Rokitnik - roślina chroniona?

20.02.08, 01:47
Witam!
Czy Rokitnik pospolity rosnący na prywatnej działce wśród bloków
mieszkalnych w centrum miasta jest objęty ochroną gatunkową?
Czy ten krzew może uniemożliwić budowę budynku z uwagi na fakt, że
jest na liście roślin chronionych? Rośnie na środku działki

Pozdrawiam.
    • anna.2007 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 07:18
      Rokitnik jest na liście krzewów chronionych, ale tylko taki , który
      rośnie na stanowisku naturalnym. W ogrodach i na działkach jak wiele
      innych gatunków chronionych tej ochronie nie podlega. O pozwolenie
      na jego wycięcie należy wystąpić do Urzędu Gminy.
      • wojtek74 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 07:29
        ... ale, czy teren działki budowlanej między blokami można uznać za
        środowisko naturalne Rokitnika? Nie wiadomo, czy ktoś go tam
        posadził, czy wyrósł sam.
        Poza tym, krzewy do 5 lat nie wymagają zgody Wójta, podobnie jak
        krzewy owocowe.
        Czy Rokitnik jest krzewem owocowym? Owoce ma jadalne, podobnie jak
        agrest, czy porzeczka.
        Proszę o porady.
        Pozdrawiam
        • anna.2007 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 07:57
          Wszystko oczywiście jest kwestią interpretacji przepisów. Według
          mojej opinii jeżeli działka jest w mieście, przeznaczona w planie
          zagosp. pod budownictwo, nie jest objęta opieką konserwatorską to
          nie będziesz miał kłopotów z otrzymaniem pozwolenia. Jeżeli jest
          młodszy niż 5 lat nie musisz się wcale pytać o zgodę. W ogrodach
          uprawia się bardzo dużo roślin, które w środowisku naturalnym są
          chronione. Nikt nie pyta o możliwość zlikwidowania kępy chronionych
          konwalii, sasanek i innych. Drzewo i krzew w ogrodzie podlega pod
          ustawę o Ochronie Środowiska, która chroni go po ukończeniu 5 roku
          życia. Nie jest ważne kto go posadził. Samosiejka ma takie samo
          prawo jak roślina posadzona celowo. Ja sama mam 10 rokitników, które
          traktuję częściowo jako owocowe. Jeden urzędnik zaliczy rokitnika i
          np orzech włoski do ozdobnych, inny do owocowych. W Warszawie jest
          dużo rokitników, które są przez administrację budynków traktowane
          jak chwasty.
          • wojtek74 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 08:16
            Dziękuję za wyjaśnienia.
            ... ale czy może Pani stwierdzić, że teren działki pomiędzy blokami
            nie jest naturalnym środowiskiem Rokitnika?
            To bardzo ważne.
            Wiadomo, że wydmy, urwiska nadmorskie, klify to naturalne środowisko
            Rokitnika.
            Teren mojej działki jest podmokły.
            • anna.2007 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 08:29
              Nie mogę. Na terenie miast, więc między blokami można powiedzieć,
              znajduję się również rezerwaty, a Parki Narodowe graniczą z terenem
              zabudowanym. Kluczem wydaje mi się plan przestrzennego
              zagospodarowania gminy i przeznaczenie terenu. Rokitnik jest bardzo
              pospolicie sadzony w miastach, służy do rekultywacji terenów
              przemysłowych, rozmnaża się przez odrosty korzeniowe jak głupi.
              Podobno stanowi duży problem na niektórych terenach leśnych, gdzie
              wprowadzony jako roślina pionierska wypiera inne nasadzenia. Myślę,
              że przez specjalistę z wydziału ochrony środowiska będzie traktowany
              bez specjalnego nabożeństwa.
              • wojtek74 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 08:35
                ... problem w tym, że sąsiedzi narobili hałasu, że to roślina
                chroniona i mamy kłopot z jej usunięciem. Grożą sądem. Powołują się
                na Rozporządzenie Ministra Środowiska, które kwalifikuje Rokitnika,
                jako roślinę chronioną gatunkowo (ale jako dziko rosnącą). Bez
                usunięcia tego krzewu działka traci wartość, bo nie można budować.
                Plan miejscowy przewidywał zabudowę mieszkalną, ale wygasł. W nowym
                planie, również będzie to obszar zabudowy mieszkaniowej.
                • jokaer Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 08:58
                  przecież nie sposób udowodnic , czy rokitnik rozsiał się sam czy nie został zasadzony, można go kupić bez problemu w każdym sklepie ogroniczym z roslinami;

                  chyba nikt zdrowo myslący nie wmówi, ze w mieście na jakimś płachetku ziemi to własnie jest naturalny obszar wystepowania rokitnika, trzeba mieć chyba źle w głowie !

