CYTRYNA

19.11.03, 10:03
Mój kochany Tato zakupił jeszcze w porze letniej drzewko cytryny
skierniewickiej (chyba:). Wszystko było w porządku póki nie nadszedł czas
wprowadzenia drzewka pod nasz domowy daszek. Pominę opowieśc ile nas to
kosztowało pracy i nerwów. Ale udało się!!! Drzewko jest słusznych
rozmiarów; wysokość około 200 cm. Teraz w naszym salonie rozchodzi sie
zapach kwitnącej i owocującej cytryny. W okresie Świąt będą zbiory
owoców !!! Wszystkich serdecznie zapraszam:)
Kto pierwszy ten lepszy bo owoców jest 5 !!! :)
    • nenne Re: CYTRYNA 20.11.03, 08:47
      Gdzie mozna kupic sadzonki cyrtyny albo innych cytrusow? Jakie mniej wiecej sa
      ceny? Jakie wymagania ma ta roslinka?
      • aniask_mama Re: CYTRYNA 20.11.03, 16:34
        Gratuluję! Moja roślinka ma tylko 0.5m, ale jest dość szeroka, ma 3 owoce
        (małe, wiec pewno poczekam z pół roku).

        Nenne: ja kupiłam sadzonkę w Leroy Merlin, za malenstwo kilkulistkowe płaciłam
        10zł
      • natka00 Re: CYTRYNA 21.11.03, 08:46
        Cytryne zakupil tato juz taka duza za okolo 40 pln w jakims sklepie niedaleko
        Łańcuta. Dokładnie nie wiem.
        Inne cytrusy widzialam w Krakowie na targach ogrodniczych przy ul Klimeckiego.
        byly przerozne :)
    • jerzy.wozniak Re: CYTRYNA 20.11.03, 21:42
      Witam na forum Gazety!
      Gratulacje, ale cytryna na zimę powinna stać w chłodnym miejscu! Smacznego nie
      zapomnij napisać o smaku cytryn!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • aniask_mama Re: CYTRYNA 21.11.03, 10:04
        smak własnej cytryny jest nie do opisania ;)
        swego czasu doczekałam 1szt (słownie; jednej) na małym drzewku, za to ważyła
        ponad 0.5kg!!! tyle, że dojrzewała prawie 9 miesięcy (jak kobieta w ciąży) ;))
        pozdrawiam
        • natka00 Re: CYTRYNA 21.11.03, 10:43
          Moje juz sa pozadanej wielkosci tyle ze ciagle sa zielone. Mam nadzieje ze nie
          bede musiala az tyle czekac az dojrzeja!!!
        • natka00 Re: CYTRYNA 21.11.03, 11:12
          Moje juz sa pozadanej wielkosci, tyle ze ciagle sa zielone. Mam nadzieje ze
          nie bede musiala az tyle czekac az dojrzeja!!!
          • aniask_mama Re: CYTRYNA 21.11.03, 13:34
            Wuesz, one tak nie żółkną z dnia na dzień ;))
            • natka00 Re: CYTRYNA 21.11.03, 14:22
              Och zdaje sobie z tego sprawe:( a do cierpliwych nie naleze:)
              • bastus2 Re: CYTRYNA (i klopoty z nia :( ) 13.01.04, 10:04
                Witajcie!
                Znalazlem ten watek o cytrynach jeszcze z ubieglego roku i chcialbym sie
                podzielic z Wami i prosic o pomoc... Moje drzewko (cytryna skierniewicka) mam
                od 1,5 roku, rosnie w porzadku. Wszystko jest OK do momentu, gdy pojawiaja sie
                kwiaty. Nie moge ich utrzymac na drzewku, zaczynaja opadac, i wiec nici z
                cytrynek-owocow. Dzieje sie tak juz drugi raz, wiec cos jest nie w porzadku!
                Dla zorientowania sie dodam, ze moja cytryna kwitnie w zimie (wlasnie teraz ma
                okolo 15 kwiatow, 3 juz opadly!). Stoi na parapecie, pod ktorym jest kaloryfer.
                Ma bardzo widno, gdyz jest szerokie i jasne okno...
                Dodam, ze w lecie nie kwitla nigdy a wrecz sie meczyla na oszklonym balkonie.
                Najlepiej rosnie i kwitnie wlasnie jesienia i zima. Prosze o porade, jak
                uratowac te kwiaty zeby nie opadly ???

