Jakie szczęście,że tu trafilam

06.04.08, 19:46
Kochani/ne może mam marny problemik,ale dla mnie jest on wielgachny a
mianowicie....za jakiś miesiąc może 2 przeprowadzamy się do domku na wsi,nie
byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt,że ziemię wokól budowy 4dni temu
facet rozrównal (dopiero--przez pogodę brzydką nie dalo się wcześniej) i
poradźcie mi jaką trawę wysiać?? Dodam,że mam psy więc pasowalaby jakaś
wytrzymala trawa,nie kwitnąca najlepiej.
Czy są jakieś drzewka odstraszające pszczoly??
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • mali_na Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 06.04.08, 22:33
      Posiejesz trawę w koło i już? Nic więcej nie będzie?
      Trawy która nie kwitnie i takiej co nie poddaje się psim pazurom nie znam:)
      Zawsze dom w którym są psy poznaje po tym ,że wzdłuż ogrodzenia wyryte są ścieżki:D
      • jezzmam Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 06.04.08, 22:52
        Nie calkiem nic nie będzie:)
        Wokół ogrodzenia będą iglaki polskie,potem mini plotek,potem ścieżki psie,potem
        trawa.
        Na trawie ring do ćwiczeń 5mx5m,plac zabaw dla syna,miejsce na grila.
        Zero rabat bo przy psach to nie ma sensu ;)
        • irenazu Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 08:01
          Drzewa odstraszające pszczoły??? Ale przecież na wsi są nie tylko pszczoły i to
          jest fajne,że tam są.Lepiej pomyśl o roślinach,które przyciągają właśnie
          pszczoły i posadź je w bezpiecznym miejscu,gdzie nie będą nikomu przeszkadzały i
          nie wyruszą na poszukiwanie kwiatów przy placu zabaw.Ponadto od wielu lat
          obserwuję uwijające się pszczółki i jakoś nigdy nie zrobiły nikomu krzywdy.Po
          prostu nawet jak przylecą to nie drażnione odlatują.A swoją drogą nie wyobrażam
          sobie miejsca do posiedzenia bez kwiatów...
        • cereusfoto Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 11:16
          Nie pogniewaj się ale wydaje mi się - z tego co piszesz, że
          przeprowadzając się na wieś chesz "zabrać" swoje stare
          przyzwyczajenia ze sobą. Ja co prawda mieszkam w domu w mieście
          lecz NIGDY nie próbowałaby walczyć z naturą. Nie lubisz pszczół?
          Drzewa odstraszające pszczoły? Dziwne. Kiedyś nie wzięłabym do ręki
          pająka czy ddżownicy teraz to nie problem. Uwielbiam ( prawie )
          wszystkie stworzenia. Poczekaj w Twoim przypadku albo to tylko
          kwestia czasu albo przepadłaś z kretesem!
    • olsza_czarna Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 11:53
      Witaj! Wierzę, że niedługo napiszesz post: "Moja pierwsza rabata -
      jakie kwiaty?", potem "Jak urządzić rabatkę dla dziecka" i "Jak
      sobie radzić z psami?", a prędzej czy później zapytasz: "Jak
      przyciągnąć do ogrodu pszczoły, dżdżownice i inne owady?" To tylko
      kwestia czasu! :-))
      • jezzmam Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 12:28
        Matko jedyna.
        Co was użarlo??
        Nie chce pszczól bo dziecko mam uczulone na jad pszczeli i psy też niestety mam
        uczulone:( W tamtym roku o malo nie stracilam jednego z psów.
        Więc chce ograniczyć wizyty pszczól do minimum czy to takie dziwne??
        Kwiatki,rabaty czy drzewa kwitnące chyba pszczoly przyciągają prawda??
        Ja jestem ze wsi,i dzdzownice mi nie dziwne,ale dziwi mnie Wasza reakcja na
        zapytanie o trawę niekwitnącą i o coś co pszczoly odstrasza.
        hmmmm dziękuje za odpowiedzi.
        Radzić z psami to ja sobie radzę i to nawet nieźle :)(mam hodowle psów rasowych).
        • kot_behemot8 Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 13:09
          Ja cię rozumiem, tez jestem uczulona:)
          O roslinach odstrszających pszczoły nie słyszałam, chyba trzeba po
          prostu sadzić mało roślin kwitnących koncentrując sie na iglakach.
          Radzę ponadto odpuścić sobie brzozy - któregos roku do moich brzóz
          przylatywały szerszenie (!!) żeby wypijac słodki sok. Lepiej tez
          darowac sobie drzewka owocowe, bo ciągna do nich osy, zwłaszcza do
          gruszy i śliwy.
          • jezzmam Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 13:35
            Dzięki Kot_behemont8.
            Ja bardzo lubię roślinki,mam ich w domu calą mase,ale nie kwitnących a raczej z
            ozdobnymi liśćmi.

