stara_dominikowa
01.04.08, 20:33
Witam roślinoznawców! Wygonili mnie tutaj z e-dziecka. Zlitujcie się i
napiszcie proszę jakie rośliny żyjące spontanicznie na mocno sosnowej
mazowieckiej działce wywalić, żeby nie było zagrożenia dla wszędobylskiego i
wścibskiego facecika.
nie znam się kompletnie na roślinach, na wspomnianym terenie identyfikuję
następujące: sosny, sosny, sosny, dalej bez, bluszcz (podobno wywalić?),
wiśnia, konwalie (też podobno trutka?), hm.. rozchodnik? (nie wiem, takie małe
listki rozłażące się po terenie), mchy, kasztan, morwa (!), orzech włoski. no
dużo tego dziadostwa.
proszę uprzejmie nie nabijać się ze mnie, jestem ogrodniczą analfabetką,
proszę o radę czego pozbyć się kategorycznie i może jakieś pomysły, co "lubi"
rosnąć w podobnych okolicznościach a nie powinno oprócz wspomnianych.
z góry dzięki:)