynikają z rachunku ekonomicznego.
          Ludzie nie czytają FORUM i poradników. Wolny czas spędzają na
          podróżach a chcą mieć przed domem ładnie wiec koszystają z usług
          sprawdzonych firm.
          Cena za m2 ogrodu z nawdnieniem i podjazdami to ok. 50-100 zł + VAT
          i żadna firma działająca legalnie taniej Tobie tego nie zrobi.
          Pozdrawiam
          Przemo
    • przemoaj5 Projekt ogrodu cd 31.12.07, 11:45
      Projekt systemu nawadniającego zawierać ma szczegółowy schemat
      głównych linii nawadniających i kroplujących, wskazane przez
      inwestora miejsce poboru wody (na przykład lokalizację studni,
      miejsce zainstalowania pompy), miejsca umieszczenia: skrzynki
      (skrzynek) na elektrozawory i ich ilość, reduktorów ciśnienia i ich
      ilość, sterownika, czujnika deszczu. Projekt zawierać ma ponadto:
      długości linii nawadniających, linii kroplujących, ilości i
      lokalizację urządzeń zraszających, ilość elementów łączących.
      Wszystkie elementy systemu nawadniającego powinny być
      identyfikowalne i określone na podstawie ich nazw handlowych i kodów
      fabrycznych producentów.
      Projekt dla elementów małej architektury rozumiany jest jako
      dokumentacja techniczna dla takich obiektów jak: ścieżka, chodnik,
      stopnie, patio, oczko wodne, ogród skalny, staw, sadzawka, kaskada,
      podjazd, altana, basen, domek ogrodowy, skrzynka narzędziowa,
      magazyn, inspekt, buda dla psa, stelaże pod pnącza, oświetlenie,
      strumień, potok, rzeka, strefa bagienna, szopa, stacjonarne kamienne
      meble ogrodowe, tarasy, oranżerie, łuki, markizy, wiatrochrony i
      osłony od światła słonecznego, rzeźby i elementy dekoracyjne, murki
      oporowe, zagospodarowanie parapetów i balkonów zewnętrznych.
      Elementy małej architektury wykonywane przez firmy podwykonawcze
      (meble kamienne, płoty, złożone fontanny i inne obiekty budowane na
      podstawie zezwoleń na budowę) winny posiadać swoją odrębną
      dokumentację przedstawioną przez podwykonawcę lub inwestora i
      zaakceptowaną przez OTM s.c.
      Każdy z elementów powinien być szczegółowo opisany pod kątem rodzaju
      stosowanych materiałów, ich ilości i wielkości oraz sposobu ich
      wykonania. Wymiar przestrzenny elementów małej architektury musi
      zostać określony za pomocą łatwych do zrozumienia, zwłaszcza dla
      osób niewykwalifikowanych, miar. Wysokości, szerokości, długości,
      powierzchnie, objętości podawane być powinny w bieżących,
      kwadratowych lub sześciennych centymetrach i metrach (do drugiego
      miejsca po przecinku). Komponenty ważone podawane są w kilogramach
      (rzadko w tonach z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku).
      Można również operować jednostkami opakowania podanymi przez
      producenta, takimi jak worek kory, worek drobnych kamieni, itp. W
      przypadku tworzenia powierzchni z komponentów sypkich, takich jak
      żwir, ziemia, kora, piasek, drobne kamienie, wymagane jest
      określenie pożądanej gęstości, najlepiej poprzez podanie minimalnej
      wysokości warstwy powierzchni. W przypadku tworzenia podsypek z
      elementów mieszanych, na przykład piasek z cementem lub drobne
      kamienie z grysem, pożądane jest wskazanie proporcji stosowanych
      komponentów. Proporcję należy również podać, gdy tworzone są płynne
      masy z udziałem wody.
      W przypadku układania nawierzchni (patio, chodnik, ścieżka, podjazd)
      pożądane jest określenie, ile kilogramów, ton surowca przewidziane
      jest do ułożenia metra kwadratowego nawierzchni.
      Obiekty, takie jak oczko wodne, kaskada, ogród skalny, które
      charakteryzują się posiadaniem określonej struktury ziemi, piasku i
      kamieni powinny być budowane na podstawie takich dokumentów, jak:
      koncepcja plastyczna projektanta, zaakceptowana przez klienta pod
      kątem walorów estetycznych, stanowiąca rysunek poglądowy oraz
      rysunek techniczny będący zbiorem wytycznych dla kierownika
      inwestycji, zawierający zwymiarowanie obiektu, listę stosowanych
      komponentów i ich rozmieszczenie, sposoby ich połączenia i
      wskazówki, jak zapewnić trwałość struktury obiektu, zwłaszcza, gdy
      nie stosowane są żadne substancje wiążące, typu cement czy silikon.
      W dokumentacji powinny znaleźć się również zastrzeżenia i obawy OTM
      s.c., co do rozwiązań forsowanych przez klienta, jeśli projektant
      (jak również kierownik inwestycji) uważa rozwiązania za niefortunne,
      wadliwe lub stanowiące zagrożenie dla trwałości składowych ogrodu. W
      punkcie dotyczącym zastrzeżeń lub uwag powinny się znaleźć w
      szczególności wątpliwości i klauzule OTM s.c. mogące w przyszłości
      pozwolić spółce uwolnić się od odpowiedzialności z tytułu rękojmi i
      gwarancji. Punkt ten ma za zadanie podnieść świadomość klienta i
      uwrażliwić go na problem niewykonalności pewnych rozwiązań lub ich
      problematycznego oddziaływania na dalsze utrzymanie obiektu.
      Dokumentacja projektowa zawierać powinna również harmonogram prac,
      podział na etapy, informację o konieczności podpisania cząstkowego
      protokołu zdawczo – odbiorczego.

