Dodaj do ulubionych

glicynia, kiedy pierwsze kwitnienie

IP: *.imp.lodz.pl 03.01.02, 11:06
Mam dwie sadzonki glicynii. Pierwsza z nich około 4-o letnia (zakupiona trzy lata temu) rosnie rozpinana na 100
letnim kasztanie osłonięta od wiatru, nie ocieplana zimą. Druga młodsza o dwa lata rozpieta bez oslon przed
wiatrem rosnie w dlugim korytarzu miedzy drzewami. Zadna z nich nie wskazuje na to ze ma chec zakwitnac.
Czy bede musial czekac na ich kwitnienie ta jak na kwitnienie drzewa magnolii japonskiej okolo 12 lat. Czekam na
wypowiedzi ludzi doswiadczonych w hodowli glicynii.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jack Re: glicynia, kiedy pierwsze kwitnienie IP: *.gazeta.pl 03.01.02, 14:57
      Prawdopodobnie Twoje wisterie są rozmnażane z siewu, te kwitną czasem dopiero
      po 10 latach - rozmnażane przez szczepienie o wiele szybciej. mozna to poznać
      po cenie -rozmnazane z siewu są w sklepach dwukrotnie tańsze - chociaż dobre
      szkólki rozmnażają wisterie wyłącznie wegetatywnie. Wymusic kwitnienie można
      przez cięcie pędów a nawet korzeni tego pnącza ...
      • jerzy.wozniak Re: glicynia, kiedy pierwsze kwitnienie 03.01.02, 20:34
        Witam na forum Gazety!
        Glicynie są coraz popularniejsze, ale mało osób zdaje sobie trud aby cos o nich
        przeczytać. Dlatego już któryś raz piszę artykuł o tym, co zrobić aby obficie
        kwitły. Glicynia kwitnie, gdy osiągnie większe rozmiary, zwykle po kilku latach
        uprawy. Zależy to jednak od prawidłowej pielęgnacji, a przede wszystkim od
        przycinania gałęzi, a czasem nawet korzeni.
        Żeby pobudzić pnącze do wydawania większej liczby kwiatów, należy je co roku
        przycinać. Część pędów wyrosłych latem dobrze jest wyciąć jesienią (w
        listopadzie), zostawiając boczne gałązki, co około
        40-50 cm. Wczesną wiosną (w marcu) przycinamy je nad drugim pąkiem. Miejsca
        cięcia powinny być zamalowane maścią ogrodniczą np. dendromalem.
        Czasem się zdarza, że pomimo przycinania pędów glicynia przez wiele lat nie
        kwitnie. Wskazane jest wówczas przycięcie korzeni. Polega to na wbijaniu
        szpadla dokoła roślin możliwie głęboko w glebę (w odległości 1,5-2 m od
        krzewu). Zabieg ten przeprowadzamy w marcu.

        Najpiękniejsze glicynie pochodzące z Japonii i Chin, są u nas uprawiane jako
        rośliny ozdobne rozmnażane głownie z sadzonek. Nasiona tych roślin w naszym
        klimacie rzadko dojrzewają. Zdarza się, że pąki kwiatowe lub kwiaty są
        niszczone przez wiosenne przymrozki. Pnącze to dobrze się rozwija i obficie
        kwitnie na stanowiskach słonecznych, ciepłych i osłoniętych przed wiatrem.
        Chociaż może rosnąć nawet na przeciętnej glebie, najładniej się rozrasta na
        podłożu żyznym, niezbyt ciężkim, a przy tym dostatecznie wilgotnym, o odczynie
        obojętnym lub lekko kwaśnym. Przez pierwsze 3-4 lata po posadzeniu glicynia
        rośnie wolno; wymaga wówczas szczególnie starannej pielęgnacji i okrywania na
        zimę. W późniejszym okresie rozwija się intensywniej - pędy wydłużają się, co
        roku o 1-2 m. W końcu krzewy osiągają wysokość 10 m, a czasem nawet więcej.
        Ze względu na bujny wzrost glicynia wymaga corocznego zasilania. Możemy użyć do
        tego celu jednego z wieloskładnikowych nawozów mineralnych, np. Azofoski, w
        dawkach dla krzewów (patrz instrukcja na opakowaniu) Nawożenie przeprowadzamy
        nie później niż w końcu czerwca, aby młode pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą.
        Nawóz rozsypujemy w promieniu 1,5-2 m od krzewu i mieszamy z ziemią. Kwitnącą
        glicynię trzeba podlewać, gdyż wówczas kwiaty długo zdobią krzew. Jest to
        szczególnie ważne, gdy pnącze rośnie na glebie lekkiej albo w pobliżu muru lub
        drzewa.
        We wschodniej i centralnej Polsce podczas mroźnej zimy glicynia może
        przemarzać. Żeby do tego nie doszło, późną jesienią trzeba obsypać dolne pędy
        krzewu podobnie jak to robimy z różami. Jeśli się zdarzy, że pędy glicynii
        zostaną zniszczone przez mróz, nie martwmy się; wiosną z podstawy krzewu
        wyrosną nowe.
        Powodzenia,
        Jerzy Woźniak



Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka