Miskant , czy bardzo niegrzeczny?

10.02.08, 09:06
Ten 2 metrowy, czy czasami nie zachowuje się jak sumak?
Jeśli posadzę go na trawniku czy będzie rósł grzecznie w kępie, czy też może
będzie swoje dzieci wysyłał na zwiady po całym trawniku?
Mam takiego w paski poprzeczne, 1,5m chyba zebrowatego i wszystko jest ok;)
    • gabula777 Re: Miskant , czy bardzo niegrzeczny? 10.02.08, 09:29
      Wysoki 2 metrowy miskant chiński rośnie w kępie, ale dość szybko poszerza się,
      trzeba sporo miejsca, najlepiej na trawniku, bo wypija sporo wody i byliny
      rosnące w pobliżu cierpią.Bardzo ekspansywny jest miskant cukrowy i spartyna
      grzebieniasta, o ładnych przewisających liściach z żółtym paskiem.Mają silne i
      twarde kłącza.Tego pierwszego nie powstrzymał nawet pas twardego lnoleum wkopany
      wokół.
      • mali_na Re: Miskant , czy bardzo niegrzeczny? 10.02.08, 10:13
        Oj... zasmuciłaś mnie:( Chciałabym mieć takie pióropusze...
        Z 1 metr średnicy miskanta chętnie bym przyhołubiła pośrodku trawnika
        Czyli trzeba po kilku sezonach szpadlem okopywać bryłę?
        Nie jest to przypadkiem praca dla Budzianowskiego? Czy ja, kobitka poradzę sobie
        z tym?
        Pamiętam ,gdy 3 lata temu dzieliłam bryłę korzeniową miskanta zebrowego,
        wymagało to zwierzęcej siły:(
        • gabula777 Re: Miskant , czy bardzo niegrzeczny? 10.02.08, 10:32
          >>Chciałabym mieć takie pióropusze..<<
          Masz na myśli miskant cukrowy? Ten wysoki olbrzymi nie kwitnie.Cukrowy trzeba by
          chyba ograniczyć czymś metalowym ,aby nie przerósł, ale to rozwiązanie na jakiś
          czas, tak się potem zagęszczą korzenie, że będzie słabo rósł.Najlepiej wyglądają
          pędy rosnące na obrzeżu kępy, środek zamiera, więc łatwo sobie wyobrazić, że jak
          się go ograniczy, to nie będzie miał po kilku latach gdzie przyrastać, więc
          trzeba to wszystko wykopać i posadzić od nowa.U mnie M miał problemy, a silny z
          niego chłop.
          • mali_na Re: Miskant , czy bardzo niegrzeczny? 10.02.08, 10:37
            Oj, oj...zatapiasz nóż w me serce:( To chyba zrezygnuję:(:(:(
            Moich chłopów doprosić się nie można
            Muszę powiedzieć ,że wraz z nowymi dostawami w pobliskim ogrodniczym
            moje plany potężnieją:)
Pełna wersja