      • domiska75 Re: Projekt ogrodu cd 01.01.08, 18:09
        No tak, ale już widzę kogoś, kto (jak autorka wątku) ma 300m2
        ogródka i zamawia sobie projekt (za dużo więcej niż 2000zł, jak
        piszesz), w którym znajdują się te wszystkie podane przez ciebie,
        przemoaj5, punkty. Ja też takowe czasem tworzę, ale dotyczą one
        zazwyczaj zamówień publicznych czy dużych firm. W praktyce robię
        szybki, odręczny projekt, jadę z właścicielem ogródka wybierać
        roślinki i sadzę, uprzednio przygotowując teren. W zasadzie wszystko
        w biegu. jasne, że taniej wyjdzie zatrudnić bezrobotnego i
        wypożyczyć mu sprzęt. Tylko zazwyczaj trzeba nad nim stać i go
        pilnować, no i dokładnie wiedzieć, czego się chce. Nie każdy ma
        chęci, czas i wyobrażenie o swoim przyszłym ogrodzie (na szczęście,
        bo dzięki nim mamy pracę) Pozdrawiam noworocznie wszystkich
        ogródkowych pasjonatów!!!
        • dorkasz1 Re: Projekt ogrodu cd 03.01.08, 22:29
          Nie rozumiem całej tej zadymy i nagonki na przemoja. Przecież on nikogo nie
          namawia, nie zachęca, nie zmusza, aby projektował i wykonywał ogród w jego
          firmie. Jak ktoś chce mieć "Malucha" to nim jeździ, a jak go stać na BMW, to
          kupuje BMW i nikt z tego powodu nie robi afery. Jak ktoś chce mieć ogród
          zrobiony przez siebie, metodą prób i błędów i przynosi mu to radość, to tak ma.
          Prawda? A jeśli ktoś jest zajęty robieniem kasy, to nie ma czasu na dłubanie w
          ziemi i zleca to takiej firmie jak przemoja. Troszkę, zaznaczam - troszkę,
          orientuję się w branży. I zgadzam się z przemoja. Są koszty, które ponosi firma
          i już. No, chyba że ktoś chce prowadzić działalność charytatywną, to jego wybór.
          Obejrzałam obie strony przemoja i domiski. I chyba trudno mi uwierzyć, że
          projekty takich ogrodów, podjazdów, oczek wodnych, ogrodzeń, jakie znalazły się
          na stronie domiski, są robione na zasadzie "szybkiego, odręcznego projektu". Nie
          wierzę. Inaczej zostałaby z kupą kamieni albo jeździłaby siedem razy do hurtowni
          dokupując materiałów. Pewne rzeczy po prostu TRZEBA dokładnie zaprojektować. Nie
          mówię tu o ogródku 300 m2, bo tu rzeczywiście można ilości wyliczyć niemal "na
          kolanie". Ale zaplanowanie tak małego ogródka, aby był ładny i funkcjonalny jest
          chyba trudniejsze niż takiego, który ma 4000 m2. Oczywiście, nie musicie się ze
          mną zgadzać. W Nowym Roku życzę pięknych ogrodów i więcej tolerancji.
          • domiska75 Re: Projekt ogrodu cd 04.01.08, 16:06
            Rzeczywiście,część ogrodów przedstawionych na mojej stronie została
            dokładnie zaplanowana, jak chociażby park o powierzchni prawie 1
            hektara - zaprojektowanie go zajęło mi całą zimę. Tak samo wszystkie
            podjazdy i ogrodzenia - wykonuje je firma współpracująca ze mną i
            muszę mieć dokładny projekt, aby dokładnie wyliczyć koszty (niemałe
            przy ogrodzeniu kamiennym) i materiały. Ale dyskusja toczyła się o
            mały ogródek i bardzo często zdarza się tak, że siadam z katalogami
            roślin i właścicielami na tarasie, oni opowiadają, jak widzą swój
            ogród, ja szkicuję, wybieramy rośliny, powstaje taki "szybki"
            projekt. I często na nim opieram realizację. W małym ogródku po
            prostu nie potrzeba tak dokładnych projektów, o jakich pisze
            Przemoia, bo to właściciel decyduje, ile wyda na rośliny, często w
            momencie zakupu. Ale z tego, co czytam, to firma moja i Przemoia to
            trochę inna bajka. Tam - duża firma zatrudniająca masę ludzi, to i
            realizacje chyba inne. Moja firma to ja (projekty, nadzory), mój mąż
            (wykonastwo, nawodnienia) + około 6 sezonowych pracowników + firma
            współpracująca (ogrodzenia + podjazdy dla cięższych pojazdów), rynek
            bardziej lokalny. Potrzebni są i tacy i tacy (na szcęście).
            Rozumiem, że podobają się wam nasze realizację? Jeśli tak to bardzo
            się cieszę:)))
      • deerzet Nie czarujmy się, Bracie, ale... 01.01.08, 18:47
        ...Twa pisanina ma PO PROSTU uzasadnić to, że zawyżasz
        ceny.
        Z takim podejściem do żyłowania "jeleni" za drobną
        RZECZYWISTĄ pracę i tony uzasadniania tego giga-
        rachunku za nią... ŹLE WRÓŻĘ Twej branży.
        .
        Wszak złotą zasadą jest duży przerób i mała marża niż
        1 "jeleń" raz na jakiś czas i dłuuuuuugie czekanie na
        następnego naiwniaka.
        • przemoaj5 Re: Nie czarujmy się, Bracie, ale... 01.01.08, 21:12
          Cen nikt nie zawyża. Kazda firma działajaca uczciwie ma takie ceny.

          Jeśli projekt jest za darmo to kto go robi ? Mnie projektant
          kosztyje z ZUS ok 3.500 zł. Jeśli zrobi w miesiacu 2 projekty po
          2.000 zł to w firmie zostanie 1000 zł co starczy na benzyne
          telefon i amortyzacje auta. Wiec powiedz mi jak robisz projekty
          za darmo? Dokumentacja jest bardzo dokładna. Ty mówisz ze to
          naciaganie ja uważam ze to profesjonalizm.

          Pozdrawiam
          Przemo

          • leda16 Re: Nie czarujmy się, Bracie, ale... 01.01.08, 23:00
            Oszałamiające rzeczy piszesz przemoaj5. To znaczy, że nie jesteś
            nawet projektantem, tylko pośrednikiem projektanta???!!! Wyjaśnij mi
            więc proszę jaki jest sens istnienia Twojej firmy, skoro klient
            szuka projektu, a nie wykonawcy. Pisałam już przecież, że sedno
            sprawy leży w projekcie. Wykonawstwo tak szczegółowego projektu jaki
            wynajęty przez Ciebie człowiek wykonuje za 3500 zł. można powierzyć
            zwykłemu robolowi jakich pełno. W końcu to nie budowa domu, gdzie
            nad robolem potrzebny jest nadzór techniczny w randze inżyniera.
            Czyli odliczając Twoje rozdęte koszty, profesjonalny
            architektoniczny projekt można kupić za 1400 - 1800 zł. I realizować
            samemu, mając przy tym dużo radochy. No, ale teraz rozumiem, że
            firmę z projektantem łączy więź hm...symbiotyczna, która właścicieli
            wiekszości ogrodów mało interesuje. Dodaj jeszcze, że w ośrodkach
            akademickich takich jak Wrocław, Warszawa czy Kraków, zaradny
            właściciel ogrodu idzie na polibudę do kierownika katedry
            Architektury Zieleni i proponuje swój teren jako poligon prac
            zaliczeniowych dla studentów. Otrzyma ZA DARMO kopie kilkunastu
            fachowych projektów studenckich.
            Jeśli chodzi o Dyskutantkę, której odpowiadasz, to prawdopodobnie
            Ona jest dyplomowanym architektem zieleni i wynajmuje takich jak Ty
            do machania łopatą, płacąc im tyle, że projekt jako koszt uzysku
            dochodu może być gratisowy ;). Przynajmniej "inwentaryzacją" nie
            obciąża klienta. Myślę, że to bardziej uczciwe niż wypisywanie
            kilometrów papieru łącznie z ...powierzchnią działki i danymi
            inwestora, nad czym "pracuje kilka osób".Aż chciałoby się te "kilka
            osób" nazwać po imieniu...
            • domiska75 Re: Nie czarujmy się, Bracie, ale... 01.01.08, 23:39
              Jest dokładnie tak, jak piszesz. Mogę zrobić projekt ogrodu za
              darmo, szczególnie jeśli potem go realizuję, bo robię go sama, a mój
              jedyny koszt to koszt dojazdów do klienta! Jeżeli ktoś chce zamówić
              sam projekt to jasne, że nie robię go charytatywnie, jest dużo
              bardziej dokładny (bo właściciel ma go przede wszystkim sam dobrze
              zrozumieć). Mam ten luksus, że na brak pracy nie narzekam, mimo (a
              może dlatego), że moje ceny są raczej niskie. A czasami robię spory
              projekt gratis, bo np ktoś go zrealizuje, a ja mam nadzór nad
              inwestycją i jakieś fajne osiągnięcie na swoim koncie!
              • leda16 Re: Słusznie, ja mam co pokazać 02.01.08, 19:29
                Jak to stare, złośliwe babsko - zacznę od krytyki. Może i masz co
                pokazać Przemo, ale niestety, tego akurat nie pokazujesz. Winą
                należy obciążyć przede wszystkim projektanta www. Dużo, nawet
                zgrabnie napisanego tekstu ( z początku ciemnego na czarnym tle, co
                zniechęca do dalszego czytania) mało treści, czyli fotograficznego
                przedstawienia chociażby jednego projektu całego ogrodu. Ot, jedno,
                góra 3 zdjątka z różnych ogródków, nie najlepszej jakości, dla
                zilustrowania pisaniny zamiast osiągnięć firmy. Niektóre zdjęcia są
                wręcz antyreklamą, jak stos kamieni POLNYCH ułożonych w świerkowym
                lasku, czy zawzięte nawadnianie przez umieszczone na wys. ok. 70 cm.
                zraszacze...frontowej elewacji domu :))). Na nuworyszowskie,
                wściekle niebieskie baseny przed domem rzeczywiście należy wziąć
                kredyt, ale na rabatkę wiejską przed domem to jakieś 20 zł (koszt
                nasion)powinno wystarczyć. Jest parę ciekawych zdjęć, ale ich
                ograniczony temat nie pozwala wyrobić sobie opinii o osiągnięciach
                firmy.
                  • leda16 Re: Słusznie, ja mam co pokazać 03.01.08, 22:58
                    No, nie bądź taka skromna. Twoje ogrodzenia są rewelacyjne. Zdaję
                    sobie sprawę, że b. kosztowne, ale jest to pewnie w 80% koszt
                    materiału i robocizny.Bardzo oryginalna jest ta nawierzchnia z cegły
                    klinkierowej i kostek granitowych. Gdyby zamiast klinkieru,
                    zastosować oryginalną, starą cegłę rozbiórkową, efekt byłby
                    powalający.Projekty ogrodowe też zrealizowane z rozmachem i moim
                    zdaniem b. dobrze wkomponowane w istniejący, stary drzewostan
                    (zdjęcie 12) ja bym to raczej zestawiła rocznikowo i dokonała
                    podziału na poszczególne ogrody, bo tu robisz taki sam błąd jak
                    przemoaj5 rozbijając projekty ogrodów na elementy nawierzchni,
                    ogrodzeń, wody,a przecież to wszystko tworzy całość w pojedynczych
                    ogrodach.www.mysliwiec.nazwa.pl/ogrody/,http://www.ogrodydanki
                    ewicz.pl/fls/index.htm To są dla mnie przykłady znakomitej,
                    internetowej prezentacji osiągnięc firm. Szkoda, że Myśliwiec usunął
                    zdjęcia kamiennego ogrodu z chwili założenia, bo po kilku latach
                    ogród zmienił się nie do poznania i obecny, to po prostu finisz Jego
                    dalekowzrocznej wizji.
          • deerzet Towar (usługa) tyle kosztuje... 02.01.08, 10:46
            ...ile kupujący ZGODZI się za niego wybulić.
            .
            Mnie twe koszta odrzuciłyby na progu.
            .
            Inna rzecz, że narodziła się kasta posesjonatów,
            którzy na gołym korzeniu chcą mieć posesję wyglądającą
            w tydzień jak 200-letnia rezydencja.
            To chyba dla nich właśnie Twe koszta z kosmosu wzięte
            nie grają roli.
            Chyba właśnie tu {Mirzan} o nich pisał, że to ci, co
            od razu chcą mieć to, czego inni dorabiali się w swym
            zapale przez dziesięciolecia.
            Ja nazwałbym takich posesjonatów żyjących w mig oka
            ponad stan nowobogackimi.
            .
            Słyszałem,że często ich ozdoby ogródka potem wraz z
            wkopanymi koszami z sadzonką szybko potem wracają do
            wykonawcy w związku z zaległymi RATAMI opłat...

