mili_vanili
30.03.08, 22:56
Zakupiłam pod wpływem impulsu "kolorową mieszankę bez traw": "Kwiaty
letnie". Kupując miałam wyobrażenie łąki kwietnej...
Przeanalizowałam skład i nabrałam wątpliwosci: niektóre rośliny to
*zwykłe chwasty (?!): kąkol polny, kariander, ostrzeń pospolity,
czarnuszka, chaber),
*są tez astrowate: aster chiński, aksamitka, cynia, nachyłek
* i inne: lak, złocieniec, onętek, ostróżka, smagliczka nadmorska,
driakier (górska roslina?!) i kilkanascie innych.
Nasiona są wymieszane...
W zamysle miałam zrobienie łąki kwietnej, którą wyobrażałam sobie
tak:
www.luczaj.com/photos/nadarzyn2002e.jpg
Miała ona zająć najdalej wysunięty zakątek naszego ogrodu, gdzie
graniczę z trzema sąsiadami. Miała stanowić mało wymagajacy, element
dekoracyjny.
Po przeczytaniu składu zakupionych przeze mnie nasion zastanawiam
się, co zrobić...
Jestem poczatkujacym ogrodnikiem - proszę o poradę:
- sadzić czy nie?
- czy takie rózne gatunki wykiełkuja razem i czy bedzie o to trzeba
dbać?
- czy trzeba przygotowac jakoś szczególnie glebę, jak tak to jak
przy tak wielu róznych gatunkach?
Ziemia u mnie jest piaszczysta i piaszczyto-gliniasta. Posiac
chciałam na terenie, gdzie do tej pory był ugór (koszona
nisko "dzika trawa i inne _naturalne_ ;P_). oczywiscie chciałam te
chwary usunąć.