            Na tarasie mam plan posadzić w donicach takie kępki liści zielono-bialych(nie
            wiem jak się zwą,ale widzialam je w marketach do kupienia -korzenie).One
            kwitną,ale pędy kwiatowe będę obcinać u zalążka.
            • kot_behemot8 Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 17:04
              One sie nazywają funkie (albo hosty) - bardzo dobry pomysł, kwiaty
              faktycznie mozna im wycinać, nawet lepiej wtedy wygladaja zdaniem
              niektórych. Jest mnóstwo odmian o ciekawie wybarwionych lisciach.
              Warto też posadzic cos o liściach typu tricolor (zielono-biało-
              różowe) - dają efekt zblizony do kwitnacego krzewu. Może to byc
              wierzba Hakuro-Nishiki czy klon jesionolistny Flamingo.
            • mali_na Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 17:08
              Spytałam o tą trawę, gdyz trawę sieje się na końcu, po założeniu rabat
        • horpyna4 Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 18:31
          Trawa na trawniku nie kwitnie, jak się ją często kosi. I uważaj, żeby
          nie było w trawie koniczyny, bo możesz mieć wtedy kwiaty poniżej noża
          kosiarki i pozostaną po koszeniu. Zwłaszcza w pełnym słońcu kwiaty
          mają krótkie szypułki, a koniczyna biała potrafi w takich warunkach
          mieć bardzo krótkie.
          Nie wiem, czy jakieś rośliny odstraszają pszczoły, wiem tylko, że
          bywają rośliny zapylane przez wiatr, przez nocne ćmy (tych kwiaty
          najsilniej pachną wieczorem, kiedy pszczoły spokojnie śpią), no i są
          jeszcze rośliny zapylane przez muchy. Te ostatnie mają kwiaty mniej
          lub więcej cuchnące, przeważnie padliną. Kolory zielone i brązowe.
          • jezzmam Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 19:11
            Padliny to mi raczej w ogródku nie potrzeba ;),ale dzięki za podpowiedz z koniczyną.
    • mmmmr Re: Jakie szczęście,że tu trafilam 07.04.08, 14:16
      W ogrodzie jest pasieka teścia (mieszkamy w domu który należy do rodziców męża,
      oni na dole, my u góry) i za nic nie jesteśmy w stanie go namówić na rezygnację
      z uli, jest to jego maga hobby :) Mieszkam na wsi z dzieckiem które jest
      uczulone na jad, może nie reaguje gwałtowną reakcja że trza na pogotowie jechać,
      ale dostaje sporej opuchlizny, czasem bąbli z takim przezroczystym płynem i
      ogólnie dwa trzy dni biedny jest, zależy jeszcze gdzie go użądli. Zdarza się
      nam raz, dwa razy na rok.

      Pszczoły nie są nawet tak uciążliwe choć obok w ogrodzie stoi 10 uli. Latają tam
      gdzie są kwiaty, po całym ogrodzie.. Trawnik jest odgrodzony od pasieki pnącym w
      górę winogronem (na takiej specjalnej konstrukcji pomysłu teścia) Dzieci mają
      tam piaskownicę, huśtawki, rozkładają sobie koc, bawią się. Na trawę pszczoły
      ciągną w upalne dni rano gdy jest rosa i chcą się napić. Syn ma wtedy nakaz
      chodzenia w klapkach.
      Może faktycznie w jakimś ustronnym miejscu albo za płotem wysiać coś
      przyciągającego pszczoły (są takie rośliny) żeby wasz teren omijały.
      Ogólnie to cię rozumiem. Też się wścieknę jak przyjdzie dziecko użądlone i wiem
      co będzie. Ruszamy do walki z wapnem, czymś na alergie i okładami na opuchliznę.
Pełna wersja