kot_behemot8 Re: Barwinek? 29.09.08, 11:18 ap77 napisała: > sciac na jesien? Nie ścinać. (Na marginesie - po co miałby być ścinany?) Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Barwinek? 29.09.08, 11:34 Barwinek dobrze jest przyciąć wczesną wiosną, wtedy wypuszcza dużo nowych pędów i ładnie kwitnie. Oczywiście można też puścić go "na dziko", zależy o jaki efekt chodzi. No i ile miejsca ma zająć, bo jeżeli nie za duży kawałek ziemi, to lepiej niech nie rosną mu za długie pędy. Ale generalnie barwinek sadzi się po to, żeby mieć spokój. A już ścinanie jesienią pędów roślin zimozielonych nie ma najmniejszego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: Barwinek? 03.10.08, 13:56 "Barwinek sadzi sie po to by miec spokoj"? Aja wlasnie spedzilam pol dnia rwac pazurami te cholere (Vinca major), ktora byla modna w tym kraju lat temu 30-35 (razem z zimozielonym dziurawcem, opuncja, ligustrem) a teraz trudno ja w ogrodzie wyplenic. Zwlaszcza gdy sasiedzi nie wspolpracuja. cd nastapi jutro. ps wobec laciatej, zdecydowanie mniej agresywnej i bardziej dekoracyjnej wersji Vm stosuje selektywne prawo laski. Odpowiedz Link Zgłoś
kot_behemot8 Re: Barwinek? 04.10.08, 10:33 Barwinek wiekszy to faktycznie agresywne paskudztwo, i to nawet ten łaciaty. Podobno ma łatwo przemarzać - niestety u mnie jakoś przemarznąćnie chce, przezył nawet ostre zimy 7-8 lat temu... B.mniejszy czyli vinca minor jest zdecydowanie popularniejszy w ogrodach i myslę, że dyskutujący mówiąc "barwinek" myslą właśnie o nim. Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Barwinek? 03.10.08, 18:08 horpyna4 napisała: > Barwinek dobrze jest przyciąć wczesną wiosną, wtedy wypuszcza dużo > nowych pędów i ładnie kwitnie. Dzieki, nie wiedziałem; ile trzeba przyciąć zeby sie ładnie rozłaził pod drzewami? Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Barwinek? 03.10.08, 18:25 Rozłazić się to on i tak będzie, ale przycięcie zagęści go. Trzeba ciąć wtedy, jak zamierza ruszyć na wiosnę - zależy to od roku, wiadomo, że wiosna nie przychodzi do nas w stałym terminie. Ciąć można dość krótko, tak, że początkowo będzie wręcz łysy. Ale błyskawicznie wtedy rusza z nasady każdej rośliny wiązka młodziutkich pędów z jasnozielonymi listeczkami i pąkami kwiatowymi. Odcięte pędy można ukorzenić w wodzie (pociąć na krótsze kawałki, żeby nie były za długie, tak na 3 - 4 pary liści) i powsadzać między te rosnące. Dodatkowo to go zagęści. Czyli przed cięciem należy zajrzeć mu pod stare liście, czy widać już zaczątki nowych pędów. Jeżeli nie, to poczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
gabula777 Re: Barwinek? 03.10.08, 19:08 Ja mam pod sosnami 'kożuch' barwinka grubości 30 cm.Sadziłam kępkami 30x30 i nic więcej nie robiłam.Jak był młody, to wyrastające rozłogi się ukorzeniały szybko pokrywając grunt.Teraz już nie mają jak się ukorzenić więc rosną miedzy pędami niejako w powietrzu i całość zagęszcza się tak mocno, że łatwo zgrabić z powierzchni opadające igły sosnowe, bo nie zdołają się zbyt szybko tam wbić. Odpowiedz Link Zgłoś
elzbietaxyz Re: Barwinek? 08.10.08, 15:07 Zmieniając temat. Nie mogę sie oprzeć żeby tego nie napisać: słodki dzieciak z tego Jacka juniora :) Odpowiedz Link Zgłoś