                  tak w ogóle ile jest tego rokitnika, jeden krzew czy np pół hektara porosniete jak łan

                  naturalnym zbiorowiskiem dla rokitnika są klify nadmorskie, do miasta mógł zostać tylko zawleczony
                  www.keparedlowska.nmzg.pl/zbiorklif.htm
                  • horpyna4 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 11:04
                    Z tego, co wiem, naturalnym stanowiskiem rokitnika w Polsce jest
                    wyłącznie brzeg Bałtyku. I to nie każdy rosnący tam rokitnik jest
                    "na stanowisku naturalnym", bo często bywał sadzony w celu utrwalenia
                    wydm. Na pozostałym obszarze Polski jest wyłącznie ten posadzony i
                    nie ma co się nad nim trząść.
                    A sąsiadom można zamknąć dzioby urządzając wielkie, uroczyste
                    przesadzanie rokitnika na najbliższy teren publiczny.
                    • anna.2007 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 15:12
                      Jeżeli urząd robi problem a sytuacja wygląda tak jak napisałeś i nie
                      zamierzasz budować się na plaży ewentualnie na wydmach śródlądowych
                      pozostaje samorządowe kolegium odwoławcze od negatywnej dla ciebie
                      decyzji. Jako załącznik proponuję dołączyć opinię ogrodnika z
                      tytułem mgr inż. Pozdrawiam.
                      • wojtek74 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 20.02.08, 15:47
                        ... rozumiem, że to bzdura, ale Dyrektor Parku Krajobrazowego broni
                        tej rośliny, jak pomnika przyrody. Twierdzi, że roślina rośnie przed
                        blokiem w środowisku naturalnym i podlega ścisłej ochronie. Grozi
                        prokuratorem w przypadku przesadzenia tego krzewu. Całą sprawę
                        nakręcają mieszkańcy pobliskiego bloku.
                        Chodzi tu o jeden duży krzew i kilka małych (ok. 40m2).
                        • wojtek74 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 21.02.08, 20:23
                          ... może ktoś z Was wskaże jakieś fachowe źródło, które pozwoli mi
                          ustalić, czy roślina ta w opisanym stanie jest chroniona?
                          Pozdrawiam
                          • jokaer Re: Rokitnik - roślina chroniona? 21.02.08, 21:58
                            podałam Ci taka strone o rezerwacie - może skontaktuj się z jej autorem - pewnie
                            wie wiele na temat rikitnika

                            www.keparedlowska.nmzg.pl/zbiorklif.htm
                            • wojtek74 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 21.02.08, 22:25
                              ... ok, będę się kontaktował. Potrzebuję fachowej opinii (nie za
                              darmo oczywiście).
    • kozlowska444 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 26.02.08, 21:50
      Dla wszystkich zainteresowanych - inwestor (gruba ryba finansowa) -
      i szuka wyjścia. Wie już że popełnił przestępstwo ale stara sie po
      raz kolejny ominać prawo - chyba ma to we krwi.

      A tu szczególy:
      www.puck.naszemiasto.pl/wydarzenia/821587.html
      Budujować można ale nie łamiąc prawa - wszytko można drogą legalną
      załatwić ale to trwa za długo i za drogo wychodzi. Lepiej wiec ......
      • anna.2007 Re: Rokitnik - roślina chroniona? 27.02.08, 08:35
        Czyli rośnie na swoim stanowisku naturalnym. Podlega ochronie.
        • qubraq Rokitnik - roślina chroniona! 28.02.08, 18:24
          A ja mam rokitnika jednopiennego - na jednym drzewie kwiaty meskie i
          żeńskie! O! Z Rogowa, od pani dr Marii F. W ciągu 14 lat wyrosla
          cała kolonia "obojnaków" ... :-)
          • etna16 Re: Rokitnik - roślina chroniona! 29.02.08, 08:08
            A jesteś skłonny podzielic sie ta "kolonią"?
            • qubraq Re: Rokitnik - roślina chroniona! 02.03.08, 16:43
              etna16 napisała:

              > A jesteś skłonny podzielic sie ta "kolonią"?

              Jasne! bede w tym roku probowal ukorzenic odrosty korzeniowe dla
              mojej siostry wiec moge i dla Ciebie sprobowac;
              a rzecz w tym ze one sie dosc trudno ukorzeniają w donicy, ale jednak
              sprobuje Ci to zrobic... :-)
              Mieszkam w Warszawie jakby co...

    • deerzet Re: mam rokitnik jednopienny 28.02.08, 21:34
      Szanowny {Wojtek}, 34-latek chyba, powinien wiedzieć,
      że prywatna działka nie zwalnia od ochrony przyrody w
      myśl powszechnych przepisów...
      Od MYŚLENIA też nie zwalnia.

      Chciałem od 1. jego wpisu tu dodać, że STARĄ już
      światową tendencją urbanistyki jest WKOMPONOWYWANIE
      zabudowy do zastanej zieleni.
      To HONOR projektanta jest, by wykorzystać naturalną
      roślinność.
      WYGIĄĆ linię budynku POZOSTAWIAJĄC drzewa - toż to
      samo się przez siebie zrozumiała zasada!
      Szczególnie jeśli to roślinność z g-kiem CHRONIONYM!

      W opisanym w notce gazetowej miejscu ja bym pokusił
      się na kępę zieleni wokół stanowiska rokitnika i może
      bajorko pośrodku - jeśli nie zmieniłoby to stosunków
      wodnych rokitnikowi.

      A teraz, post factum, przy tej SAMOWOLI, wykonawca
      musi sobie rezerwować [mam nadzieję ,że jest od tego
      ubezpieczony?] ZNAAAACZNE kwoty na tę , jak
      najbardziej zasłużoną, KARĘ za samowolne zniszenia
      zasypaniej gruzem tej kępy rokitnika.
      • wojtek74 Do deerzet 02.03.08, 18:24
        Do "deerzet"
        Krzewu rosnącego na środku wąskiej działki budowlanej o pow. poniżej
        900m2 nie można ominąć, projektując budynek, więc nie rób z siebie
        debila człowieku.
        Koszt 1m2 działki przekracza w tym miejscu 1000pln, a 1m2
        powierzchni mieszkalnej przekracza 10 000pln.
        Takich krzewów ozbobnych można nasadzić setki w dowolnym miejscu, o
        ładnej i ciekawej kompozycji. 1 szt. krzewu kosztuje w granicach 1-
        3złotych. U każdego ogrodnika to dostaniesz! Rozrasta się w
        niesamowitym tempie.
        Bajorko to tym masz w mógzu, he, he.
        Jakbyś miał honor, to byś takich głupot nie wypisywał.
        • deerzet Re: honor 10.03.08, 23:04


          I pomyśleć, że w świecie potrafią zaprojektować w
          holu, w pasażu handlowym itp. miejsce-ostaniec dla
          zastanych przez projektantów cennych roślin...

          [...Bajorko to tym masz w mógzu, he, he...]

          ?

          Z człekiem wszystko na metry i talary przeliczającym
          nie dogadasz się...

          Z Sądem będzie trzeba się dogadać.
          • wojtek74 Ynteligencik 11.03.08, 00:58
            Do "deerzet"
            W miejscu w którym mieszkasz też kiedyś rosły rośliny ... poszukaj
            czy rosną nadal ... koniecznie sprawdź za lodówką i w łazience.
            Jeżeli już ich tam nie ma, to sprawę natychmiast zgłoś na
            policję ... i nie pogrążaj się już w swojej głupocie.
            Sądy nie są po to, żeby się z nimi dogadywać. Poczytaj trochę o tym
            honorowy ynteligenciku.
            Inwestor i architekt są po to, żeby przeliczać i planować ... to
            elementarny sens każdego inwestowania budowlanego. Bez przeliczania
            nieczgo nie zbudujesz ... nawet tego twojego bajorka ... he, he.
            • deerzet Re: he, he 11.03.08, 11:17

              Są ludzie przeliczający wszystko na mamonę,
              pardon: "kaskę". Nawet tlen.

              Takim się niczego ponadczasowego nie udowodni.
              Elementarny sens kultury osobistej poznać u takich
              po tym [...he, he].

              Jeśli zabraknie elementum, znaleźć warto meritum.

              Acz nie z tym człowiekiem.

              Przed inwestorem i architektem są jeszcze decydenci
              inni - oby nieprzekupni.