            • anna.2007 Re: Towar (usługa) tyle kosztuje... 02.01.08, 17:31
              Ile ludzi tyle różnych potrzeb. Też nie rozumiem po co korzystać z
              usług projektanta ogrodów, ale z usług krawca korzystam, choć moja
              przyjaciółka tego nie rozumie bo wszystko uszyć potrafi sama i to
              piorunem. Ja niestety i przy guziku potrafię się zaplątać. Albo
              kupowanie gotowych wypieków. Dla jednych głupota, bo to drogo i nie
              zawsze smacznie a dla innych.....
              Są jeszcze tacy klienci, którzy wypytają o wszystko a potem mówią
              dziękuję.
                • dorkasz1 Re: Towar (usługa) tyle kosztuje... 03.01.08, 22:31
                  Nie rozumiem całej tej zadymy i nagonki na przemoja. Przecież on nikogo nie
                  namawia, nie zachęca, nie zmusza, aby projektował i wykonywał ogród w jego
                  firmie. Jak ktoś chce mieć "Malucha" to nim jeździ, a jak go stać na BMW, to
                  kupuje BMW i nikt z tego powodu nie robi afery. Jak ktoś chce mieć ogród
                  zrobiony przez siebie, metodą prób i błędów i przynosi mu to radość, to tak ma.
                  Prawda? A jeśli ktoś jest zajęty robieniem kasy, to nie ma czasu na dłubanie w
                  ziemi i zleca to takiej firmie jak przemoja. Troszkę, zaznaczam - troszkę,
                  orientuję się w branży. I zgadzam się z przemoja. Są koszty, które ponosi firma
                  i już. No, chyba że ktoś chce prowadzić działalność charytatywną, to jego wybór.
                  Obejrzałam obie strony przemoja i domiski. I chyba trudno mi uwierzyć, że
                  projekty takich ogrodów, podjazdów, oczek wodnych, ogrodzeń, jakie znalazły się
                  na stronie domiski, są robione na zasadzie "szybkiego, odręcznego projektu". Nie
                  wierzę. Inaczej zostałaby z kupą kamieni albo jeździłaby siedem razy do hurtowni
                  dokupując materiałów. Pewne rzeczy po prostu TRZEBA dokładnie zaprojektować. Nie
                  mówię tu o ogródku 300 m2, bo tu rzeczywiście można ilości wyliczyć niemal "na
                  kolanie". Ale zaplanowanie tak małego ogródka, aby był ładny i funkcjonalny jest
                  chyba trudniejsze niż takiego, który ma 4000 m2. Oczywiście, nie musicie się ze
                  mną zgadzać. W Nowym Roku życzę pięknych ogrodów i więcej tolerancji.
                    • domiska75 Re: Towar (usługa) tyle kosztuje... 04.01.08, 16:11
                      Rzeczywiście,część ogrodów przedstawionych na mojej stronie została
                      dokładnie zaplanowana, jak chociażby park o powierzchni prawie 1
                      hektara - zaprojektowanie go zajęło mi całą zimę. Tak samo wszystkie
                      podjazdy i ogrodzenia - wykonuje je firma współpracująca ze mną i
                      muszę mieć dokładny projekt, aby dokładnie wyliczyć koszty (niemałe
                      przy ogrodzeniu kamiennym) i materiały. Ale dyskusja toczyła się o
                      mały ogródek i bardzo często zdarza się tak, że siadam z katalogami
                      roślin i właścicielami na tarasie, oni opowiadają, jak widzą swój
                      ogród, ja szkicuję, wybieramy rośliny, powstaje taki "szybki"
                      projekt. I często na nim opieram realizację. W małym ogródku po
                      prostu nie potrzeba tak dokładnych projektów, o jakich pisze
                      Przemoia, bo to właściciel decyduje, ile wyda na rośliny, często w
                      momencie zakupu. Ale z tego, co czytam, to firma moja i Przemoia to
                      trochę inna bajka. Tam - duża firma zatrudniająca masę ludzi, to i
                      realizacje chyba inne. Moja firma to ja (projekty, nadzory), mój mąż
                      (wykonastwo, nawodnienia) + około 6 sezonowych pracowników + firma
                      współpracująca (ogrodzenia + podjazdy dla cięższych pojazdów), rynek
                      bardziej lokalny. Potrzebni są i tacy i tacy (na szcęście).
                      Rozumiem, że podobają się wam nasze realizację? Jeśli tak to bardzo
                      się cieszę:)))

                      • przemoaj5 Nie chciałbym... 04.01.08, 23:05
                        aby zabrzmiało to nie skromnie. Ale nie zaczynamy realizacji
                        ogrodu/wnętrza bez projektu, Jeśli coś nie jest ustalone na
                        papierze... Niestety takie realizacje (umówione) kończyły się w
                        sądzie. Dziś bez projektu, umowy, kancelarii prawnej, biura
                        rachunkowego, projektanta z kwalifikacjami sprawdzonymi dostawcami
                        nie wyobrażam rozpocząć inwestycji.

                        Pozdrawiam
                        Przemo
                        gg:7721862
                        • leda16 Re: Nie chciałbym... 05.01.08, 08:54
                          Tylko, że tutaj toczy się przemo dyskusja o projekcie, a nie o
                          wykonawstwie. Inicjator wątku pytał o projektanta zieleni, nie o
                          firmę symbiotyczną, wypychającą na wabia swojego zakontraktowanego
                          architekta zieleni z ołówkiem, papierem i kancelarią prawniczą w
                          obwodzie, której obsługę oczywiście wliczacie w cenę "zajętego
                          robieniem kasy" klienta :))). Czyli w całej rozciągłości
                          potwierdzasz to, co wcześniej mówiłam. Doradztwo projektowe
                          polegające na przesadzeniu kilku drzewek, zmianie położenia i
                          kształtu paru rabatek, uformowanie jednego krzewu, itp. firmie się
                          nie opłaci. Ale z wypowiedzi większości Dyskutantów jednak wynika,
                          że Twoja koncepcja nie opłaci się inwestorom.
                    • leda16 Re: Towar (usługa) tyle kosztuje... 05.01.08, 09:01
                      A po co nam, ogrodnikom jokaer, wielu klientów? My nie potrzebujemy
                      żadnego klienta, bo nie zajmujemy się handlem i usługami, tylko
                      tworzeniem i pielęgnowaniem naszych ogrodów. Co do reszty - to
                      w "tym kraju" nie spotkałam chirurga budującego domy, ani dyrygenta
                      filharmonii piekącego chleby :).Może wpierw pomyśl, zanim coś
                      napiszesz?
                      • jokaer Re: Towar (usługa) tyle kosztuje... 05.01.08, 12:12
                        mogę Ci to łopatologicznie wytłumaczyć:

                        rzeczy dobre i piękne powstają wtedy kiedy robią je ludzie,
                        którzy są do tego powołani- a więc znają się na swym rzemiośle-
                        wtedy powstaje coś więcej - sztuka;
                        nie ma znaczenia czy będziemy się obracać w sferze
                        rzeczy wymiernych czy też nie;

                        niech każdy robi to co umie najlepiej i na czym się zna;


                        myslę też, że ogrodnicy, którzy zajmują się zawodowo zielenią nie mają mi za
                        złe, że życzę im wielu klientów;

