wkrasnicki Re: Wasze doświadczenia z zakupu roslin w superma 08.10.03, 12:36 Jeśli chodzi o cebule to nie mam zastrzeżeń. Drzewka też się przyjęły. Gorzej z krzewami. U mnie np. schną berberysy, choć te z ogrodniczego i zza plota czyli od sąsiadów rosną jak trzeba. No, ale może po prostu miałem pecha i trafilem kiepską partię, choć cena na to nie wskazywała. Odpowiedz Link Zgłoś
evcik1 Re: Wasze doświadczenia z zakupu roslin w superma 08.10.03, 21:33 ja też jestem ciekawa co myslicie o kwatach kupowanych w supermarketach? a może ktoś podpowie gdzie najlepiej je kupować ? Odpowiedz Link Zgłoś
ibirka Re: Wasze doświadczenia z zakupu roslin w superma 10.10.03, 14:04 Oj moje supermarketowe też zdychały strasznie. Natomiast te, które kupiłam na targu w Piasecznie (wtorek i piątek od szóstej do 12) rosły pięknie i do tego były od 2 do 5 razy tańsze, był większy wybór. Warzywa też tam kupuję. Myślę, że w każdym małym miasteczku pod Warszawą jest taki targ Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pauli7 Re: Wasze doświadczenia z zakupu roslin w superma 09.10.03, 21:26 Ja dodam swoje trzy grosze: zakupow w supermarkecie nie odradzam, cebulki rzeczywiscie zazwyczaj sa OK, ale: trzeba zawsze i koniecznie dobrze rosliny obejrzec. W supermarketach nie bardzo dbaja o te rosliny i sa w roznym stanie- czesto porazone jakims grzybem albo z jakimis szkodnikami. Oczywiscie nie zawsze da sie wszystko dostrzec, ale trzeba byc wyczulonym. A o rade zazwyczaj nie ma tam kogo poprosic, bo pracownicy nie maja o niczym pojecia (zazwyczaj) a przeciez nie kazdy musi sie akutar na chorobach znac... Dlatego przy wiekszych zakupach radze wziac ze sobo kogos, kto pomoze wybrac, albo udac sie do sklepu ogrodniczego. Zgodnie z moim ostatnim zestawieniem cenowym w supermarketach jest drozej (z zestawienie robilam sobie solidne, bo sama prowadze sklep ogrodniczy i musze wiedziec, jak jest u konkurencji:) ). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
smootek Re: Wasze doświadczenia z zakupu roslin w superma 10.10.03, 10:00 Piękna sosna górska. Duża. Naprawdę. Do tego tania! Po wyjęciu z doniczki zamiast bryły korzeniowej - smętne kikuty korzeni owinięte szmata. Takie morderstwo. Oczywiście nie udało się jej pomóc. Gdzie tak było? Castorama... Odpowiedz Link Zgłoś