kochajmy pająki!

IP: *.gazeta.pl 17.01.02, 08:54
Ekspert zachęcał, żeby pisać o wszystkim, co nas interesuje, więc piszę!
Mam nadzieję, że są tu miłośnicy pająków, a ci, co ich nie lubią, może zmienią
zdanie?

Na mojej działce, w starym sadzie stoi sobie drewniana wygódka (używana!). W
wygódce jak to w wygódce - mieszkają pająki. Jednego roku wprowadził się
krzyżak - prześliczny! Koloru kawy z mlekiem, z brązowymi i kremowymi wzorkami
na grzbiecie i łapkach. Był dorodny - razem z łapkami miał ze trzy centymetry.
Oczywiście każdy z domowników idąc do wygódki uważał, by nie zniszczyć jego
sieci. Wiosną leciało się sprawdzić, czy nasz pająk przetrwał zimę. A on
budował sobie swoją sieć w środku, aż raz "wyprowadził" się na zewnątrz i
rozpiął pajęczynę tuż nad drzwiami, tak, że wchodząc niszczyło się jego pracę.
My ją zrywaliśmy - on odbudowywał. Po dwóch dniach takiej szarpaniny pająk
przeniósł pajęczynę ciut wyżej - odtąd górna krawędź drzwi przechodziła PÓŁ
CENTYMETRA poniżej "liny nośnej".
Wpadliśmy w taki zachwyt, że odtąd z każdą złapaną muchą pędziło się do
wygódki, nakarmić naszego genialnego inżyniera na ośmiu łapach.
Niestety, od dwóch lat pająka już nie ma - coś go pewnie zjadło. Są inne, całe
stada, ale to już nie to...