                        a ogrodnik chyba nie jest nazwą hańbiącą ?
                        być może ktoś woli - architekt zieleni, ale nie wiem czy wiesz ogrodnicy miewają
                        różne specjalności, dlatego też użyłam ogólnej nazwy - ogrodnik


                        p.s. osobiscie znam ludzi, którzy męczą się w pracy bo są nie na swoich
                        miejscach; ich wykształcenie nijak ma się do tego co robią, właśnie w " tym
                        kraju " jak to napisałaś

                        jeżeli w tym kraju kształcimy od lat ogrodników o specjalnościach również
                        zwiazanymi z terenami zielonymi(uzywam tu bardzo ogolnej nazwy bo nie będę robić
                        wykładu na temat terenów zielonych), to znaczy , ze choćby teoretycznie istnieje
                        taka potrzeba;
                        a byłoby super gdyby i w praktyce zawsze tak było

                        więc mam nadzieję, że z myśleniem jeszcze tak źle u mnie nie jest


                  • leda16 Re: Towar (usługa) tyle kosztuje... 04.01.08, 22:49
                    Nie nazywaj naszej pasji i hobby "dłubaniem w ziemi", bo to jest
                    domena firm ogrodniczych. My tworzymy. Nie porównuj naszego stylu
                    życia na łonie natury, do sterty zardzewiałej, martwej blachy na
                    czterech kółkach, która w sensie użytkowym niczym się nie różni od
                    muszli klozetowej na fekalia. Nie nazywaj oczekiwań
                    inwestorów "zadymą i nagonką" na przemoja, ponieważ firmy ogrodnicze
                    są dla nas, nie my dla nich. Piszesz, że orientujesz się w branży,
                    ale chyba nie w branży projektowania ogrodów. Inaczej wiedziałabyś,
                    że w całej Europie istnieją liczne, kilkusetstronicowe,
                    fotograficzne KATALOGI akcesoriów i stylów ogrodowych (jeden z nich
                    został właśnie wydany w jęz. polskim) - mury, bramy, oczka wodne,
                    nawierzchnie, altanki, rzeźby, itp. a zadaniem projektanta jest
                    wybrane przez klienta rozwiązania scalić w gustowną całość i
                    kompozycyjnie powiązać z otaczającym pejzażem. Do tego nie potrzebna
                    kilometrowa pisanina i tłum roboli ze sprzętem. To, co pokazuje na
                    swojej www."domiska", to właśnie przewaga zdjęć z katalogu lub
                    zaledwie migawki projektowe, a nie żadne projekty. Powtarzam -
                    projekt obejmuje cały ogród i tym się należy chwalić. Bynajmniej nie
                    do architekta zieleni należą też kilkakrotne pielgrzymki do hurtowni
                    kamieni i ich przywożenie, tylko do inwestora. A o takim wygodnym
                    urządzeniu jak tel. komórkowy koleżanka słyszała? Oczywiście, to
                    zadanie można zlecić firmie ogrodniczej płacąc wysoką marżę i
                    ryzykując, że w 5-ciu tonach kostki granitowej po 500 zł tona,
                    przemyci najmniej pół tony odpadów za 80 zł., można jechać z
                    architektem jako doradcą i zamawiać samemu, oszczędzając kupę forsy,
                    choćby na rabacie transportowym, który hurtownik da inwestorowi
                    zamiast firmie ;). Na psychologii też się znasz jak wół na
                    gwiazdach, bo zwykle ludzie "zajęci robieniem kasy" nie są aż tak
                    bardzo zajęci, żeby tą kasą niepotrzebnie szastać i bezmyślnie ją
                    trwonić. Ludzie z dużą "kasą" trzy razy się zastanowią, zanim
                    wepchają 50 zł. w "koszty, które ponosi firma", bo wiedzą najlepiej,
                    jak ciężko na tą kasę musieli zapracować a "koszty" każda firma
                    odlicza od podatku. Ci, którzy myślą jak Ty, zwykle kończą jako
                    bankruci, bo są zbyt bezmyślni i leniwi, żeby oszczędzać.
                    Zaprojektowanie 300 m. klepiska w formę ogródka to pikuś w
                    porównaniu z projektem 60-cio arowego ogrodu i istniejącymi już
                    nieraz b. licznymi nasadzeniami. Projektowanie w swoim artystycznym
                    wymiarze to zawsze wielogodzinna WSPÓŁPRACA na linii inwestor-
                    projektant, gdzie nie ma miejsca na "zajętych robieniem kasy".
                    Na koniec - możesz być tolerancyjna dla cwaniackich
                    zagrywek "firmy", ale nie nakłaniaj do takiej tolerancji innych.
                    Dlaczego nikt rozsądny z Tobą się nie zgodzi dowiesz się, gdy sobie
                    obliczysz koszty budowy domu "pod klucz" przez firmę i sposobem
                    gospodarczym. Identyczne prawidłowości ekonomiczne występują w
                    inwestycji w ogród.
    • effi007 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 04.01.08, 13:25
      jak widzę rozpętała się dyskusja na temat tego czy pojektanci ogrodów sa
      potrzebni. a nie taki był zamysł autora wątku.
      yareksw przepadł i może nigdy klientem żadnego projektanta nie zostanie :(
      Nie rozumiem nagonki na przemoaj - przecież nikt Wam nie każe projektować
      ogrodu u niego. Powinnismy sie cieszyć jeśli ma klientów, bo to oznacza mniej
      osób bezrobotnych w tym kraju!
      Żyjemy w wolnym kraju.
      Jak ktos chce iść do projektanta to niech idzie, jak ktoś chce sam w ogródku
      dłubać niech to robi.
      Każdy sam wybiera gdzie robi zakupy: czy w sklepie na rogu, czy hipermarkecie,
      czy w delikatesach, czy sam dżemy sobie robi - tak?

      Troche wiecej szacunku dla siebie nawzajem i tolerancji, proszę.

      A do tej pory wydawało mi się, że to miłe i przyjazne miejsce.

