dalie bez karpy - co zimą?

11.09.08, 12:15
Witam!.
Wiosna kupiłam sadzonki dalii ze zwykłym korzeniem. Ładnie się rozrosły (to
jakies małe odmiany - ok 20-30 cm) i wciąż kwitną w różnych kolorach.
Zastanawiam się co z nimi zrobic zimą. Karpy się wykopuje i przechowuje - to
wiem... A takie odmiany korzeniowe? Czy one w ogole sa wieloletnie?
A może korzenie maja młodziutkie roslinki a potem z nich karpy wyrastają?
Prosze o radę...
Co z nimi zrobić
    • malaugena Re: dalie bez karpy - co zimą? 11.09.08, 12:52
      wiosną kupisz nowe.
      • pia.ed Dalie z cebulka ... 12.09.08, 02:32
        Rosna bez wykopywania od kilku lat, ale teraz chcialabym je
        przesadzic w inne miejsce.
        Czy przesadzic teraz cale rosliny (wlasnie koncza kwitnienie)
        z duza gruda ziemi,
        czy potem same cebulki i w takim razie kiedy?
      • iksigrekzet111 Re: dalie bez karpy - co zimą? 12.09.08, 10:01
        Malaugena! Dzięki za udział w temacie, ale chyba nie zrozumiałaś pytania.
        Wiem kiedy się kupuje kwiaty....
        Prosiłam o poradę co zrobić na zimę z kwiatami które mam już w ogrodzie
        pozdr
        • leeliana Re: dalie bez karpy - co zimą? 12.09.08, 15:56
          Moje dalie karłowe rosną i zimują jak te duże. Ale mają normalne, choć małe,
          karpy (nawiasem mówiąc, karpa to też korzeń :-))
          • leeliana Re: dalie bez karpy - co zimą? 12.09.08, 15:59
            I jeszcze - jeśli to są dalie jednoroczne, to dobrze prawi malaguena, trzeba na
            każdy sezon nowe wysiewać albo kupić nową rozsadę.
    • madissa Re: Ja też proszę o instrukcje w sprawie dalii 19.09.08, 22:22
      Mój śp. dziadek, z tego co pamiętam, uprawiał przepiękne, olbrzymie, różnokolorowe dalie. Ale przed zimą co roku bulwy czy też karpy (nie znałam tego słowa do dzisiaj!)wykopywał i przechowywał w chłodnej, przewiewnej piwnicy.

      W tym roku pierwszy raz też sobie zafundowałam dalie (wieloroczne), więc dołączam się do prośby o krótki instruktaż: kiedy wykopać, jak przechowywać i kiedy wysadzić. Na razie, wciąż kwitną!
      • malaugena Re: Ja też proszę o instrukcje w sprawie dalii 20.09.08, 08:18
        pierwszy przymrozek zważy je. wówczas ostrożnie wykopać. "łęty"
        przyciąć na 10cm, pozostawic w szopie, aby obeschły. zapakować w
        kartony przesypując torfem lub trocinami i tak niech sobie czekają
        wiosny w chłodnym, ale nie mrożnym pomieszczeniu.ja wysadzam w grunt
        tak jak pomiodory tj. po 20 maja.można też uprtawiać je w donicach
        min. 10 l poj.wowczas wysadzamy wczesniej, jeżeli mamy odpowiednie
        pomieszczenie/widne i ciepławe/ - kwitna równie dobrze.
        • dar61 Re: uroczne oczy forumowe. Przyjazne! 20.09.08, 09:22
          Ważenie bez wykopywania?
          Trochę trudne będzie;)

          Jak zawsze warto czytać Pań opowieści o kwiatach!
          Nawet nie wiedziałżech, że są dalie 1-roczniaki...

          A miał ja wieloroczniaki, kilka zim ryzykował z kilkoma kępkami BEZ
          wykopywania.
          Zimy inne są niż za Dziadów bywały. I za Bab.
          Experimentum positivum było.
          Koń przeżył.

          ...
          A co tam!
          Raz kozie trawa:

          Koń pżerzył...
          • leeliana Wraże wrażenie ważenia zwarzonych dalii ;-) 20.09.08, 10:34
            Dalie ścinam jakoś 15 cm od ziemi, ale przez przymrozkami, kiedy robi się na
            tyle chłodno, że przestają zakwitać nowe kwiaty. W innym wątku pytałam już, czy
            lubicie takie zmarznięte i oślizłe zbierać, ja nie :-) Potem wykopuję karpy, a
            wielkie zaiste są (pomoc ramienia męskiego pożądana). Taszczę te karpiszcza
            wespół wzespół z męską pomocą do szopki, aby nieco przeschły. Nie ma mowy, żeby
            je oczyścić z ziemi, tak są nią oblepione. Potem następuje moment pakowania do
            różnych oznaczonych i opisanych koszyków i pojemników, żeby kolory na wiosnę
            zidentyfikować. I tak ZAWSZE się pomieszają :-) Próbowałam nawet wtykać
            oznaczenia w karpy, na nic. Jakimś cudem wyrastają w takiej kombinacji
            kolorystycznej, jaką same uznają za odpowiednią na dany sezon. Kosze i koszyki
            lądują w specpiwniczce i tyle tej przyjemności jesienią. Niczym ich nie
            przesypuję, ziemia chyba spełnia rolę odsysacza wilgoci. Wiosną, ponieważ karpy
            są wielce rozrośnięte, a dzielenie ich doprowadziłoby do zadaliowania całego
            ogrodu, wysadzam je nie do donic, ale bezpośrednio do gruntu, w dołki zasilone
            kompostem, UWAGA - PRZED magicznymi zimnymi ogrodnikami, ale tak, aby pędy
            wzeszły już PO owych ogrodnikach. Wypada to jakoś na przełomie kwietnia i maja,
            w sam raz w moją rocznicę ślubu :-)Jeśli jakieś zbyt energiczne wyłażą wyjątkowo
            szybko, a zimna się noc zapowiada, okrywam je czapeczkami zrobionymi z kilku
            warstw gazet. Zasilam je kompostem i jakimś NPK dowolnym, byle nie za dużo,
            często podlewam, Ot i cała (?) prawda o daliach :-)
            • madissa Re: Wraże wrażenie ważenia zwarzonych dalii ;-) 25.09.08, 16:08
              dzięki :)

              Mam już łopatę. Nie mam suchej szopy, ale miły znajomy użyczy mi kawałek swojej.
              Na razie dalie wciąż kwitną jak szalone, bo je trochę za późno wysadziłam. Mam
              też nadzieję, że do przymrozków jeszcze daleko ...
Pełna wersja