KOCHAJMY PAJĄKI! Za elegancję, szyk, wdzięk, zdolności architektoniczno-
konstrukcyjne i niezmordowaną pracę "na polu tępienia much".
    • jerzy.wozniak Re: kochajmy pająki! 17.01.02, 09:44
      TAK! Pająki to moja pasja. To jakby świat zwierząt sam w sobie. Co tam rozpięte
      pajęczyny! Czy wiecie jakie metody łowów stosują pająki? Nawet gdybym rozpisał
      konkurs, jak pająk może łapać owady, nigdy nie wpadły by wam do głowy metody
      które stosują. Strzelają na ten przykład mini sieciami unieruchamiając zdobycz
      położoną kilka centymetrów od siebie! Żyją w wielkich stadach liczących
      kilkaset osobników, budujących ogromne sieci łowne, mało gdy jeden wpadnie w
      kłopoty reszta leci go ratować! Ale dla mnie najniezwyklejszym jest kreatura
      która siada wygodnie na pupce czyli odwłoku i na czterech przednich łapkach
      robi niewielka siatkę, tak jak babcie swetry. Następnie włazi na niewielkie
      drzewko lub trawkę i trzymając się tylnymi nogami nad ścieżka ktora maszeruja
      owady, trzyma siatkę w łapach. Jak coć biegnie owadzią dróżką, to ciach jak
      entomolog siatką i ma owada. Jest stosunkowo duży więc jego ofiara padają nie
      mróweczki lecz całkiem duże owady np. karaluchy. A czy wiecie, że największą
      sieć robi prządka? Ogromny pająk, ciało samicy ma ponad 10 cm długości! W jej
      sieci łapią się nawet niewielkie ptaki. Ha! i myślicie, że to wszystko co wam
      dziś napisze wasz grafoman o pająkach? O nie! Prządki były hodowane na
      plantacjach tak! A ich nić używana do wyrobu kamizelek kuloodpornych gdyż NIĆ
      pajęcza jest najmocniejszym tworzywem jakie znamy, jest ona kilkanaście razy
      mocniejsza od kewlaru i dlatego kamizelki mogły być niewyobrażalnie cienkie i
      nie do przebicia. Niestety uprawa pająków była zbyt kłopotliwa i obecnie
      naukowcy idą inna drogą. Poszukują metod sztucznego wytworzenia tej substancji.
      Właściwie jednej z kilku gdyż większość pająków za pomocą kądziołków przędnych
      tworzy co najmniej kilka rodzai przędzy, zależnie od celu w jakim ma być
      stosowana. Budowa chemiczną przędza jest podobna np. do nylonu, ale jej skład
      chemiczny jest niezwykle skomplikowany (pierwsze pajęczyny o których wiemy maja
      ponad 100 milionów lat) i jak na razie jej sztuczna produkcja jest niemożliwa.
      Jaką to włókno (pojedyncza nic jest kilkanaście razy cieńsza od włosa)ma
      wytrzymałość to wystarczy powiedzieć że linka spleciona z pajęczyny o grubości
      ołówka jest wystarczająco mocna, aby zatrzymać startujący samolot myśliwski!
      TAK to nie żaden bajer! Nić pajęcza ma jeszcze jedną niezwykłą właściwość,
      tężejąc w powietrzu polimeryzuje (czyli małe cząsteczki chemiczne tworzą pod
      wpływem jednego z gazów zawartych w powietrzu bardzo długie łańcuchy) tak, że
      poszczególne łańcuchy skręcają się tworząc spiralę. Powoduje to, że Nic pajęcza
      jest najbardziej rozciągliwym materiałem jaki znamy! Potrafi wydłużyć się
      kilkakrotnie i wrócić do pierwotnego stanu. Naukowcy zajmujący się otrzymaniem
      sztucznej nici pajęczej uważają, że byłby to jeden z najbardziej przełomowych
      wynalazków ludzkości, o niewyobrażalnie szerokim zastosowaniu! Zmienił by on
      nasze życie porównywalnie do zmian, jakie wprowadziła komputeryzacja!
      Jeśli do tego dodamy, że Pająki opiekują się potomstwem, niszczą ogromne ilości
      owadów, występują na całym świecie, wznoszą się na swych niciach na wysokość
      nawet ponad 10 kilometrów, odbywają skomplikowane tańce godowe, porozumiewają
      się wprawiając sieć w określone drgania i wiele wiele innych. To otrzymamy
      obraz wycinka naszego Świata który żyje obok nas i jest przez nas w ogóle
      niezauważony. I nie jest to jedyny świat o którym nie mamy najmniejszego
      pojęcia. A wiecie, co to są niesporczaki i dlaczego o nie pytam, a arachnea?
      Pozdrawiam,
      Jerzy Woźniak
      P.S. Błagam, zapytajcie coś o pajączki, te nasze pospolite. Będę miał mały
      oddech między trzykrotką a różanecznikiem!
      • Gość: Do Re: kochajmy pająki! IP: 157.25.178.* 17.01.02, 12:07
        Co za piekny pean ku czci pajaków! Wstyd sie przyznac, ale naleze do osób,
        które kazdego zwierza powyzej 6 nóg omijaja szerokim lukiem. A one wrecz
        przeciwnie, jakos ciagle sie na mnie natykaja. Mieszkam w starym domu, gdzie
        jest ich cala armia, róznych rozmiarów i o róznej fizjonomii, ale wszystkie
        przerazajace i okropne. Szczególnie, takie ogromne, czarne ¨tarantule¨, które
        mieszkaja w przewodach wentylacyjnych i zawsze z nienacka zjawiaja sie w
        lazience, albo w sypialni (brrr). One chyba nie robia sieci, bo nigdy nie
        widzialam. Maja dosc dluie odwloki i nogi, i sa bardzo silne - wie to mój pies,
        który przybiega mi na pomoc i je zjada, a one czesto sie wydostaja z jego pyska!
        Sa jeszcze takie malutkie, wiotkie o cieniutkich nózkach, ale nie kosarze. A w
        ogodzie mam krzyzaki i inne gatunki, których nie znam. Jesli moze Pan cos mi
        opowiedziec o tych domowych pajakach, bede wdzieczna. Moze jakos sie do nich
        przekonam, nie mówie ze polubie, ale moze nie beda juz mi sie wydawaly takie
        odrazajace.
        Pozdrawiam!
        • Gość: Hektor Re: kochajmy pająki! IP: *.gwarek.pl 17.01.02, 12:19

          Pajakow nie ma sie co bać , poniewaz maja one cos w rodzaju cieplowstrętu...
          wiec ludzkie cialo mijaja szerokim lukiem...
          • Gość: Katula Re: kochajmy pająki! IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.01.02, 21:50
            Gość portalu: Hektor napisał(a):

            >
            > Pajakow nie ma sie co bać , poniewaz maja one cos w rodzaju cieplowstrętu...
            > wiec ludzkie cialo mijaja szerokim lukiem...
            >
            No chyba, że się je przyciśnie
            Ja niestety do pajaków czuje duzy dystans
            Owszem wiele z nich bardzo mi się podoba, podziwiam je za kunszt architektoniczny, sposoby polowania i opieki nad potomstwem, a wolę abyśmy trzymali do siebie dystans.
            Tym, gdzie hodowałam jednego pająka Wam nie powiem, coby niedostać emailem skierowania do szpitala psychiatrycznego.

            Kochać nie będę, mogę dalej podziwiać

            Pozdrawiam
            Katula

            • Gość: Piasia Re: kochajmy pająki! IP: *.gazeta.pl 18.01.02, 06:21
              Ha!
              Panie Jerzy! w istocie piękny hymn o pająkach! A czyta się to z opadniętą
              szczęką i wytrzeszczonymi ślepiami. Trochę wiedziałam i o metodach polowania, i
              o pajęczynie ( o kamizelkach kuloodpornych czytałam), ale tym myśliwcem toś
              mnie Waść zastrzelił. Kumpel z pracy - wielbiciel wszystkiego co ma skrzydła
              (od wróbla do F-16) a także pająków - kiedy mu to powiedziałam (o pajęczynie i
              myśliwcu) to zrobił wielkie oczy: to ty o tym nie wiedziałaś???? Załącza
              pozdrowienia. :-)

              Droga Do! Te wiotkie, a nie kosarze, to pewnie będą kątniki. Jak się patrzy na
              nie z przodu, to przypominają logo McDonaldsa. No chyba, ze znów coś poplątałam.