      --
      www.nastrojowyogrod.blogspot.com/
      www.ewainthegarden.blogspot.com/
      • filip1961 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 04.01.08, 15:28
        Podzielam Twoje zdanie effi oraz jokaer i dorkasz. Najważniejsze w tym jest, że
        powstają piękne ogrody, ogródki itp. Nie ważne jak. Projektanci robią to
        profesjonalnie (oby)ale wiele osób uważa,jak pan J.Kryszak, że w ogrodzie
        "zrobionym" przez projektanta czułby się tak jak w hotelu a nie w swoim domu. A
        ja i tak chciałabym być projektantem. Na razie jestem biurwą ale może jeszcze
        zdążę zrealizować swoje marzenie. Wszystkim projektantom ogrodów życzę zielonych
        palców i mniej napastliwych opinii niż te wyżej. A wszystkim pozostałym miłej
        pracy w ogrodach małych i dużych.
    • przemoaj5 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 04.01.08, 23:18
      Przy projektowaniu ogrodu, równolegle z rozwojem rabat bylinowych,
      można pomyśleć o wykorzystaniu różnych gatunków traw. Duża
      różnorodność traw pozwala na wszechstronne ich stosowanie. Nadają
      się na rabaty, służą do zadarniania powierzchni, stosujemy w
      ogrodach skalnych, łączymy z innymi roślinami, wysadzamy do donic.
      Dobrze prezentują się nad brzegiem oczka wodnego lub jako obwódka
      wokół ścieżki. Są gatunki tworzące rozety inne przylegające do ziemi
      jeszcze inne wyrastają do pokaźnych rozmiarów. Trawy różnią się nie
      tylko pokrojem ale również kolorystyką. Trawy mają kolory od ciemno
      zielonej poprzez brązowe, srebrne aż do czerwonej. Dzięki swoim
      naturalistycznym formą stosujemy je jako kompozycję wiążącą rabaty z
      krzewami. Trawy znajdują zastosowanie jako mocne elementy
      kompozycji. Doskonale tą funkcję spełnia trawa pampasowa. Trawa
      pampasowa jest najokazalszą i najbardziej dekoracyjną wśród
      wszystkich traw ozdobnych, nadaje się do cięcia do tworzenia
      efektownych kompozycji. Osiąga wysokość do 2 metrów. Kwitnie późnym
      latem od września do października. Z upływem czasu kwitnienie jest
      bardziej obite. Bardzo cennym gatunkiem traw jest kostrzewa, która
      należy do roślin zadarniających. Z prostych liści barwy sino-
      niebieskiej, tworzy niską, zwartą, w zarysie kulistą, lekko
      spłaszczoną kępę wysokości do 20 cm. Trawa nadaje się do wysadzania
      na rabatach, w ogrodach skalnych, można stosować ją jako roślinę
      obwódkową, a przy gęstym sadzeniu może spełniać funkcję rośliny
      okrywowej. Od maja do czerwca z kęp wyrastają liczne, drobne,
      zwarte, kwiatostany. Jest to roślina zimozielona. Nie powinno jej
      zabraknąć w żadnym ogrodzie. Nie wymagająca co do podłoża, doskonale
      znosi susze. Szybko i łatwo się ją rozmnaża. Doskonale prezentuje
      się w połączeniu z innymi roślinami. Ciekawie wygląda w donicach.

      Warto zwrócić również uwagę na turzycę. Jej ozdobą są oryginalne
      kłosy w kształcie mięsistej gwiazdy, licznie pojawiające się w
      okresie od czerwca do sierpnia. Kwiatostany nadają się do cięcia na
      suche bukiety.

      Trawy często wykorzystywane bywają jako rośliny maskujące. Tą
      funkcję na pewno spełni mozga. Szybko rosnąca trawa w krótkim czasie
      pokrywa duże powierzchnie, a osiągając wysokości do 1,5 metra
      doskonale nadaje się do zamaskowania nieciekawych miejsc w ogrodzie.
      Doskonale znosi susze i ubogie w składniki podłoża.

      Trawy idealnie prezentują się w nowoczesnych ogrodach w połączeniu z
      kamieniem i żwirem.

