inguszetia_2006
23.10.08, 09:36
Witam,
Miałam mszycę na bluszczu to wytępiłam.
Całe lato walczyłam z zastępami czarnych potworów, a potem
przyszło "niewiadamo co" i zjada mi bluszcz. Też popsikałam, ale
bluszcz zdziesiątkowany. A bluszcz pnie się po murze, więc jest
rośliną strategiczną w moim ogrodzie.
Na liścich bluszczu pojawiły się takie małe, prawie niewidoczne
żółte i białe kropeczki. I bluszcz zaczął miejscami zasychać.I teraz
pytanie; czy to jest wciornastek?
I czy psiakać czymś, czy zdechnie na zimę.
Pytanie o tyle istotne, że w ogrodzie pojawiły się biedronki, więc
nie chce ich zdziesiątkować. Czy biedronki jedzą to wredne
stworzenie?
Może ktoś, by poratował, bo bluszcz mam dorodny i szkoda go jak
diabli. Dzięki;-)
Pzdr.
Inguszetia