              Miły Hektorze! Może pająki mają lekką awersję do ludzkiego ciała, ale czasem
              skracają sobie drogę przez nasze różne członki ;-). Wtedy najczęściej tracą
              życie....

              Katula!!! Błagam, napisz GDZIE hodowałaś pająka!!! Nikt Cię tu nie wyśmieje i
              nie zbeszta! to nie forum seksuologiczne, gdzie uczestnicy obrzucają się
              obelgami! To forum pozytywnie zakręconych, gdzie WSZYSCY mają kota na jakimś
              punkcie!

              I jeszcze raz - Jurek.
              Co to za pająk: nieduży (ok. 7 mm), jaskrawoseledynowy, chętnie mieszka na
              różach, bo go tam nie widać?
              I następny, mieszkaniec przede wszystkim porzeczek i agrestu: odwłok kuleczka
              średnicy od 3 do 5 mm, koloru kości słoniowej, beżowe, półprzezroczyste łapki.
              Mam tego tysiące. I dobrze!

              Pozdrawiam pająkofilów i pająkofobów.

              PS. niesporczaki - czy to nie te stworzonka,które żyją na dnie oceanów i
              ruszają się z prędkością centymetra na rok?
              Arachnea - łacińska nazwa pająków?(patrz piękny mit o Arachne, którą bogini...
              o matko, zapomniałam która bogini - Hera? - zamieniła w pająka, bo ta pokonała
              ją w zawodach na najpiekniejszą koronkę)
              • jerzy.wozniak Re: kochajmy pająki! 18.01.02, 19:58
                Ten co mieszka w różach to kwietnik, właściwie jeden z gatunków kwietników
                należących do rodzaju ukośnik (nazwa od sposobu poruszania się). Są to pająki
                polujące z zasadzki na owady odwiedzające kwiaty. Ponieważ większość upodobniła
                się kolorystycznie do wnętrza kwiatu , poszczególne gatunki tych pająków
                zamieszkują sobie właściwe rośliny. Mogą też zmieniać ubarwienie ciała
                dostosowując się do barwy wnętrza kwiatu. Maja najsilniejszy jad ze wszystkich
                naszych pająków, zabija on w kilka sekund pszczołę. Ale, jak większość naszych
                pająków ich szczękoczułki są zbyt słabe, aby przebić skórę człowieka. Co do
                drugiego, Ci nie powiem, pająki rozpoznajemy po kształcie ciała, oraz po
                sposobie poruszania się. Kolory nie maja większego znaczenia gdyż jak pisałem
                wiele gatunków ma zdolność częściowej zmiany ubarwienia. Szkoda, że nie mogę
                ciągle wstawiać zdjęć i rysunków bo narysował bym wam najcharakterystyczniejsze
                sylwetki poszczególnych rodzajów pająków występujących w Polsce. Jest ich co
                prawda bez liku, i na jednym metrze kwadratowym łąki może żyć nawet
                kilkadziesiąt osobników, ale każdy rodzaj ma swe charakterystyczne kształty po
                których łatwo je odróżnić
                Co do zagadki to nie i nie z tym że w drugiej zrobiłem literówkę ma być
                archanea.
                Pozdrowienia, A jutro cos o Ero – No kto wie co to jest i dlaczego właśnie o
                tej kreaturze chcę pisać???
                Jerzy Woźniak
                Jak chcecie dowiedzieć jak się nazywa się dany pająk, po prostu spójrzcie nań z
                góry i zwróćcie uwagę jak się porusza, oraz gdzie go spotkaliście- będzie mi
                łatwiej podać prawidłową nazwę.
                • Gość: Dana Re: Dzięki! Panie Jerzy IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.02, 20:41
                  Panie Jerzy!
                  To, co napisał Pan o pająkach, to poemat. Mieszkam w starym drewnianym, 109 lat
                  liczącym sobie domu. Jest, co nieco unowocześniony, ale nie aż tak żeby
                  wyprowadziły się z niego różne żyjątka -między innymi pająki. Bywają różne: na
                  cienkich, długich nogach, czarne, brązowe, małe i duże. Nie mogę pochwalić się
                  miłością do nich, ale je szanuję i staram się wynieść je na wolność (przed
                  dom), jeśli to tylko możliwe. Czasem ratuję biedaka, który wpadnie do wanny
                  przed utopieniem. Jedno jest pewne. Po Pana wypowiedziach posiedzę trochę nad
                  książką, aby czegoś więcej się dowiedzieć o życiu i zwyczajach tych dziwnych
                  stworzeń.
                  Pozdrawiam serdecznie. Dana.
                  • Gość: Katula Re: Poznajmy pająki IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.01.02, 23:50
                    Witam
                    Podzielam zdanie Danki, że warto w temacie pająków poczytać troszku, żeby wiedzieć więcej.