      Przemysław Jakubowski
      • dar61 Facet, zrozumże... 04.01.08, 23:31
        ...- owe właśnie Twe wciskane tu epistoły czytaczy
        forumowych rozsierdziły.
        .
        Jest zaiste sztuką umiejętność kondensacji myśli.
        Myśli projektowych takoż.
        .
        Streszczaj się - albowiem Twe ... wytwory na
        niektórych rezydentów tej agory
        n i e d z i a ł a j ą.
        .
        Zmień target...
      • leda16 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 05.01.08, 08:33
        Może we Wrocławiu, Poznaniu a na pewno na Wybrzeżu cortaderia
        seloana ma szanse na bujny rozwój. W małopolskich ogrodach prędzej
        można wychodować dorodną gunnerę niż trawę pampasową, bo ta ostatnia
        nie gubi części zielonych zimą. One po prostu usychają przy
        temperaturach niższych niż -6C oraz przykryte. Natomiast korzeń
        gunnery odradza się każdą wiosną i daje coraz większe liście. Jeden
        ze znajomych ogrodników po 7-miu latach dorobił się ponad 2 metrowej
        gunnery. Ja jestem zdania, że wszystkie inne - miscanty,
        bambusy,turzyce, byle nie trawa pampasowa - b. droga i praktycznie u
        większości bez szans. Kiedyś weszłam na scenkę, jak sprzedawca
        zachwalał naiwnej klience trawę pampasową wyhodowaną w szklarni w
        cenie 54 zł jako wieloletnią i nawet pokazywał obrazek z katalogu
        roślin, co to z tego pod Krakowem wyrośnie po kilku latach.
        Kupiła :).
        • dorkasz1 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 06.01.08, 19:41
          Zwykle nie odpowiadam takim zjadliwym osobom jak leda, ale tym razem się złamałam.
          Nie nazywaj naszej pasji i hobby "dłubaniem w ziemi", bo to jest
          domena firm ogrodniczych.
          Nie sądziłam, że określenie „dłubanie w ziemi” może być dla kogokolwiek
          obraźliwe. Ja dłubię w ziemi z pasją i ogromną przyjemnością. Nie porównuj
          naszego stylu
          życia na łonie natury,
          Mieszkam na wsi pod lasem, więc do natury raczej nie mam daleko. A nie mam
          daleko, bo wyprowadziłam się z miasta, aby mieć blisko 
          blachy na
          czterech kółkach, która niczym się nie różni od
          muszli klozetowej na fekalia.
          Samochodem jeżdżę i uważam, że to bardzo przydatny sprzęt. Podobnie jak kibelek,
          przydaje się.
          Nie nazywaj oczekiwań
          inwestorów "zadymą i nagonką" na przemoja, ponieważ firmy ogrodnicze
          są dla nas, nie my dla nich.
          Zgadzam się. Oni są dla nas, ale to nie jest równoznaczne z tym, że można ich
          obrażać. A Twoje posty są obraźliwe i pełne jadu.
          w całej Europie istnieją liczne, kilkusetstronicowe,
          fotograficzne KATALOGI
          Jak każdy maniak ogrodowy mam takich katalogów kilka.
          Do tego nie potrzebna
          kilometrowa pisanina i tłum roboli ze sprzętem.
          Widać, że nigdy nie realizowałaś żadnego budowlanego przedsięwzięcia.
          Dokumentacja projektowa potrzebna jest obu stronom. Tak jak umowy. Dokładnie
          precyzuje co, jak, kiedy i za ile ma być wykonane. Skończyłam budować dom,
          uwierz mi, to jest konieczne. Mój znajomy elektryk zaufał kobitce, której
          „dobrze z oczu patrzyło”, nie dostał kasy za nic, ani za pracę, ani za
          materiały. Podpisuje umowy i wie co robi.
          To, co pokazuje na
          swojej www."domiska", to właśnie przewaga zdjęć z katalogu lub
          zaledwie migawki projektowe, a nie żadne projekty.
          Domiski realizacje bardzo mi się podobają i nie sądzę, że jest tak jak piszesz.
          Powtarzam -
          projekt obejmuje cały ogród i tym się należy chwalić.
          Jesteś projektantką, że tak dokładnie to wiesz? Bo jeśli tak, to powinnaś
          również wiedzieć jak wygląda projekt i co powinna zawierać profesjonalnie
          wykonana dokumentacja projektowa.
          A o takim wygodnym
          urządzeniu jak tel. komórkowy koleżanka słyszała?
          No i po co ten jad kobieto?
          ryzykując, że w 5-ciu tonach kostki granitowej po 500 zł tona,
          przemyci najmniej pół tony odpadów za 80 zł
          Ktoś chyba naprawdę Cię skrzywdził i oszukał, skoro masz takie podejście do ludzi...
          Na psychologii też się znasz jak wół na
          gwiazdach
          Mea culpa! Nie znam się. Nie jestem psychologiem.
          ludzie "zajęci robieniem kasy" nie są aż tak
          bardzo zajęci,
          A ja takich znam. Skoro Ty nie znasz, to znaczy, że nie istnieją?
          myślą jak Ty, zwykle kończą jako
          bankruci, bo są zbyt bezmyślni i leniwi, żeby oszczędzać.
          Dziękuję za troskę. Myślę, że póki co, chyba mi to nie grozi.
          możesz być tolerancyjna dla cwaniackich
          zagrywek "firmy", ale nie nakłaniaj do takiej tolerancji innych.
          Nikogo do niczego nie nakłaniam, bo to wolny kraj, a wyrazić własne zdanie chyba
          mogę? Dlaczego nikt rozsądny z Tobą się nie zgodzi dowiesz się, gdy sobie
          obliczysz koszty budowy domu "pod klucz" przez firmę i sposobem
          gospodarczym. Identyczne prawidłowości ekonomiczne występują w
          inwestycji w ogród.
          Właśnie skończyłam budowę domu sposobem gospodarczym. Jednakże, do prac
          wymagających fachowców wynajmowałam fachowców. Nie znam się na tynkowaniu,
          układaniu instalacji ani dachówek, jak również na robieniu schodów ani kładzeniu
          kafli, więc nie będę udawała, że się znam, po to tylko, aby fachowiec na mnie
          nie zarobił.
          Swój ogród robiłam metodą prób i błędów. Wiele prac z pewnością bym zleciła, ale
          nie było mnie na to stać. Jednakże, w dalszym ciągu uważam, że takie firmy są
          potrzebne i bardzo dobrze, że są. Równie dobrze możesz powiedzieć, że cwaniaki
          piekarze biorą pieniądze za „nic”. Bo przecież swietny chleb można upiec w domu
          (ja tak robię, bo lubię domowy) itd, itd. Przykładów może być setki.
          Reasumując: dowiedziałam się od Ciebie, że jesteś twórcą, a nie „dłubaczem” i
          samochód Cię wręcz brzydzi. Swój pełen jadu post nazywasz „oczekiwaniem
          inwestora”. A o mnie i innych forumowiczach:
          - Domiski ogrody, to zdjęcia z katalogu a nie jej realizacje, czyli też oszustka?
          - przemo to cwaniak i naciągacz,
          - effi007, joaker i filip1961 są nierozsądni, bo się ze mną zgodzili,
          A ja:
          - nie orientuję się w branży,
          - nie wiem co to telefon komórkowy,
          - na psychologii znam się jak wół na gwiazdach,
          - grozi mi bankructwo,
          - jestem bezmyślna i leniwa,
          - tolerancyjna dla cwaniactwa.

