cuda cuda----apropos ciętej róży

09.01.08, 08:51
A moze nie cuda ale dla mnie dziwy

Dostałam w listopadzie bukiet róż no i tak sobie stsły i stały w
wodzie, po pewnym czasie zaceły więdnąc. 2 nadzwyczaj długo się
trzymały, wcisnełam je gdzies w kąt pokoju i zapomniałam o nich, po
pewnym czasie podczas spezatanmia patrzę a z tych 2 uschniętych róz
stojących w wresztjach wody odchodzą nowe pędy -nowiutkie
zieloniutkie listki , i co teraz???

Czy jest szansa na zakorzenienie tych róz co mam zrobic ta roslinka
żyje czy z tych nowych pędów na starej łodydze da się coś zrobić
    • kas2 Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 09.01.08, 10:17

      • effi007 Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 09.01.08, 14:44
        a to ci dopiero ciekawostka!
        zdjęcia się nie da objrzeć :(
        nie mniej. ja bym postwiła takie badylki w wodzie w chłodnym miejscu i poczekała
        jeszcze z miesiąc - niech sobie te korzonki jeszcze porosną. a za miesiąc
        wsadziła do doniczki i w ciepłe i słoneczne miejsce, duzo podlewając.
        Eksprymentowania nigdy dość :)
        • basia961 Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 10.01.08, 06:55
          Żadne to cuda i żadne eksperymenty...
          Rosną u mnie takie "eksperymenty" i dobrze się mają :)))
          Włożone do flakonu 4 grudnia, stoją spokojnie w tymże aż do czerwca. W czerwcu
          do gruntu...i tyle.
          • kas2 ale co do gruntu 10.01.08, 08:55
            cała łodygę z nowymi pędami czy jakoś odłączyc te pędy i tylko te
            nmowe do gruntu
          • mirzan Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 10.01.08, 10:42

            > Włożone do flakonu 4 grudnia, stoją spokojnie w tymże aż do
            czerwca. W czerwcu
            > do gruntu...i tyle.

            Czyli, dostają w wodzie korzenie?
            • gracjanda1 Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 10.01.08, 11:18
              Czy wazon jest przezroczysty i czy stoi w miejscu dobrze oswietlonym?
    • effi007 Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 10.01.08, 17:00
      basia961
      no widzisz... ile informacji jeszcze potrzebujemy :) każdy taki eksperyment
      będzie chciał zrobic.
      prosimy opisz dokładnie jak to się u Ciebie dzieje :)
      Pozdrawiam,
      • basia961 Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 11.01.08, 07:13
        Róża puszcza korzonki w wodzie. Długo to trwa ale jak już zacznie to do lata ma
        dorodne, długie korzenie. Sadzę całość, stary badyl z korzonkami i młodymi
        odrostami. Ostrożnie bo łamliwe jest.
        Tylko nie jest to tak ładne jak krzak kupiony do sadzenia. I nie ma co marzyć że
        kwiat będzie jak z kwiaciarni. Wyrasta delikatne, łamliwe...Sadzę tylko dlatego
        że mam "gołe" miejsce, ulubione przez psy - roślinę starają się omijać ale jeśli
        zabawa na całego to różnie bywa :))) Szkoda mi tam posadzić "prawdziwe" róże.
        • kas2 potraktowałam ją ukorzeniaczem 14.01.08, 10:04

        • mirzan Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 14.01.08, 13:07
          I nie ma co marzyć że
          > kwiat będzie jak z kwiaciarni. Wyrasta delikatne, łamliwe...Sadzę
          tylko dlatego że mam "gołe" miejsce, ulubione przez psy - roślinę
          starają się omijać ale jeśli zabawa na całego to różnie bywa :)))
          Szkoda mi tam posadzić "prawdziwe" róże.

          Będzie z niej prawdziwa róża, kwiat taki będzie jak z kwiaciarni.
          Tylko z korzenia nie będą wyrastać dzikie pędy.Wbrew opiniom wielu
          fachowców, róże na własnych korzeniach nie są gorsze od
          szczepionych,a jak na mój gust są lepsze.
          • martvica Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 14.01.08, 14:17
            Ale opinie fachowców sie nie biorą znikąd, szczepienie poprawia wytrzymałość na
            temperatury, o ile dobrze pamiętam. Tak więc sporo zależy od odmiany - jeśli
            kupimy różę uprawianą gdzieś w Afryce i do tamtejszych warunków przystosowaną,
            to w gruncie ona nam raczej nie zakwitnie. To samo z odmianami szklarniowymi - a
            sporo z tych ciętych jest szklarniowa.
            • mirzan Re: cuda cuda----apropos ciętej róży 14.01.08, 15:28
              Zdarzało się u mnie nieraz,ze wymarzły róże szczepione,a przeżyły
              ich dzieci na własnych korzeniach.Dlatego uważam, że nie sa gorsze od
              szczepionych.Bedzie się chciało właścicielce krzaka wyskubywać zbędne
              pączki, to kwiat będzie pojedyńczy, duży.
Pełna wersja