                    Wstyd się przyznać, ale ja dopiero wczoraj odkryłam, że pająki to nie owady (poważnie).

                    Panie Jurku, mnie się zawsze wydawało, że te biało kremowe od Piasi z pożeczek i agrestu to też są kwietniki.

                    Piasiu tak apropo mojej hodowli, to powiem tylko, że pająk został wyznaczony do pełnienia jednej bardzo pożytecznej funkcji, z której wywiązał się znakomicie.

                    Niestey ze starości zszedł z tego świata.

                    Panie Jurku ile żyją pająki. Już słuszę jak Pan zgrzyta zębami, bo pająków jest pewnie parę gatunków, więc uściślę, te nasze najpopularniejsze, krzyżaki, kwietniki i te co najbardziej lubią mieszkanka.

                    Pozdrawiam
                    Katula
      • Gość: XXL Re: kochajmy pająki! IP: *.echostar.pl 18.01.02, 20:00
        Ach, ja to miałem pewnego roku fajną przygodę.
        W święta jak zwykle postawiłem w domu choinkę ( oczywiście
        naturalną ). Po paru dniach pewnie na skutek ciepła
        "wyroiły" się malutkie pajączki. Setki jeśli nie tysiące.
        Rozeszło się to bractwo po całym pokoju, najwięcej na suficie,
        firanach i meblach.
        Dzieciaki w płacz, chciały wiać z domu !!
        A mi nie pozostało nic innego jak w świąteczny dzień uruchomić
        odkurzacz i pracowicie "polować" na nowych niespodziewanych lokatorów......
        • Gość: piasia Re: kochajmy pająki! IP: *.gazeta.pl 21.01.02, 08:27
          XXL!!! Ty morderco!!! Napisz chociaż, że zrobiłeś to z ciężkim sercem... ;-)

          Katuleńko! Mogę się domyślać, że pająk miał zlikwidować szkodniki które zalęgły
          się w szafie/słoiku z mąką/w lodówce/za kaloryferem/w samochodzie. Napisz,
          proszę!

          Ekspercie!
          Sprawdziłam niesporczaki: grupa bezkręgowców uważana za podtyp stawonogów lub
          odrębny typ. Są formami bardzo drobnymi – największe dochodzą do 1,2 mm
          długości. Zadziwiają swoją wytrzymałością utrzymania życia. W okresie suszy
          otorbiają się tworząc cysty i w tym stanie mogą przetrwać do 6 lat. Wytrzymują
          temperaturę do +100oC i –272oC, wytrzymują przetrzymywanie w czystym wodorze,
          azocie, dwutlenku węgla i w siarkowodorze. Występują na całej kuli ziemskiej.

          Ale dlaczego niesporczaki w wątku pająków? Czyżby pająki były podobnie
          wytrzymałe?

          Co to jest archanea???? W internecie nie ma!
          • jerzy.wozniak Re: kochajmy pająki! 22.01.02, 10:58
            Tak jak myślałem, odpowiedź z Internetu jest tak samo aktualna, jak wystawa o
            dinozaurach w Pałacu Kultury i Nauki firmowana przez PAN. Może rozwinę ten
            skrót Polska Akademia Nauk. Prezentowany tam poziom wiedzy o dinozaurach jest
            nieaktualny od 40 lat lub więcej. To samo z niesporczakami.

            Może najpierw, dlaczego w wątku o pająkach – tylko dlatego, aby zaprezentować
            świat obok nas o którym nawet niesiemy skąd się wziął. Jest tak samo niezbadany
            i pełen tajemnic jak pająki, które tłuczemy szczotką nie zastanawiając się że
            może właśnie ubijamy przedstawiciela nieznanego gatunku (w Polsce opisano około
            650 gatunków pająków).

