ewa553
22.04.08, 22:30
Kompost zbieralam w kompostowniku (nazywa sie chyba termiczny) od
dwu lat. Byla w nim i trawa i resztki (surowe oczywiscie) jarzyn,
owocow itepe. Przesypywane od czasu do czasu przyspieszaczem.
Dwa lata - no to postanowilam otworzyc go na dole w nadziei na
sypka, czarna, piekna ziemie kompostowa. Otwarlam dzis i szlag mnie
o malo nie trafil: dwukolorowa ziemia o konsystencji gliny,
czesciowo calkiem jasna, czesciowo ciemna, ale nie czarna.
Przewijala sie w tym wszystkim jakas szczesliwa dzdzownica. Co jest
grane???? Co sie stalo? Moze mi ktos powiedziec? Wybralam tej ziemi
tyle tylko, zeby moc znowu klape zamknac. Wsypalam toto do pojemnika
wielkosci ca 3 wiader, przykrylam i zobacze jak to bedzie wygladac
po wyschnieciu. Odechcialo mi sie wszystkiego. A z taka radoscia
wywozilam do ogrodka co sie da.... Kto wie, co sie stalo?? Tak
bardzo chcialabym miec wlasna ziemie kompostowa. Po co wyrzucac do
smieci cos, co moze wzbogacic grzadki? Ratunku!!!!!!! Powiedzcie cos!