Siatka ogrodzeniowa

29.04.08, 14:28
Byłam dzisiaj w 2 sklepach oglądać co jest do grodzenia.
Była siatka plastikowa różnych rodzajów.Nie mam zamiaru przepłacać i
chętnie kupiłabym plastikową zieloną siatkę 150cm i pzrekroić ją na
pół oraz osadzić na jakichś kołkach, ale nie wiem czy jest trwała -
brak informacji na ten temat.
Jeszcze poszukam w innych sklepach jutro, ale chciałabym dostać
jakieś inspiracje od Was.
Co lepsze? Druciana siatka na kołkach osadzonych w betonie, czy
drewniany płotek (też sa takie) albo plastik?
Ostatecznie mogłabym sama sklecić płotek kratowy z listew kupionych
w sklepie stolarskim - gwoździ ci u mnie dostatek.Kołki i beton to
nie problem, zastanawiam się nad siatką.
Poradźcie, prosze.
    • olsza_czarna Re: Siatka ogrodzeniowa 29.04.08, 15:39
      Cały czas chodzi mi po głowie, że to Twoje ogrodzenie powinno być
      dość wysokie, do pasa. Tak żeby kobietom i dziewczynkom przechodziło
      się niewygodnie. Żeby nie dało się go przekroczyć szybko i cicho.
      Półtorametrowa siatka przecięta na pół daje ogrodzenie wys. 75 cm,
      do pół uda - żaden problem przełożyć nogę i wejść, jak się
      potrzebuje kwiatów. (Do tego plastik jest miękki, nawet nie
      zadrapie.)
      Oj, rozżarłam się na te dziewczynki!
      • kocia_noga Re: Siatka ogrodzeniowa 29.04.08, 20:34
        Widziałam siatkę z powlekanego drutu, jakbym ją nieco wyżej
        umocowała, byłaby do pasa :)
        • dar61 Jest przyłącze ... 30.04.08, 19:52
          Jest przyłącze prądu blisko?
          Warto sprawdzić, {Kończyno_mruczkowa}.
          Nie po to, aby umartwić nieproszonych amatorów owych kwiatów, a dla
          zapobieżenia "sprywatyzowania" tegoż płotka ;)))

          Z plastyku czy powlekanego plastykiem drutu wybrałbym to drugie.
          I nie żałowałbym, dałbym siatkę na 1,7 metra wysoką i bramo-furtkę.
          Zapomniałbym o zasadach fengszuejowym i zasadziłbym też
          ANTYODWIEDZINOWE kolczaste i długocierniste krzewy.
          Rzucane - jak radziły agorianki - luzem cierniste gałązki można
          wyzbierać...

          A w dorocznym Dniu Sąsiada, przy sąsiedzkiej u Was tam biesiadzie,
          dałbym kontrolowany, aktorsko reżyserowany upust żalu , roniąc ślozy
          i ZERWAŁBYM (sicccc!!!) biesiadę - na wspomnienie pokradzieżowe.

          Może niedojedzony kęs grillowej czy opiekaczowej kiełbaski
          zadziałałby sąsiadom/-dkom/-deczkom nieletnim na ich wyobraźnię
          bardziej niż owe ostrzeżenia prosto z tabliczek:
          "Trepassers will be ... eaten" [w luźnym tłumaczeniu: Kiełbaska..
          eee, to jest: "Przechodniu - będziesz zjedzony"]...
          • kocia_noga Re: Jest przyłącze ... 30.04.08, 21:22
            He he, marzenia...
            Tez miałam różne mściwe pomysły, ale są one albo nielegalne, albo
            samobójcze.Wyrwanie kilku cebulek żywcem i podeptanie czegoś
            z 'oszczędności' to pryszcz w porównaniu do tego, co może zrobić
            urażona w swojej dumie sąsiadka-złodziejka.
Pełna wersja