            Niesporczaki to niewielkie zwierzęta których naukowcy - systematycy do dziś nie
            mogą nigdzie wcisnąć. Są niepodobne do żadnej z grup zwierząt i podobnie jak
            grzyby i właśnie archea, prawdopodobnie zostaną wydzielone jako oddzielna grupa
            zwierząt. Ich kod genetyczny jest bardzo stary, stad mniemanie że pojawiły się
            bardzo, bardzo dawno. Od innych zwierząt różnią się wieloma cechami budowy
            wykazując z jednej strony bardzo zaawansowana budowę z drugiej uproszczenia
            wynikające z niewielkich wymiarów ciała wynoszących około 1,2 mm.
            Archea to odkryte stosunkowo niedawno bakterie?? Lub coś do nich podobnego.
            Odkryto je przypadkiem w Parku Yellowstone, w gorących jeziorkach –100c – ale
            nie wody tylko mieszaniny kwasów i innych zabójczych związków chemicznych.
            Naukowcy czknęli, bo to tak jakby ktoś znalazł żywe stworzenia w kwasie
            akumulatorowym. Ponieważ takie środowisko panowało na ziemi przed około 4
            miliardami lat, są to jedyne jak do tej pory formy życia które mogły żyć i
            rozmnażać się na naszej dopiero co powstałej planecie. I tak by pewnie
            pozostało gdyby uczeni nie dostali do ręki najnowszych osiągnięć techniki i nie
            zeszli na 4000 i więcej metrów w głąb morza. Odkryto tam tak zwane czarne
            dymarki – kominy z których buchają kłęby gorących gazów podgrzewający wodę do
            ponad 250 stopni. Wokół tych podwodnych kominów wre życie, o jakim nikomu się
            nie śniło! Dlaczego? – okazało się że nawet w takich ekstremalnych warunkach (
            woda na tej głębokości ma około 4C i stopniowo przechodzi do około 150C) mogą
            tworzyć się łańcuchy pokarmowe dające możliwości rozwoju nie tylko bakteriom,
            ale również krabom itp. o niewyobrażalnym na tej głębokości zagęszczeniu
            osobników. Jakie było zdziwienie facetów od badania życia, gdy stwierdzili że w
            środku kominów żyje również archea!. Ale naprawdę kopa dostali dopiero wtedy,
            gdy z odwiertów w poszukiwaniu ropy z wielkich głębokości (w skałach)
            stwierdzili również występowanie tego organizmu! Na dodatek w tym samym mniej
            więcej czasie stwierdzono że te organizmy w procesie oddychania nie używają
            tlenu ale np. żelaza i innych pierwiastków!.
            A dlaczego wymieniłem je razem – bo to jedyne odkryte organizmy, dla
            których podroż w meteorach to żaden problem! Mogą bowiem przetrwać lot
            kosmiczny i zasiedlać nowe planety. Żyją one obok nas, a my nawet nie zdajemy
            sobie sprawy z ich obecności. Czy to nie daje nic do myślenia??? I czy to nie
            dobry powód aby o nich napisać?
            Jurek
            • Gość: piasia Re: kochajmy pająki! IP: *.gazeta.pl 22.01.02, 11:19
              buuu...
              mogłam sobie szukać "archanea" skoro chodziło o "archea"!
              Brrr.... te maleństwa mogą nas nauczyć pokory i odowodnić, że my, władcy tego
              świata, jesteśmy tak w istocie marnym prochem, który ma takie wysokie wymagania
              co do temperatury, cisnienia, składu powietrza, rodzaju pożywienia itp., że az
              wstyd.

              Ale i tak wolę pająki! :-)
              Mam kolejny okaz do rozpoznania: żyje na ziemi, i jest dokładnie w jej kolorze.
              Trudno go zauważyć, dopóki się nie ruszy. A rusza się podczas pielenia,
              podlewania i w ogóle wszystkich robót ziemnych. Późnym latem i wczesną jesienią
              samice noszą za odwłokiem białokremowy kokon z jajami. Co to za obywatel?




              • jerzy.wozniak Re: kochajmy pająki! 22.01.02, 18:36
                To pająk z rodziny pogońcowatych, do których należy 2300 gatunków pająków . W
                Polsce naliczono ich ponad 60, najczęściej spotykane gatunki to wilkosz,
                którego chyba Pani widziała , czy pirata który często biega po powierzchni wody
                (ale to nie Nartnik!). Samice opiekują się potomstwem, które przez długi czas
                jeździ na jej grzebiecie!. Mama dzieli się tez z nimi upolowaną zdobyczą. Nawet
                gdy podrosną czasem korzystają z matczynej opieki i włażą na jej grzbiet, gdy
                pojawi się jakieś niebezpieczeństwo. Dokładniej opowiem, gdy się dowiem od Pni
                czy miał na odwłoku dwa jasne paski czy nie?
                Pozdrowienia,
                Jerzy Woźniak
              • jerzy.wozniak Re: kochajmy pająki! 22.01.02, 18:37
                Gość portalu: piasia napisał(a):