          Chyba powinnam się załamać... a jest mi tylko Ciebie szkoda. Wyluzuj dziewczyno.
          Naprawdę, będzie Ci łatwiej żyć. Życzę dużo dobra w Nowym Roku.
          P.S. Skoro wiedziałaś, że pampasówka w Twojej okolicy nie przeżyje, to dlaczego
          tej kobiecie nie odradziłaś kupna? Cieszyło Cię to, że wydaje bez sensu
          pieniądze? Fe, nieładnie!
          • domiska75 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 06.01.08, 20:05
            Ze dwa dni nie zaglądałam na stronę, ale się rozkręciliście w tym
            czasie!!! Troszkę mnie zabolało, że ktoś dopatruje się oszustwa, że
            zamieszczam na stronie jakieś cudze zdjęcia. Podam dla jasności, że
            wszystkie zdjęcia zamieszczone na mojej stronie są realizacjami
            naszej firmy. Jedynie mury i ogrodzenia robiła zaprzyjaźniona firma
            kamieniarska, część z moich projektów. Pozdrawiam wszystkich:))
          • leda16 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 07.01.08, 07:33
            Zaś co do Ciebie dorkasz1, to rzeczywiście wykazałaś dużą inwencję w
            przekręcaniu sensu moich stwierdzeń. "dłubanie w ziemi" było użyte w
            kontekście lekceważącym nasze hobby oraz dowodzącym, że lepiej niż
            my sami zrobi to za nas fachowo do tego przygotowana firma
            ogrodnicza i tak je zrozumiałam. Mam zupełnie przeciwne zdanie na
            ten temat. Wielokrotnie ogrody Dyskutantów są stokroć (tak!)
            piękniejsze niż najlepsze realizacje firm ogrodniczych. Samo
            porównanie żyjących w naszych ogrodach ptaków, zwierząt,
            wyhodowanych przez pasjonatów roślin nawet w kubaturowo
            najskromniejszym wymiarze, do rzeczy martwych - "malucha" i
            mercedesa, jest dla mnie rzeczywiście czymś oburzającym, ponieważ
            ogród się kocha, a samochodem tylko jeździ. Utrata samochodu ma
            wymiar czysto merkantylny, utrata wyrwanej przez wichurę sosny -
            uczuciowy. Mieszkania na wsi (czyli we własnym ogrodzie) mogę Ci
            tylko zazdrościć, bo mnie na taki komfort jeszcze nie stać.
            Parę razy podkreślałam i nadal podtrzymuję swoje stanowisko, że
            budowa domu, choćby ze względu na obowiązujące normy prawne, musi
            mieć b. dokładną dokumentację techniczną, fachowe wykonawstwo i
            fachowy nadzór budowlany, bo inaczej władze gminy nie pozwolą Ci w
            takim domu zamieszkać. Ogród nie musi, z wyjątkiem instalacji
            elektrycznych w stawie kąpielowym i oczku wodnym . Natomiast to, co
            ujawnił przemo jest rozdętą biurokracją, tłumem zbędnych inwestorowi
            ludzi i przerzucaniem na niego kosztów firmy. I nikt mi nie będzie
            wmawiał, że taka firma swoich konsultacji prawniczych, zbędnych
            inwestorom, nie przerzuci na klienta w formie podkręcenia ceny.
            Widzisz dorkasz1 - Twój znajomy elektryk zaufał i źle na tym
            wyszedł. Moja znajoma też zaufała firmie brukarskiej - na 3 tony
            kostki granitowej tonę stanowiły odpady, co odkrył dopiero...biegły
            sądowy, bo w sądzie już faktury musieli pokazać. Wobec mojej
            znajomej nie poczuwali się do takiego obowiązku. W ogóle przykłady
            mogłabym mnożyć. Dlatego wychodzę z założenia, że ufać można tylko
            Bogu a firmom pilnie patrzeć na ręce i kieszenie w których znikają
            nasze ciężko zapracowane pieniądze. Być może znasz takich, co się z
            groszem nie liczą. Do czasu...potem z reguły sprawa kończy się
            wyrokiem za nie spłacane bankowi kredyty. Z racji swojego zawodu
            różnych maści utracjuszy widuję sporo.
            Nie załamuj się jednak dorkasz1. Każdy sam ponosi konsekwencje tego
            w co wierzy.
            • dorkasz1 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 07.01.08, 12:34
              Leda,
              myślę, że gdybyśmy się spotkały oko w oko, to pewnie byśmy się polubiły.
              Internetowe posty dają jednak wielkie ograniczenie możliwości dokładnego
              wyłuszczenia o co nam chodzi. W wielu kwestiach się z Tobą zgadzam. I myślę, że
              "dłubanie w ziemi" jednak ludzi łączy, a nie dzieli. Jak napisałam, swój ogród
              urządzam sama. Metodą prób i błędów. Widziałam też Twój ogród. Jest bardzo
              ładny. Ale całkiem niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że wielu ludzi nie lubi
              tego naszego ukochanego "dłubania w ziemi". Oni po prostu chcą mieć ładnie.
              Najlepiej już. I takich ludzi też nalezy zaakceptować. Bo to wcale nie oznacza,
              że oni są od nas gorsi. I dlatego nadal uważam, że firmy ogrodnicze są
              potrzebne. Bo robią dużo dobrego. I chyba jednak nie zawsze jest tak, że wszyscy
              to oszuści. A to co mnie rozsierdziło w Twoim poście, to takie kategoryczne
              podciąganie wszystkich pod jeden sznurek, że jak już zaczną robić, to na pewno
              oszukają. Wiem, że oszuści są, w czasie budowy spotkałam takich wielu, ale to
              nie byli wszyscy. Naprawdę. Ogłaszam zawieszenie broni. Jeśli Cię obraziłam, to
              przepraszam. Pozdrawiam.
              Dorota
              • anna.2007 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 07.01.08, 12:54
                I zrobiło się miło. Tym bardziej, że wszyscy myślą bardzo podobnie.
                Leda masz bardzo ładny ogród. Ten dom w stanie bardzo surowym to
                twój? Jeśli tak to jest podobnie jak u mnie. Dom w głębokiej budowie
                ale ogród w stanie "no prawie, prawie ". Ale dom można wybudować w
                kilka miesięcy a na ogród trzeba czekać latami. Wiadomo więc co jest
                pilniejsze.
              • leda16 Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 07.01.08, 15:41
                I ja przepraszam, jesli w sposób zbyt emocjonalny wyłożyłam swoje
                racje. Między "wszyscy" i "nikt" są jeszcze stopnie pośrednie typu
                mniejszość, większość i niektórzy. Pewnie ich należało użyć, żeby
                było wyraźnie. Też nie lubię wielu ciężkich prac ogrodowych typu
                plewienie, grabienie liści, plantowanie, a wykonuję je jedynie z
                braku nadmiaru pieniędzy, a nie z nienawiści do firm
                ogrodniczych :). I wielokrotnie pisałam, że chętnie zamówiłabym
                tanie doradztwo architektoniczne odnośnie nowej kompozycji lawinowo
                rozrastających się nasadzeń oraz usługi związane z przesadzaniem i
                formowaniem większych okazów. Myślę, że mieszkając w ogrodzie
                byłabym w jego pielęgnowaniu bardziej efektywna, a z doskoku nigdy
                nie mogę zdązyć ze wszystkim przed zimą. Pozdrawiam serdecznie,
                życząc dalszych sukcesów w Twoim ukochanym ogrodzie.
    • zielona_eminencja Re: Jakich polecacie projektantów ogrodów w Warsz 07.08.13, 18:29
      Uff przebrnąłem przez cały temat i w sumie niewiele postów odnosi się do tematu:-). Kwestia zapotrzebowania na projekt ogrodu i jego zakres zależy tylko i wyłącznie od inwestora. Jeden ma czas i sam wykona ogród, inny chce od tego fachowca.
      My mieliśmy "przyjemność" współpracy z trzema firmami, a raczej dwoma "firmami" i jedną Firmą przez duże F. Dopiero od zeszłego roku ogród wygląda pięknie, wszystkie instalacje działają tak jak powinny. Postanowiliśmy zrobić projekt od nowa, mimo że już jeden mieliśmy i to była dobra decyzja. Natomiast mieliśmy też możliwość wzięcia kilku wizualizacji i pomocy w doborze roślin etc. Nikt nam nie "wciskał" tego, czego nie potrzebujemy, sami decydowaliśmy czego chcemy. I to jest bardzo istotna kwestia - elastyczność projektanta i dopasowanie oferty do potrzeb inwestora. Poleciłem firmę dwóm sąsiadom (ogrody powstały w tym roku) i polecam dalej, gdzie mogę, bo dobrych fachowców trzeba cenić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka