maxima2
10.08.08, 10:45
Witam.
Może ktoś z Was ma podobny problem?
Nasz klon czerwony, posadzony zeszłego roku, przetrwał pięknie żimę,
wiosnę i od pewnego czasu zaczął usychać :( Nie ma żadnych robaków,
tudzież innych pasożytów. Widoczne są pojedyńcze, w miarę zdrowe
liście, co może świadczyć, że uda się go jeszcze reanimować.
Klon był podlewany przez całe lato podobnie, jak pozostałe rośliny w
ogrodzie.
W ogrodnictwie uzyskałam odpowiedź, że też mają problemy ale nie
wiedzą, co im mogło zaszkodzić..? Jeśli ktoś z Was ma jakiś pomysł-
bardzo proszę o radę:)