                PS. Aha, to samo z opadaniem kwiatow bylo z mandarynka, tylko ze tutaj mialem
                jeden owoc :) Hurraaa !!!
                • to_maria Re: CYTRYNA (i klopoty z nia :( ) 15.01.04, 01:11
                  ja moje cytrynki i mandarynki zapylam,
                  małym paluszkiem weź trochę pyłku i umieść na słupku, będzie ok.
                • jerzy.wozniak Re: CYTRYNA (i klopoty z nia :( ) 16.01.04, 08:22
                  Kwiaty opadają, bo jest za suche powietrze. Cytryna o tej porze powinna stać w
                  chłodnym miejscu o temperaturze około 15C. To dla nich, bowiem budowano słabo
                  ogrzewane oranżerie (warto obejrzeć taka np. w Nieborowie).
                  Jurek
                  • bastus2 Re: CYTRYNA (i klopoty z nia :( ) 19.01.04, 21:30
                    Dziekuje Panu bardzo za odpowiedz i chcialem jeszcze dopytac, czy jak przeniose
                    ja teraz w to chlodniejsze miejsce to te kwiaty pozostana i czy bedzie mozna
                    liczyc na owoce. Dodam, ze 14 opadlo mi dotad 10, jest jeszcze szansa na 4. To
                    miejsce bedzie chlodniejsze, ale czy moze byc takze ciemniejsze ?? I czy to
                    normalne ze cytryna o tej porze roku kwitnie i zamierza owocowac ?

                    Pzdr i prosze o odpowiedz
                    • aniask_mama Re: CYTRYNA (i klopoty z nia :( ) 21.01.04, 09:45
                      To może ja odpowiem zanim P.Jerzy to zrobi ;)

                      Moją cytrynę przeniosłam w chłodniejsze, ale widne miejsce i wtedy zabrała się
                      do kwitnięcia właśnie i tak to trwa do dziś od jakichś 2 miesięcy. To, czy
                      kwiaty się ostaną zależy od wielu rzeczy: wielkości cytryny, temperatury,
                      wilgotności a i samych kwiatów - zauważyłam, że te kwiatki, które nie mają
                      słupka opadają, zaś z tych ze słupkiem czasem "wychodzi" owoc ;)
                  • mariola.osica Re: CYTRYNA (i klopoty z nia :( ) 02.02.04, 11:23
                    A ja wychodowałam 2 cytryny "od małego" czyli z pestek. Mają już rok i mierzą
                    sobie ok. 40 cm - czy są jakiekolwiek szanse że zaowocują? Zaznaczam:
                    rozmawiam z nimi codziennie!!
                    Ha Ha
                    Pozdrawiam
                    • piasia Re: CYTRYNA (i klopoty z nia :( ) 02.02.04, 13:08
                      mariola.osica napisała:

                      > A ja wychodowałam 2 cytryny "od małego" czyli z pestek. Mają już rok i mierzą
                      > sobie ok. 40 cm - czy są jakiekolwiek szanse że zaowocują? Zaznaczam:
                      > rozmawiam z nimi codziennie!!
                      > Ha Ha
                      > Pozdrawiam

                      Obawiam się, że sama rozmowa nie pomoże. Cytryna z pestki nie zakwitnie (chyba
                      że w naturze po ...estu latach. Moja psiapsiółka ma w domu takie drzewo -
                      wysokie na półtora metra, niekwitnące.
                      Cytryna skierniewicka to cytryna szczepiona. Kwiatki wypuszczają juz
                      dwudziestocentymetrowe okazy.

                      • mariola.osica Re: CYTRYNA (i klopoty z nia :( ) 02.02.04, 14:38
                        No cóż. Smutna to wiadomość ale dzięki za uświadomienie. Moze owoców nie będę
                        miała - za to ładne drzewko. A swoją drogą to zakupię tę skierniewicką.
                        Pozdrawiam

    • arek17 Re: CYTRYNA 27.01.04, 16:42
      cze zakupiłem ostatnio cytryne moja ma około 30cm ale juz ma mały owoc. Mam
      prośbe czy mogłabyś mi powiedziec cos o pilęgnowaniu takiej cytryny.Jakieś
      dobre rady dotyczące uprawy.


      Dzięki...


      • amadyn Re: CYTRYNA 27.01.04, 18:25
        Wejdz na stronę:
        www.mps.org.pl/~ssz/cytrusy/uprawa.htm
        amadyn
    • bastus2 Re: CYTRYNA - i mandarynka też :) 30.01.04, 21:32
      Witam!
      My tutaj sobie gadu-gadu o cytrynach, a tymczasem moja mandarynka mająca tyle
      samo latek co cytryna (czyli całe dwa) ma właśnie kwiatek. Czy ona także
      powinna zostać przeniesiona w chłodniejsze miejsce do 15 stopni Celsjusza i
      mieć ograniczone podlewanie? Czy jest szansa, że sie utrzyma jak wezmę ją znad
      ciepłego parapetu z grzejącym kaloryferem? Panie Jezry - prosze o odpowiedź...
      Aha, chcialem dodać, że Pana porady na temat przeniesienia mojej cytryny w
      chłodniejsze miejsce na razie sie sprawdzaja. Kwiaty (całe 7) nie opadaja,
      tylko strasznie wolno sie jednak rozwijaja...
      Pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja