Czy mozna jakos obnizyc korone czarnego bzu?

02.07.08, 10:35
Witam
Z ogrodu sąsiada na moją cześć zagląda bez czarny wysoki na 5 metrów
cały jest oblepiony mszycami a te szkodzą moim roślinkom znajdującym
się pod bzem.
Od swojej strony sasioad wyciął wsszystkie konary tak wiec choć
drzewo rosnie na jego działce wszystkie gałęzie są na mojej.

Opryskałabym ten bez ale niestety nie dam rady tak wysoko i ma
kłopot i stres.
Sąsiad sugeruje wyciecie drzewa ,ale my mamy to zrobić????? bo nam
przeszkadza. Dal mnie ten bez moze być bo ładnie pachnie gdy
kwitnie, ale chciałabym obizyc konary tak bym mogła wlaczyć z
mszycami.
Czy moge jakos przyciąc ten bez i kiedy?
ania
    • agnieszkabiernat Re: Czy mozna jakos obnizyc korone czarnego bzu? 02.07.08, 13:01
      Może przyciać szczytowe konary, wtedy bedzie nizszy i sie rozkrzewi na boki.
      Nawet raqdykalne cięcie nie powinno mu zaszkodzic i w przyszlym roku powinien
      odrodzic sie bardzo ladny. A przycinac mozesz go po kwitnieniu czyli teraz, albo
      pozniej o ile sie nie myle, ale wydaje mi sie ze bedzie dobrze teraz go
      przyciac, lub na poczatku jesieni.
      Pozdrawiam!
      • haritka Oki,ale 02.07.08, 15:11
        Bez jest tzw chudzielcem -szczuply i wysoki.
        Ma tylko dwa grube konary a od nich na szczycie kilka gałęzi
        By przyciąć musiałabym uciąć konar i boję się ze drzewo umrze.

        anka
        • aguskac Re: Oki,ale 02.07.08, 22:13
          Nic mu nie będzie, rośnie jak chwast :) Mam 2 u siebie.
          Jednemu związaliśmy kilka gałęzi w pęk, tak by wyglądały z daleka jak pień i tak
          zostawiliśmy na rok. Skróciliśmy górne gałęzie i wycięliśmy wszystkie odrosty z
          dołu. Teraz puściliśmy już sznurki a on stoi pięknie i wygląda jak drzewko.
          Gałęzie przycinam co roku wiosną dość radykalnie, by korona była cały czas taka
          sama wysoka.

          Z drugim walczę od 3 lat. Rośnie tam gdzie zrobiłam winniczkę, wiec chcę go
          wytępić. Ma gruby pień, który wycięliśmy przy ziemi i mimo, że obcinam go do
          zera przynajmniej raz w miesiącu, uparcie odrasta wieloma gałązkami. Więc Twoje
          obawy, że nie odbije są nie potrzebne.
    • kalinka711 Re: Czy mozna jakos obnizyc korone czarnego bzu? 03.07.08, 01:29
      potwierdzam,mam w ogrodzie i cięłam co roku wiosną około 30cm nad ziemią,ale nie
      kwitł lub kwitł bardzo słabo.W tym roku postanowiłam nie ciąć,pięknie zakwitł
      choć był też oblepiony mszycami,ale spryskane wyginęły.Będę go cięła teraz po
      kwitnieniu żeby do zimy jeszcze urósł(rośnie jak na drożdżach) i znów te gałęzie
      zostawię do następnego kwitnienia.W ten sposób można ograniczyć jego wzrost,nie
      cięty wyrasta na niezłego giganta.
      • haritka Dzieki Kobiety :) 03.07.08, 13:41
        • deerzet Re: Dzięki, Kobiety - chłop doda, że ... 03.07.08, 13:55
          Chłop doda, że:
          1. Mszyce to tak wyspecjalizowany narodek, że prawie KAŻDY g-k
          rośliny ma wyspecjalizowany w wysysaniu jego, i TYLKO JEGO, soku g-k
          mszycy. Rzadko się więc zdarza, że spadający z jednej rośliny ów
          pluskwiak atakuje drugą roślinę.
          2. Mamy rok sprzyjający mszycom. Niewymrożone nadwyżki się plenią.

          Radziłbym się powstrzymywać przed totalnym przecinaniem owych bzów
          zapłotowych. Mszyce w większości lubują się właśnie w żerowaniu na
          młodych, świeżo kiełkujących pędach. Cięcie bzu namnoży tych
          młodziutkich, soczystych pędów. I mszycy.
          Będzie jak z deszczu pod rynnę...

          * * *
          Z owego {haritkowego} "... Dzięki, Kobiety ..." szpetnie
          podejrzewam, że za płotem ma {Haritka} sąsiada, nie sąsiadkę?
          Złego, nie słuchającego próśb {Haritkowych}, ohydnego sąsiada?
          • deerzet Dodać warto, że ... 03.07.08, 14:06
            Dodać warto dla lubujących się w chemii, że na lance z dyszą przy
            dobrych, np. plecakowych opryskiwaczach ["pryskaczach"?] dokręca się
            przedłużki.
            W sumie lanca owa ma wtedy , pójdę zmierzyć...
            ...
            ...
            już jestem:
            ma lanca opryskiwacza długość 2,6m a druga 3 metry - od poziomu
            pleców opryskiwaczotrzymacza.
            Zwykle na średnie krzewy wystarczyłoby.
            • haritka Deerzet - pomyślę :) 07.07.08, 09:27
              w weekend obejrzałam "nasz bez" i chyba nie będę go ciąc:

              -mimo wielu poprzednich cięć nie wypuscił nowych "rączek" w
              poprzednich latach

              - spróbuję opryskać mszyce "jakoś"

              Mszyce przeszkadzają mi bo ich obrzydliwa czarna wydzielina.
              oblepia mi róże, skalniaki i delikatne listki młodych roślinek.

              Wczoraj udało nam się wyciąc jedną najgorzej omszyconą cześc bzu
              prawie martwą, liści całkowicie zeschnięte a mimo to oblepione
              mszycami że prawie czarne. Ech wszystko sie ruszało.
    • jerzy.wozniak Re: Czy mozna jakos obnizyc korone czarnego bzu? 07.07.08, 09:36
      Czarny bez najlepiej przyciąć w końcu zimy. Wówczas wiosną wypuści
      młode pędy i szybciej sie zregeneruje. Jednak najlepiej go wyciąć.
      Nie jest prawdą, że mszyce atakują te same rośliny większość
      gatunków to kosmopolici i taka mszyca burakowa atakuje na przykład
      dalie i wiele innych roślin ogrodowych.
      Z drugiej strony na wcześnie rozwijających sie pędach czarnego bzu
      opanowanych prze pierwsze wyległe z zimujących jaj mszyce rozwijają
      sie pierwsze pokolenia owadów niszczących te szkodniki. Bzygi,
      złotooki, pluskwiaki i osławione biedronki które są leniami w
      porównaniu do tych wymienionych na początku owadów i wiele innych
      właśnie na takich wczesnych roślinach tuczą swoje potomstwo.
      Opryskując mszyce niszczymy także i te pożyteczne owady. O dawna
      angielscy ogrodnicy zalecają pozostawianie pierwszych kolonii mszyc
      i uprawę szczególnie lubianych prze nie roślin aby na nich tuczyły
      się pierwsze pokolenia ich wrogów, zaś mszyce omijały mniej smaczne
      ogrodowe rośliny. No, ale w Polsce panuje moda na chemię i gazetowe
      ble ble.
      Jurek
      • deerzet Re: ble-ble 07.07.08, 12:21
        No nareszcie jest nasz Gospodarz.
        I jaki wojowniczy [po urlopie?]!

        Mszyce dwu - trzydomowe to standard.
        Pisząc o ich wyspecjalizowaniu mówię, że tak łatwo z jednej na
        DOWOLNĄ inną roślinę się nie przenoszą.

        Sam też ich nie zwalczam - jeśli już, to tylko jeśli ich ilość
        powoduje zamieranie upraw przeznaczonych do konsumpcji.

        À propos konsumpcji.
        Dzieckiem będąc Mamie swej opowiedziałem, że w zupie na siekanym
        koperku pływają mszyce...
        Mama już tę zupę zjadła wcześniej.
        Na przyszłośc dostałem zakaz opowiadania, co w zupie pływa.

        Mama była "nadwzrokowcem"...
        A Pan Jerzy okulary nosi?


        Smacznego miłośnikom koperkowej...
Pełna wersja