                > buuu...
                > mogłam sobie szukać "archanea" skoro chodziło o "archea"! HA HA WIEDZIAŁEM, że
                w robocie będzie Internet! i dlatego bylo male utrudnienie!
                > Brrr.... te maleństwa mogą nas nauczyć pokory i odowodnić, że my, władcy tego
                > świata, jesteśmy tak w istocie marnym prochem, który ma takie wysokie wymagania
                >
                > co do temperatury, cisnienia, składu powietrza, rodzaju pożywienia itp., że az
                > wstyd.
                >
                > Ale i tak wolę pająki! :-)
                > Mam kolejny okaz do rozpoznania: żyje na ziemi, i jest dokładnie w jej kolorze.
                >
                > Trudno go zauważyć, dopóki się nie ruszy. A rusza się podczas pielenia,
                > podlewania i w ogóle wszystkich robót ziemnych. Późnym latem i wczesną jesienią
                >
                > samice noszą za odwłokiem białokremowy kokon z jajami. Co to za obywatel?
                >
                >
                >
                >

    • Gość: Katula Re: kochajmy pająki! IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.01.02, 20:28
      JESTEM POD OGROMNYM WRAŻENIEM PANIE JERZY - SPRAWA DOTYCZY ARCHEA
      • Gość: Katula Kochajmy pająki IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.01.02, 20:43
        Oczywiście jak często zamieszałam i poprzednia wiadomość jest wysoce niekompletna...

        Mój pająk był odpowiedzialny za ochronę szafy przed molami - zdał na szóstkę
        Kiedyś zapytałam Jurka ile rzyją domowe pająki, ale chyba w natłotku pytań nie zauważył. Mój w tej szafie mieszkał ze 2 lata.

        A teraz tak całkiem napoważnie, choć zabrzmi jak fantasy
        Mój respekt, dystans, strach do owadów, pająków i innych tego typu stworzonek biorą się stąd, że bardzo mi się nie podoba, że tak łatwo łapiemy za łapki, szczotki, odkurzacze czy też spraje owadobójcze.
        Może to jest chore, ale ja sobie wyobrażam, co by było, gdyby nagle te wszystkie maluchy, uważane przez nas za intruzy, stały się większe.
        I te ekstremalne warunki, w których są w stanie żyć
        I te genialne umiejętności
        I to piękno, które częstokroć sobą prezentują.

        To jest mój dylemat - karaluchów, mrówek faraona w kuchni nie chcę, komarów w nadmiarze w ogrodzie też nie, szerszeni na strychu - absolutnie, szarńczy na polach, białych robaczków w malinach...
        • Gość: piasia Re: Kochajmy pająki IP: *.gazeta.pl 23.01.02, 06:42
          Gość portalu: Katula napisał(a):

          > Oczywiście jak często zamieszałam i poprzednia wiadomość jest wysoce niekomplet
          > na...
          >
          > Mój pająk był odpowiedzialny za ochronę szafy przed molami - zdał na szóstkę

          no i gratulacje! Zarówno dla pająka, (za całokształt) jak i dla Ciebie, że
          zamiast wrzucac do szafy trującą naftalinę wykorzystałaś metodę ekologiczną! I
          pająk syty, i ciuchy całe...
          Jak go zachęciłaś, żeby tam siedział??? Podziel się doświadczeniem, prawie każdy
          ma mole w szafie.

          > Może to jest chore, ale ja sobie wyobrażam, co by było, gdyby nagle te wszystki
          > e maluchy, uważane przez nas za intruzy, stały się większe.
          > I te ekstremalne warunki, w których są w stanie żyć
          > I te genialne umiejętności
          > I to piękno, które częstokroć sobą prezentują.

          Czasem w prasie pojawiają się zdjęcia tych maluchów - jak wyglądają pod
          mikroskopem - ZGROZA!!!! Potwory! Dobrze, że są takie małe, bo sam widok
          metrowego pająka albo kleszcza czy też metrowego skorka chyba by mnie
          wyeliminował ze świata żyjących...


          > To jest mój dylemat - karaluchów, mrówek faraona w kuchni nie chcę, komarów w n
          > admiarze w ogrodzie też nie, szerszeni na strychu - absolutnie, szarńczy na pol
          > ach, białych robaczków w malinach...

          Ale zielonego pasikonika na drzewie, biedroneczkę na kwiatku czy motylka - to
          owszem.... :-)

          Panie Jurku! Te biegające pogońcowate są jednolicie szaro-bure, bez żadnych
          pasków. Czy nazwa sugeruje, że gonią swoją zdobycz? Wilkosz - obyczaje łowieckie
          jak wilk? Pirat - to samo! Czynna napaść na wodach międzynarodowych? Kapitalne
          nazwy! Widać, że nadawał je ktoś z wyobraźnią i poczuciem humoru. Ktoś kto po
          prostu kochal pająki.
        • jerzy.wozniak Re: Kochajmy pająki 23.01.02, 11:00
          Katula tu przyznaję ci racje, w latach siedemdziesiątych miałem zlecenie
          wykonania zdjęć niewielkich pająków zwanych skakunami. Wówczas po raz pierwszy
          miałem w ręku nasadki, pierścienie i obiektywy makro. Jejku ! co za wrażenie!!
          Gdyby skakun byl wielkości kota to ludzie tratowali by się ze strachu!
          Wiele lat później poszedłem w Niemczech do sklepu ze zwierzątkami, zobaczyć co
          tam mają. Moja uwagę zwrócił ogromny ptasznik, szary, z różowo zielono
          metalicznym odwłokiem. Piękny. Gdy zacząłem pytać o cenę Pani wypuściła go na
          ladę. I co! Gdy zbliżyłem się, aby go obejrzeć lekko kucnął na czterech nogach,
          dwie wywali do przodu i patrzył ! Rany patrzy na mnie swymi czarnymi jak
          paciorki oczkami przeróżnej wielkości. Odskoczyłem z przerażenia. Wtedy Pani
          powiedziała „och! niech się pan nie boi to łagodne stworzenie” i pozwoliła mu
          chodzić po jej rękach. Niesamowite! Marzę aby były pająki wielkości kota, wtedy
          zobaczylibyście to czego nigdy nie widać, włoski, przedziwne stawy, ogromne
          aparaty gębowe przy którym monstrum z Predatora może opowiadać bajki na
          dobranoc. To jest łowca! Daleko tym z SF do niego.
          Jurek
    • jerzy.wozniak Re: kochajmy pająki! 30.01.02, 08:36

      Korzystając z chwili czasu napiszę coś miłośnikom pająków.
      Otóż obiecałem wam przedstawić bardzo oryginalnego pająka, nie ma on co prawda
      rewelacyjnego wyglądu, ale niezwykłe metody łowów. Mianowicie poluje on na inne
      pająki i jest jednym z nielicznych przykładów w świecie zwierząt, gdy
      drapieżnik, aby dopaść ofiarę, wykorzystuje jej seksualne emocje - prościej
      mówiąc napalenie na płeć przeciwną.
      U pająków samiec nie może wejść na siec samicy i krzyknąć - I love you,
      gdyż został by w okamgnieniu pożarty. Samice nielicznych gatunków pająków
      tolerują samce na swej sieci, a tak płeć przeciwna jest takim samym łupem jak
      każde inne stworzenie. Samiec, więc aby dostać się do samicy musi powiedzieć
      je, że to on i że ma „pciowe” zamiary. Robi to wprawiając jej sieć w drgania o
      odpowiedniej częstotliwości. Zależnie od kondycji szarpidruta, samicy albo
      przypadną drgania do gustu albo nie. Jeśli drgania sieci przypadną wybrance do
      gustu wychodzi z ukrycia i odpowiednimi ruchami odnóży przywołuje swego macho.
      (pająki nie budujące sieci, mają skomplikowane tańce godowe, gdzie samiec
      znacznie wcześniej zaczyna demonstrować, zwykle większej samicy określone
      pozycje przednich odnóży, oznaczające nie zabijaj chcę miłości).

      Otóż te skomplikowaną grę miłosną wykorzystuje występujący w Polsce pająk ero.
      Uczy się on gry na sieci „podsłuchując” samce innych gatunków i wykorzystuje to
      do pożarcia uległej i napalonej samicy. Ponieważ jest nieco większy niż
      gatunki, na które poluje jego szarpanina jest znacznie bardziej namiętna i
      samice wola jego grę, co kończy się dla nich fatalnie. Na dodatek konkurenci
      jeśli nawet się pojawią zmykają gdzie pieprz rośnie nie tyle przerażeni jego
      widokiem co drganiami sieci, odbieranymi przez nie jak gra samca z którym nie
      warto zaczynać. Biedna samica zaś zamiast namiętnego macho spotyka
      przebiegłego i na dodatek większego drapieżnika.
      Czego to przyroda nie wymyśli - a powiadają że człowiek jest jej panem Ha, ha.
      Do następnego spotkania z pająkami (jeśli oczywiście chcecie!)
      Jurek
      Czy wiecie, że w każdym waszym ogrodzie występuje co najmniej 50 gatunków
      pająków, nie sztuk gatunków!

    • dora.a Re: kochajmy pająki! 30.01.02, 15:47
      Panie Jerzy,
      Bardzo prosze o podpowiedz, co to za wielkie, czarne pajaki, które chyba nie
      robia sieci a mieszkaja w domu, np. w przewodach kanalizacyjnych. Jak sie
      czegos o nich nie dowiem, nie ma szans, zebym je polubila, bo sa naprawde
      ochydne, brrrr! To dla mnie bardzo wazne, bo staram sie wyzwolic z arachnofobii.
      • piasia Re: kochajmy pająki! 31.01.02, 08:38
        co za wyrachowanie! Czapki z głów przed Ero! Nieprawdopodobne.... Kalibabka
        mógłby się uczyć!

        A ja kiedyś czytałam o pająku (niestety nie pamiętam, o jakiego chodziło),
        który wybiera się w zaloty z prezentem!!! Z jakąś muchą albo innym "latawcem"
        owiniętym w pajęczynę. Podsuwa to pajęczycy, ona oczywiście rzuca się na
        prezent, jak to baba, a on w tym czasie robi swoje a potem zwiewa ile sił w
        łapach, bo panienka może poczuć nagły przypływ apetytu i sam prezent nie
        wystarczy.

        Mam pytanie - gdzie szukać topika? Wystarczy płytki stawek, czy musi być coś
        specjalnego? Widziałam tego pająka tylko w telewizji, i sporo o nim czytałam,
        ale na żywo, to jeszcze nie...
        • jerzy.wozniak Re: kochajmy pająki! 31.01.02, 16:12
          Piasiu
          Tak jak piszesz wcale to nie żaden prezent tylko sztuczka w celu odwrócenia
          uwagi, takie postępowanie jest częste nie tylko u pająków ale u wielu stworzeń
          żyjących samotnie. Wykorzystują one instynkt pobierania pokarmu, aby odwrócić
          uwagę od innych celów. Wiele pająków poluje na swe ofiary właśnie w ten sposób.
          Rekord jednak bije pewien gatunek ( nie żyje w Polsce) gdzie samiec wkłada do
          paszczy samicy swój odwłok, aby ta zajęta konsumpcja nie zauważyła prawdziwego
          celu wizyty. To się nazywa zakochać się na śmierć!
          Jurek
        • jerzy.wozniak Re: kochajmy pająki! 31.01.02, 16:15
          Topika obserwowałem wiele razy. Niestety tylko na Mazurach, w silnie
          zarośniętych i zabagnionych fragmentach jezior gdzie powierzchnia wody pokryta
          jest osoką. Wykorzystuje do tego dziecięcy peryskop – zabawkę który
          uszczelniłem silikonem i służy mi do obserwacji podwodnego świata bagien i
          innych miejsc o silnie zrośniętej powierzchni wody. Ostatni raz miałem tę
          przyjemność na jeziorze bez nazwy pomorzonym w pobliżu Szczytna. Jadąc od
          Jedwabna na Szczytno, jakieś kilka kilometrów przed Szczytnem jest pensjonat
          Krystyna, a po lewej stronie jezioro prawie dotykające drogi. W pensjonacie
          pożyczasz łódkę i płyniesz na drugi koniec jeziora. Wpada tam mała rzeczka, a
          całość na obszarze kilku arów jest przepięknym trzęsawiskiem. Tam zajdziesz
          topików jak lodu w zimie. Najlepsza pora to kwiecień-maj gdy roślinność nie
          jest jeszcze mocno rozwinięta.
          Powodzenia!
          Jurek
      • jerzy.wozniak Re: kochajmy pająki! 31.01.02, 16:10
        Nie czarny tylko brudno szary, tak naprawdę to ma nawet wzór na odwłoku, ale
        ponieważ żyje w ciemnych kątach zawsze jest w czymś utytłany. Pająk ten należy
        do rodziny lejkowcowatych i nazywa się kątnik. Jego charakterystyczne sieci
        rozpinane są w katach pomieszczeń takich jak strychy i piwnice. W rogi sieci
        znajduje się krotki lejek, w którym ukrywa się pająk. Sieci te pokrywają się
        szybko kurzem i na ogól są nie białe, lecz czarne od brudu. Jest to jeden z
        pożyteczniejszych pająków niszczących wiele uciążliwych stworzeń mieszkających
        w naszym otoczeniu.
        Ma dwie przykre nawyki, pierwszy to samce, które wałęsają się w poszukiwaniu
        samic i właśnie je widzimy najczęściej. Są wszędobylskie i włażą dosłownie
        wszędzie. Druga, to jest to jeden z nielicznych pająków, który jest w stanie
        przebić skórę człowieka, czyli ugryźć. Ugryzienie nie jest bolesne, kuda mu do
        ugryzienia pszczoły, ale zwykle kończy się znacznym obrzękiem gdyż żyjące w
        zakurzonych i brudnych pomieszczenia zwierzę wprowadza do rany wiele bakterii.
        ALE SPOKO! Pająki te nie ganiają za nami, nie skaczą z sufitu aby ugryźć nas w
        szyję i wypić krew, ale po prostu najczęściej są przygniatane w pościeli
        podczas snu. To 99,99% procent wszystkich ugryzień.
        Pozdrowienia,
        Jerzy Woźniak
        • dora.a Re: kochajmy pająki! 01.02.02, 11:01
          Dziekuje za informacje o katniku, ale chyba go nie polubie. Az mnie ciarki
          przechodza na mysl, ze móglby sie znalezc ze mna w poscieli i to jeszcze
          przygniecionyyyyyyyy..... moze i jest pozyteczny, ale niech sie trzyma z daleka
          ode mnie!
Pełna wersja