              No over.
              End.
              • wojtek74 Re: he, he 11.03.08, 16:21
                Do "deerzet"
                ... w Polsce jest taka kultura osobista, że jak człowiek chce sobie
                wybudować dom na swojej działce, to wszyscy go lżą i przeszkadzają.
                A to żaba ma tam legowisko, a to ptaki tam odpoczywają, a to jeż tam
                sypia, a to trawa specjalna tam rośnie ... itd.
                ... tacy debile jak ty, tylko czekają, żeby za "nieprzeszkadzanie"
                wziąść w łape.
                Myślę, że jesteś zwyczajnym błaznem forumowym, który nie potrafi
                przyznać się do swojej głupoty.
                Jeżeli chodzi ci o kasę, to ode mnie nic nie dostaniesz ... he, he.
                • deerzet Re: kultura 11.03.08, 20:51
                  W kraju o największych tradycjach "my home is my
                  castle" jest dziś największa tradycja poszanowania
                  środowiska przyrodniczego. A i zwierzęta domowe tam są
                  doceniane lepiej niż w Polsce.
                  Człowiek jest wtedy na 2. miejscu po środowisku.

                  Oni tam najcześniej w czasach nowożytnych ocknęli
                  się, że wycięli swe lasy, stracili śpiewające ptaki
                  etc.

                  Wojcio jeszcze się nie ocknął, panoszy się - a i
                  jeszcze ludzi obrażać chce.
                  • wojtek74 Przede wszystkim zdrowy rozsądek. 12.03.08, 01:34
                    Do: deerzet
                    ... jeżeli dla ciebie krzak jest ważniejszy od człowieka, to
                    niestety, przykro mi to stwierdzić, jesteś wyjątkowym błaznem ... a
                    taki błazen nigdy nie zrozumie, że każdy normalny człowiek, co ma
                    potrzebę przesadzenia lub usunięcia krzewu, to posadzi dziesięć razy
                    więcej tych roślin w lepszym i bezpieczniejszym miejscu. Ta praktyka
                    jest stosowana z powodzeniem od lat na całym świecie i jest związana
                    ze wszystkimi procesami urbanistycznymi.
                    Odwiedź błaźnie szkółki ogrodnicze, pogadaj z leśnikami,z
                    architektami krajobrazu, to może ci się w głowie poukłada.
                    Wiadomo powszechnie, że tacy "ekolodzy" jak ty, zawsze będą
                    kwestionować w ciemno święte prawo własności i zawsze będą wyłudzać
                    łapówki.
                    "My home is my castle" - więc nie wtrącaj się błaźnie do prywatnej
                    własności uczciwych ludzi i nie pouczaj, co mają z nią robić!
                    Posprzątaj lepiej u siebie w piwnicy, bo ziemniaki ci gniją i dają
                    niezły smród ... he, he, he ... sąsiedzi zaraz będą dzwonić na
                    policję ... he, he, he.
                    Nie pisz już na forum, bo coraz bardziej się chłopie kompromitujesz!
                    Aż przykro czytać. Polska jest też krajem o najwyższych tradycjach!!!
                    ... tylko ty ich błaźnie nie znasz.
                    Jak już zrobisz porządek z kartoflami w piwnicy, to poczytaj
                    koniecznie o gospodarce leśnej.
    • deerzet Rokitnik - gatunek chroniony? Chroniony. 12.03.08, 15:35
      Wszędzie? Wszędzie w Polsce.
      Na gruncie prywatnym?
      Też.

      Nie warto być człowiekiem ślepym na przepisy w Polsce.

      I po co rozmawiać z człekiem stosującym argumenty na
      poziomie:
      [...taki błazen]
      [... błaźnie ]
      [... he, he, he]

      Chęć do opluwania?

      Oto:
      deerzet@gazeta.pl

      XXX napisał:
      [...Potrzebuję fachowej opinii (nie za darmo
      oczywiście)]
      • wojtek74 Błazen 12.03.08, 16:05
        ... błaznuj dalej ... to się doigrasz ... aż się zdziwisz! To tylko
        kwestia czasu.
        • deerzet Talion? 13.03.08, 14:42
          Talion?
          Rozstrzygnięcie - w dolinie Jozafata.

          Groźby?
          To nie to forum - doonetuje się młodziak...

          Podałem swój adres - pisać może. Wstydu oszczędzi sobie na
          publicznym forum.
          Game over.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja