ela282
02.08.08, 18:41
Witam wszystkich. Mam pewien problem, ale nie wiem czy trafiłam pod
właściwy adres. Może jednak ktoś mi trochę doradzi. Po teściach
zostało nam kawałek pola, niecały hektar. Jak tylko sięgnę pamięcią
zawsze było to obsiane żytem. Pole jest wąskie i bez dojazdu.
Problem w tym, że do takiego kawałka trzeba dopłacać a to z powodu
braku swoich maszyn. Za wszystkie czynności trzeba płacić. Trudno
jednak kupować sprzęt dla takiej ilości ziemi. Co można uprawiać
zamiast żyta, żeby koszty były mniejsze niż teraz? Gleba to klasa IV
i kawałek III. W moim rejonie rzadko pada. Pada jak są żniwa:) Za
poradę będę bardzo wdzięczna. Proszę się na mnie nie gniewać, że
weszłam do cudzego ogródka:)