kocia_noga
27.04.08, 15:04
Rano wstałam,żeby skorzystać ze wschodniego słońca i pocykać
zdjęcia.Wyjrzałam - ładnie, będę cykać.Wzięłam aparat, wyszłam do
ogródka - kilku tulipanów brak, cośtam zdeptane.
Porobiłam zdjęcia, poszłam je wgrać do komputera.Wracam,żeby zrobic
nowe - kilku tulipanów brak, ślady obuwia wyciśnięte w miejscu,
gdzie zasadziłam dalie. Zrobiłam zdjęcie tulipanowi pewnemu dość
ładnemu, wracam wgrać zdjęcia.
Wyjrzałam - tego tulipana brak.
Za to petów rzucanych z góry nie brak.
Miałam taką wizję,że łapię tę dziewczynkę za ucho i przekręcam, aż
krew tryska.Potem kopa w tyłek.I drugi raz, i jeszcze...aż mi
przeszła pierwsza złość.
I znów mam ochotę wykopać wszystko, wywieźć gdzieś, zostawić
zaniedbany obes..ny trawnik, tak jak było.