Pomóżcie uratowac różę....

29.04.08, 12:46
kupiłam różę pienną w doniczce czerwona, wg wsakzówek sprzedajądego
zalałam ją wodą tzn. wsatwiłam do większego wiadera z wodą i tak
stała ok. dobę a następnie ją posadziałam i obficie podlałam. Nie
wiem co zrobiłam lub robię źle. Nie kazano mi jej przycinać miała
dość ładną swoją koronę, dużo lisków, w tej chwili te liski jakby
usychają. Pozdpowieźcie co robić czy teraz ją intensywnie podlewać.
Miejsce na którym ją posadziałm jest bardzo słoneczne, strona
południowa. jest to mój debiut z różami ale jak widać nieudany :(
Proszę o wsparcie
    • gabula777 Re: Pomóżcie uratowac różę.... 29.04.08, 14:02
      Nie należało wcale jej moczyć jeśli była w pojemniku, tylko mocniej podlać po
      posadzeniu.Moczy się trochę kupowane z gołymi korzeniami.Jeśli już ją zamoczyłaś
      to należało potrzymać ją pół godziny, nie dłużej ponieważ korzenie zaczęły gnić,
      czego następstwem jest obumieranie liści.Możesz spulchnić ziemię wokół rośliny,
      by ziemię trochę napowietrzyć, może korzenie przestaną gnić, wyrosną nowe i
      jakoś roślina przetrzyma kryzys.
      Tak na marginesie, moczenie korzeni przez dobę zawsze doprowadzi do ich
      gnicia.Ja kiedyś dostałam sadzonki truskawek z gołymi korzeniami, nie mogłam ich
      posadzić, lał deszcz, włożyłam więc na dobę do wody.Niestety nie przyjęły się po
      posadzeniu, ponieważ korzenie zrobiły się żółtawe w wodzie i zaczęły gnić.
    • olsza_czarna Re: Pomóżcie uratowac różę.... 29.04.08, 15:47
      Ja Cię wesprę tylko psychicznie: też niedawno posadziłam swoją
      Pierwszą Różę, przyszłą królową ogrodu! Jest malutka, ma dopiero
      garstkę listków. Codziennie ją całą oglądam i zaklinam, żeby nic się
      Jej Wysokości nie stało...
      • rp.babler Re: Pomóżcie uratowac różę.... 30.04.08, 07:46
        Dzięki za wsparcie i fachową odpowiedź, a ja głupia myślałam że ma
        za mało wody więc usycha, upsss, człowiek całe życie się uczy. Mam
        nadzieję że przetrwa. Wczoraj dostałam jeszcze 2 róże
        wielkokwiatowe, więc królowych przybywa :)
        A wracając do moczenia korzeni ta ja moczyłam prawie przez tydzień
        berberysa (ponad 100 szt.) na zywopłot bo lało, ale przyjął się
        super (odpukać) odpadło dosłownie parę sztuk, ale to naturalna
        selekcja.
        Pozdrawiam serdecznie
        • piotrazona Re: Pomóżcie uratowac różę.... 02.05.08, 14:33
          ja bym przycięła
          • ta_aisha Re: Pomóżcie uratowac różę.... 06.05.08, 12:01
            a czy to nie jakaś pleśń? Moje róże po raz pierwszy zaczęły jakby
            zwijać listki usychać i zaczął pojawiać się biały nalot. Teraz widze
            białe plamy plaśni kupałam środek i pryskałam pierwszy raz
            • rp.babler Re: Pomóżcie uratowac różę.... 06.05.08, 12:16
              Dzięki za wszystkie rady, plaśni na niej nie ma. Najpierw zaczęła
              usychać listki zrobiły w całości trochę suche ale cały czas zielone,
              poźniej tak jakby usychała tylko część liścia. Połowa była sucha
              brązowa. "Zruszyłam" ziemię i wczoraj za namową Waszą, ją trochę
              przycięłam. Zobaczymy co dalej
            • piotrazona Re: Pomóżcie uratowac różę.... 06.05.08, 12:21
              to nie szara pleśń, to mączniak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja